Teoria ewolucji w świetle Pisma Świętego | WEBINAR [#46]
Słuchaj jako podcast
Pobierz MP3Teoria ewolucji w świetle Pisma Świętego
Czy wiara w Biblię i nauka muszą pozostawać w nieusuwalnym konflikcie? To pytanie nurtuje wielu chrześcijan, którzy z jednej strony przyjmują biblijne nauczanie o Bogu-Stwórcy, z drugiej zaś stykają się z powszechnie głoszoną teorią ewolucji. Ten webinar podejmuje się odważnej i rzetelnej próby odpowiedzi.
Co omawia to webinarium?
Podczas spotkania prowadzący analizuje temat ewolucji z perspektywy biblijnej i naukowej, poruszając m.in. następujące zagadnienia:
- Czym jest ewolucja? – omówienie etymologii słowa oraz jego biologicznego znaczenia
- Mikroewolucja vs. makroewolucja – kluczowe rozróżnienie, które często umyka w popularnych dyskusjach
- Trzy główne stanowiska – ateistyczny ewolucjonizm, darwinizm teistyczny oraz kreacjonizm z elementami ewolucji wewnątrzgatunkowej
- Co Biblia mówi o stworzeniu człowieka? – analiza 1 Księgi Mojżeszowej 1:26 i obrazu Bożego w człowieku
- Czy dni stworzenia trwały 24 godziny? – studium biblijnego użycia słowa -dzień- w kontekście dłuższych okresów czasu
- Nauka a Psalm 148 – zaskakująca zgodność między opisem biblijnym a procesem kondensacji gazów
Wiara i rozum – razem, nie przeciwko sobie
Webinar pokazuje, że pochopne odrzucenie Biblii jako -księgi bajek- wynika często z powierzchownej jej lektury. Prowadzący zaprasza do głębszego spojrzenia na Pismo Święte – jako list od Boga, który nie boi się konfrontacji z ludzkim rozumem i odkryciami nauki.
Obejrzyj webinar i przekonaj się, że pytania o pochodzenie życia i człowieka można zadawać – z Biblią w ręku.
W dniu dzisiejszym zastanowimy się nad tematem, który już od stycznia był wiadomy, a mianowicie teoria ewolucji w świetle Pisma Świętego. Już na wstępie, zanim w ogóle do tej audycji doszło, doszy mnie słuchy, po co taki temat, co może mieć wspólnego kreacjonizm z ewolucjonizmem, że przecież to dwie odmienne rzeczy. Myślę jednak, że normalnym jest fakt, że temat ten może budzić różne odczucia. Zakłopotanie. Dlaczego? Otóż jest tak dlatego, ponieważ wielu chrześcijan stoi przed dylematem. Z jednej strony mają nauczanie biblijne, że Bóg jest stwórcą wszechświata, w tym ziemi i wszystkiego, co się na niej znajduje. Z drugiej strony powszechnie naucza się, że życie jest wynikiem niekierowanych procesów chemicznych i że biologiczna różnorodność jest wynikiem milionów lat ewolucji. Zderzenie tych dwóch stanowisk prowadzi wielu do wniosku, że nauka i wiara w Biblię pozostają w konflikcie, którego nie da się rozwiązać. Stąd ten temat. Czy tak jest rzeczywiście? Czy nie idzie pogodzić teorii ewolucji z tym, co podaje słowo Boże? należąc do tych osób, które uznają Pismo Święte za autorytet, jako za list od Boga do człowieka, w którym są zawarte wszelkie informacje, które z którym które Bóg chciał nam przekazać jako ludziom. Chciałbym podjąć próbę choćby częściowego pogodzenia tych stanowisk. Oczywiście w tych aspektach, w którym są zgodne. Termin ewolucja pochodzi z łacińskiego słowa ewolwere, co znaczy odwinąć, odgiąć lub zmienić. Słowo ewolucja można użyć wtedy, gdy mówimy o rozwoju pączka w kwiat, czy też metamorfozie motyla. Jednak z pewnością nie jest to to, co zwykle ogólnie ma się na myśli, gdy mówimy o ewolucji. W codziennym użyciu słowo to posiada zupełnie odmienne znaczenie. Najprościej mówiąc, biologiczna ewolucja to zmiany w czasie. Rośliny i zwierzęta zmieniają się, ponieważ ich system genetyczny umożliwa im przystosowanie się do różnorodnych warunków środowiskowych. Zmiany te dokonują się w populacjach organizmów wraz z upływem czasu. Definicja ta pasuje do dwóch podstawowych teorii ewolucji. Pierwsza z nich to tak zwana szczególna teoria ewolucji zwana mikroewolucją i opisuje ona jedynie niewielkie zmiany, które nie przekraczają tego, co biologowie nazywają granicami filogenetycznymi. Podczas gdy ta teoria ewolucji dopuszcza zmianę w ramach grup, to nie zezwala ona na zmiany między grupami. No i druga ogólna teoria ewolucji zwana makroewolucją. Ta teoria mówi, że wszystkie ożywione formy świata wyłoniły się z jednego źródła, które samo pochodziło z formy nieorganicznej. Oba typy