JAK CZYTAĆ BIBLĘ, ŻEBY JĄ ZROZUMIEĆ? | WEBINARIUM [#108]
Słuchaj jako podcast
Pobierz MP3Jak czytać Biblię, żeby ją zrozumieć?
Biblia jest jedną z najbardziej wyjątkowych ksiąg w historii ludzkości – pisaną przez blisko 40 różnych autorów na przestrzeni 1500 lat, a mimo to wykazującą zdumiewającą spójność i harmonię. Jednak tylu czytelników, tylu interpretacji – jak więc podejść do Pisma Świętego w sposób, który naprawdę pozwala zrozumieć jego przesłanie?
W tym webinarium szukamy odpowiedzi na jedno z najczęściej zadawanych pytań na naszym forum: jak czytać Biblię, żeby ją zrozumieć?
Co omawia to webinarium?
1. Biblia jako księga wyjątkowa
Pismo Święte to nie zwykły podręcznik ani zbiór baśni. To 66 ksiąg – 39 Starego i 27 Nowego Testamentu – których niezwykła zgodność szczegółów wskazuje na jednego nadrzędnego Autora. Sposób jej powstania i struktura sprawiają, że nie można traktować jej jak każdej innej lektury.
2. Właściwe nastawienie – fundament zrozumienia
Zanim zadamy sobie pytanie jak czytać, warto zapytać: w jakim celu? Biblia sama wskazuje na warunki jej zrozumienia:
- Wiara – bez wiary słowo pozostaje niezrozumiałe (List do Hebrajczyków 4)
- Pokora – Bóg objawia swoje prawdy tym, którzy nie polegają na własnej mądrości
- Podatność na nauczanie – biblijna cichość to otwartość serca na Boże przesłanie
- Bojaźń Boża – „Początkiem mądrości jest bojaźń Pańska"
3. Całość Pisma Świętego jako jedno przesłanie
Fragmentaryczna interpretacja prowadzi na manowce. Prawdziwa nauka biblijna to taka, którą można obronić wszystkimi wersetami – od Księgi Rodzaju po Apokalipsę. Bóg celowo rozproszył swoje prawdy po całym Piśmie, zachęcając nas do badania i porównywania (wzór beryjczyków z Dziejów Apostolskich).
4. Rola nauczycieli wyznaczonych przez Boga
Choć Biblia jest dostępna dla każdego, Bóg od zawsze posługiwał się szczególnymi nauczycielami – od Mojżesza, przez proroków, po apostołów. Odrzucenie tej zasady może prowadzić do błędnych wniosków.
Dla kogo jest to webinarium?
To spotkanie jest idealne dla każdego, kto:
- dopiero zaczyna swoją przygodę z Pismem Świętym,
- czyta Biblię regularnie, ale czuje, że brakuje mu klucza do jej zrozumienia,
- chce pogłębić swoją wiarę i lepiej poznać Boży plan.
Po wykładzie odbyła się sesja Q&A na żywo – uczestnicy mogli zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi bezpośrednio od prowadzącego.
Dzień dobry szanowni państwo. Witam was na naszej kolejnej wideokonferencji i na początek chciałbym wam bardzo podziękować za to, że znaleźliście chwilę czasu, aby spotkać się ze słowem Bożym i spróbować odpowiedzieć na to pytanie, które jest tytułem dzisiejszego wykładu. Jak czytać Biblię, żeby ją zrozumieć? To pytanie kiedyś pojawiło się na naszym forum i ja choć myślę już od pewnego czasu jak na nie najlepiej odpowiedzieć to zdaję sobie sprawę że ta odpowiedź będzie niedoskonała i pewnie wszystkich nie zadowoli. Co to jest Biblia to wszyscy wiemy. Kiedyś to było określenie zbioru pism. teraz jest nazwą własną Pisma Świętego. Jak wierzymy, jest to tylko i wyłącznie 66 ksiąg, 39 Starego Testamentu i 27 Nowego Testamentu. No bo jak to jest? Tylu ludzi czyta Biblię, a wyciąga czasami skrajne wykluczające się nawzajem wnioski i też oskarżają siebie wzajemnie o brak jej zrozumienia. Widać to chociażby w sprzecznych kredach wyznaniowych różnych wyznań. Są też przypadki i to całkiem nierzadkie, że ludzie, którzy czytają Biblię gorszą się jej treścią, zwłaszcza czytając Stary Testament. Dodam, że ta sytuacja była też przewidziana przez samego Boga, ponieważ apostoł Paweł w liście do Koryntian też napisał o tym, mówiąc, że on głosi Chrystusa, który jest zgroszeniem dla Żydów, a dla Greków głupstwem. Nie pytamy czy czytać Biblię, chociaż niektórzy takie pytanie zadają i odpowiadają odpowiadają na nie negująco, twierdząc, że tak naprawdę Biblia to jest zbiór jakiś dziwnych opowieści. To są tylko żydowskie baśnie i nie warto się nad tym pochylać. My się z tym stanowiskiem całkowicie nie zgadzamy. Nie mamy wątpliwości, że Biblię należy czytać, tylko pytamy jak. Skoro jest to kanał biblijny, to domyślam się, że większość naszych słuchaczy czy też subskrybentów nie ma problemu z uznaniem Pisma Świętego jako natchnione słowo Boże. Tak jak powiedział to święty Paweł w liście do Tymoteusza, że wszystko pismo od Boga natchnione jest i pożyteczne do. I potem święty