Demokracja w Kościele | WEBINAR [#54]
Słuchaj jako podcast
Pobierz MP3Demokracja w Kościele – co na ten temat mówi Biblia?
Demokracja jest dla współczesnych Polaków czymś naturalnym – uczestniczymy w wyborach, mamy wpływ na kształt władzy i czujemy się odpowiedzialni za wspólnotę. Jednak gdy spojrzymy na większość chrześcijańskich wspólnot, okazuje się, że zasada ta jest w nich niemal nieobecna. Wierni rzadko mają realny wpływ na to, kto zostaje ich pasterzem czy nauczycielem. Czy tak właśnie miało być? Co na ten temat mówi Pismo Święte?
Co znajdziesz w tym webinarium?
W tym odcinku prelegent prowadzi rzetelne studium biblijne, które krok po kroku wyjaśnia:
- Czym jest demokracja – od greckiego demos (lud) i kratos (rządy), po jej praktyczne znaczenie we współczesnym życiu społecznym
- Czym jest Kościół w rozumieniu Biblii – greckie słowo eklezja oznacza zgromadzenie, wspólnotę wierzących, a nie budynek ani wyznanie
- Jak apostołowie zalecali wybierać starszych – kluczowy werset z Dziejów Apostolskich 14:23 mówi o wyborze przez podniesienie ręki (gr. keirotoneo), czyli dosłownie przez głosowanie
- Jaki duch powinien cechować przywódców – Jezus w Ewangelii Mateusza i Łukasza jasno wskazuje, że największy jest ten, kto służy innym, nie ten, kto panuje
Jezus jako wzór przywódcy-sługi
Webinarium szczegółowo omawia fragmenty, w których sam Chrystus daje przykład pokory – w tym słynną scenę umycia nóg uczniom (J 13). To nie przypadkowy gest, lecz program dla każdego, kto chce piastować funkcję we wspólnocie wierzących. Prawdziwe przywództwo biblijne to służba, nie władza.
Dlaczego ten temat jest ważny dziś?
Wielu chrześcijan nigdy nie zastanowiło się, czy struktura ich wspólnoty odpowiada wzorcowi biblijnemu. Ten webinar daje narzędzia do samodzielnej oceny – nie przez pryzmat tradycji, lecz przez pryzmat Słowa Bożego.
Jeśli zależy Ci na tym, by twoja wiara była zakorzeniona w Biblii, a nie jedynie w zwyczaju – ten odcinek jest właśnie dla Ciebie.
Witam serdecznie drogich internautów na naszym kolejnym spotkaniu na naszym kanale Uwierz Bogu. Dzisiaj zajmiemy się po raz kolejny ciekawym tematem. Tematem, który będziemy oczywiście chcieli oprzeć na Biblii, a tematem tym jest demokracja w kościele. Temat ten składa się, jak widzimy, z dwóch słów. ze słowa demokracja i ze słowa kościół. Zastanowimy się pokrótce nad znaczeniami tych słów, bo pewnie nad każdym z nich można by spędzić godziny, ale tak, żeby tylko wiedzieć o co chodzi, zaznaczymy co oznacza słowo demokracja i co oznacza słowo kościół. Demokracja od greckiego, od greckich dwóch słów demos oznaczający lud i Kratos. oznaczający rząd. Czyli logicznie rozumiemy, że połączenie tych dwóch słów oznacza rządy ludu. Niektórzy nawet posuwają się do stwierdzenia ludowładztwo, ale myślę, że rządy ludu to najlepsze przetłumaczenie na język polski. Co to oznacza? Oznacza to taki ustrój, gdzie obywatele danego państwa, obywatele danej społeczności mają wpływ na wybór przedstawicieli, którzy nimi rządzą. Tak więc na przykład w Polsce mamy my możliwość jako obywatele wyboru prezydenta, wyboru władz lokalnych, no szereg wyborów, w których jesteśmy zaangażowani. Przeciwieństwem tego jest autokrecja. A więc znowu mamy auto, czyli rządy, jednostki, Kratos to rządy, zupełne przeciwieństwo demokracji. My dzisiaj w Polsce jesteśmy już przyzwyczajeni do tego, że żyjemy w demokracji. Pewnie, że niektórzy narzekają, że nie jest to taka, jak oni sobie wyobrażają, ale jednak mamy wpływ na to, kto nami rządzi. Chodzimy na wybory, decydujemy o tym, mamy swoich przedstawicieli w parlamencie czy w innych lokalnych władzach. Chociaż to, że dzisiaj żyjemy w demokracji jeszcze nie tak dawno temu dla 40latków, którzy pamiętają jeszcze czasy komunizmu, wcale ta demokracja nie była taka oczywista. Głos obywateli był tłamszony, a właśnie demokracja pozwala nam wyrażać swój swoje zdanie czy oddać głos na swojego przedstawiciela. Tak więc to jest coś, co wydaje się być już dla nas normalnym w naszym życiu politycznym, społecznym, że żyjemy w demokracji. Teraz przechodzimy do drugiego słowa, a tym drugim słowem jest słowo kościół. Najpierw może powiedzmy sobie z czego słowo kościół nie oznacza. Nie mamy tu na myśli w tym temacie oczywiście budowli, świątyni, a więc miejsca do którego się udajemy. Dlatego, że gdy Biblia była pisana, to pierwsi chrześcijanie spotykali się po domach, spotykali się w pewnym wyznaczonym miejscu w świątyni. Mamy podany opis biblijny, że spotykali się w przedsionku Salomona. A więc ciężko mówić, żeby apostołowie, którzy pisali słowa w listach, mówiąc o