ewolucji mają charakter naukowy w tym sensie, że mogą być badane metodami naukowymi. Jednak jest między nimi ogromna różnica. Przynajmniej pewne procesy, części procesu mikroewolucji mogą być przez nas zaobserwowane na przestrzeni jakiegoś czasu. Natomiast nie można zaobserwować pochodzenia różnych gatunków zwierząt od wspólnego przodka z odległej przeszłości. Poszukując wspólnego przodka stosuje się co prawda dowody naukowe, jednak w większej mierze bazuje się na założeniach przyjmowanych dla zinterpretowania tych dowodów. Najważniejsze założenie, które jest obecnie akceptowane przez naukowców głosi, że w historii nigdy nie było żadnych cudów ani nadnaturalnych zdarzeń. Inaczej mówiąc, wszystko to, co w naturze może być wyjaśnione prawami natury, które zostały odkryte. Szanowni państwo, jest to założenie naturalizmu, światopoglądu, który nie przyjmuje możliwości stworzenia czy też, czyli inteligentnego zamysłu. Ilekroć czyni się takie założenie, to naukowcy zawsze będą interpretowali dowody zgodnie z teorią wspólnego pochodzenia przez ewolucję. Stąd pytanie, która z tych teorii może bardziej pasować do biblijnego obrazu stworzenia? makroewolucja, która mówi o powstaniu organizmów żywych z z organizmów niestworzonych, czy też mikroewolucja, gdzie zmiany można zaobserwować na przestrzeni jakiegoś czasu. Każda z tych teorii ma swoich zwolenników, a może właściwie grupy zwolenników. Na potrzeby tego wykładu zwrócimy uwagę tylko na trzy, ponieważ nie wystarczyłoby nam czasu zastanawiać się dokładnie nad tą teorią, ponieważ jest ona w różny sposób postrzegana. Jako pierwszyk wymienimy ewolucjonistów ateistycznych i materialistycznych, którzy wykluczają istnienie Boga. Uczą oni, że wszechświat oraz jego życie roślinne i zwierzęce stworzyło się samo z siebie przez szereg transmutacji z jednej formy w drugą. Następnie możemy wymienić ewolucjonistów darwinowskich, którzy twierdzą, że Bóg stworzył nie tylko materię i jej siły, ale także pierwszą formę lub ewentualnie kilka pierwszych form życia roślinnego i zwierzęcego. Niemniej jednak następnie w dalszym dalszej części te formy rozwijały się już bez udziału Boga w coraz to wyższe formy, czego ukoronowaniem jest człowiek. No i jest jeszcze grupa ewolucjonistów, którzy wierzą, że Bóg stworzył nie tylko wszechświat, lecz także każdy gatunek roślinny i zwierzęcy, które następnie rozwijały się lub degenerowały w liczne odmiany w ramach każdego gatunku. Z pewnością drodzy internauci, będąc ludźmi wierzącymi, pierwszy pogląd jesteśmy zmuszeni odrzucić jako nieprawdziwy, ponieważ zakłada on nieistnienie stwórcy. Trudno sobie wyobrazić, że mogłoby powstać cokolwiek bez udziału inteligentnego stworzyciela. Myślę, że nikt, kto może spojrzeć w niebo, czy to przez lornetkę, teleskop, czy też nawet patrzeć na nie tylko gołym ogiekiem i dostrzec bez miar stworzenia, jego symetrię, piękno, porządek, harmonią oraz różnorodność, to z pewnością nie powinien wątpić, że stwórca tych rzeczy w ogromnym stopniu przewyższa nas, zarówno w mądrości, jak i w mocy. Albo choć przez chwilę nie powinno się przypuszczać, że taki porządek powstał przypadkowo i że nie jest on dziełem Stwórcy. Oczywistym jest, że widziane przez nas skutki są następstwem odpowiadających im przyczyn. Wskazuje na to każdy żywy organizm, każda roślina. Zwróćmy uwagę choćby na otaczające nas kwiaty. Skomplikowane w budowie, doskonale piękne w swoim kształcie, strukturze, dają świadectwo mądrości i umiejętności przewyższające nasze ludzkie. No bo jeśli szczycimy się, że jesteśmy bardzo zręcznymi, jeśli szczymy się tym, że jesteśmy bardzo pomysłowymi, że możemy wiele rzeczy wymyśleć, zrobić, zaplanować, to czy w takim razie zwykłemu przypadkowi możemy przypisywać regularność, jednolitość i harmonię natury? Czy można uznawać prawa natury, a jednocześnie zaprzeczać temu, że ta natura ma inteligentnego prawodawcę? Ci, którzy zaprzeczają istnieniu inteligentnego stwórcy, twierdzą, że jedynym Bogiem jest natura i że z niej rozwinęły się wszelkie formy życia zwierzęcego i roślinnego bez nadzoru czy też bez udziału inteligencji. Mówią oni, iż proces ewolucji jest regulowany przez tak zwane prawo doboru naturalnego. Na potwierdzenie