Paweł rozwija tą myśl, którą można sprowadzić do dwóch rzeczy, że ono jest potrzebne do budowy naszych serc, naszych uczuć, naszej miłości do Boga i ludzi, a także do budowy naszych umysłów, żebyśmy z Biblii czerpali przesłanie intelektualne, nauki, doktryny biblijne. Dlaczego takie pytanie? No bo czy my pytamy jak czytać inną książkę, żeby ją zrozumieć? Na przykład czy pytamy jak przeczytać Pana Tadeusza, żeby go zrozumieć. Jak ktoś tak zapyta, no to odpowiedź jest prosta. Należy czytać tą książkę od początku do końca z uwagą, a jak nie zrozumiesz, to wróć jeszcze raz, przeczytaj ją jeszcze raz ze zrozumieniem. Ale czy taką samą radę można zastosować do Pisma Świętego, że czytaj ze zrozumieniem od początku do końca. Myślę, że możemy odpowiedzieć na to pytanie i tak i nie. To zależy, co chcemy uzyskać. Jeżeli ktoś chce poznać tylko historię biblijną, no to może czytać i odniesie zbudowanie, odniesie zamierzony efekt, bo te histori pozna. A jeżeli ktoś chciałby przekonać się, co to prawdziwości, jakiejś nauki konkretnej doktryny biblijnej, to specjalnie nie jest to dobra droga. czytanie od początku do końca, żeby tą wiedzę uzyskać. Na pewno Biblia jest tak napisana, że nie jest to podręcznik. Tak byłoby prosto, ale Pan Bóg z jakichś względów sam zdecydował, że ma być inaczej. No bo nawet takie czytanie tak zwane od deski do deski w przypadku Biblii to tak naprawdę do końca nie wiadomo co to znaczy, bo jak weźmiemy chociażby Stary Testament, który był dla Żydów wcześniej i pisany przez Żydów, no to oni mają zupełnie inny układ ksiąg niż my dzisiaj mamy w naszych spisach treści. To nie jest podąręcznik z jakimś opisem nawigacji po tej książce, jak to mają podręczniki. Nie jest to opis jakichś zagadnień od najmniej skomplikowanych i to zagadnienie rozwijane poprzez kolejne strony, kolejne rozdziały, kolejne księgi. Sam sposób powstania Biblii jest niesamowity. Żeby to zrozumieć, posłużę się przykładem, który gdzieś tam kiedyś przeczytałem. I zapamiętałem go tak. Powiedzmy, że macie państwo do wykonania zadania. Zadanie to polega na zredagowaniu książki, ale należy postarać się o na przykład 30 pisarzy, ale zupełnie różnych. Może to być rybak, może to być rolnik, może to być ktoś z wyższym wykształceniem i jeszcze paru innych. pracownik na przykład urzędu celnego. Trzeba pojechać dosłownie do Ustki nad morze, ściągnąć rybaka, wziąć tego rolnika i powiedzieć im wszystkim: "Napiszcie książkę". A oni pytają: "No zaraz, zaraz, na jaki temat?" A wy mówicie: "No wiecie co, napiszcie trochę o religii, trochę o tym, jak powstał świat, trochę o filozofii, niech tam będzie też poezja i zastanówcie się do czego to wszystko zmierza. Jaki będzie koniec tego świata, co się wydarzy. Dodam jeszcze, że ci pisarze, których zbieramy, nie znają się większości nawzajem i są oddzieleni od siebie czasowo. Nie mają możliwości porozumienia między sobą. Te materiały zbieracie przez jakieś 1500 lat. Jak myślicie? Potem zbieracie to w jedną książkę. Jak myślicie, co byście otrzymali? Zbiór najbardziej zagmatowanych historii, zagadnień, które nijak nie pasują do siebie, nawzajem się wykluczają. A jak jest w przypadku Biblii? Dokładnie, odwrotnie. Tak to jest, że studenci biblijni, im dłużej nad nią się zastanawiają i badają, to widzą zdumiewającą zgodność szczegółów. >> [parsknięcie] >> wniosek musi być jeden autor. I biorąc to pod uwagę sposób powstania Biblii już widać, że nie można traktować jej tak jak podręcznik czy zwykłą książkę. Ktoś kiedyś powiedział, że Biblię można porównać do oceanu, że jest ona tak płytka, że mogą dzieci w niej brodzić, ale też tak głęboka, że mogą spokojnie tam pływać okręty podwodne. Jeżeli jesteś, drogi słuchaczu, takim symbolicznym dzieckiem i dopiero szukasz kontaktu z Biblią, to taką pierwszą paradą byłoby nie czytaj na przykład trzeciej księgi mojżeszowej na początek albo księg apokalipsy. Lepiej zająć się Ewangelią i poznawać historię Pana Jezusa. Oczywiście nie bez znaczenia jest modlitwa o zrozumienie przesłania Bożego. Żeby odpowiedzieć na to pytanie tytułowe, jak czytać, żeby zrozumieć, to trzeba postawić sobie dodatkowe pytanie: A w jakim celu chcesz czytać? Jakie masz motywy? Dlaczego chcesz to robić? Czy kochasz Pana Boga? Czy chcesz poznać jego plan względem ciebie, względem całego świata? Czy widzisz wady w swoim charakterze i chcesz się naprawić i szukasz pomocy Boga, jak