SIEDEM DNI STWORZENIA | WEBINAR [#67]
Słuchaj jako podcast
Pobierz MP3Siedem dni stworzenia – co naprawdę mówi Biblia?
Temat stworzenia świata należy do jednych z najbardziej kontrowersyjnych zagadnień we współczesnym chrześcijaństwie. Pod wpływem darwinizmu i silnej ateizacji środowisk naukowych wielu wierzących woli omijać pierwsze rozdziały Biblii, traktując je jako alegorię lub poetycki mit. Czy jednak taka postawa jest uzasadniona? Webinarium „Siedem dni stworzenia" odpowiada na to pytanie w oparciu o dokładną analizę tekstu biblijnego.
Co omawia to webinarium?
-
O czym tak naprawdę mówi Księga Rodzaju 1? – Prelegent wyjaśnia kluczowe rozróżnienie: Biblia nie opisuje szczegółowo stworzenia wszechświata, lecz proces przygotowania Ziemi na mieszkanie dla człowieka. To fundamentalna zmiana perspektywy, która eliminuje wiele pozornych sprzeczności.
-
Czym są „dni" stworzenia? – Analiza językowa i biblijna pokazuje, że hebrajskie słowo jom (dzień) nie musi oznaczać doby 24-godzinnej. Prelegent omawia koncepcję dni epokowych i przedstawia wyliczenia wskazujące, że każdy z siedmiu dni trwał około 7000 lat.
-
Biblia a nauka – czy to sprzeczność? – Webinarium konfrontuje zarzuty krytyków Biblii, m.in. dotyczące kolejności stwarzania światła i Słońca, i wykazuje, że opis biblijny jest wewnętrznie spójny i logiczny.
-
Wszechocean jako punkt wyjścia – Analiza wersetu 1:2 wskazuje, że na początku procesu twórczego cała powierzchnia Ziemi pokryta była wodą – co zaskakująco koresponduje z odkryciami geologicznymi.
-
Cykl jubileuszowy jako potwierdzenie – Ciekawe zestawienie 49 000 lat całości procesu twórczego z izraelskim cyklem 7 x 7 lat prowadzącym do roku jubileuszowego.
Dla kogo jest to webinarium?
To nagranie skierowane jest zarówno do wierzących chrześcijan szukających solidnych podstaw biblijnych, jak i do osób zadających sobie pytanie, czy wiara i rzetelne myślenie mogą iść w parze. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak pogodzić Biblię z tym, co mówi nauka o powstaniu Ziemi – to webinarium jest właśnie dla Ciebie.
Szanowni państwo, drodzy internauci, kolejny raz witamy na naszym kanale youtubowym Uwierz Bogu i kolejny raz podejmiemy ciekawy temat. Dzisiaj będzie to temat dotyczący siedmiu dni twórczych, również mówimy siedmiu dni epokowych. Będziemy zastanawiać się generalnie nad stworzeniem naszej ziemi, nad również po trosze stworzeniem wszechświata. Tak jak zaznaczyliśmy na wstępie w naszej zapowiedzi, temat dotyczący stworzenia i tego co nasza księga Biblia mówi o stworzeniu często uznawany jest przez niestety nawet możemy powiedzieć wielu chrześcijan za temat bardzo niewygodny gdyż wiele ludzi uważa, że opis biblijny jest opisem nielogicznym, bezsensownym, że ci, którzy na nim się opierają, jeżeli chodzi o stworzenie Ziemi, to są ludzie, no delikatnie mówiąc, średnio rozwinięci. Najczęściej robi się tak, że to co zapisane jest w Biblii stawia się w kontrze świata nauki, twierdząc, że oba te opisy, a więc opis naukowy i opis biblijny są zupełnie ze sobą niezgodne. Na co głównie krytycy Biblii, czy ci, którzy uważają ten opis za taki bajkowy, mitologiczny, wręcz tylko symboliczny, na co zwracają uwagę? Pierwszą taką rzeczą, na którą często się powołują, to fakt, że Biblia mówi o 20, że Biblia mówi o dniach stworzenia. Tak więc dzień to często mówimy, że jest to 24 godzinny dzień, czyli że Biblia mówi, że Bóg stworzył ziemię i wszechświat właściwie w 7 dni. To jest pierwszy błąd. Postaramy się pokazać, że wcale tak Biblia nie naucza. Drugą taką rzeczą, którą można powiedzieć zarzucają przeciwnicy Biblii, to jest to, że pierwszego dnia jest powiedziane, że Bóg stworzył światło, a czwartego dnia, że Bóg stworzył słońce i księżyc, co oczywiście jest bezsensowne i nielogiczne, jeśli przyjęlibyśmy, że do do Ziemi mogło docierać światło w dużej ilości bez istnienia słońca. Moim zadaniem tutaj oczywiście za pomocą Pisma Świętego, czyli naszych Biblii będzie udowodnienie i wykazanie, że opis biblijny nie jest nielogiczny, a wręcz przeciwnie jest bardzo logiczny i że naprawdę można go połączyć z tym, co nauka mówi o stworzeniu wszechświata i ziemi. Pierwszą rzeczą, kluczem do zrozumienia tego tematu będzie to, abyśmy zrozumieli czego Biblia, albo co Biblia mówi, o czym mówi w tym opisie, a o czym nie mówi. To jest podstawa, żeby sobie to uświadomić, co Biblia opisuje w pierwszym rozdziale Księgi Mojżeszowej, a czego nie opisuje. I przejdźmy do tego opisu. Odczytajmy sobie werset pierwszy. Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. bardzo krótki opis wskazujący na to, że na jakimś początku nie opisany w Biblii, tylko na jakimś wcześniejszym początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Co to? Co oznacza niebo i ziemia? Generalnie możemy powiedzieć właśnie cały wszechświat. W jakiejś nieznanej nam przeszłości, o której Biblia nie mówi, Bóg stworzył cały wszechświat, w tym również ziemię. Kiedy to było? Tak jak tak jak już podkreśliłem, Biblia w ogóle o tym nie mówi. Czy było to miliony lat temu, setki milionów lat temu, miliardy lat temu, o tym Biblia nie mówi. Mówi tylko raz jeszcze zobaczmy w jednym krótkim zdaniu, że kiedyś na jakimś początku stworzył Bóg wszechświat. Tak moglibyśmy w skrócie ten werset przedstawić. Werset drugi, może pierwsza część tego wersetu mówi tak: "A ziemia była niekształtna i próżna". Mówiąc krótko, ziemia tak stworzona razem z całym wszechświatem nie wyróżniała się w żaden szczególny sposób od reszty tego wszechświata. Dzisiaj mamy teleskopy, wspaniałe urządzenia, które mogą przeczesywać cały, no może nie cały wszechświat, ale już naprawdę dużą jego część. I widzimy planety, choćby nawet w naszym układzie słonecznym, które są, powiedzielibyśmy, niekształtne i próżne. Może jedne bardziej kształtne, może inne mniej, ale generalnie tak właśnie wyglądała kiedyś nasza Ziemia. Nic szczególnego w niej nie było. Była taka jak inne planety, jak cały wszechświat. niekształtna i próżna. No i teraz możemy jasno zrozumieć i to dlatego powtarzam, bo to jest klucz do zrozumienia tego opisu. Biblia nie uczy o stworzeniu wszechświata w tym opisie. Informuje nas tylko, że miało miejsce kiedyś takie wydarzenie. Natomiast to, co opisuje w kolejnych wersetach, które będziemy analizować w tym opisie z pierwszej księgi mojżeszowej opisuje jak Bóg przygotowuje ziemię na mieszkanie dla człowieka. I to jest myślę wielka różnica. Czyli jak Bóg wyróżnił ziemię spośród innych planet przez przygotowanie jej na mieszkanie dla zwierząt, ale w szczególności dla człowieka. Krótko mówiąc, akt przygotowania ziemi dla człowieka, to jest to, co opisuje. Czyli to już jest bardzo ważna rzecz i myślę, że jeżeli to sobie uświadomimy, to nam się zacznie pewien proces twórczy układać w naszych głowach. Kolejną bardzo ważną rzeczą jest zrozumienie, jak długo ten czas trwał. Bo o ile powiedzieliśmy już sobie dzisiaj w tym temacie, że nie wiemy jak dawno temu było stworzenie wszechświata, o tyle możemy obliczyć na podstawie Biblii, jak długo trwał okres przygotowania, czyli wyróżnienia Ziemi spośród innych planet. Od razu na wstępie mówimy wprost: Na pewno nie jest to dzień o 24 godzinach. To znaczy, że jeden z tych siedmiu dni to nie dzień o 24 godzinach. No ktoś powie: "No ale zaraz, no Biblia mówi, a ty tutaj sobie tak troszeczkę dowolnie interpretujesz, co to jest dzień". Ale chciałbym, abyśmy zwrócili uwagę, że my również w naszym codziennym życiu nie zawsze dokładnie i precyzyjnie odnosimy się, co to jest dzień. Czasem mówimy o dniu jako o dobie, a czasem mówimy o dniu jako części dziennej dnia, tak mówimy, albo części, gdzie świeci słońce w odróżnieniu od nocy. Więc mówimy, że jest dzień i noc stanowiący dobę. Ale tak naprawdę gdy mówimy, że spotkamy się z kimś za 7 dni, to tak naprawdę mamy na myśli, że spotkamy się za siedem dup. Ale nikt nie mówi dup, bo to brzmi tak bardziej medycznie, jakbyśmy dostali, nie wiem, receptę od od lekarza. A więc widzimy, że sami w naszym języku nie do końca zawsze się precyzyjnie wyrażamy, czym jest dzień. Co więcej, w Biblii również mamy pewne myśli dotyczące, że dzień to nie zawsze ten sam okres czasu. Możemy w Księdze Ezechiela cwarty rozdział werset szczytać taką myśl, że dzień za rok daje tobie. Możemy też znaleźć dr Piotra 38, że jeden dzień u Boga jest jako 1000 lat. Czasem też rozumiemy, że będzie dzień sądu, dzień pański. To też nie będą przecież okresy 24 gododzinne. Ja to dosyć szybko tutaj wymieniam. Nie po to, by analizować każdy z tych punktów, ale po to, by pokazać, że dzień może oznaczać tak naprawdę, nie chcę powiedzieć dowolny, ale różny odcinek czasu. I naszym zadaniem będzie, aby wyliczyć jaki tu jest dzień, jeżeli chodzi o każdy dzień epokowy. Możemy to zrobić. Okazuje się, że Biblia przychodzi nam z pomocą. Zauważmy, że tak naprawdę my obecnie żyjemy w siódmym dniu epokowym, czyli w dniu, kiedy Bóg odpoczął. Podkreślamy ten fakt razódmy dzień epokowy, czyli dzień w którym Bóg odpoczywa. Od jakiego momentu ten dzień się zaczyna? Ten dzień zaczyna się od momentu, kiedy Adam zgrzeszył. Tak możemy powiedzieć, Adam grzeszy i rozpoczyna się dzień, kiedy Bóg odpoczywa. Grzech Adama. Tutaj możemy to na podstawie chronologii biblijnej wyliczyć. I ja muszę tutaj powiedzieć państwu, że no nie będę tego liczył, bo to pewnie byśmy musieli godziny na to poświęcić, żeby ten temat zgłębić, ale z wyliczeń na podstawie chronologii biblijnej wynika, że dzień, w którym czy rok, w którym zgrzeszył Adam, to jest październik 4127 rok przed naszą erą. Październik 4127 przed naszą erą. Wiemy również, że ten dzień ostatni, dzień kiedy Bóg odpoczywa, kończy się tysiącletnim panowaniem Jezusa, czasem restytucji, czasem naprawienia wszystkich rzeczy. Z innych naszych wcześniejszych tutaj wykładów, które akurat sam miałem tutaj przywilej wygłosić, jeżeli państwo zerkniecie do archiwum, to możemy zauważyć, że wyliczyliśmy sobie, że ten ostatni ty000letni dzień zaczyna się w roku 1874. No więc logiczne, jeżeli dodamy 1000 lat, będzie to rok 2874. Przygotowałem taki tutaj wykres. Możecie zobaczyć go yyy teraz na ekranach powinien się wyświetlić. A więc siódmy epokowy dzień, który teraz liczymy, trwa od 4127 roku przed naszą erą do 2874 roku naszej ery. Czyli jak długi jest ten okres czasu? Tu oczywiście widzicie to pewnie na tych na wykresie, że jest to 7000 lat. dokładnie 7000 lat między tymi datami, które podałem. No piękna, powiedzielibyśmy piękna liczba, bo jak wiemy siódemka jest jest liczbą dotyczącą zupełności liczbą boską, tak jak to często podkreślamy. A więc 7000 lat to mamy