kościele, mieli na myśli budynek jako świątynię czy miejsce, gdzie się zgromadzamy. Również nie mamy na myśli, mówiąc słowo kościół, wyznania, a więc pewnego, tak jak mówimy, kościoła w znaczeniu wyznania jakiegoś, jakiejś religii. przykład nie nie mam na myśli tutaj ani kościoła katolickiego, ani kościoła protestanckiego, anglikańskiego, prawosławnego i tak dalej, i tak dalej. Nie o to tu chodzi. Dlaczego? Bo również w tamtym czasie, gdy pisane były listy apostołów, bracia nazwani właśnie byli braćmi, naśladowcy Chrystusa byli nazwani braćmi, uczniami, chrześcijanami, którzy tworzyli jedność. Oni byli zgromadzeni wokół jednej wiary, jednego chrztu, jednego Pana. Tak więc nie mówimy ani o budowli, ani o wyznaniu. Co mamy na myśli zatem mówiąc kościół? Chodzi nam o greckie słowo eklezja. Eklezja, które oznacza zgromadzenie, grupę. Tak właściwie wytłum, żeby zrozumieć co wchodzi w słowie eklezja. Ono pochodzi od czasownika, który oznaczał zwołać kogoś w formie, nie wiem, apelu, zaproszenia, zwołać, żeby te osoby zaproszone stworzyły pewną grupę. I dlatego rozumiemy, że gdy mówimy o eklezji w czasach, gdy tworzyło się chrześcijaństwo, to właśnie apostołowie i inni słudzy zachęcali pogan, no bo stamtąd się chrześcijaństwo głównie wywodzi oraz Żydów, żeby oni zareagowali na to wezwanie i tworzyli wspólnoty chrześcijańskie, pewne grupy. Tak więc rozumiemy, mówiąc inaczej, że chodzi nam o wspólnotę, taką lokalną grupę chrześcijan, naśladowców Chrystusa. Słowo oczywiście eklezja, my raczej go nie używamy w języku polskim jako takim. Raczej zostało ono przetłumaczone i w Biblii zostało przetłumaczone na dwa polskie słowa. Eklezja w znaczeniu kościoła i eklezja w znaczeniu zboru. Ale podkreślamy kościoła nie budynku budowli ani wyznania, tylko tego zgromadzenia. Odczytajmy sobie wersety biblijne, bo tak jak mówiliśmy, będziemy zawsze opierać się tutaj na Biblii. List apostoła Pawła do Efezjan, trzeci rozdział, werset 21. Efezjan 3:21 mówi nam tak: Temu niech będzie chwała w kościele przez Chrystusa Jezusa po wszystkie czasy na wieki wieków. Amen. W kościele eklezji, czyli w zgromadzeniu w grupie chrześcijan. Również możemy odczytać 523, ten sam list apostoła Pawła Rzymian 523. Albowiem mąż jest głową żony, jako i Chrystus głową Kościoła, a on jest zbawicielem ciała. A więc znowu mamy mowę o głowie Kościoła, czyli że Jezus jest głową eklezji zgromadzenia wspólnoty chrześcijańskiej, takiej lokalnej, tam gdzie bracia czy uczniowie naśladowcy Chrystusa się zgromadzali. Ale powiedzieliśmy również, że to samo słowo zostało w Biblii przetłumaczone na zbór. No i odczytajmy sobie na potwierdzenie tego. Dzieje Apostolskie ósmy rozdział werset pierwszy. Dzieje Apostolskie 81. Czytamy tak: "A Saul zezwolił na zabicie jego i wszczęło się onego z czasu wielkie prześladowanie przeciwko zborowi, który był w Jerozolimie. A więc zbór, eklezja, społeczność naśladowców Jezusa, która była w Jerozolimie". No i jeszcze jeden werset, list apostoła Pawła do Koryntian. Koryntian pierwszy rozdział werset drugi. Pierwszy do Koryntian, pierwszy rozdział werset drugi. Zborowi Bożemu, który jest w Koryncie poświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym ze wszystkimi, którzy wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa. A więc zobaczmy początek. Zborowi Bożemu, który jest w Koryncie. eklezja, któremu, która jest w Koryncie, czyli ta społeczność chrześcijan, która tam się znajdowała. W naszych czasach możemy powiedzieć, że te najmniejsze lokalne społeczności chrześcijan, no mają swoje nazwy. I dzisiaj tak możemy powiedzieć, że w największym kościele, jaki jest w Polsce, ale myślę, w największym kościele chrześcijańskim, to taką najmniejszą jednostką jest parafia. inne wyznania przyjęły trochę inne nazwy, między innymi zbór. Też takie nazwy funkcjonują. A więc parafia zbór jako najmniejsza lokalna społeczność chrześcijańska, tak byśmy to dzisiaj określili. Tak więc powiedzieliśmy w naszym temacie czym jest demokracja i czym jest kościół. No i teraz mówimy demokracja w kościele. Ja tu już na wstępie ośmielę się taką tezę powiedzieć, że w kościele, w chrześcijaństwie nie ma demokracji. No nie ma, bo jeżeli rozumiemy definicję, która tutaj była przedstawiona, to pytanie jest takie: Niech każdy sobie sam przed sobą odpowie. Czy mamy realny wpływ na to, kto w naszych społecznościach lokalnych jest naszym nauczycielem, pasterzem, kto nas prowadzi? Z tego co moje doświadczenie życiowe i informacje z osobami, którymi rozmawiam wskazują na to, że raczej nie. Parafianie wierni w swoich społecznościach nie mają wpływu