to zrobić? Jeżeli tak, to jest bardzo dobra droga do jej zrozumienia. A jeżeli czytasz tylko po to, jak to niektórzy, że chcą poszukać sprzeczności w tej Biblii, chcą na przykład zabłysnąć w towarzystwie, wiedzą albo zdeptać oponenta, to nie jest to dobra droga do zrozumienia jej przesłania. Książki, które są poświęcone jakimś jakimś trudnym tematom, wyjaśnieniem jakichś trudnych tematów, najczęściej, a może zawsze zawierają wyjaśnienie autora, jak korzystać, jak z niej korzystać, żeby odnieść największą korzyść. Stąd należy wnosić, że Biblia pomimo tego, że nie ma takiego wstępu, to sama podaje, sama podaje w sposób jakiś bardziej skomplikowany algorytm jej zrozumienia. I tak jest. I do końca tego wykładu chciałbym skupić się na trzech punktach, które są próbą odpowiedzi na to pytanie. Po pierwsze, żeby zrozumieć Biblię, musimy mieć właściwe nastawienie do niej oparte na wierze. Po drugie, musimy przyjąć całość tej księgi, całość słowa Bożego, wszystkie 66 ksiąg, również Stary Testament, jako słowo natchnione przez Boga. I po trzecie, to może najbardziej jest trudne do przyjęcia przez niektórych. Należy przyjąć, że Bóg dedykuje jakiś nauczycieli szczególnych, którzy są wyznaczeni przez Boga, aby służyli nam pomocą do zrozumienia jego słowa. A więc punkt pierwszy, właściwe nastawienie zbudowane na wierze. To są jakby inaczej powiedzieć wstępne warunki zrozumienia. Co się za tym kryje? Właśnie Biblia, tak jak powiedziałem, daje pewien algorytm. Gdy udamy się do listu do Hebrajczyków świętego Pawła, w czwartym rozdziale święty Paweł mówi tak odnosząc się do pewnych swoich braci żydowskich. Tamtym nie pomogło słowo, które słyszeli, gdyż nie było powiązane z wiarą tych, którzy je słyszeli. Otóż to, jeżeli nie mieli wiary, co z tego, że znali słowo i tak nie byli w stanie go zrozumieć. Ten sam apostoł w tym samym liście, w innym miejscu podaje tak: bez wiary nie można podobać się Bogu. A więc to jest fundament. Podchodząc do słowa Bożego, a nie mając tej cechy, Bóg nie da nam zrozumienia. Jeżeli chodzi o właściwe nastawienie, to nie tylko wiara. Jest coś takiego jeszcze jak pokora. Przecież Pan Jezus w 11 rozdziale Ewangelii Mateusza powiedział: "Wysławiam cię, Ojcze, że zakryłeś te sprawy przed mądrymi. Tak, a objawiłeś je tym niemowlądkom. Pokornych nauczy drogi swojej. Dodaje psalmista Dawid. A więc poczucie takiego samozadowolenia samowystarczalności bardzo przeszkadza w poznaniu przesłania Boga. Możemy wymieniać jeszcze wiele innych cech, jak na przykład podatność umysłu na nauczanie. O tym mówi już Stary Testament, abym ogłosił dobrą nowinę cichym. Biblijna cichość to nie to, że ktoś mówi cichym głosem, ale właśnie taka podatność na nauczanie Boga. Należy jeszcze dodać, jeżeli analizujemy te niezbędne cechy, taką cechę jak cześć. Bojaźń Pańska jest początkiem mądrości. Takie wersety co najmniej w dwóch, trzech miejscach znajdujemy w Piśmie Świętym. A więc też Bóg tutaj daje fragmentarycznie ten algorytm. Objawie tobie moją prawdę, ale musisz być pokorny. Musisz wierzyć. Musisz być podatny na moje nauczanie i mieć głód sprawiedliwości słowa Bożego. Bo Pan Jezus powiedział: "Błogosławioni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości". Jeszcze wiele innych wersetów można by czytać, ale poprzestańmy na tym, bo rzeczywiście tak jest. Mając takie cechy tak pożądane przez Boga u nas, to wystarczy niektórym, żeby żeby mieć wielką radość z jego słowa, żeby budować się tym słowem. Cieszymy się, czytamy na przykład osiem błogosławieństw Pana Jezusa, hymn o miłości świętego Pawła. Wracamy często myślami do tak zwanej złotej reguły. To jest cudowna rzecz. Czyńcie ludom co byście chcieli, aby oni wam czynili. Nie, nie czyńcie im zła, ale czyńcie im dobro. i wiele, wiele innych rzeczy można by wymienić, które są rzeczami, które poznaliśmy ze słowa Bożego, dlatego że mamy ten fundament oparty na wierze, pokorze i chęci poznawienia, poznawania Boga, obdarzając go czcią. To do czego Biblia jest przydatna, ona mówi w tym liście do Tymoteusza, który już czytaliśmy. Ona buduje nasze serce. buduje nasze serce, ponieważ święty Paweł mówi, że jest potrzebna do naprawy nas i do ćwiczenia w sprawiedliwości. No ale można kochać Biblię. Można kochać Biblię, kochać Pana Boga, ale mimo wszystko czytając ją widzieć w niej zestawienie faktów, zasad, przykazań, obietnic, które wydają się być przypadkowe, a