obliczony dzień, w którym żyjemy, a jest to siódmy tysiąc siódmy, przepraszam, dzień epokowy. No to teraz skoro mamy ten ostatni policzony dzień, logika może nam zasugerować i podać takie myśli, że skoro ten jeden z tych dni trwał 7000 lat, to każdy wcześniejszy również trwał 7000 lat. Kolejna kolejne zdjęcie wskazuje tutaj na taki właśnie graficzny obraz tego, że każdy dzień trwał 7000 lat, czyli 6 dni twórczych, gdzie Bóg tworzył 6 x 7000 daje nam 42000 lat plus 7000 dzień odpoczynku Boga. Razem mamy 49 000 lat. 49 000 lat od momentu, kiedy Bóg rozpoczął przygotowywać ziemię na mieszkanie dla człowieka i kiedy skończy to robić ostatecznie w przyszłości, jak wiemy już niedalekiej. Tutaj możemy tylko wspomnieć jedną rzecz, bo oczywiście, że ktoś powie: "No takie macie tutaj ciekawe wyliczenia, ale czy gdzieś nam nie przypominają one czegoś, co Bóg dał w przyszłości Izraelowi?" Zobaczmy, że Izraelici mieli coś takiego jak cykl jubileuszowy i raz na 50 lat przypadał taki rok, czyli w cyklu znowu licząc 7 x 7 daje 49 i 50 rok to był rok jubileuszowy, gdzie prawo własności wracało do wszystkich. Tutaj znowu na jednym jeszcze na tym wykresie możecie to zauważyć, że jest to no nieidentyczne, oczywiście nieidentyczny wykres, ale bardzo podobny sposób liczenia. A więc jest to myślę takie potwierdzenie dla nas, że to co myślimy na temat długości trwania dni twórczych jest właściwe. A więc raz jeszcze powtórzmy. 6 x 7000 to 42000 lat plus 7000 odpoczynku ostatni dzień Boga daje nam 49 000 lat. No pytanie, czy to jest dużo, czy to jest mało? 49 000 lat. No wiele osób powie, że z punktu widzenia tego co się uczymy to jest nic, bo tam często słyszymy o milionach lat pewnych przekształceń na Ziemi. Ale chciałbym zwrócić uwagę na taką rzecz, że no powiedzmy zbliżam się do czasu, kiedy będzie pół wieku, jak żyję tutaj na Ziemi. I w czasie tego czasu okazuje się, że i klimatolodzy i specjaliści od spraw właśnie tutaj tego, co będzie na naszej ziemi, mówią, że klimat na Ziemi zmienił się diametralnie w ciągu 50 lat. Są takie zdjęcia na Facebooku, można znaleźć i różne portale pokazują zdjęcia z początku XX wieku, lata 1920, 30, kiedy są zdjęcia zrobione w okolicy Grenlandii, gdzie jest pełne zamrożenie i zdjęcia robione w zeszłym roku, kiedy okazuje się, że właściwie ten teren, który kiedyś był zamarznięty i pełen lodu, dzisiaj jest łąką. A więc zobaczmy, w ciągu 100 lat zmiany, które stały się czy 50 lat są tak widoczne i wyraźne, że 42000 lat dla nas to jest wręcz, można powiedzieć nieskończoność. Ciekawe jest to to już taka może moja uwaga, że z jednej strony dzisiaj wszyscy wmawiają nam, że zmiany klimatyczne są bardzo szybkie, ale z drugiej strony twierdzi się, że wszystkie zmiany, jakie w przeszłości następowały na Ziemi, musiały trwać miliony lat. No jest to dosyć, myślę, ciekawe. Wydaje mi się, że 42 000 lat na przygotowanie, podkreślamy, przygotowanie ziemi na mieszkanie dla człowieka to naprawdę długi okres czasu i właściwy do tego, żeby tutaj to wszystko mogło się wydarzyć. Przejdźmy dalej w naszym rozważaniu, bo omówiliśmy sobie to, że wiemy o czym Biblia mówi i jak długo ten okres czasu trwał. A teraz przejdźmy do punktu wyjściowego i odczytajmy sobie znowu drugi werset tego pierwszego rozdziału, ale drugą jego część. I ciemność była nad przepaścią, a duch Boży unaszał się nad wodami. Ciemność była nad przepaścią, a duch Boży unaszał się nad wodami. No właśnie. Teraz zobaczmy ciemność to znaczy nie tyle, że pamiętamy, że nie było światła, tylko że światło nie docierało na powierzchnię ziemi. Ziemia, która tworzyła się, no była pewna, tak jak mówimy, bezkształtna i próżna. zachodziły różnego rodzaju reakcje i Biblia informuje nas, że gdybyśmy wtedy żyli, choć wiadomy, że ludzi wtedy nie było, to właściwie nie dotarłoby z zewnątrz do ziemi żadne światło. I zobaczmy dalej, ciekawa myśl. Ciemność była nad przepaścią. Słowo przepaść to hebrajskie słowo techom, które tak naprawdę oznacza głęboki akwen wody. Techom, czyli głęboki akwen wody. Możemy to słowo również znaj znaleźć w księdze Izajasza między innymi w księdze Izajasza 5110. Odczytajmy sobie, bo to jest dosyć ważne, żeby to zrozumieć. Księga Izajasza 51 10 mówi nam tak: [odchrząknięcie] "Izaliś nie jest i zali nie ty jest, który któryś wysuszył morze wody przepaści wielkiej". No właśnie to jest to techo wody przepaści wielkiej oraz obróciło głębokość morską w drogę aby przeszli wybawieni. A więc zobaczmy ewidentne odniesienie tego samego słowa tutaj użytego przepaść do głębokiej wody. W angielskim jest słowo użyte głębia. I zobaczmy, potwierdzenie jeszcze tego jest takie. A Duch Boży unaszał się nad wodami. Czyli znowu mamy odniesienie, że są wody. Duch Boży, czyli boska moc, unaszała się nad wodami. O czym Biblia naucza? Biblia nas naucza, że na początku albo możemyć na początku tego czasu, kiedy Bóg zaczyna przygotowywać ją na mieszkanie dla człowieka, tak naprawdę ziemia zalana jest wszechceanem. Cały, cała ziemia pokryta jest wodą. Oczywiście to nie jest taka woda, jaką my sobie dzisiaj wyobrażamy, tylko raczej byśmy powiedzieli taka gorąca, kipiel. Dzisiejsze oceany możemyć w fazie sztormu to jakby spokojne jeziorko w porównaniu do tego, co mogło wtedy dziać się na Ziemi. Więc różnego rodzaju reakcje chemiczne, możliwe, że