na to, kto jest ich nauczycielem. Raczej są to osoby, które zostały do nich wydelegowane, wyznaczone. Oni się spotykają pierwszy raz i można powiedzieć dopiero z czasem zaczynają ze sobą się poznawać. Raczej też nie mogą te osoby wpływać na odwołanie. No pewnie są takie czasem drastyczne sytuacje, że dana społeczność decyduje się odwołać jakiegoś duchownego. No ale to muszą być już bardzo ważne powody. [odchrząknięcie] Ale nawet potem, kiedy go odwołają, to na jego miejsce znowu zostaje przysłany ktoś, kto został już oddelegowany i znowu ci wierni nie mają wpływu na to, kto jest u nich z tej społeczności lokalnej nauczycielem. Można powiedzieć trochę to dziwne, że z jednej strony, tak jak powiedziałem na wstępie, jesteśmy przyzwyczajeni do tej demokracji, jest ona dla nas taka naturalna, a z drugiej strony właśnie w kościołach chrześcijańskich tej demokracji brak. No ale może ktoś powie, a właściwie czemu zakładać, że w kościele ma być demokracja? być może wcale to nie jest najlepszy no ustrój czy zarządzenie dla chrześcijan. Przecież przez wieki były inne ustroje, jak monarchie, może jeszcze inne autokracje i tak dalej. Mówiliśmy o tym. Być może wcale dla chrześcijaństwa demokracja nie jest najlepsza. Biblia jest starą księgą. Chrześcijaństwo ma blisko 2000 lat i być może jest zorganizowany na innych zasadach niż w miarę młoda demokracja na naszym terenie tutaj powiedzmy Polski czy nawet Europy. Po co zmieniać Biblię? Ja się zupełnie z tym zgadzam. Myślę, że nie ma sensu i nie wolno nam zmieniać Biblii, ale może zobaczmy, czy Biblia nie naucza jednak czegoś innego niż niż przyzwyczaiły nas chrześcijańskie kościoły. Tak więc musimy nasze rozważania oprzeć na tej właśnie księdze, żeby przekonać się, czy demokracja powinna być w kościele, czy też inna forma zarządzenia. Zacznijmy od początku. Zacznijmy od naszego Pana Jezusa Chrystusa. Trzeba sobie też tu powiedzieć jasno. Nasz Pan jako odkupiciel ludzkości był na ziemi tylko 3 i pół roku. I jasnym jest, że podczas tej 3 i pół letniej misji nie zdążył przekazać uczniom pełni informacji na temat rządzenia w kościele. Po drugie, a może nawet bym powiedział, po pierwsze, Jezus miał najważniejszą misję do wykonania. On musiał złożyć wiernie swoje życie jako odkupiciel dla za całą ludzkość. To było coś, co właściwie przenikało wszystkie jego myśli i to była najważniejsza rzecz, którą on musiał wykonać. Dlatego nie mógł poświęcić więcej czasu być może na to, by uczyć apostołów i innych uczniów tego, jak ma być kościół zarządzany. Apostołowie, później jego naśladowcy mieli więcej czasu na to, żeby pisać, żeby analizować pewne myśli i przede wszystkim nie mieli takiego ciężaru, tej misji i odpowiedzialności, jaką miał nasz Zbawiciel jako odkupiciel. Ale jednak Jezus pozostawił nam pewne informacje na temat tego, jaki przede wszystkim duch powinien panować wśród nauczycieli ustanowionych przez niego w kościele, czyli w tej eklezji społecznościach. Odczytajmy sobie ciekawe myśli z Ewangelii Mateusza. Mateusz 20 rozdział, wersety od 25 do 28. To jest odpowiedź naszego Pana na to, gdy uczniowie, a właściwie matka Jana i Jakuba przyszli do przyszła do Jezusa i chcieli zagwarantować sobie, zaklepać już takie jakby troszkę lepsze miejsca, no posady po prawicy i po lewicy naszego Pana. Zobaczmy, co odpowiedział Jezus. Wersety od 25 do 28. Ale Jezus zwoławszy ich rzekł: Wiecie, iż książęta narodów panują nad nimi, a którzy są wielcy są, mocy dokazują nad nimi. Lecz nie tak będzie między wami. Czyli nie tak, jak jest między narodami, o których tutaj jest mowa. Ale kto byolwiek między wami chciał być wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto między wami chciał być pierwszym, niech będzie sługą waszym. jako i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, ale aby służył i aby dał duszę swą na okup za wielu. Takiego ducha przekazuje nasz Pan tym uczniom i pozostałym, bo oni też to słyszeli. Mimo tego uczniowie dalej wrócili do pewnych rozmów na temat tego, kto ma być najważniejszy w królestwie przy Jezusie. No i odczytamy te myśli z Łukasza teraz 22 rozdział, a więc Ewangelia Łukasza 22 rozdział werset od 24 do 27. Łukasz 22 od 24 do 27. A wszczął się też spór między nimi o tym, kto by się z nich zdał być większy. Ale on im rzekł: "Królowie narodów panują nad nimi, a którzy nad nimi moc mają, dobrodziejami nazywani bywają. Lecz wy nie tak. Owszem, kto największy jest między wami, niech będzie jako najmniejszy, a kto jest wodzem, niech będzie jako ten, co służy. Bo kto jest większy? Ten, co siedzi, czy ten, co służy? Izali nie ten co siedzi, ale