nie tworzą uporządkowanego systemu. niektórym się wydaje. Ale przecież Pan Bóg jest logiczny. Gdy czytamy sam początek pierwszej księgi biblijnej, gdzie jest opis Stworzenie, jest napisane, że Bóg zrobił to, co robił, wszystko było bardzo dobre. A więc Bóg jest logiczny, uporządkowany, praktyczny. Skoro miał taki plan stworzenia, to też ma plan zbawienia nas. Tak zresztą sam powiedział przez proroka Izajasza: "Z moim słowem jest tak, że nie wróci się na próżno, a uczyni co jemu się spodoba". I tutaj drodzy dochodzimy do tego punktu drugiego, który podałem wcześniej, że musimy uznać całość Pisma Świętego jako coś, co Bóg nam daje. I w związku z tym, jeżeli chcemy coś przyjąć za prawdę, to ona musi się zgadać z wszystkimi wersetami od początku do jej końca i tylko wtedy ujrzymy harmonię Bożego platu. >> [odchrząknięcie] >> Zwróćmy uwagę, że odnosząc się do tego faktu, święty Piotr w drugim liście w pierwszym rozdziale mówił tak, że kiedyś mówiąc, mówi o pisaniu proroc Starego Testamentu i mówi o nich tak: "Proroctwo pisali święci Boży ludzie prowadzeni przez Ducha Świętego." Co to znaczy? że te często pomijane fragmenty ze Starego Testamentu są tak samo ważne jak na przykład osią błogosławieństw. Jeżeli ktoś pisał o zabijaniu cielców kozłów w trzeciej księdze mojżeszowej to to też musi mieć jakieś przesłanie jakieś znaczenie to jest ten sam duch. Ten sam duch ich prowadził. Całe pismo natchnione jest jak dowodzi apostoł Paweł. A więc traktowanie Pisma Świętego jako całości oznacza, że tylko to, co jest zgodne ze wszystkim jest prawdziwe. Najprostszy przykład to ktoś może otworzyć Biblię na psalmie i powiedzieć: "Zobacz, napisałem, napisane jest tutaj nie ma Boga". No ale zaraz, zaraz bierzemy ten psalm i czytamy w całość kontekst. Głupiec rzekł w sercu swoim: "Nie ma Boga". I podobnie jest z każdą doktryną, gdy sobie komplikujemy poznawanie słowa Bożego, tylko jest taka prawdziwa, która jest może być obroniona przez wszystkie wersety biblijne. Jeżeli coś nie zaprzecza, to znaczy, że nasze wyrozumienie jest złe. A więc fragmentaryczna interpretacja z założeniem pełnego wyjaśnienia jakiejś nauki w jednym rozdziale czy nawet w jednej księdze jest złym podejściem do Pisma Świętego. Zresztą Bóg powiedział przez proroka Izajasza w 28 rozdziale 10 werset, że on właśnie tak działa. Tak on mówi, że daje tam przepisy, przykazania i mówi dalej trochę tu, trochę tam, zmuszając tym samym nas do takiego czytania. analizowania, czyli nie jest to systematyczne, etapowe wyjaśnienie czegoś i w żadnym miejscu Biblii nie ma wszystkiego na dany temat. Za chwilę przejdziemy do przykładów, żeby to bardziej pojaśnić, ale no myślę, że to jest jasne, że Biblia podaje bardzo rozproszony sposób to zagadnienie nie wyjaśnia nigdzie wszystko w jednym miejscu. Zdaję sobie sprawę, że to może zniechęcać wielu z nas do poznawania Biblii Boga, ale słowo Boże też w Dziejach Apostolskich zachęca nas też chrześcijan, których chcemy się uczyć do takiej postawy badackiej. Bo święty Paweł, gdy jeździł od kościoła do kościoła, od zboru do zboru, to on bardzo pochwalił tych, którzy byli w jednym z nich w mieście Berea, że oni nie przyjmują wszystkiego, co on mówi, tylko analizują, badają, sprawdzają, przeczytają Stary Testament, porównują z tym co on mi mówi, żeby upewnić się co do prawdziwości Ewangelii i jej potwierdzenia w wersetach Starego Testamentu. Szanowni państwo, teraz przejdźmy do trzeciego punktu, który podałem niezbędnego do zrozumienia, to znaczy, że powinniśmy znaleźć właściwych nauczycieli prawdy, którzy są wyznaczeni przez Boga. Zdaj sobie sprawę, że to może nie wszystkich przekonać, bo przecież wielu mówi: "Przecież mam Biblię, ja będę tylko czytał Biblię i Bóg mi wszystko objawi. Po co mi jakieś książki, tłumaczenia, literatura, przecież to jest tylko słowo Boże. Wszystko cokolwiek innego słowo zaciemnia." Ale tak nie jest drodzy państwo i tak też wcześniej nie było. Bo jak weźmiemy chociażby Stary Testament i przyjrzyjmy się podróżowaniu Izraelitów przez pustynię do Ziemi Obiecanej, to też był taki tam etap, że ludzie mówią: "My sami, Bóg przez nas przemawia, nie chcemy Mojżesza. Bóg objawił swoją wolę. Mówi przez Mojżesza, będę mówił, a ci, którzy się buntowali zostali wytraceni. Tak naprawdę Pan Jezus jest jedynym prawdziwym interpretatorem Nowego Testamentu i przekazuje ją tą prawdę przez swoich szczególnych