CZYM WEDŁUG BIBLII JEST PRAWDZIWA POBOŻNOŚĆ? | WEBINARIUM [#107]
Słuchaj jako podcast
Pobierz MP3Czym według Biblii jest prawdziwa pobożność?
Czy pobożność to chodzenie do kościoła, odmawianie modlitw i noszenie krzyżyka? A może kryje w sobie coś znacznie głębszego? To pytanie jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek – zwłaszcza w społeczeństwie, które na zewnątrz wydaje się bardzo religijne, a jednocześnie coraz bardziej odchodzi od tego, co Biblia nazywa autentyczną pobożnością.
W tym webinarium, opartym na solidnych podstawach Pisma Świętego, zgłębiamy temat prawdziwej pobożności – od jej biblijnej definicji, przez jej źródła, aż po praktyczne przejawy w codziennym życiu chrześcijanina.
Czego dowiesz się z tego wykładu?
- Jaka jest różnica między pobożnością a dewocją? – Słowo Boże wyraźnie odróżnia autentyczną pobożność od zewnętrznych pozorów religijności. Dewot skupia się na rytuałach i publicznym manifestowaniu wiary, ignorując jej głębię. Prawdziwa pobożność idzie znacznie dalej.
- Co jest podstawą prawdziwej pobożności? – Czy pobożność to jedynie spełnianie wymogów Boga, czy raczej naturalna odpowiedź człowieka na Jego dobroć i łaskę? Wykład przywołuje proroka Micheasza (6:8): czynić sprawiedliwie, kochać miłosierdzie i pokornie chodzić z Bogiem.
- Jaka jest biblijna definicja pobożności? – Analiza greckich i hebrajskich pojęć oraz kluczowych fragmentów Pisma, m.in. z 2 Listu Piotra, 2 Listu do Tymoteusza i Ewangelii Mateusza, pozwala zbudować pełny, biblijny obraz pobożności.
Miłować Boga całym sercem, duszą, umysłem i siłą
Wykładowca szczegółowo omawia największe przykazanie – miłowanie Boga całym sercem, całą duszą, całym umysłem i z całej siły (Mt 22:37; Mk 12:30). Każdy z tych wymiarów zostaje wyjaśniony: serce jako sfera uczuć, dusza jako całość istnienia, umysł jako zdolności poznawcze, a siła jako wytrwałość charakteru i woli.
Kim jest Bóg, któremu oddajemy cześć?
Webinarium przypomina, że prawdziwa pobożność rodzi się ze świadomości tego, kim jest Bóg – wieczny, wszechmogący Stwórca i Właściciel wszechświata, od którego pochodzi wszelki dar dobry i doskonały (Jk 1:17). To właśnie zrozumienie Jego natury i łaski jest fundamentem, na którym wyrasta autentyczna, głęboka pobożność.
Zapraszamy do obejrzenia pełnego nagrania i odkrycia, czym naprawdę jest życie po Bożemu.
Witam was szanowni państwo. Dziś na podstawie słowa Bożego zastanowimy się czym jest prawdziwa pobożność. Najpierw przedstawimy wykład na ten temat, a potem o ile pojawią się pytania postaramy się na nie odpowiedzieć. Pobożność jest niewątpliwie jedną z najważniejszych zalet, jaką jak jaką powinien rozwijać każdy chrześcijanin. Mówi nam o tym apostoł Piotr w drugim swoim liście w pierwszym rozdziale, a w wersetach od piątego do siódmego. Dlatego też dokładając wszelkich starań dodajcie do waszej wiary cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość do powściągliwości cierpliwość do cierpliwości pobożność do pobożności braterską życzliwość, a do życzliwości braterskiej miłość. Można by zapytać, dlaczego poruszamy ten temat? Żyjemy przecież w społeczeństwie chrześcijańskim. Większość, zdecydowana większość ludzi w naszym kraju opowiada się za tym, że jest wyznania chrześcijańskiego. Wielu ludzi uczęszcza do kościołów, chętnie obchodzi święta religijne. W domach na swoich ścianach zawiesza symbol chrześcijaństwa, czyli krzyż. Jak wiemy, ten symbol znajduje się nie tylko w domach prywatnych, ale również w urzędach, w szkołach. A więc można by pomyśleć, że żyjemy w społeczeństwie bardzo pobożnym. Z drugiej jednak strony Pismo Święte mówi nam, że czasy, w których obecnie