jądrowe, możliwe, że spalanie różnego rodzaju powodowało, że była to gorąca kipiel wody, ale jednak cała ziemia przykryta była wodą. No ktoś powie dość ryzykowne stwierdzenie, chociaż Biblia jakby mówi wprost, że mówi o przepaści, czyli akwenie oraz mówi, że moc unaszała się nad wodami. Ale zobaczmy, jeśli tak się zastanowić, to chyba też i naukowcy są z tym zgodni, że na całej ziemi, łącznie z Himalajami, czyli najwyżej położoną częścią naszego globu, znajdujemy w ziemi ślady po morskich organizmach. prymitywnych skorupiakach, jakieś tam wielkie skorupy i tak dalej. A więc to pokazuje, że kiedyś ich Himalaje przykryte były wodą. Dalej możemy zdać sobie sprawę z tego, że dzisiaj 71% naszej ziemi to są oceany. No my oczywiście żyjąc na lądzie i głównie korzystając z lądu jakby nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale tak naprawdę 71% to są oceany. Ostatnio z moją córką robiliśmy takie zadanie na geografii i też ciekawe spostrzeżenia wyszły, że tutaj może zacytuję, bo to to nie moja mądrość, że średnia wysokość lądów, średnia wysokość lądu, na których my żyjemy, to jest 875 m. Natomiast średnia głębokość oceanu to 3729 m. Czyli wykonałem takie działanie matematyczne, mam nadzieję, że udane. I wyszło mi, że średnia głębokość, bo nie wysokość, tylko powiedzielibyśmy, że średnia głębokość naszej skorupy ziemskiej to jest 2347 m podziomem morza. Mówiąc krótko, gdybyśmy uśrednili wysokość naszej ziemi, to bylibyśmy ponad 2 km dzisiaj pod wodą. A więc zobaczmy, to wręcz dowodzi, że to ląd wynurzył się z wody, a nie, że woda zalewała ląd. My wyszliśmy z wody, zresztą tak się nieraz mówi, że życie pochodzi z wody. A więc tak naprawdę widzimy, że ten opis biblijny naprawdę wydaje się logiczny i sensowny. No i teraz skoro już trochę może dużo tego wstępu było, żeby przejść do tych dni twórczych, ale jednak wydaje mi się, że zrozumienie jakby podstawy i bazy tego, od czego startujemy było bardzo ważne. przechodzimy do dnia pierwszego, tego kontrowersyjnego właśnie, bo piszemy, że i rzekł Bóg: "Niech będzie światłość i stała się światłość". No właśnie. Oczywiście dalej rozumiemy i podkreślamy z całą mocą. To nie znaczy, że wtedy Bóg stworzył światłość. To jest nielogiczne. Dlaczego? Bo przecież sami wiemy, że istoty duchowe, w tym również Bóg, wytwarzają światło. Możemy odczytać Dzieje Apostolskie 93. Dzieje Apostolskie 93, a więc spotkanie apostoła Pawła z naszym Panem Jezusem już wtedy uwielbionym. I czytamy tak: Dzieje Apostolskie 93. A gdy jechał, stało się, gdy się przybliżał do Damaszku, że sprętka oświeciła go światłość z nieba. Właśnie nasz Pan uwielbiony świecił. A więc również istoty takie jak aniołowie, jak sam Bóg, świecą pewnym światłem, blaskiem. Więc możemy wręcz powiedzieć, że światło jest wieczne, bo jest nie nierozerwalne z samym Bogiem. No więc skoro nie zostało tu stworzone światło, to co się tego dnia wydarzyło? Warunki na ziemi w ciągu pierwszego dnia tak się zmieniły, że tak jak wcześniej czytaliśmy, że Ziemia była ciemność, to tego dnia dotarło do Ziemi światło. Oczywiście to nie było takie światło, jak dzisiaj mamy za oknem, tylko takie światło ledwo, ledwo, ale jednak zaczęło docierać do powierzchni ziemi światło. O tym właściwie mówi tutaj Biblia. Pamiętajmy, żeby nie mówić o tym, że wtedy powstało światło, tylko że światło słoneczne dotarło w bardzo małej ilości, ale jednak wtedy dotarło do powierzchni ziemi. Przechodzimy do dnia drugiego. Dzień drugi też myślę ciekawe myśli i budzące wiele kontrowersji, bo czytamy tak: "Potem rzekł Bóg: Niech będzie rozpostarcie w pośrodku wód. A niech dzieli wody od wód. I czynił Bóg rozpostarcie. Uczynił też rozdział między wodami, które są pod rozpostarciem i między wodami, które są nad rozpostarciem. I stało się tak. I nazwał Bóg rozpostarcie niebem. No właśnie teraz przykłady Biblii różnie to tłumaczą. Myślę, że Biblia gdańska starała się oddać to bardzo dobrze. Biblia, którą tutaj czytałem, mówiąc o rozpostarciu. Inne Biblie bardzo często mówią o firmamencie. lub mówią o sklepieniu. Firmament lub sklepienie wskazuje na coś takiego stałego, na coś litego, powiedzielibyśmy tak. Natomiast rozpostarcie wskazuje na coś takiego no niezbyt stałego. Skąd wzięły się takie różnice? Zobaczmy, że tak naprawdę hebrajskie słowo, które tutaj jest użyte, a to jest podstawa, żeby zrozumieć, to słowo rakia. Hebrajskie słowo rakia oznacza przenikalną przestrzeń. Przenikalna przestrzeń, coś przez co możemy no właśnie przeniknąć, ruszyć się. Dlatego mówimy, że jest to nazywane jako niebo. Tak jak ptaki latają na niebie, mogą korzystać, że tak powiem i przez przez tą przestrzeń przechodzić. Natomiast niestety możemy powiedzieć tak, że wydarzyło się tak, że to słowo rakia hebrajskie zostało przetłumaczone w Septuagincie, czyli pierwszym greckim tłumaczeniu Starego Testamentu, na słowo stereoma, które właśnie potem zostało przetłumaczone na sklepienie firmament, czyli coś stałego, takiego twardego. I dlatego często w średniowieczu wierzono, że jakby słońce, gwiazdy są podwieszone na jakimś suficie, na tym sklepieniu, a nie jest to, a nie jest to coś przenikalnego. Oczywiście, no można by tutaj tak naprawdę dyskutować, ale zobaczmy w tym wersecie chodzi o to, że drugą rzeczą, kolejną rzeczą, którą Bóg stworzył była