posłanników, tak jak w Starym Testamencie przemawia przez proroków. I to przesłanie prawdy, słowa Bożego dzisiaj do każdego z nas trafia. w różny sposób. Niekoniecznie to musi być w sposób bezpośredni od jakiegoś nauczyciela, ale my analizując pisma, różne wykłady biblijne możemy odnieść wielkie zbudowanie, jeżeli trafimy na taką osobę, którą Pan Bóg rzeczywiście wyznaczył do tego, żeby przedstawiała jego prawdę. Nie musi to, może to być spotkanie osobiście, osobiste z kimś, rozmowa na tematy biblijne. Może to być też literatura. Dzisiaj też internet oczywiście nam w tym bardzo, bardzo pomaga. Szanowni państwo, teraz chciałbym przejść do udowodnienia tej myśli, że są niezbędni nauczyciele do tego, żebyśmy zrozumieli prawdę świadectwami nowego testamentu. I drodzy, pierwszy przykład, jaki chciałem podać, to przykład Korneliusza, pierwszego poganina, który przyszedł. O tym czytamy w Dziejach Apostolskich w 10 rozdziale. Ja tu postaram się to krótko zreferować. jest tam przedstawiony Korneliusz jako człowiek bardzo bardzo pobożny, który się Panu Bogu podoba. Przyszedł moment, że Bóg chce mu objawić prawdę i mówi mu, żeby wysłał posłańców po apostoła Piotra. Nie objawił mu żadnej prawdy, tylko wysłał po nauczyciela. Było to taka sytuacja oczekiwana, że ten Piotr miał przyjść. Piotr był w tym czasie apostoł w Jopie. Posłańcy idą, on przychodzi i wyjaśnia wszystko koroneliuszowi. A przecież Bóg mógł zrobić tak, że on wszystko zrozumiał bez tego nauczyciela. Ale ktoś powie, no to była szczególna sytuacja, to był apostoł Piotr przecież. Ale drodzy państwo, chciałbym podać inny przykład, bardzo ciekawy. I tu już przeczytamy sobie fragment z Dziejów Apostolskich z ósmego rozdziału. Dzieje Apostolskie ósmy rozdział i kilka wersetów od 27 do 35. Tu jest mowa o Filipie, ewangeliście Filipie i dworzaninie królowej z Etiopii. A powstawszy poszedł, a oto Etiopczyk, dostojniej królowej etiopskiej Kędaki, który zarządzał jej wszystkimi skarbami, a przyszedł do Jerozolimy, aby się modlić. Powracał, a siedząc na swoim wozie czytał proroka Izajasza. I rzekł Duch Filipowi: "Podejdź i przyłącz się do tego wozu". A gdy Filip pobiegł, usłyszał, jak tamten czytał proroka Izajasza i rzekł: "Czy rozumiesz to, co czytasz?" Ten zaś odpowiedział: Jakże by mógł, jeżeli mnie nikt nie pouczył? I poprosił Filipa, aby wsiadł i zajął przy nim miejsce. A ust, który czytał, był ten, jak owstan na rześ był przyprowadzony, jak baranek milczący wobec tego, którzy go strzegli, tak nie otwiera ust swoich. I dalej Filip pyta, ten dostojnik pyta Filipa o to, o czym to jest mowa. Prorok pisze o sobie czy o kimś innym? A Filip dalej mówi, otworzył usta swoje, zwiastował mu dobrą nowinę o Jezusie. Zobaczcie drodzy państwo, że tutaj jest oczekiwana sytuacja taka, że ktoś musi wyjaśnić to słowo, a przecież można by powiedzieć, Duch Święty mógł mu to objawić, ale metodą Bożą było tak, żeby przyszedł ktoś wybrany inny i objawić mu to słowo. Możemy sobie wyobrazić inną sytuację, że ten dworzanin królowej czyta na przykład księgę psalmów. Psalm 23 czyta, prawda? i zobaczmy jak jakie zbudowanie mógł odnieść błogosławieństwo. I wtedy nie musiał nikogo pytać o wyjaśnienie. Nie przeczy tutaj, że psalmy nie mają głębszego znaczenia prorockiego, bo mają, ale w przypadków takich nauk doksynalnych jest niestety konieczność często posiłkowania się pańskimi posłańcami. Teraz drodzy chciałbym zgodnie z powiedzeniem, że lepszy jest przykład niż wykład, przedstawić krótki przykład tego, że traktujemy Biblię jako jako księgę rozproszonym z rozproszonym wyjaśnieniem pewnych doktryn zgodnie z poleceniem Izajasza. Trochę tu, trochę tam. I przeczytam taki znany tekst, taki znany tekst Ewangelii Mateusza. 16 rozdział, a werset 18. Ewangelia Mateusza 16 rozdział werset 18. Tutaj mamy wypowiedź Pana Jezusa skierowaną do Piotra. A ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr i na tej opoce zbuduje kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go. I teraz ktoś kto uważa, że Biblia wyjaśnia wszystko w jednym miejscu, to czyta ten tekst tak, że Jezus powiedział: "Ty jesteś Piotr i na tobie zbuduje mój kościół". i mówi, że tutaj widzicie jest jasno napisane, że był, że Jezus wyznaczył następcę, że tu już mamy pierwszego papieża, a jest z nim Piotr. Ale gdy zgodnie z zaleceniami Pisma Świętego próbujemy to zbadać, przeanalizować, przeczytać