tej teorii brak dowodów, ponieważ wszystko, co wokół siebie widzimy, ma niezmienną formę, która nie rozwija się w formy wyższe. Gdyby rzeczywiście bezrozumna natura powoływała doistnienie na drodze stwarzania lub ewolucji, to kontynuowałaby ten proces i nie byłoby takich zjawisk jak niezmienność gatunków. Dlaczego? ponieważ bez inteligencji nie mogłaby zaistnieć niezmienność cech. Ewolucja byłaby dzisiaj faktem, a my bylibyśmy świadkami przemian ryb w ptaki lub małb w bludzi. Dochodzimy więc do wniosku, że taka teoria jest sprzeczna z ludzkim rozumem i z Biblią w punkcie, w którym twierdzi, że inteligentne istoty zostały stworzone przez jakąś moc, której brak inteligencji. Drugi z poglądów, pomimo iż dopuszcza istnienie inteligentnego stwórcy, również jesteśmy zmuszeni odrzucić jako niezgodny ze słowem Bożym, ponieważ według tej teorii Bóg nie stworzył doskonałej istoty, jaką był pierwszy człowiek Adam, ale ewoluował on z istot niższych. W związku z tym naszym praprzodkiem mogłoby być jakieś zagubione ogniwo, którego nikt nigdy nie widział, a które łączy nas z małpami. Nie zgadzamy się z tym, ponieważ Biblia bardzo wyraźnie wskazuje, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Możemy o tym przeczytać w pierwszej księdze mojżeszowej w pierwszym rozdziale i 26 wierszu. Pierwsza księga mojżeszowa pierwszy rozdział wiersz 26. Potem rzekł Bóg: "Uczyńmy człowieka na obraz nasz podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios i nad bydłem i nad całą ziemią i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi." Do tego fragmentu jeszcze wrócimy w dalszej części naszego tematu. Niemniej jednak widzimy, że on mówi o stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo Boże, a nie o tym, że powstał on w procesie ewolucji. Z tego, co sobie dotychczas powiedzieliśmy, wynika, że trzeci pogląd być może najbardziej będzie w zgodzie z nauką Pisma Świętego. W skrócie wygląda on następująco. Pogląd ten zakłada, że różne istniejące obecnie gatunki są stałe i niezmienne o tyle, o ile stałość i niezmienność dotyczy natury, czyli rodzaju. Choć mogą być one rozwinięte do poziomu o wiele wyższego, nawet do doskonałości, to jednak te gatunki, czyli natury pozostają na zawsze takie same. Teoria ta dalej zakłada, że żaden z niezmiennych gatunków nie był takim stworzony pierwotnie, lecz że w odległej przeszłości rozwinęły się one z ziemi stopniowo w procesie ewoluowania jednej formy w drugą. Według ustalonych przez Boga praw te etapy ewolucji, w których wielką rolę odgrywały zmiany pożywienia i klimatu, mogły trwać tak długo, aż zostały ustalone niezmienne gatunki, jakie obecnie możemy oglądać. Dalsze zmiany są niemożliwe. Ostateczny cel Stwórcy został osiągnięty. Uważa się, że pierwsze rośliny i zwierzęta, z których pochodzi teraźniejsza niezmienność, niezmienna już rozmaitość, wymarły zanim został stworzony człowiek. wskazują na to znalezione głęboko pod powierzchnią ziemi szkielety i skamieliny zwierząt i roślin dzisiaj już nieistniejących. Teoria ta nie lekceważy ani nie odrzuca nauki biblijnej mówiącej, że człowiek jest bezpośrednim i doskonałym stworzeniem ukształtowanym według umysłowego i moralnego obrazu swego stwórcy, a nie rozwiniętym w procesie ewolucji prawdopodobnie wspólnej pozostałym stworzeniom. Taki pogląd drodze w żadnym sensie nie tylko nie unieważnia twierdzeń Biblii, ale jeszcze je podtrzymuje, wskazując, że natura taka, jaką ją dziś widzimy, uczy, że uporządkowała ją inteligentna istota i że ona była jej pierwszą przyczyną. Zastanówmy się, skąd się wziął wszechświat? Skąd się wzięła nasza ziemia, na której te rośliny i zwierzęta mogły się rozwijać w drodze ewolucji. Naukowcy uczą, że świat materii został stworzony z gazów występujących powszechnie, być może wszędzie, a zatem nieograniczonych i bardzo wielu rodzajów. A co nam mówi Biblia? Biblia nam mówi w pierwszej księdze mojżeszowej w pierwszym rozdziale i pierwszym wierszu, że na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Słowo stworzenie oznacza tutaj jakiś proces. Działanie, czyli tworzenie nowych rzeczy z poprzednio istniejących substancji. Zwróćmy uwagę jeszcze na Psalm 148, wiersz c i pią. Psalm 148 wiersz cwarty i piąty