ja jest w pośrodku was jako ten co służy. Czyli widzimy, że nasz Pan o sobie mówi, że jest sługą waszym w takim znaczeniu, że on przejawia ducha służby, nie ducha wynoszenia się, tak jak właśnie porównuje to do władców, do królów, którzy wtedy istnieli i rządzili, tylko duch służenia. To jest najważniejsze dla naszego Pana. No i bardzo pięknie to jeszcze nasz Pan zaprezentował uczniom w Ewangelii Jana. Możemy to odczytać rozdział 13, gdy doszło do tego, że Jezus wstał i umył uczniom nogi. Oczywiście to była forma bardziej bardzo dużej służby, bo w tamtych rejonach, gdzie się podróżowało w bosakach, odkrytym obuwiu, stopy się brudziły. A więc to był taki zwyczaj, że należało te stopy umyć. Ktoś musiał się tego podjąć. Uczniowie siedzieli, nasz Pantał i umył im te nogi. I czytamy jak Jezus to potem skomentował. Ponieważ ja tedy umył nogi wasze, Pan i nauczyciel, i wyście powinni jedni drugim nogi umywać. Albowiem dałem wam przykład, abyście jaką ja wam czynił i wy czynili. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, nie jest sługa większy nad Pana swego, ani poseł jest większy nad Onego, który go posłał. A więc widzimy, Jezus mówi: "Dałem wam przykład postępowania". To nie chodzi o to, żebyśmy teraz faktycznie jedni drugim dosłownie myli nogi, tylko przykład, że taką służbę jedni wobec drugich trzeba pełnić, mimo że byłem, tak jak wspominamy panem i nauczycielem. W znaczeniu właśnie tego głównie mamy na myśli nauczyciela. Więc widzimy, że Jezus pokazał przede wszystkim apostołom, że dla niego najwyższy będzie ten, kto będzie przejawiał ducha służby i uniżenia wobec innych. To był klucz, żeby oni to zrozumieli. I potem apostołowie rozumiejąc to, będąc oświeceni Duchem Świętym, zaczęli podawać pewne bardziej precyzyjne myśli. Już po śmierci naszego Pana możemy odczytać, bo teraz dochodzimy chyba do, bym powiedział tego sedna tematu, jak apostołowie zalecali by ci słudzy, nauczyciele w tych eklezjach, czyli w tych kościołach byli wybierani. No czytajmy sobie Dzieje Apostolskie 14 rozdział, a werset 23. I to myślę, to są bardzo ważne tutaj teraz myśli w tym temacie. Dzieje Apostolskie 1423. A gdy im przez głosy postanowili starsze w każdym zborze i modlili się z postami, poruczyli je Panu, w którego uwierzyli. Początek tego wersetu. A gdy im przez głosy postanowili, to jest greckie słowo keirotoneo, które oznacza wybór przez podniesienie ręki. Mówiąc inaczej, takie po prostu głosowanie. Podnosimy rękę, oddajemy głos za tego lub innego zgodnie z naszym uznaniem. To samo słowo, żeby nie było, że jest to tylko jeden fragment, jeden fragment Biblii odczytamy w drugim liście do Koryntian. Drugi do Koryntian, ósmy rozdział, werset 19. Drugi do Koryntian 819. A nie tylko to, ale obrany jest przez głosy od zborów za towarzysza drogi naszej. I znowu jest to samo słowo keirotoneo, obrany przez głosy, mówiąc inaczej, wybrany przez głosowanie. I takie właśnie wybory, tak przeprowadzane głosowania na sług lokalnych eklezja, czyli tych społeczności zalecał apostoł Paweł, czyli możemy powiedzieć no demokracja. Głos danej jednostki, każdego ucznia, naśladowcy Jezusa miał być brany pod uwagę przy wyborze nauczycieli w tych społecznościach. Więc widzimy piękna demokratyczna myśl. Ja się zgadzam z tym i też znalazłem takie informacje, że niektórzy twierdzą, że to słowo keirotoneo to nie oznacza tego, co powiedzieliśmy głosowania przez podniesienie rąk, ale oznaczało, że nakładanie rąk jakby namaszczenie. No oczywiście jest to kwestia dyskusyjna, ale tam są zupełnie użyte inne słowa i tutaj mamy pewność, że keirotoneo oznacza przez podniesienie ręki, oddanie głosu przez podniesienie ręki. I tak jak widzimy, Biblia polska starała się to oddać nie jednym słowem, ale wybór przez głosy. Tak to dokładnie jest w polskich Bibliach oddane. Ale no żeby nie pozostawić tak do końca takich pewnych no może niedomówień czy niejasności to zobaczmy, że kolejną ważną sprawą wskazującą na demokratyczny wybór tych sług jest fakt, że apostoł Paweł podaje nam kryteria, jakimi mają się kierować wyborcy, tak powiedzmy w cudzysłowie, ale oczywiście ci bracia w tych danych społecznościach. Były im podane kryteria, żeby wybierać tych swoich starszych. No ktoś powie, no kryteria, może to źle źle brzmi, ale jednak tak byśmy tutaj to nazwali. Przejdźmy do listu do Tymoteusza pierwszy. Do Tymoteusza czytamy jeden fragment. Jest tych wersetów kilka, ale myślę, że w tym temacie no nie można przejść obok nich, żeby ich nie przeczytać. Pierwszy do pierwszy list do Tymoteusza, trzeci rozdział i wersety od drugiego do siódm. Ale biskup