atmosfera, atmosfera ziemska. I teraz rozumiemy, że właśnie jak czytamy w wersecie 21 później, że ptaki mogły latać w rozpostarciu, no właśnie w atmosferze, a nie w żadnym jakimś czymś stałym. Oczywiście pamiętajmy, że ta atmosfera, która wtedy powstała w tak długim czasie, to była prymitywna atmosfera. To nie było taka atmosfera, jak dzisiaj my możemy wyjść i oddychać tym powietrzem, bo gdyby ktokolwiek wtedy był, gdyby to załóżmy oczywiście na ziemi, to nie byłby w stanie tym powietrzem zanieczyszczonym, brudnym oddychać. Atmosfera zaczęła się wtedy tworzyć. Ale zobaczmy, czy nie jest to logiczna kolej rzeczy, że po stworzeniu czy dotarciu światła kolejną rzeczą do tego, by życie funkcjonowało na Ziemi nie było atmosfera. Wydaje mi się, że jest to bardzo logiczne, ale jest tu jeszcze bardzo ważna rzecz, której chyba nie możemy pominąć. mianowicie to, że to rozpostarcie pojawiło się między wodami. Jest taka taka myśl, że pojawiło się między wodami. Czyli tak jak powiedzieliśmy, ziemię otaczał ocean. Natomiast część wody w postaci mgieł i pary była, możemy powiedzieć, ponad już tym, ponad tym oceanem i pomiędzy te wody, ty te mgły chmur, pary, powiedzmy, a ocean wtłoczyła się czy weszła atmosfera ziemska. Ja mam taką fotografię, którą przygotowałem. Możecie państwo zobaczyć ją w naszej prezentacji. To oczywiście jest bardzo taka nieudolne, znaczy nieudolne zdjęcie. To jest zdjęcie dzisiejszych dzisiejszych czasów, które nam wskazuje na to, ale jest to takie zdjęcie wskazujące na chmury wysoko, na morze i jakby taka przestrzeń, która pojawiła się pomiędzy tymi tymi dwoma warstwami wody. W taki sposób staram się to zrozumieć, przekazać, bo oczywiście w żaden sposób nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić jak ten proces dokładnie przebiegał, bo nas tam wtedy nie było, choć Biblia nam pokazuje jak to wyglądało. Kolejny dzień, dzień trzeci. Co tego dnia powstaje? Suchy ląd i roślinność. Suchy ląd i roślinność. Zobaczmy, że to, co już mówiliśmy wcześniej o tej naszej ziemi pokrytej w większości wodą i wtedy w ogóle wszechceanem doszło do takiej sytuacji, że skorupa ziemska widocznie na tyle była jeszcze elastyczna, że nastąpiły wypiętrzenia ziemi w pewnym miejscu, a w innym ta skorupa ziemska zapadła się niżej. No tworząc powiedzmy to, co dzisiaj mamy, kontynenty, które się jakby wynurzyły z wody i reszta ziemi jako wszechcean. Zobaczmy, że i dzisiaj przecież skorupa ziemska jest czasem taką elastyczną. No już nie tak jak kiedyś pewnie, ale są łączenia płyt tektonicznych. Dochodzi jeszcze do takiej pracy, gdzie trzęsienia ziemi powodują dzisiaj no niestety olbrzymie straty. Są zabijani ludzie, niszczony majątek, domy i tak dalej. Ale widzimy, że jeszcze ona pracuje. Kiedyś, gdy Ziemia była bardziej rozgrzana, gorąca, więc widzimy tysiące lat temu ten ruch był bardziej płynny, wynurzył się ten suchy ląd. Ale pamiętajmy dalej o tym, ten suchy ląd, który się wynurzył, to nie był taki suchy ląd, jaki my dzisiaj znamy. Raczej możem moglibyśmy go przyrównać do dna zamulonego bagna. Tak więc taki oto suchy ląd, który wynurzył się z tego wszech oceanu. Zamulone dno bagna. Ale właśnie nawet już na takim nieprzyjaznym suchym lądzie rośliny zaczęły funkcjonować. Jakieś oczywiście rośliny, które były odporne na warunki, jakie wtedy panowały. A więc duże zadymienie, powiedzmy, wysoka temperatura, wysoka wilgotność. No bardzo niesprzyjające warunki, ale możemy powiedzieć, że nawet dzisiaj rośliny są niesamowite. Nieraz widzimy dachówki pokryte mchem. Nieraz widzimy na skałach gdzieś wyrasta jakieś drzewko, które łapie się kawałka dosłownie gleby i potrafi tam rosnąć. A więc widzimy, że ta zdolność roślin do przetrwania jest niesamowita. Tym bardziej myślimy, że i wtedy takie rośliny były, które na tym suchym lądzie mogły powstać. Przechodzimy do dnia czwartego. No dzień, który jak na wstępie zaznaczyliśmy budzi emocje. No bo czytamy tak: "I rzekł Bóg: Niech będą światła na rozpostarciu niebieskim ku rozdzieleniu dnia od nocy, a niech będą na znaki i pewne czasy i dni i lata." I uczynił Bóg dwa światła. Większe światło, aby rządziło dzień, a mniejsze, aby rządziło noc. i gwiazdy i postawił je Bóg na rozpostarciu. No właśnie, prawda? Tutaj gdybyśmy to przeczytali, że stworzył Bóg wtedy słońce i księżyc, to byłby wielki, wielki błąd i wielkie nieporozumienie. Znowu musimy odwołać się do tego, co mówi hebrajski przekład, bo to jest podstawą w zrozumieniu tego tematu. hebrajski przekład, czyli to co jak zapisana była księga rodzaju wszędzie, gdy używa słowa stworzyć wcześniej i później używa hebrajskiego słowa bara. To słowo bara oznacza stworzyć coś, powołać do życia z rzeczy już wcześniej istniejących. To oznacza słowo bara. Stworzyć coś, powołać do życia z rzeczy wcześniej istniejących. Natomiast w tym czwartym dniu, czyli w dniu, który teraz omawiamy, zobaczmy, że jest użyte słowo i uczynił Bóg i postawił Bóg, prawda? I tu jest użyte słowo hebrajskie asach, które oznacza nie stworzyć, tylko nadać funkcję. I ta funkcja, zobaczmy, jest nadana, bo czytamy w wersecie 14: "A niech będą na znaki i pewne czasy i dni i lata". No właśnie przecież przez wiele lat, my dzisiaj trochę jesteśmy już w innych czasach, ale wcześniej gdy przypomnimy sobie żeglarzy, którzy głównie korzystali