żyjemy, są to czasy trudne. One są określone też jako czasy ostateczne albo dni ostatnie. A Pismo Święte mówi, że w tych czasach właśnie brakować będzie ludziom tej zalety pobożności. Czytamy o tym między innymi w drugim liście do Tymoteusza w trzecim rozdziale, a w wersetach od pierwszego do piątego. A to wiedz, że w ostatecznych dniach nastaną trudne czasy. Ludzie bowiem będą samolubni chciwi chełpliwi pyszni bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, bezbożni, bez naturalnej miłości, niedotrzymujący słowa, oszczercy, niepowściągliwi okrutni niemiłujący dobrych, zdrajcy, porywczy, nadęci, miłujący bardziej rozkosze niż Boga przybierający pozór pobożności, przybierający pozór pobożności, ale wyrzekający się jej mocy. Takich ludzi unikaj. Co to takiego jest pobożność? Oczywiście gdybyśmy to słowo chcieli odszukać w jakimś słowniku czy encyklopedii, albo nawet na Wikipedii, to znajdujemy tam mniej więcej taką definicję. Pobożność to głęboka cześć i miłość do Boga, wyrażająca się w chętnym spełnianiu praktyk religijnych, modlitwie, uczestnictwie w nabożeństwach i życiu zgodnym z wolą Bożą. Pobożny to osoba, która głęboko wierzy w Boga i żyje zgodnie z zasadami religii, chętnie praktykując obrzędy, modlitwy i kierując się wartościami wiary w codziennym życiu, będąc gorliwym i religijnym. No właśnie w tej definicji mamy powiedziane, że pobożny to ten, kto chętnie praktykuje obrzędy religijne, modlitwy. A więc można by zapytać albo można by pomyśleć, czy jeżeli ktoś chętnie praktykuje obrzędy religijne, jeżeli chętnie uczestniczy w nabożeństwach, jeżeli często chodzi do kościoła, czy taka osoba na pewno jest już pobożna? Oczywiście te rzeczy mogą być czy osobę pobożną, ale czynienie tylko tych rzeczy to zdecydowanie za mało, aby być pobożnym. Każdy, kto czyni te rzeczy, a więc praktykuje tylko pozory pobożności, zewnętrzne jej przejawy, bardziej może być nazwany dewotą lub dewotką. niż człowiekiem pobożnym. Jaka jest w związku z tym różnica pomiędzy pobożnością a dewocją? Słownik nam mówi, że devota lub dewot to określenie osoby przesadnie i powierzchownie pobożnej, która publicznie manifestuje swoją religijność, często bez głębszych przeżyć duchowych, skupiając się na zewnętrznych rytuałach, a ignorując przykazania Boże, co prowadzi do obudy, hipokryzji. A więc są to te pozory pobożności, o których właśnie mówi apostoł Paweł w drugim liście do Tymoteusza w trzecim rozdziale w wersetach przez nas odczytanych. Oczywiście nasz Pan Jezus często objawiał takie niewłaściwe postawy, postawy pozornej pobożności. I kiedy otworzymy ewangelię według świętego Mateusza, szósty rozdział, werset piąty i szósty, to tam nasz Pan Jezus mówi tak: "A gdy się modlisz, nie bądź jak obłudnicy. Oni bowiem chętnie modlą się stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby ludzie ich widzieli. Zaprawdę powiadam wam, odbierają swoją nagrodę, ale ty, gdy się modlisz, wejdź do swego pokoju, zamknij drzwi i módl się do twego ojca, który jest w ukryciu, a twój ojciec, który widzi w ukryciu, odda ci jawnie. Nasuwa się w związku z tym pytanie, jak praktykować pobożność albo jak powinna wyglądać nasza pobożność. Oczywiście pobożny pochodzi od słowa Bóg. Jest to inaczej mówiąc pobożny żyjący po bożemu. A więc pobożny oznacza żyjący po bożemu. To jest krótka definicja, ale całkiem możemy powiedzieć dobra definicja, ponieważ pobożny żyje tak, aby podobać się Bogu. Nasuwa się pytanie, jak żyć, aby podobać się Bogu? Oczywiście odpowiedź na to pytanie znajdujemy w Piśmie Świętym, już w Starym Testamencie. W proroctwie Michaza w szóstym rozdziale a w wersecie ósmy czytamy tam pewne mamy