kontekst, porównać z innymi wersetami Pisma Świętego, to okazuje się, że tu jest zupełnie inna myśl, bo tu jest napisane tak: "A ja tobie powiadam, ty jesteś Piotr". Tu jest greckie słowo Petros. Tak, imię własne Piotra występuje ponad chyba 150 razy w Nowym Testamencie. To słowo Petros. Jest to rzeczownik rodzaju męskiego. Ty jesteś Petros, a na tej Petra. Inne słowo, podobnie brzmiące, natomiast zupełnie inne. To jest rzeczownik, ale już rodzaju żeńskiego. I na tej Petra zbuduje kościół mój. I teraz gdy przeczytamy kontekst, to co było wcześniej? Wcześniej Pan Jezus pyta: "Za kogo uważają mnie ludzie i za kogo wy mnie uważacie?" Piotr odpowiada: "Tyś jest Chrystus, syn Boga żywego". A Piotr mówi w naszym wersecie: "Ty jesteś Petros, kamień, a na tej opoce Petra zbuduje kościół mój." Na czym zbudowany jest kościół? Na tej prawdzie, którą Piotr wyznał. Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego. Gdy czytamy inne świadectwa Nowego Testamentu, którzy używają tego słowa Petra, to co się okazuje? Apostoł Paweł w liście do Koryntian 10 mówi: "Tą Petrą, czyli tą skałą jest Chrystus". W trzecim rozdziale listu do Koryntian mówi: "Innego fundamentu nikt nie może założyć jak Chrystus". A sam najbardziej zainteresowany święty apostoł Piotr w drugim swoim, w pierwszym swoim liście, w drugim rozdziale nazywa Chrystusa tym kamieniem węgielnym, a siebie i pozostałych uczniów jako inne kamienie. A więc analizując zgodnie z tą naszą zasadą, z woską zasadą Pisma Świętego, że szukamy w sposób rozproszony wyjaśnienie tematu, widzimy, że sprawa przedstawia się zupełnie inaczej niż gdyby się wydawało, gdy tylko przyjrzymy się jednemu tekstowi. I tak jest drodzy z każdą inną nauką Biblii. Kto się na przykład zapyta, bardzo ważny temat, czy umarli mają świadomość? Czy jak ktoś umiera, ma świadomość, czy rzeczywiście jest umarły. I można otworzyć Ewangelię Jana i przeczytać jeden werset. Kto we mnie wierzy, choćby umarł, żyć będzie. I stąd wnioskować. No tak, ktoś umiera i żyje. Ale jak przeczytamy setki innych wersetów Starego Nowego Testamentu, to mamy jasność, że śmierć jest snem, jest przyrównana do snu, jest stanem nieświadomości, jest stanem oczekiwanej na zmartwychwstanie. To jest piękna zasada, żeby badać Pismo Święte jako całość, szukać wyjaśnienia we wszystkich wersetach i wtenczas to wszystko układa się nam w logiczną całość. Mądry nauczyciel wytłumaczy, że język Biblii jest językiem symbolicznym, że na przykład ogień, który pali Ziemię, to zniszczenie obecnego porządku społecznego, a nie spalenie naszej literalnej ziemi. Szanowni państwo, przy lekturze Biblii nie zapominajmy, że nasz Bóg to stwórca, który kocha człowieka. Albowiem tak Bóg umiłował świat. Bóg kocha człowieka. Prawdziwa wykładnia. Jeżeli szukamy tej prawdziwej wykładni nauk biblijnych, to powinna to podkreślać, że Bóg jest autorem planu zbawienia, że on kocha człowieka, że on wymyślił jakiś cudowny, wspaniały plan. Dlatego chciałbym na zakończenie polecić państwu taką książkę pod tytułem Boski Plan wieków. To nie jest reklama sprzedaży, bo możemy ją udostępnić za darmo. Książka ta wyjaśnia między innymi powody dozwolenia na zło, czy też przypomina o proroctwach, które mówią o tym, co będzie się działo w przyszłości, o królestwie Bożym tysiącletnim na ziemi. [odchrząknięcie] Znalazłem ostatnio na jakimś forum, który też ta książka była polecana, taki cytat, który mi się bardzo spodobał. Dzięki niej rozsupłałam wiele węzłów, które mnie zniewalały i trzymały w błędnym kole nieświadomości. Bardzo logiczne wnioski i nikogo nie obrażające. >> [odchrząknięcie] >> Szanowni państwo, na koniec chciałbym życzyć wam wszystkim wytrwałości w czytaniu słowa Bożego, takiej wytrwałości w poznawaniu Boga, jego charakteru, jego planu i dostrzegania w tej Biblii Boga miłości, który ma plan zbawienia dla każdego człowieka. Dziękuję bardzo za wysłuchanie. Jeszcze chciałbym w naszym zwyczaju mamy, że na naszej stronie uwierz Bogu jest zawsze zagadka. Ostatnio było pytanie o przełożonego synagogi, którego apostoł Paweł ochrzcił, jak on się nazywał. Odpowiedź znajdziemy w pierwszej misji do Koryntian pierwszy rozdział 13 werset i w Dziejach Apostolskich 18 rozdział 18 werset. Ten człowiek nazywał się Chrystus. Tam święty Paweł wymienia go po imieniu i mówi, że jeden z nielicznych, których ochrzcił osobiście. Jeszcze chciałem podać