mówi tak: "Chwalcie go najwyższe niebiosa i wodę nad niebiosami. Niech chwalą imię Pańskie, bo on rozkazał i zostały stworzone. Kiedy Bóg stwarzał wodę, uczynił ją z połączenia dwóch gazów: wodoru i tlenu w odpowiednich proporcjach. Woda, o której jest mowa, ma symbol chemiczny H2O. z punktu widzenia objętości powstaje poprzez połączenie dwóch cząstek gazów wodoru i jednej cząstki gazu tlenu. Fakt, że o stworzeniu wód i niebios jest mowa w tym samym kontekście, nawet przy użyciu tego samego zaimka oraz fakt, że wody zostały stworzone z gazów całkowicie usprawiedliwia przyjęcie przez nas poglądu naukowców, że niebiosa i ziemia zostały stworzone z gazów poprzez proces kondensacji. Kondensacja w fizyce to przejście ze stanu gazowego w ciecz, czyli skraplanie lub bezpośrednio w ciało stałe, czyli resublimacja. Wniosek ten, szanowni państwo, jest oparty na doświadczeniach chemicznych, w których części meteorów, które spadły z nieba, rozłożono na chemicznie na dużą liczbę różnych gazów i do tego samego stanu, do stanu gazowego doprowadzono również różne ziemskie pierwiastki chemiczne. A zatem Psalm 148, który sobie odczytaliśmy i inne wersety, które są zgodne z doświadczeniami naukowymi dowodzą, że pierwiastki tworzące ziemię i pierwiastki tych ciał niebieskich, które były dostępne do takich doświadczeń, poprzez analizę chemiczną dają się sprowadzić do postaci gazów. Zgodnie z tym poglądem rozumiemy, że przed początkiem wspomnianym w pierwszej księdze mojżeszowej, zanim Bóg zaczął stwarzać niebo i ziemię, przestrzeń kosmiczna była pełna różnych gazów i że z nich przy pomocy różnych procesów twórczych, którymi które Bóg kontrolował prawa rządzące przyrodą i zachowaniem się gazów, z biegiem czasu Bóg Jehowa stworzył niebo i ziemię. Nie wiemy jak długo ten proces kondensacji mógł trwać. Mogłyby to mogły to być miliony czy też miliardy lat. Nie wiemy o tego. Biblia na ten temat nie mówi. Pismo Święte, wspaniały list od Boga do człowieka, to jest księga, która jest inna niż inne. Można ją czytać w bardzo pobieżny sposób, ale wtedy nie zauważyć szczegółów, które ona zawiera. I przeciętny, niezainteresowany czytelnik, gdy przeczyta opis stworzenia świata w pierwszej księdze mojżeszowej, nie zauważy głębokich treści, które on w sobie zawiera. Przeciętny taki człowiek patrzy na dzieło twórcze jako na coś, na coś to, co polegało na wypowiedzeniu przez Boga słyszalnym głosem twórczych rozkazów, które doprowadziły do nagłego powstania materii z niczego. Następnie swymi wszechmocnymi rękoma pochwycił on tak stworzone materiały wszechświata. Rzucił nimi, jak robią to magicy, wykonując jakieś sztuczki i w przeciągu niecałych 24 godzin uformował z nich niebiosa z miliardami słońc i dziesiątkami miliardów planet. A następnie w pozostałej części tego pierwszego 24 gododzinnego dnia i następnych 24 godzinnych pi dni dokończył on swoje twórcze dzieło, pozostawiając wszechświat jako dzieło zakończone dokładnie po s 24godzinnych dniach. Szanowni państwo, oczywiste jest, że ten pogląd nie jest poglądem biblijnym. jest nierozsądny dla człowieka myślącego. Niemniej jednak wielu ludzi tylko tak pobieżnie go czytając przyjmuje ten pogląd, przyjmuje taką myśl i następnie odrzuca Biblię jako list pochodzący od Boga, uważając go za bajki. Myślę, że każdy kto sięgnie po tą świętą księgę będzie w stanie zauważyć, że używa ona terminu dzień na określenie dłuższych okresów czasu niż tylko 24 godziny. Jako pierwszy przykład, który możemy podać, to między innymi przykład naszego praojca Adama. Przestrzegając go przed nieposłuszeństwem, Bóg powiedział, że umrze w dniu, w którym zgrzeszy. Biblia nam podaje, że Adam żył 930 lat. Stąd pytanie, czy Bóg się pomylił? Czy przecież Adam nie umarł przed zachodem słońca? Rozumiemy, że Bóg się nie pomylił, że Bóg się, że Bóg nie skłamał, ale to oznacza, że mówił o innym dniu, nie o dniu trwającym 24 godziny. Zwróćmy uwagę na to, co podaje apostoł Piotr w drugim swoim liście, trzecim rozdziale a ósmym wierszu. Drugi list z Apostoła Piotra, trzeci rozdział, ósmy wiersz mówi tak: "Niech to jedno, umiłowani nie uchodzi uwagi waszej, iż u Pana jeden dzień jest jako 1000 lat, a 1000 lat jako jeden dzień". Zauważyć