z gwiazd, z układu słońca, księżyca, pory roku, kalendarze, wszystko oparte jest o tym, o to jak ziemia krąży wokół Słońca i Księżyca. A więc tu w tym dniu nie zostało stworzone nic nowego. Podkreślamy to jeszcze bardzo mocno. Nie zostało stworzone nic nowego, tylko można powiedzieć, że na tyle warunki na ziemi się zmieniły, że z powierzchni ziemi znowu gdybyśmy żyli, można było odróżnić światło, kształt czy światło słońca od kształtu i światła księżyca. Więc może pojawił się tak niewyraźnie charakterystyczny księżyc, czasem będący, jak wiemy takim półksiężycem. No i słońce mocniej świecące. Bóg wtedy, ponieważ dałoby się je zobaczyć, dał im funkcję do pełnienia, tak jak wspomnieliśmy, do liczenia czasu, do żeglowania, nawigacji i tak dalej. To, że nic nie zostało wtedy stworzone tego dnia, nie oznacza, że na Ziemi nic się nie działo, bo wszystkie wcześniejsze procesy, które zostały zapoczątkowane, one się dalej toczyły, intensyfikowały, czyli docierało do Ziemi coraz więcej światła. No bo fakt, że zobaczyliśmy Księżyc i Słońce tego dowodzi. Atmosfera oczyszczała się coraz bardziej. Suchy ląd stawał się coraz bardziej suchy. Umożliwiał to, że coraz więcej roślinności mogło pojawiać się na naszej ziemi. No i w końcu dochodzimy do dnia piątego. A więc stworzenie zwierząt w wodzie i powietrzu. Zobaczmy. Na tyle się warunki na ziemi stały przyjazne, że umożliwiły powstanie wielkich tutaj zwierząt. No zobaczmy, że użyte jest słowo w użyte jest słowo stał się tutaj mamy dzień piąty i stało się, że Bóg stworzył wieloryby wielkie. Takie tutaj jest słowo w 21 wersecie użyte. Hebrajskie słowo tanninim, które dosłownie oznacza morskie potwory. I tu moglibyśmy powiedzieć, znamy te przecież różne rodzaju odkryte szczątki. pterozaurów, ichtiozaurów, plejozaurów. To jest ten czas, kiedy w tych wodach takie wielkie zwierzęta, możemy powiedzieć morskie potwory wręcz, mogły istnieć. Również wtedy powstały, jak widzimy, ptaki, może owady, do końca nie wiemy, ale był to czas, że już mogło w powietrzu i w wodzie powstać takie życie już bardziej możemy powiedzieć skomplikowane. Przechodzimy dalej. Może dość szybko, ale myślę, że gdy nam się te myśli już ułożyły, to ten opis biblijny staje się bardzo jasny. Dzień szósty, stworzenie zwierząt, które są już bardziej nam znane oraz na koniec stworzenie człowieka. Człowiek, który jest ukoronowaniem dzieła twórczego Boga. Zobaczmy werset 27 z tego rozdziału po stworzeniu zwierząt. Czytamy tak: "Stworzył tedy Bóg człowieka na wyobrażenie swoje. Na wyobrażenie Boże stworzył go, mężczyznę i niewiastę. Stworzył je." I tu też użyte jest to słowo, które mówiliśmy wcześniej, słowo bara, oznaczające stworzenie czegoś z rzeczy już istniejących. I przecież sami wiemy, że człowiek stworzony jest z pierwiastków ziemskich. Tak jak mówimy, w proch jesteś, w proch się obrócisz. A więc my nie jesteśmy stworzeni z jakichś kosmicznych pierwiastków, tylko dokładnie z tych, z których stworzona jest, możemy powiedzieć, cała nasza ziemia. Nic więcej. Bóg stworzył człowieka. Człowiek stał się królem tej ziemi. Miał rządzić zwierzętami. Został stworzony jako doskonały. Miało to miejsce w październiku 4129 roku przed naszą erą. No i przechodzimy do ostatniego dnia, do dnia siódmego. A więc już wspominaliśmy o tym dniu, że jest to dzień, kiedy Bóg odpoczął. Odpoczął generalnie od dzieła twórczego. Stworzył człowieka doskonałego, przekazał mu, możemy powiedzieć, całą tą ziemię do dyspozycji, aby się nią opiekował, aby nią rządził, aby nad nią panował. Niestety, tak jak powiedzieliśmy, człowiek namówiony przez szatana w październiku 4127 roku przed naszą erą grzeszy. W tym momencie rozpoczyna się, możemy powiedzieć siódmy epokowy dzień, w którym Bóg odpoczywa. I zobaczmy, że faktycznie Bóg odpoczywa. Bóg w żaden sposób nie próbuje generalnie całego świata oczyścić ze zła i grzechu. Zostawił dalej cały świat dalej pod kontrolą człowieka. Co więcej, nie sądzi obecnie świata. Ten dzień sądu świata, jak wiemy, należy do przyszłości. Nawet możemy powiedzieć, co już też analizowaliśmy w tym temacie dotyczącym drugiego przyjścia naszego Pana. że ten ostatni tysiącletni czas, kiedy mówimy, że będzie tysiącletnie królestwo, czas restytucji, to tym królem takim pośredniczącym będzie Jezus Chrystus. A Bóg dopiero, możemy powiedzieć po czasie tysiąclecia ostatecznie pojedna się z całą ludzkością. Tak więc widzimy, że chociaż żyjemy w tym dniu odpoczynku Boga, to wierzymy, że pewne procesy na ziemi, które obecnie widzimy, są procesami, które udoskonalają ziemię. No ja wiem, że wiele osób dzisiaj powie, że my jako ludzkość zbliżamy się do katastrofy. Tak to wygląda, że my wiemy, że jako ludzie sobie z tym nie poradzimy, ale wiemy również, że przyjdzie czas, że kontrolę nad wydarzeniami, jakie mają na ziemi przejmie Syn Boży Jezus Chrystus jako król. I okaże się, że te wszystkie zmiany, które dzisiaj są, a słyszymy o tym, że możemy czytać, Chińczycy ostatnio stwierdzili, że zmienia się kąt przekoszenia, tak mówię, przekoszenia ziemi, prawda, z 23 i5 stopnia. On się zaczyna zmieniać, że czytamy, zmienia się biegun magnetyczny Ziemi. Też o tym czytamy. Widzimy, było zagrożenie związane z dziurą ozonową. Widzimy ilość CO2 w powietrzu, która się zwiększa, co powoduje zmiany klimatyczne. Ludzie