ma być mąż nienaganiony, mąż jednej żony, czuły, trzeźwy, poważny, gościnny, ku nauczaniu sposobny, nie pijanica wina, nie bitny, nie z prośnego zysku chciwy, ale słuszność miłujący, nieswarliwy, niełakomy, który by dom swój dobrze rządził, który by dzieci miał w posłuszeństwie ze wszelką uczciwością. Bo jeśli kto nie umie swojego domu rządzić, jaką pieczę będzie miał o Kościół Boży? Nienowotny, aby będąc nadęty nie wpadł w sąd potwarcy. Musi też mieć świadectwo dobre od obcych, aby nie wpadł w hańbę i sidło potwarce. A więc zobaczmy wyraźne kryteria, które są tutaj podane. Gdyby było tak, jak to jest dzisiaj mówiliśmy, że przychodzi ktoś mianowany, to co nas interesuje właściwie jakie, czy ma żonę, czy ma dzieci, jak on się zachowuje, czy długo jest chrześcijaninem, czy krótko chrześcijaninem. A apostoł dał nam te kryteria, abyśmy nad nimi się zastanowili. Tutaj, jak pewnie zauważyliście drodzy internauci i słuchacze, raz używaliśmy słowa starszy, raz używaliśmy słowa biskup. To jest ciekawe, ale chcielibyśmy tutaj jasno podkreślić, że według tego, jak rozumiemy Biblię, to i jedno, i drugie słowo, biskup i starszy dotyczy tej samej osoby, albo inaczej mówiąc do osób piastujących ten sam urząd. Dlaczego tak myślimy? Odczytajmy sobie Dzieje Apostolskie. Przejdźmy do Dziejów Apostolskich. 20 rozdział. No musielibyśmy odczytać praktycznie cały, ale no z braku czasu nie będziemy tego robić. Więc tak tutaj przybliżę o co chodzi. W tym rozdziale apostoł Paweł zwraca się z prośbą do starszych ze zboru czy nauczycieli zboru w Efezie, aby oni przyszli do Miletu na spotkanie z nim. I zobaczmy, odczytajmy werset 17 tego 20 rozdziału Dziejów Apostolskich. I ma i jest mowa taka. Tedy z Miletu posławszy do Efezu przyzwał do siebie starszych zborowych. A teraz przejdźmy strony dalej i werset 28, gdzie apostoł Paweł zwraca się do tych samych osób z Efezu i mówi tak: "Pilnujcie tedy samych siebie i wszystkiej trzody, w której was Duch Święty postanowił biskupami, abyście paśli z Bór Boży, którego zdobył przez własną krew". I zobaczmy, do tych samych osób zwraca się raz starszy. W greckim jest słowo presbiteros. lub biskup. W greckim słowo episkopos. I teraz możemy tylko powiedzieć, że słowo starszy, tak jak my nieraz mówimy o starszych osobach, z szacunkiem powinniśmy się o nich wyrazać. I właśnie słowo starszy w tym znaczeniu oznacza bardziej zaszczyt albo taką no zaszczyt służby w sensie, że my szanujemy, doceniamy te osoby za to jak one nas nauczają i że ponoszą pewien ciężar dodatkowy. Natomiast słowo biskup wskazuje na ciężar albo inaczej odpowiedzialność tej służby. Tak jak my też czasem możemy zwrócić się, nie wiem, opisując prezydenta z różnych punktów widzenia. Prezydent państwa może być głową armii, jednocześnie prezydent może być główną władzą ustawodawczą. Chyba w każdym bądź razie możemy na ten urząd spojrzeć z dwóch punktów widzenia i tak samo tutaj na tych nauczycieli czy biskupów lub starszych są to te same osoby, ten sam urząd nauczycieli wybranych do kościołów lokalnych. Kolejną rzeczą, którą też warto zwrócić, na którą warto zwrócić uwagę jest to, że jeśli weźmiemy nasze Biblie i otworzymy je od, no powiedzmy, listów apostolskich, czyli już nawet pomijając Dzieje Apostolskie, czyli byśmy otworzyli je od listu do Rzymian do listu do księgi objawienia, to jest tyle, powiedzielibyśmy, kartek zapełnionych, jak każdy wie, kto czyta Biblię, drobnym druczkiem, 100 stron. I wśród tych 100 stron nie znajdujemy żadnej tak naprawdę informacji wskazującej na to, że apostołowie zalecali tworzenie takiej hierarchii kościelnej kardynałów, biskupów, arcybiskupów, papieży. Nie znajdziemy tego. Nie znajdziemy żadnej mowy o tym, że mieli oni jakieś specjalne obrzędy nakazywać swoim słuchaczom czy czy wiernym, którzy ich słuchali, którymi się oni opiekowali. Nie ma tam mowy o żadnym kropieniu wodą święconą, nie ma mowy o czynieniu odpustów, nie ma mowy o spowiedzi, nie ma mowy o takich rzeczach, które dzisiaj, jak wiemy, są zarezerwowane tylko dla pewnej wybranej klasy wiernych. Nie ma nawet najmniejszej iluzji, tak byśmy powiedzieli. Tego ducha wcale nie wyczytujemy. A jak apostołowie prowadzą rozmowę, tak możemy powiedzieć, ze swoimi wiernymi, czyli tych, którzy nauczali chrześcijan. Na przykładzie możemy to zobaczyć. Czytaliśmy w kryteriach, które podał apostoł Paweł, że biskup czy starszy, jak rozumiemy, ma być mężem jednej żony. Czytaliśmy to. No ale ktoś powie: "No zaraz, zaraz. Przecież apostoł Paweł również zachęcał do celibatu". No i faktycznie przejdźmy do pierwszego listu do Koryntian. Pierwszy do