możemy, że z punktu widzenia Biblii, z punktu widzenia Boga, Adam nie przeżył jednego dnia. Umarł po 930 latach. Widzimy więc, że Biblia używa różnych okresów czasu na określenie dzień. Tak samo możemy być pewni, że dni twórcze musiały być również okresami odpowiednio długimi, podczas których Bóg sprawując bezpośrednio twórczą kontrolę nad prawami natury, które sam stworzył, dokonał harmonijnego i rozumnego dzieła wyprowadzenia porządku z pierwotnego chaosu, w którym została pozostawiona Ziemia po twórczym dziele początku wspomnianym W pierwszej księdze Mojżeszowej. Nie będziemy czytać całej tej historii stworzenia, jaką zawiera pierwsza księga Mojżeszowa, ale umyścimy ją w punktach. A więc najpierw powstał powszechny chaos, następnie ciemność nad przepaścią, następnie pojawiło się światło, potem mamy powstanie atmosfery, rozpostarcia firmamentu, następnie podniesienie lądu i powstanie móz. Później pojawienie się roślinności, następnie pojawienie się słońca, księżyca i gwiazd. I mamy podział dzień i noc. Następnie pojawienie się zwierząt morskich, ptactwa i zwierząt lądowych, a na samym końcu mamy stworzenie człowieka. Myślę, że bardzo ważną myślą jest podkreślenie faktu. Iż Bóg stworzył zwierzęta morskie, wtactwo i zwierzęta lądowe osobno. Jedne nie powstały z drugich, każde według swojego rodzaju. Niemożliwe jest uczynienie różnego rodzaju krzyżówek, które stworzyłyby nowy gatunek. Gdyby ewolucja była prawdą, hybrydy byłyby nieodzowne do jej funkcjonowania. Wiadomo jednak, że wszystkie krzyżówki są bezpłodne, co jednoznacznie przeczy ewolucji. Bezpłodność krzyżówek dowodzi, że regułą rozmnażania jest boskie prawo, że wszystko powinno rozmnażać się według rodzaju swego. W ten sposób sama natura niszczy ewolucję swoim jedynym możliwym sposobem działania, zachowywaniem rozwiniętych władz przez rozmnażanie się z innymi, ale lecz pokrewnymi gatunkami. Gatunki nie zmieniają się ani nie łączą się z innymi, aby wytworzyć nowe stałe gatunki. Psy i koty nie krzyżują się i nie tworzą czegoś nowego. Kilka blisko spokrewnionych gatunków jest tak do siebie podobnych, że trudno stwierdzić, czy są one różnymi gatunkami, czy też odmianami tego samego gatunku, jak na przykład osioł i klacz. Często się one krzyżują, lecz ich potomstwo jest bezpłodne. To samo dotyczy potomka zebry i klaczy, jak również wszystkich innych blisko spokrewnionych gatunków. Mówi się, że być może 5% tego, co zostanie stworzone mogłoby utworzyć nowy gatunek, ale tak się nie dzieje. Człowiek i małpa nie mogą zrodzić potomstwa, co dowodzi, że nie są nawet blisko spokrewnionymi gatunkami. Być może tak bardzo rozdziela je to ogniwo, którego nie znamy, którego nie ma. Gdyby jednak, szanowni państwo, ewolucja była prawdziwa, mielibyśmy wiele podobnych krzyżówek z powstawaniem płodnego potomstwa. Według własnego świadectwa Darwina nawet krzyżówki roślin nie są trwałe. Wszystko to potwierdza boskie prawo, że żaden rodzaj nie zrodził żadnego innego gatunku z wyjątkiem własnego. Wróćmy teraz do tego wiersza z pierwszej księgi mojżeszowej, pierwszy rozdział, wiersz 26. Przeczytam go jeszcze raz. z uwzględnieniem tego, co podaje Septuaginta i manuskrypt syryjski. Potem rzekł Bóg: "Uczyńmy człowieka na obraz nasz podobnego do nas i niech panuje nad dzikimi zwierzętami ziemi, nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem i nad całą ziemią i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi." Szanowni państwo, Bóg powiedział: "Uczyńmy człowieka". Niektórzy rozumieją, że wyrażenie uczyńmy człowieka oznacza, że bogów jest więcej niż jeden. Używają tego sformułowania na poparcie teorii, że jest trzech bogów. Jest to nauka politeizmu. Choć niewątpliwie werset ten mówi o więcej niż tylko jednej istocie, to nie stanowią w ją one kilku bogów. Według użytych tutaj sformułowań wypowiadającym te słowa jest Bóg Jehowa, który ma na myśli samego siebie jako jednego z tych, którzy mają działać na rzecz stworzenia człowieka. O kogo innego jeszcze chodzi? Odpowiadamy, że o przedludzki stan Pana Jezusa. List apostoła Pawła do Kolosan, pierwszy rozdział wiersz 15 i 16 mówi takie słowa. List apostoła Pawła do Kolosan, pierwszy rozdział wiersz 15 i 