informacje, pogratulować tym, którzy właściwie tą zagadkę rozwiązali i podam jeszcze informację, że nasza następna wideokonferencja odbędzie się w sobotę 18 kwietnia i pod tytuł będzie Trzy biblijne drzewa. Trzy biblijne drzewa. Dziękuję za wysłuchanie. Teraz zobaczymy, czy pojawiły się jakieś pytania w trakcie tego tematu. Tu widzę są jakieś pytania. Z jeszcze są dwa, tak? Czy trzy pytania nawet? Już wracam do tego pierwszego. Czy najnowsze badanie biblistów i historyków starożytności nie wskazują na to, że w Biblii fakty historyczne nie są najważniejsze, a jedynie kygmat, czyli opowieść o Bogu i o relacji do człowieka. Tak. No ciekawe, ciekawe pytanie. Bo faktycznie mam świadomość, że dzisiaj w internecie można znaleźć dużo informacji. Są rzeczywiście bibliści, którzy zawodowo zajmują się tematyką właśnie zwłaszcza Starego Testamentu i sprzedają takie informacje szerokiemu gronu, że tak naprawdę ten Stary Testament to nie przedstawia faktów historycznych. Sam czasami słucham pewnego biblisty, który używa takich słów: "Dzisiaj już wiemy, dzisiaj wiemy lepiej. W czasach Jezusa tego jeszcze nie wiedzieli." I myślę, że na to pytanie, na to pytanie chciałbym odpowiedzieć, że nie do końca tak jest. Szanuję wiedzę historyków starżności i biblistów, ale mam wrażenie, że bardzo często swych dociekaniach pomijają ten pierwszy aspekt, o którym dzisiaj mówiliśmy, że nie mają takiego podejścia do słowa Bożego, jak Bóg wymaga, że należy podchodzić do tego z pokorą i z chęcią nauczenia się czegoś, tylko patrzą bardzo krytycznie w sensie krytykowania. Bo jeżeli ja mam do wyboru uznać słowa Pana Jezusa za prawdziwe albo słowa niektórych archeologów historyków, mówię niektórych, bo nie wszyscy tak myślą, jak to pytanie sugeruje. Wolę słuchać Pana Jezusa niż ich. Bo jeżeli na przykład Pan Jezus mówi, odwołuje się do Noego tak i przedstawia swojej wypowiedzi, że jako było za dni Noego, tak będzie za dni syna człowieczego. Jeżeli Pan Jezus mówi, że Mojżesz napisał coś tak, no to trudno mi przyjąć za prawdę, że Mojżesz tego nie napisał. jak niektórzy bibliści, badacze próbują próbują tą tezę przedstawić. Wobec tego pytanie, czy te badania są do końca uczciwe. Ja tutaj nie chcę nie chcę tego negować, ale dzisiaj można też znaleźć w Internecie też rozważania takie naukowe albo pseudonaukowe, które podważają ustalenia niektórych historyków. Posłużę się przykładem. Kiedyś była pewna pani archeolog, która pod koniec ubiegłego wieku ogłosiła światu, że historię o Salomonie i Dawidzie można włożyć w między bajki, ponieważ ona przekopała pewne fragmenty Ziemi Świętej, nic nie znalazła. Po 10 latach pojawił się inny archeolog, który mówi: "Tak, nie pamiętam nazwiska, może to nie jest istotne, który ale pamiętam jego wypowiedź". na jakimś popularnym wykładzie, który na YouTubie można znaleźć. Nawet pamiętam tytuł tego filmu Kamienie Izraela. I on mówi tak: "Ona źle kopała. Ja trzymam Biblię w jednej ręce, a łopatę w drugiej ręce". To był naukowiec, proszę państwa i on mówi: "Czytam: "A Dawid wyszedł ze swojego pałasu w kierunku zachodnim." Teraz parafrazuję i mówi: "Gdzie to będzie? Wiecie co? Kopmy tutaj." I teraz jak ktoś pojedzie na wycieczkę do Izraela, to może pałac Dawida podziwiać. A więc wydawało się, że ktoś poświęcił pół życia, ogłosił światu, że rzeczy Starego Testamentu nie są nie historyczne, tak że to Mojżesz nie napisał tylko tylko ktoś inny, ktoś po nim zredagował. Okazuje się, że inny badacz doszedł do innego wniosku. Więc uważam że należy bardzo ostrożnie podchodzić do tego i moim zdaniem lepiej trzymać się Pana Jezusa, który mówi w Nowym Testamencie o autorach Starego Testamentu w sensie historycznym. A więc każdy może pozostać przy swoim zdaniu, przy swoim przekonaniu, ale odrzucając historyczność pewnych postaci, no idziemy dosyć niebezpieczną drogą, bo możemy dojść do wniosku, że tak naprawdę to, co oni pisali, to też jest nieważne. No ale przecież wiele rzeczy w Starym Testamencie wypełniło się w Nowym. Tak, Nowy Testament jest przesycony cytatami ze Starego Testamentu, które wskazują na wypełnienie się ściśle pewnych rzeczy na Panu Jezusie i na pewne rzeczy, które wypełnią się jeszcze w przyszłości. Gdyby to nie było, to nie była to, nie były to fakty historyczne, no to specjalnie nie miały to sensu i byśmy równie dobrze musieli odrzucić Nowy Testament. Tak rozumiem odpowiedź na to pytanie. Drugie