Koryntian, siódmy rozdział werset siódmy. Pierwszy do Koryntian 77. On oczywiście cały ten rozdział mówi o o tym, jak właśnie jesteśmy w stanie kawalerskim, czy jak to są jeszcze panny, ale mówi o sobie tak: "Albowiem chciałbym, aby wszyscy ludzie tak byli jako i ja, ale każdy ma swój własny dar od Boga. Jeden tak, a drugi owak". I ósmy. A mówię nieżonatm i wdową: "Dobrze im jest, jeśli by tak zostali jako i ja." No właśnie. Ale zobaczmy w tym całym wywodzie, gdybyśmy przeszli i przeczytali, dochodzimy do wersetu 25 i mówi nam tak apostoł. Apostoł a o pannach rozkazania pańskiego nie mam. Wszakże radę daje jako ten, któremu Pan z miłosierdzia swego dał, aby był wiernym. Czyli zobaczmy jak pięknie apostoł nam mówi o takiej rzeczy. Ja on mówił osobiście, moja rada jest taka, jeżeli dacie radę wytrzymać w służbie Bogu w stanie celibatu, to tak jak ja pewnie będzie wam to pomocne. Nie będzie was to w jakiś sposób odciągało. Pewne obowiązki małżeńskie, które są, nie będą zabierały was czasu. Ale z drugiej strony, jeżeli rozumiecie, że nie wytrwacie w tym stanie, że taki stan będzie was prowadził do złych myśli, do złych czynów, to bierzcie i się rzędziecie, wychodźcie za mąż, bo mówi: "To jest tylko moja sugestia, moja rada, a nie nakaz i rozkaz". Zobaczmy jaki duch, który panował wtedy w u apostoła, który on zalecał swoim naśladowcom. I możemy dać jeszcze jeden chyba już taki przykład, gdzie apostoł bardzo mocno o tym mówi. Pierwszy do Tymoteusza czwarty rozdział. pierwszy do Tymoteusza czwarty rozdział wersety od pierwszego do trzeciego. Zwraca się tutaj oczywiście do Tymoteusza, ale są to listy, które już stanowią Nowy Testament, a więc do wszystkich naśladowców Jezusa. I mówi nam tak, przepraszam, pierwszym Tymoteusz tak 4 od 1 do 3. A duch jawnie mówi, iż w ostateczne czasy odstaną niektórzy od wiary, słuchając duchów zwodzących i nauk diabelskich. Zobaczmy jak mówi ostro. Duchy zwodzące i nauki diabelskie. w obłudzie kłamstwo mówiących, piętnowanie mających sumienie swoje. I teraz zobaczmy jakie to są nauki. Zabraniających wstępować w małżeństwo, rozkazujących wstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył ku przyjmowaniu z dziękowaniem wiernym i tym, którzy poznali prawdę. Zobaczmy. Więc apostoł mówi, że jeżeli ktoś zaczyna zakazywać w formie rozkazu, nie wolno ci wchodzić w związek małżeński, nie wolno ci jeść tego w piątek czy w inny dzień, to niestety jest nauka diabelska. Możemy powiedzieć oczywiście, jeżeli masz życzenie sam nie wchodzić w związek małżeński, to nie wchodź. Jeżeli masz życzenie odmówić sobie czegoś do jedzenia, proszę bardzo. Nikt ci oczywiście tego nie zabroni. To jest twoja rzecz, ale nie powinien nikt nam tego zakazywać ani rozkazywać. A więc jest, widzimy, różnica między sugestią a pewnym nakazem. I oczywiście w pewnych są pewne sprawy, gdzie apostoł nakazywał pewne postępowanie, ale w takich nie. Pytanie może powstać i myślę słuszne, no bo tutaj tak dosyć może ostro powiedzieliśmy o tym, co mówi Biblia, ale no no cóż, tak właśnie mówi Pismo Święte i nie możemy udawać, że tych zapisów w Biblii nie ma. Pytanie jest takie, jak to możliwe, że dzisiaj choć Biblia mówi o demokracji, tej demokracji w kościołach nie ma. No jest to dosyć smutne, ale już apostoł Paweł przewidział, że taka sytuacja będzie miała miejsce. Tak miało miejsce. I zobaczmy, że przejdźmy do Dziejów Apostolskich, tego 20 rozdziału, czyli tego, który opisywał spotkanie apostoła ze starszymi w Efezie. I wersety odczytajmy sobie, a więc 20 wersety 20 9 i 30. tam gdzie mówił do tych biskupów, że mają pilnować zboru. A potem mówi tak: "Bo ja wiem, że po odejściu moim wniejdą między was wilcy okrutni, którzy trzodzie folgować nie będą. A z was samych powstaną mężowie mówiący rzeczy przewrotne, aby za sobą pociągnęli uczniów". Czyli apostoł przewidział taką sytuację, że do chrześcijan zaczną przenikać osoby, które nie będą zainteresowane wcale dobrem tych, których będą nauczać, tylko będą mieli w tym swój własny cel, żeby coś osiągnąć, żeby pociągnąć za sobą uczniów. Apostoł Paweł powiedział, że będzie to po jego śmierci. I faktycznie apostoł Paweł nie dożył tej wielkiej apostazji, czyli porzucenia wiary, tak byśmy powiedzieli, tej czystej, prawdziwej. umarł. Jedynym, który apostołem, który tak naprawdę dożył i poczuł oddech, początki tej wielkiej apostazji był apostoł Jan, bo jak wiemy, on umarł śmiercią naturalną, żył najdłużej ze wszystkich apostołów i on daje nam przykład i wspomina człowieka, który bardzo ostro wystąpił przeciwko niemu. Trzeci list Jana. Odczytajmy sobie trzeci list Jana