16. On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia, ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności. Wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. Sformułowanie tego wiersza rzekł Bóg dowodzi, że tylko ojciec, który do współpracy przy stworzeniu człowieka zachęca przynajmniej swojego syna. Słowa te wypowiada ojciec. Relacja pomiędzy nimi w stworzeniu jest następująca. Bóg Ojciec był architektem planów twórczych oraz dostawcą materiałów do stworzenia, podczas gdy syn był wykonawcą, który otrzymał plany i materiały i pod kierunkiem architekta wszechświata zamienił je w produkt końcowy. Największym produktem końcowym w ziemskiej sferze jest człowiek. Dlaczego największym? ponieważ został stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Wyrażenie na wyobrażenie nasze jest bardzo znaczące. Nie chodzi tutaj o obraz fizyczny, co jest oczywiste ze stwierdzenia Pana Jezusa, że nikt nigdy nie widział kształtu Boga. Gdyby bowiem chodziło tylko o wyrażenie cielesne, to za każdym razem, gdy patrzymy wzajemnie na siebie, widzielibyśmy kształt Boga. A wiemy, że Boga nikt zobaczyć nie może. Co więcej, w drugim rozdziale pierwszej księgi Mojżeszowej mamy wyraźnie powiedziane, w jaki sposób powstał człowiek. Człowiek powstał z prochu ziemi i Bóg tchnął w niego dech żywota. iskrę życia, która to martwe nieożywione ciało ożywiła i stał się człowiek istotą żywą, duszą żyjącą. W podobny sposób powstały zwierzęta, martwe, nieożywione ciało, które powstało z pierwiastków ziemskich. Bo nasza ziemia to cała tablica Mendelejewa. Co w takim raźnie razie różni człowieka od zwierząt, które powstały w podobny sposób? Zasada życia, która ożywiła martwe, nieożywione ciało. Otóż jest to pokazane w tym wierszu. Obraz Boga i jego podobieństwo. Wyrażenie na obraz Boga dotyczy doskonałości pierwszego człowieka w jego władzach intelektualnych, artystycznych, moralnych i religijnych jako takich oraz zdolnościach tych władz. Oznacza to, że jego władze były doskonałe pod względem ilości i jakości. Co więcej, wiersz 26 podaje nam, że Adam nie tylko był stworzony na obraz Boga, ale także na jego podobieństwo. To znaczy, że otrzymał królewską władzę panowania nad ziemią i jej wielorakimi formami życia. Stanowiło to jego podobieństwo do Boga. W ten sposób nasz praojciec Adam stał się królem ziemi i stworzenia zwierzęcego. Adam został uczyniony władcą każdej formy takiego życia. w morzu, w powietrzu i na lądzie i jak również samej ziemi. Panowanie nad tą drugą sferą jego królestwa oznacza, że posiadał on zdolność odkrycia i używania dla dobra własnego i swoich poddanych wszystkich praw i sił przyrody związanych z ziemią, z nim samym, z jego poddanymi, tak jak wymagały to jego własne ich potrzeby. Możemy być pewni, że gdyby Adam nie upadł, to w ciągu 10 czy 20 lat mogłyby powstać wynalazki i inne formy kontrolowania natury przekraczające wynalazki i wykorzystywanie sił i praw natury dla wygody człowieka, które znamy obecnie. Panowanie Adama nad stworzeniem zwierzęcym dokonywało się niewątpliwie poprzez połączenie dobroci, siły woli i magnetyzmu działającymi przez nasze zmysły, przez wzrok, głos i dotyk. Przypomnijmy sobie w jaki sposób reagują nasze zwierzęta domowe, które mamy w domu. Gdy do nich mówimy łagodnym głosem, gdy na nie patrzymy lub gdy je pogłaszczemy, są wierne. W przypadku dzikich zwierząt musiała być w większym stopniu stosowana siła woli. nieustraszone, pewne spojrzenie oraz siła magnetyzmu wypływająca z wyższości. Można było to zaobserwować u treserów dzikich zwierząt w cyrkach, chociaż to już jest praktycznie przeszłość, bo już rzadko kiedy można w cyrku coś takiego zaobserwować. Można to zaobserwować w zooo, gdzie takie zwierzęta się znajdują lub w dużych rezerwatach, gdzie ludzie pracują z dzikimi zwierzętami. Szanowni państwo, fakt używania przez Adama tej władzy nad zwierzętami oczywisty jest z tego faktu, że wzywał on je do siebie i nadawał im imiona stosownie do ich zwyczajów. Pierwsza księga Mojżeszowa, drugi rozdział, wiersz 19 i 20. Mówi tak: "Utworzył więc Pan Bóg z ziemi wszelkie dzikie zwierzęta i wszelkie ptactwo niebios i przyprowadził do człowieka, aby zobaczyć jak je nazwie." A każda istota żywa