dzisiaj się tego boją, ale my wiemy, że Ziemia na wieki stoi i że Bóg ostatecznie te wszystkie zmiany, które dzisiaj tak bardzo, których bardzo się boimy, ostatecznie wyprowadzi na dobre dla człowieka. Oczywiście nie wydarzy się to jutro, powiedzielibyśmy bardziej pojutrze. Tak oczywiście z uśmiechem, bo pamiętajmy, że żyjemy w tym dniu panowania naszego Pana, bo jeżeli odejmiemy od 2874 roku dzisiejszy rok, czyli 2022, to okaże się, że zostało nam do końca 852 lata. I wiemy, że na pewno do tego końca tego czasu ziemia stanie się doskonałym, całkowicie doskonałym miejscem do tego, żeby człowiek na niej zamieszkał. Tak więc kończąc te myśli, myślę, mam nadzieję, że w miarę jasno udało mi się je przedstawić, zaciekawić tym tematem, bo tak naprawdę to jest tylko troszeczkę takie liźnięcie tego tematu, szczególnie co do niektórych dni, które być może tak dosyć szybko omówiliśmy, ale naprawdę wydaje mi się, że temat jest bardzo ciekawy, a najważniejszy w tym wszystkim jest to, że choć Bóg odpoczywa, to ostatecznie nad wszystkim, co się dzieje na ziemi ma kontrolę. Tak więc bardzo dziękuję za wysłuchanie. Mam nadzieję, że były to owocne i ciekawe chwile. Tutaj oczywiście są pytania, możliwość zadawania pytań. Zaraz zobaczmy, czy takie się pojawiły. I tutaj na mamy pytanie pierwsze y pytanie. O, jeszcze wyżej. Tu jest dużo pytań. Już przepraszam. Witam. Na dzisiejszym mam pytanie. Skoro dni stworzenia trwały po 7000 lat, to dlaczego w przykazaniu o szabacie jest mowa o sześciu dniach pracy i siódmym dniu odpoczynku? I uzasadnieniem dla tego porządku jest czas tworzenia. Chyba tu dalej. Albo inaczej, ile trwa szabat? 24 godziny, prawda? A dlaczego mamy obchodzić szabat? Bo Bóg odpoczął. A jak długo on odpoczywał? podajecie, że 1000 lat, to czemu szaba trwa tylko 24 godziny? No może tak starałem się tutaj właśnie przedstawić, że jest taki system siódemkowy u Boga. Nasz tydzień trwa 7 dni. 6 dni pracujemy, siódmego dnia odpoczywamy. Były próby chyba w rewolucji francuskiej uczynienia 10 dniowego dnia pracy, ale okazało się, że człowiek źle to znosił, że 9 dni pracy, a 10 dzień jako system dziesiętny źle to wpływało na człowieka. Więc ten system siedmiodniowy wydaje się być chyba najlepszy. Dalej pamiętamy, że co 7 lat u Izraelitów przypadał rok sabatowy, czyli możemy powiedzieć 7 lat normalnej pracy, siódmy rok sabatowy. 7 takich okresów dawało 49 lat. 50 to był rok jubileuszowy. Podałem to oczywiście jako pewien przykład tego, byśmy zrozumieli, że sześć dni epokowych to były takie dni twórcze, kiedy Bóg koncentrował się na tym, by przygotować ziemię na mieszkanie dla człowieka. A siódmy dzień Bóg odpoczął, gdyż przekazał panowanie czy też władzę nad ziemią człowiekowi. Tak możemy to w skrócie powiedzieć. te te procesy twórcze, choć delikatne i dzisiaj widziane, są bardzo, powiedzielibyśmy już delikatne w porównaniu od tych sześciu intensywnych dni. Stąd taka analogia do tego, co działo się u Żydów. I stąd możemy odnieść, że to było 42000 lat ciężkiej pracy plus 7000 lat dnia odpoczynku Boga. Kolejne pytanie dalej. Dołączenie myśli, przykazanie o sabacie rozwala wasz system nauczania o stworzeniu. Tak uważam, ale pytam jak to wyjaśni prelegant. No chyba to dalej ta sama uboga. Myślę, że no dla mnie nie rozwala systemu, wręcz potwierdza. No ale to każdy jak tak jak tutaj pytający zaznaczył, y, że każdy ma oczywiście swoje myśli na ten temat. Kolejne pytanie. Czy od 1874 roku trwa już królestwo Boże? Jeśli tak, to czemu nadal jest na ziemi śmierć? Czemu w Bożym Królestwie jest coś, czego Bóg nie planował? No pytanie oczywiście jest bardzo szerokie i porusza trochę może temat, który dzisiaj nie był moim tematem, bo na temat tysiąclecia i królestwa bożego tutaj na naszym kanale uwierz Bogu znajdziecie szanowni państwo, bardzo wiele informacji. Ja dzisiaj bym musiał znowu poświęcić pewnie 40 minut, żeby ten temat poruszyć. Mówiąc w skrócie, nasz Pan przyszedł jako król w roku 1874. Możemy powiedzieć, że szatan i system, który on zbudował w tym roku nie zechciał oddać władzy. Mogliby powiedzieć: "Tak, Jezusie, przyszedłeś po raz drugi, dziękujemy, przejmuj kontrolę". Ale oczywiście tak się nie stało. Szatan się temu sprzeciwił. W związku z tym w 1914 roku wybucha wielki ucisk. Możemy powiedzieć, że Jezus siłą demontuje ten system. tak mówiąc krótko, demontuje ten system, ostatecznie go zdemontuję, następuje wzbudzenie, nastąpi wzbudzenie zgrobów, co należy do przyszłości. Ale tak jak powiedziałem, to jest bardzo krótko odpowiedź na ten temat, bo zapraszam do odsłuchania innych wykładów, które są dostępne na uwierz Bogu, gdzie te myśli dokładnie z poparciu wersetami są podane i rozwinięte. Kolejne pytanie. Mam pytanie. Skoro dni stwarzenia trwały po 7000 lat, to dlaczego w przekazaniu o szabacie jest mowa o sześciu dniach i siódmym dniem odpoczynku i uzasadnien? Znaczy to wydaje się, że to pytanie znowu się powtarza. to chyba ta sama osoba może jest przekopiowane. No więc tak jak powiedzieliśmy, no ten mechanizm yyy ten mechanizm jest y powielony z obliczania cyklów sabatowych i roku jubileuszowego. Już o to na ten temat odpowiedzieliśmy. Kolejne pytanie. Nie przekreślam wartości Biblii gdańskiej, ale czy nie warto byłoby cytować dzisiaj z jakiegoś współczesnego przykładu Pisma