pytanie już odnajduje. Czy Pan tego świata nie zaślepił niektórym umysły i serca? Tutaj rzeczywiście tak jest. możemy udać się do do już znajduję drugą drugi list do Koryntian świętego Pawła tam w czwartym rozdziale a w czwartym wersecie rzeczywiście to są w pytaniu zawarte są słowa, które są prawie prawie cytatem ze słowa bożego, bo w drugim mieście do Koryntian czwarty rozdział czwarty werset apostoł Paweł mówi: "W których Bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło Ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boże. Obrazem Boga. Tak. Y, tak. To i trzeci werset jeszcze przeczytam, żeby kontekst był jasny. A jeśli nawet Ewangelia nasza jest zasłonięta, zasłonięta jest dla tych, którzy giną. No rzeczywiście tak jest. Żyjemy w świecie, który Pismo Święte określa jako drugi zły świat. w świecie, który jest określony jako świat zarządzany przez szatana. No i widzimy to, prawda? Nie jest to królestwo Boże, o które się modlimy. Przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Jest to królestwo szatana. W związku z tym rzeczywiście tak jest, że Bóg tego świata, szatan, zaślepia umysły ludzi i oni nie są w stanie. Dlatego Pan Bóg też tak zakrył to przesłanie biblijne, bo przecież gdy udamy się do Może jeszcze jeden werset przeczytam do Ewangelii Marka. Do Ewangelii Marka do czwartego rozdziału, o ile dobrze pamiętam. Uczniowie byli w tym bardzo zdziwieni, dlaczego Pan Jezus mówi w podobieństwach tyle rzeczy. Oni mówi im jasno. I w czwartym rozdziale Ewangelii Marka przyszli z tym pytaniem do Jezusa i Jezus odpowiada im tam tak: "Powierzono wam tajemnic królestwa Bożego. Tym zaś, którzy są na zewnątrz wszystko podaje się w podobieństwach, aby patrząc widzieli, a nie ujrzeli, a słuchając słyszeli, a nie rozumieli, żeby się czasem nie nawrócili i nie dostąpili odpuszczenia". Pan Jezus już miał świadomość, że Bóg tego świata będzie zaślepiał zmysły i że on przyszedł po to, żeby w tym czasie, kiedy bogiem tego świata jest szatan, skierować swoje poselstwo do wybranych. Tak naprawdę od Pana Jezusa, czasów Pana Jezusa do naszych czasów aż do zaprowadzenia królestwa Bożego na ziemi, żyjemy w czasach panowania szatana. I to jest rzecz pożądana, że tylko niektórzy zrozumieją. Dlatego zdaję sobie sprawę, że takie wykłady jak dzisiejszy nasz czy podobny innych chrześcijan garstka ludzi słucha. Tak, bo chcemy dotrzeć do tych ludzi, których Bóg poruszył serca i którzy należą do tych, którzy mogą w tym życiu mieć odpuszczone grzechy i którzy są tymi, których Pan Jezus nazwa, że wam dano znać tajemnice królestwa Bożego. A więc nie oczekujemy, że wszyscy zrozumią to przesłanie, zrozumieją to przesłanie Biblii, bo ono nie jest dzisiaj adresowane do wszystkich. Taki jest Boży plan. On jest szczegółowo też wyjaśniony. Jeszcze raz się odwołam do tej książki Boski plan wieków. Trzecie pytanie. Tu widzę jest chyba dosyć trudniejsze. Spróbuję to odszyfrować. Czy zakaz gotowania koźlęcia w mleku matki jego z księgi wyjścia 23 rozdział powtórzonego prawa wskazuje na przestrzeganie przed okrucieństwem wobec zwierząt wobec utrudnionego dostępu do wody? Czy też Żydzi mają rację i o i chodzi o stosowany tak zwany diety koszernej. Myślę, że to było takie prawo, które zabraniało po prostu zabijania zwierzęcia, kiedy ono jeszcze było w okresie karmienia przez matkę. Dopiero wtenczas, kiedy ono trochę podrosło, było odstawione od matki, mogli mogli przyjmować inny pokarm. Za dużo tu więcej nie odpowiem na to pytanie, bo szczerze mówiąc nic więcej mi tutaj na chwilę bez to nie przychodzi do głowy. Aczkolwiek mam w tyle głowy gdzieś, że jest szersze wyjaśnienie tego zagadnienia. Jeżeli ono się pojawiło na Facebooku, to spróbuję może później na nie na nie odpowiedzieć w komentarzu. Natomiast jest też prawda taka, że Pan Bóg dawał wiele przepisów, które miało bardzo, bardzo praktyczne zastosowanie. Tu pytający mówi o okrucieństwie wobec zwierząt, żeby ono nie było. Przypomina sobie takie inne prawo, gdzie było napisane: "Nie zawiążesz pyska wołowi młcącemu." Więc nawet w tym prawie mojżeszowym Bóg zadba o nime zwierzęta, więc tutaj jest jest coś na rzeczy. Natomiast więcej tutaj trudno mi teraz odpowiedzi na to pytanie. sprawdzę jeszcze, czy może wpłynęło jakieś inne, nie wypłynęły te trzy pytania. Dziękuję jeszcze raz państwu bardzo serdecznie za udział w tym webinarium i życzę błogosławieństwa Bożego.