miała mieć taką nazwę, jaką nada jej człowiek. Nadał tedy człowiek nazwy wszelkiemu bydłu i ptactwu niebios i wszelkim dzikim zwierzętom, lecz dla człowieka nie znalazła się pomoc dla niego odpowiednia. Co więcej, możemy zwrócić również uwagę, że w pierwszej księdze mojżeszowej pierwszy rozdział, a wiersz 31 mówi nam o tym, że Bóg docenił człowieka, którego stworzył. Nie podaje tutaj, że tego człowieka zaczął stwarzać i on następnie poprzez proces ewolucji się rozwijał, ale podaje, że skończył go tworzyć i uznał, że to stworzenie jest bardzo dobre, czyli doskonałe. A więc możemy zauważyć wiersz 26 przedstawia zdecydowanie Boga odnośnie stworzenia człowieka na swój obraz i podobieństwo. Wiersz 27 opisuje realizację tego planu. Stworzył tedy Bóg człowieka na wyobrażenie swoje, na wyobrażenie Boże stworzył go mężczyznę i niewiastę stworzył je. Czyli możemy zauważyć, że jest tutaj mowa takie dwukrotne podkreślenie stworzenia człowieka na obraz Boży. Dlaczego? Myśl ta podkreślona jest niewątpliwie dlatego, że stanowi on szlachetniejszy zarest w człowieku niż podobieństwo do Boga. Pan podaje nam tutaj argument przeciwko ewolucji. Jeśli bowiem pierwszy człowiek był zaletwie o krok bardziej rozwinięty od małpy, to bardzo daleko byłoby mu do Bożego obrazu i zupełnie nie nadawałby się do takiego podobieństwa panowania nad ziemią i nad jej różnymi formami życia. Lecz z powodu upadku Adama, podobnie jak w przypadku obrazu, tak w przypadku podobieństwa Bożego w Adamie, upadek dokonał spustoszenia i ruiny. Adam poprzez grzech został wyrzucony z ogrodu Eden. Rodzaj ludzki zaczął się degradować stopniowo poddając się procesowi dewolucji. Dewolucja to jest coś odwrotnego niż ewolucja. Bóg stworzył człowieka, lecz ten człowiek zdegenerował się w różne rasy. Z biegiem czasu powstały rasa czerwona, czarna, brązowa, żółta czy też biała. Zwróćmy uwagę, że wszystkie rasy ludzi łączą się ze sobą. Ich potomstwo zachowuje płodność, co również wskazuje na to, że człowiek nie powstał w wyniku działania ewolucji, lecz został stworzony doskonałym. Jednak tą doskonałość utracił. Zwrócono mi między innymi uwagę na to, że gdzie tu jest harmonia, gdzie tu jest porządek, gdzie tu jest doskonały Bóg, skoro mógł doprowadzić do tego, że taki doskonały człowiek zgrzeszył, upadł i jest tak źle na świecie. Szanowni państwo, jesteśmy w stanie stworzyć programy komputerowe, które będą robiły, analizowały dokładnie to, co my będziemy chcieli. Bóg też mógł stworzyć człowieka, który będzie robił dokładnie to, co Bóg będzie chciał, ale nie był on by wtedy stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Taki człowiek nie miałby zdolności rozróżniania pomiędzy dobrem i złem swobody podejmowania decyzji. Bóg nie chce maszyn. Bóg chce, żeby ziemię zamieszkiwali ludzie, którzy świadomie będą dokonywali dobrego wyboru. Chciałbym zwrócić uwagę jeszcze na jedną rzecz. ten doskonały człowiek, który kiedyś w przyszłości będzie zamieszkiwał ziemią, bo tu można powiedzieć, że byłoby niesprawiedliwością, gdyby chwila naszej śmierci była już podjęciem decyzji. Byłeś złym, niedobrym człowiekiem, to w takim razie idziesz do piekła. Byłeś dobry, idziesz do nieba. Bóg tego nie mógł zrobić, bo powiedzieliśmy sobie, że ludzie zostali poddani procesowi dewolucji. Byli już niedoskonałymi i grzesznymi. Ale Bóg gwarantuje wszystkim wzbudzenie z grobu w doskonałych warunkach, gdzie również Ziemia jako nasza planeta będzie udoskonalona, gdzie nie będzie trzęsień, powodzi, wulkanów, gdzie nie będzie obawy, że w ten sposób utracimy swoje życie. Cała natura, szanowni państwo, dowodzi, że pojawienie się człowieka było nacechowane planem. Został stworzony jako ostatni. Wszystko zostało stworzone na jego użytek. Węgiel, gaz, ropa, prąd elektryczny ziemi, używany wyłącznie przez człowieka i tak mu niezbędny, zostały zmagazynowane dla niego na długo, zanim się pojawił człowiek. Metale, tak użyteczne dla człowieka, a bezużyteczne dla innych zwierząt, zostały zdeponowane w banku ziemi dla potrzeb człowieka. owoce, warzywa, zboża posiadające pierwiastki chemiczne potrzebne do tego, abyśmy aby zastąpiły zużyte tkanki naszego organizmu, zostały przygotowane dla człowieka. Zasoby