Świętego? No co do przekładu Biblii, myślę, że w tym temacie starałem się przedstawić, że przekład Biblii nie ma takiego znaczenia, bo podawałem wersety oryginalnie hebrajskie, słowa hebrajskie, więc właściwie lepiej wzorować się na tym, co autor, sam Bóg w języku hebrajskim chciał nam przekazać. Właśnie te słowa takie jak Rakia, takie słowa jak Bara, takie słowa jak Techom, które dokładnie znaczą to, co znaczą. A teraz jeżeli ktoś te słowa przetłumaczył źle choćby nawet na sklepienie czy firmament, no to dlaczego mamy używać nowszych przekładów, które nie oddają tego, co język hebrajski w tym słowie zawiera? Więc wydaje mi się, że korzystam ja osobiście z Biblii gdańskiej. Oczywiście nie mówię, że inne przekłady są zawsze złe, bo Biblia Gdańska też czasem niedokładnie oddaje myśl oryginału. Warto mieć kilka przekładów. Jednak akurat w tym wypadku Księgi Rodzaju, szczerze powiem, uważam, że Biblia Gdańska oddaje to chyba najlepiej, ale może ktoś jest jeszcze lepszym od przykładów znawcą, może znajdzie lepszy. Ja korzystam z Biblii gdańskiej, ale podkreślam, używaliśmy hebrajskich słów, żeby oddać sens tego, o czym mówi ten opis. Kolejny, kolejne pytanie. Szczęść Boże. A dinozaury? dinozaury. Rozumiem, że dinozaury kiedy były i kiedy zginęły. Osobiście rozumiem to tak, że te wymienione w piątym dniu wodne potwory morskie jaktiozaury, już zapomniałem nazwę, plejozaury chyba tak, tego typu stworzenia, tak? plejozaury, pterozaury to były tak zwane ogólnie mówiąc dinozaury żyjące w wodzie oraz chyba ich diozaury to były latające takie powiedzmy gady. Natomiast później stworzone były zwierzęta lądowe. A więc rozumiemy, że w szóstym dniu epokowym stworzone były również dinozaury takie powiedzielibyśmy lądowe. Nie wiem jak one się dokładnie nazywają. To już by się trzeba odnieść do może do biologii. Natomiast najwyraźniej rozumiemy, że w szóstym epokowym dniu zaszły jakieś zmiany na Ziemi, zmiany dotyczące klimatu, temperatury. No tutaj można by pewnie się zastanowić jakiej, ale doszło do jakiejś katastrofy, która spowodowała, że dinozaury ginęły. Te wielkie lądowe gady w szóstym epokowym dniu. One musiały wyginąć. Bo na sam koniec tego szóstego epokowego dnia został stworzony człowiek. Można powiedzieć, że dla takich gadów i człowieka nie było już wtedy miejsca. Więc one możemy powiedzieć, no niestety czy też stety, ale wyginęły szóstego dnia przed pojawieniem się człowieka na ziemi. A pamiętamy, że na sam koniec koniuszek tego szóstego epokowego dnia powstaje człowiek. Kolejne pytanie. A czy po roku 1874 zmartwych było już zmartwychwstanie zmarłych, pobożnych ludzi, aby weszli oni do królestwa Bożego? Czy po roku 1874? Tutaj znowu jest to temat, który może troszeczkę odbiega, ale znowu w skrócie możemy powiedzieć tak. Wierzymy, że jeżeli chodzi o specjalną wybraną klasę bożą, maluczkie statko, kościół 144000, oni zostali zabrani do nieba w roku 1878. stopniowo. Potem część z nich, która jeszcze żyła na ziemi, była stopniowo do nieba zabierana, ale było to ograniczone tylko do wąskiej 144000 klasy wybranych ludzi. Natomiast co do całej ludzkości to będzie przyszłość. Nie było jeszcze wzbudzeń z grobu, zmartwychwstania ludzi, żebyśmy my mogli zobaczyć na ziemi jak wierzymy najpierw zmartwychwstałego Mojżesza, Abrahama, tych których nazywamy starożytnymi godnymi. Czekamy na to z utęsknieniem, bo wiemy, że fakt pojawienia się ich na ziemi będzie dowodem na to, że rozpoczęła się widzialna faza królestwa Bożego. Obecnie, jak wiemy, jest to faza niewidzialna, widziana przez znaki i znowu zachęcam do odsłuchania już tutaj wykładu, który był dotyczące znaków drugiej obecności naszego Pana. Czekamy na widzialną fazę tego królestwa, które jak wierzymy jest przed nami. Sprawdźmy, czy są jeszcze pytania na Facebooku. Tu mam informacje z obsługi technicznej, że pytań żadnych już więcej nie ma. Yyy, zapraszamy do kontaktu. Jeżeli napiszecie do nas maila, napiszecie zapytanie, to oczywiście w szerszy sposób, może bardziej poukładany, nie tak chaotyczny, uda się odpowiedzieć na te wszystkie pytania, które są bardzo ciekawe, bo myślę, że ten opis biblijny jest bardzo ciekawy. A ja już bardzo dziękuję za wysłuchanie. Chciałbym jeszcze na sam koniec odnieść się do odnieść się do pytania, które zostało zadane na Facebooku jako taka zagadka i było to pytanie, w której księdze Biblii poza Księgą Rodzaju można znaleźć opis tego co znajdowało się w ogrodzie Eden? I odpowiedź jest taka, że możemy to znaleźć w księdze Ezechiela 31 rozdział werset 8, który tutaj zacytuję. Cedry w ogrodzie Bożym nie przewyższały go. Cyprysy nie były podobne do jego gałęzi i drzewa kasztanowe nie były podobne do jego konarów. Żadne drzewo w ogrodzie Bożym nie dorównywało mu swoją pięknością. również w 28 jeszcze rozdziale możemy znaleźć pewne informacje, które odwołują się do ogrodu Eden. A więc gratulujemy wszystkim tym, którzy poprawnie odpowiedzieli, znali na tyle Pismo Święte, żeby wiedzieć, że to miało jest zapisane w Księdze Ezechiela. Na koniec już zupełnie teraz pozostało mi zapowiedzieć kolejną naszą wideokonferencję. A więc będzie to przepraszam 27 listopada o godzinie 18:00, a tytuł upadek Judasza. A więc kolejny ciekawy temat. Myślę, że również będzie wiele pytań. Zapraszam serdecznie. A dzisiaj już dziękuję.