i wersety 9 i 10. Mówi nam tak: "Pisałem do zboru waszego, ale Diofretes, który chce być przedniejszy między nami, między nimi, przepraszam, nie przyjmuje nas". Zobaczmy. Ten Diofretes miał już na tyle odwagi i tupetu, powiedział: "Nie przyjmujemy apostoła Pawła, apostoła Jana w naszym zborze". Ale apostoł mówi tak: "Przeto jeśli przyjdę, przypomnę uczynki jego, które czyni, słowami złymi obmawiając nas, a nie mając dosyć na tym i sam braci nie przyjmuje, i tym co by przyjąć chcieli, zabrania i ze zboru ich wyłącza". Apostoł Jan piętnuje takie rzeczy. Jak jakikolwiek starszy czy grupa starszych może wyłączyć kogoś ze zboru? Zbór może tego dokonać. Jeżeli ma w zborze jednostkę, która jest nieposłuszna, która moralnie źle się prowadzi, która grzeszy i nie chce w żaden sposób naprawić swego postępowania, zbór demokratycznie przez głosowanie może takiej jednostki pozbawić pewnych przywilejów. Natomiast starsi nie mogą tego robić. To jest coś, co apostoł Jan nazywa, że to jest bardzo zła zła rzecz. A więc widzimy, że niestety przez takich więcej Diofretesów i innych, którzy zaczęli przenikać do kościoła chrześcijańskiego, którzy zauważyli, że jest szansa zrobienie jakiejś tam kariery, ta te błędy zaczęły się mnożyć i ta demokracja zaczęła być zawierana. I stopniowo powiedzieliśmy sobie kiedyś, że starszy i biskup to właściwie było to samo, a stopniowo zaczęło się tworzyć takie przekonanie, że biskup jest kimś wyższy niż starszy, że był taki dominujący jakieś zboże czy w kościele starszy, którego nazwany biskupem. I doszło do tego, że niejaki Ignacy już w 116 roku, więc zobaczmy stosunkowo szybko po śmierci apostoła Jana podał taki pogląd, że biskup był przedstawicielem Chrystusa, a starszy był przedstawicielem apostołów. Skąd to wziął? Ciężko oczywiście nam powiedzieć, ale widzimy, że dążono do tego, dążono stopniowo do tego, żeby dokonać podziału w kościele, żeby wytworzyć klasę kleru i klasę laikatu. I tak to w końcu się stało. Stąd pozbyto się zupełnie demokracji, bo klasa kleru przejęła władzę. Oni nie sugerowali tak jak apostoł Paweł, tylko oni rządzili, oni dominowali. Yyy, co oczywiście możemy powiedzieć, że oni stworzyli tak jakby sytuację, że stali się pośrednikami między zwykłym wiernym a Bogiem. A wiemy, że jest tylko jeden pośrednik między y ludźmi a Bogiem. To jest Jezus Chrystus. Nie ma innych pośredników. Jednak właśnie niestety zgubiono ducha demokracji i powstał właśnie ten kler i laikat, ten podział, który do dzisiaj istnieje. Oczywiście tutaj możemy jeszcze powiedzieć już kończąc nasze myśli, że niektórzy mówią: "Ksiądz to zwykły człowiek, to jest taki sam człowiek jak my, może popełniać pewne błędy, może grzeszyć." Ja się z tym oczywiście zgadzam. nie ma doskonałego ani jednego. Ale jednak mówienie tak do końca, że ksiądz jest zwykłym człowiekiem, chyba nie jest do końca prawdą, bo przecież to on może nas wyspowiadać, to do niego idziemy się wyspowiadać, to on udzieli nam odpustu, to tylko on może nam udzielić chyba ostatniego namaszczenia. To on ma moc zamianę opłatka w ciało Jezusa albo wina w krew Jezusa, prawda? To on w końcu może udzielić komunii, czyli społeczności z naszym Jezusem, tak jak oczywiście większość chrześcijan w to wierzy. A więc widzimy, że sami podświadomie przyznajemy pewną nadprzyrodzoną, byśmy powiedzieli, moc tej krasie kleru, co jeszcze możemy powiedzieć bardziej nas dzieli jako chrześcijan, nie tworząc tej więzi, tej jedności, jaka była za czasów za czasów apostolskich. Czy jest nadzieja na zmiany? No ja nie jestem oczywiście nie jestem naiwnym człowiekiem i wierzę w to, że nie ma takiej dzisiaj raczej możliwości, żeby nagle chrześcijan chrześcijanie zmienili swoje nastawienie, żeby porzucili w to, co wierzyli przez no niestety tysiące lat, bo jak widzimy dosyć szybko te błędy wkradły się do chrześcijaństwa. Ale z drugiej strony chcę tutaj zapewnić słuchaczy, że są społeczności braci i sióstr, są społeczności chrześcijan, gdzie ta demokracja jest praktykowana. I tutaj mogę powiedzieć, że uczęszczam do takiego zboru, gdzie raz w roku praktykowane są wybory sług głosowanie każdego członka zboru, gdzie przez podniesienie ręki oni są wybierani na rok. Oczywiście jeśli w ciągu tego roku dany sługa nie spełni oczekiwań zboru, zawsze zbór przez głosowanie może go takiego urzędu nauczyciela pozbawić. Czyli możliwości są, ale oczywiście wymaga to pewnie pewnych przemyśleń, przeanalizowania tego, co jest zapisane w Biblii, no i oczywiście pewnej ufności, że w to, co się będzie robiło i wiary jest słuszne. Tak więc na tym myślę kończę. Ja wiem, że temat jest