naturalne, niezbędne dla ochrony człowieka przed surowością natury, czekały na niego w obfitości. Wszystko na ziemi, szanowni państwo, przedstawia plan, szczególnie ze względu na pojawienie się na niej człowieka. Myślę, że podsumowując wszystko to, co sobie powiedzieliśmy, różnimy się od większości ewolucjonistów. Dlaczego? Ponieważ wierzymy w to, że stworzycielem wszystkiego, co istnieje, jest Bóg. On stworzył wszechświat, stworzył ziemię, stworzył zwierzęta i stworzył człowieka. Można powiedzieć, że nauka nie tyle mówi o tym, kto stworzył, ale w jaki sposób. Zgadzamy się z poglądami ewolucyjnymi w tej mierze, które dotyczą stworzenia wszechświata, naszej ziemi, życia wodnego, roślinnego, zwierzęcego. Ale nie zgadzamy się z tym, że człowiek został poddany procesowi ewolucji. Słowo Boże temu przeczy. Także myślę, że chociaż w małej części idzie te połączyć kreacjonizm z ewolucjonizmem. Na tym chciałbym zakończyć ten temat dziękując wszystkim za wysłuchanie. Teraz spojrzymy na to, jakie pytania zostały postawione. Pytanie. Czy Bóg Jehowa z gazów stworzył niebo i ziemię? żeby cokolwiek mogło utrzymać, żeby cokolwiek mogło być mieć mater być materialne, dotykalne. No ale trzeba było stworzyć coś z czegoś, co wcześniej istniało. istniały gazy, które poprzez proces kondensacji doprowadzone zostały do takiego stanu, z którego mogły powstać związki organiczne i nieorganiczne. Najpierw był etap chemiczny, polegał na tworzeniu związków organicznych z materii nieorganicznej. Potem można powiedzieć, że Bóg używając zasad praw przyrody stworzył ziemię i stworzył niebo. Jeżeli woda to jest składa się z dwóch pierwiastków gaz wodoru i tlenu, to są gazy, ale gdy są w odpowiedni sposób połączone tworzą wodę. W podobny sposób Bóg mógł stworzyć niebiosa, które wcześniej, których wcześniej nie było. Były gazami. A skąd się wzięły gazy? Nikt tego nie wie. być może powstały z czegoś jeszcze innego. Biblia o tym nie mówi. Niemniej jednak to do czego możemy dojść na podstawie słowa Bożego, to to, że wcześniej istniały gazy. Można by dodać jeszcze do tych myśli, o których sobie powiedzieliśmy, że cała nasza, że wszystko to, co nas otacza, cała znana nam materia jest zbudowana z tych samych składników co wodór i hel, z elektronów, protonów, neutronów, a helodór to ich najgorsze kombinacje, najprostsze kombinacje. Pytanie następne. Co to znaczy, że człowiek panował nad ziemią? Człowiek jako istota stworzona na obraz i podobieństwo Boże sprawowała na ziemi porząd sprawował na ziemi porządek. i do pomocy zostały mu dane zwierzęta, którymi mógł się opiekować i które były dla niego pomocą w codziennym egzystowaniu. Nie wiemy w jaki sposób to ta pomoc, z której korzystał człowiek wcześniej miała miejsce. Teraz widzimy w jaki sposób zwierzęta mogą być użyteczne dla człowieka i myślę, że wcześniej z pewnością też taką użyteczność sprawowały. Kolejne pytanie. Zasada nieoznaczoności Heisenberga. Demon la plac. Co pan na to? No szczerze mówiąc na to nic, bo nie umiem na to odpowiedzieć. Nie mam wiedzy w tej kwestii. Musiałbym się z tą sprawą zapoznać. Wtedy mógłbym udzielić odpowiedzi. Bo są takie dziedziny, nauki, z którymi po prostu się nie zapoznałem. Biblia nie podaje myśli w tej kwestii i dlatego też nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Widzę, że więcej pytań nie ma. W związku z tym chciałem wszystkim podziękować za dzisiejszy udział, za wysłuchanie tematu. Chciałem zaprosić wszystkich na 20 marca, gdzie będzie kolejny webinar pod tytułem Jak osiągnąć zbawienie. Z pewnością bardzo ciekawy temat wskazujący na to, w jaki sposób można zbawienie osiągnąć. I jeszcze na koniec chciałem wspomnieć, [Muzyka] zapowiedzieć czy też wskazać na to, że te myśli, o których ja mówiłem, o stworzeniu świata, myśli związane ze zbawieniem, z tym kim jest Bóg, co dla człowieka przygotował teraz i w przyszłości, możemy znaleźć w książce Boski plan wieków. I chciałem zaznaczyć, że nie jest to książka mojego autorstwa, ale podaje te myśli, z którymi ja się utożsamiam. Możemy ją na Możecie ją państwo otrzymać za darmo w formie papierowej, ewentualnie w formie ebooka ze strony Świeckiego ruchu misyjnego Epifania. Dziękuję wszystkim za wysłuchanie.