szeroki i bardzo rozległy, ale myślę, że w jakiś taki sposób w takiej pigułce udało nam się tutaj przedstawić te myśli. No i pytania, bo na koniec, tak jak powiedzieliśmy, będą pytania i tutaj pozwolę sobie zerknąć. Jest tak: "Ja wierzę w Boga, ale nie w kościół. Bóg nie wymyślił podziałów na religię. Ludzie to zrobili". No bardzo słusznie można powiedzieć, że to jest podsumowanie w jednym zdaniu tego, co ja tutaj mówiłem przez 40 minut. Faktycznie Bóg nie wymyślił tych podziałów. Jak mówiliśmy, ludzie źle usposobieni, ludzie, którzy weszli w struktury chrześcijan, którzy sprytem przez troszeczkę oczywiście przez szatana bardzo mocno zwiedzeni dokonali takich podziałów. Dlatego uważam, że jeżeli dzisiaj przestajemy widzieć w naszych nauczycielach pewne autorytety, to nie powinno nas odrzucać od wiary w Boga. To tak jak powiedział Jezus, gdy trochę bardzo mocno nawet piętnował postępowaniem faryzeuszy, powiedział: "Słuchajcie tego, czego oni mówią, ale nie naśladujcie ich postępowania". Więc możemy powiedzieć, że i dzisiaj też jest pewnego rodzaju lekarstwo na to. Słuchajcie tych dobrych rzeczy, które mówią do was duchowni. Natomiast niekoniecznie trzeba robić wszystko to, co oni robią. Kolejne pytanie. A co pan powie o ciele kierowniczym u świadków? Bo według słów, które pan wypowiada, to również jest niewłaściwe. Ale dlaczego? No ja powiem tak, ja do końca może nie znam struktury organizacyjnej świadków. Natomiast trzeba przełożyć pewne kryterium i pewien probierż, o którym tutaj mówiliśmy. Jeżeli ci nauczyciele, którzy są tam postanowieni pozostawiają zborowi decyzję co do tego, co zbór może robić, to ja nie widzę w tym nic złego. Jeżeli zbór może zdecydować, co chce badać, co chce studiować samodzielnie, to ci starsi, którzy są mianowani, powinni zborowi w tym usłużyć. Jeżeli zbór sobie życzy, żeby tego lub owego odwołać, to powinien to zrobić. Jeżeli słyszeliśmy, tak jak apostoł Jan mówił, jeżeli jacyś starsi decydują się na wykluczenie kogoś ze społeczności, to jest złamanie zarządzeń pańskich. Nie mogą tego robić. Więc jeżeli ja nie wiem to ciało kierownicze kieruje się tymi wytycznymi tymi kryteriami o których tutaj mówiliśmy, pozwala na demokrację, to w porządku. To myślę sobie, że jeżeli jako nauczyciele oni muszą sprawować pewną pasterską opiekę. Natomiast jeżeli łamią te zasady, no to to ciało kierownicze no niestety nie no łamie pewne zarządzenia, no i będzie miało za to oczywiście odpowiedzialność. Pytanie następne. Czy to oznacza, że religia katolicka nie mówi prawdy? Skąd wiadomo, że to co było powiedziane jest prawdą i że Pan ma rację? No ja nie tutaj nie roszczę sobie pretensji, żeby mówić, że ja mam rację, ale staramy się tutaj na tym portalu czy na tym kanale opierać nasze myśli na Biblii. I dzisiaj myślę, że w tym temacie staraliśmy się tutaj przedstawić bardzo wiele wersetów biblijnych czytanych wprost. I teraz ja nie, ja byłem tylko tym, który to odczytał, bo te myśli podał apostoł Paweł, podał apostoł Jan, podał również apostoł Piotr. Więc pytanie jest takie, czy oni jako apostołowie kłamią? No to już każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Musimy sobie też znaleźć pewien fundament naszej wiary. Jeżeli oprzemy nasze myśli na Biblii, to sami się przekonamy, że niestety dzisiaj to, co mamy w kościele jest pewnym rozwinięciem się z prawdą. Jeżeli zaczniemy studiować późniejsze ludzkie tradycje i traktować je na równi z Biblią, no to mamy inne fundamenty i tutaj jakby nasze myśli się na pewno rozjadą. My tutaj staramy się zawsze podkreślać ważność Biblii jako boskiego objawienia dla człowieka. I te tutaj myśli, które ja czytałem, no można powiedzieć jest odtwórcze, a nie twórcze przeze mnie. I tutaj mamy jeszcze jedno pytanie, właściwie stwierdzenie. Jedyna racja i prawda jest Biblia. No więc myślę, że to się powtarza i cieszę się, że yyy tutaj zgadzamy się z tymi myślami. Yyy ja życzę drogim internautom i wszystkim tym, którzy zainteresowani są Biblią, aby ją czytać, studiować, analizować, wyciągać wnioski i pytać swoich swoich nauczycieli w kościołach, w parafiach, dlaczego jest tak, dlaczego Biblia mówi inaczej. rozmawiajmy, bo czasem może boimy się zapytać i stąd tworzą się pewne jeszcze większe podziały. Ponieważ więcej pytań już nie ma, więc chciałbym na zakończenie tutaj powiedzieć, że 7 listopada, a więc już niedługo, 7 listopada o godzinie 18:00 będzie kolejna wideokonferencja pod tytułem pod tytułem Co dzieje się z człowiekiem po śmierci? Co dzieje się z człowiekiem po śmierci? Z tych rozważań bardzo dziękuję i zapraszamy na kolejne. Do widzenia.