tam podane pewne wskazówki które pokazują nam w jaki sposób żyć aby podobać się Bogu. Michaz szósty rozdział werset ósmy. On ci oznajmił, człowieku, co jest dobre i czego Pan żąda od ciebie. Jedynie tego, abyś czynił sprawiedliwie, kochał miłosierdzie i pokornie chodził z twoim Bogiem. Tutaj jest mowa o tym, czego Bóg od nas wymaga. Podstawą tego jest czynienie sprawiedliwości. Czynienie sprawiedliwie. Co to oznacza? Inaczej mówiąc, jest to przestrzekanie boskiego prawa. Pytamy, gdzie jest podane boskie prawo. Oczywiście to boskie prawo znajduje się w Piśmie Świętym, a konkretnie boskie prawo sformułowane jest w dekalogu, czyli 10 przykazaniach. Co więcej, możemy powiedzieć, że tych 10 przykazań nasz Pan Jezus streścił do tych dwóch najważniejszych. Czytamy o tym w Ewangelii według świętego Mateusza. Tam jest podana wypowiedź naszego Pana, która jest odpowiedzią na pytanie pewnego faryzeusza wyuczonego w prawie zakonu, który zapytał się naszego Pana nauczycielu, które przykazanie jest największe. 22 rozdział Ewangelii Mateusza od wersetu 34 czytamy: Lecz gdy faryzeusze usłyszeli, że zamknął usta sadyceuszom, zeszli się razem i jeden z nich, znawca prawa, wystawiając go na próbę, spytał: "Nauczycielu, które przykazanie w prawie jest największe?" A Jezus mu odpowiedział: "Będziesz miłował Pana swego Boga całym swym sercem, całą swą duszą i całym swym umysłem. To jest pierwsze i największe przykazanie, a drugie do niego jest podobne. Będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe prawo i prorocy. Zauważmy na tych dwóch przykazaniach opiera się całe prawo. Te dwa przykazania obejmują całe prawo Boże. Ale nas szczególnie interesuje to pierwsze i najważniejsze przykazanie, o którym czytaliśmy w wersecie 37. Będziesz miłował Pana swego Boga całym swym sercem, całą swą duszą i całym swym umysłem. Ewangelista Marek, który również opisuje tą sytuację, dodaje tutaj jeszcze jeden bardzo istotny element. W 12 rozdziale a 30 wersecie czytamy: "Tak będziesz więc miłował Pana swego Boga całym swym sercem, całą swą duszą, całym swym umysłem i z całej swojej siły. To jest pierwsze przykazanie." Pytamy więc, co oznacza miłowanie Boga całym naszym sercem, całym nas, całą naszą duszą, całym umysłem i z całej naszej siły. To są oczywiście pewne skróty myślowe, pewne symbole. Serce zawsze jest symbolem uczuć. A więc pod pojęciem, pod pojęciem serca rozumiemy tutaj wszelkie nasze uczucia, przede wszystkim religijne, artystyczne, samolubne i społeczne. Jeżeli chodzi o miłowanie Boga całą naszą duszą, dusza to nic innego jak istota. Człowiek nie został wyposażony w duszę, ale sam człowiek sam jest duszą, ponieważ Bóg stwarzając pierwszego człowieka Adama, oczywiście uczynił go duszą. Przeczytajmy może Księgę Rodzaju, drugi rozdział, a werset siódmy. Wtedy Pan Bóg ukształtował człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia i człowiek stał się żywą duszą. A więc dusza ludzka powstała z połączenia ciała i tchnienia życie. Następnie mówi to ten to przykazanie najważniejsze, że masz masz miłować Boga całym swym umysłem. Oczywiście pod pojęciem umysłu rozumiemy wszelkie zdolności, które tkwią w naszym umyśle. Są to przede wszystkim zdolności pojmowania zdolności zapamiętywania, zdolności wyobraźni, zdolności dedukcyjne, indukcyjne. Te wszystkie zdolności powinny być używane w tym celu, aby miłować Boga całym naszym umysłem. I ostatni element, miłowanie Boga z całej naszej siły. Chodzi tutaj przede wszystkim o siłę charakteru, siłę woli. Ta siła charakteru i woli człowieka wyraża się przede wszystkim w takich zaletach jak zaleta samokontroli cierpliwości. Dzięki tym zaletom człowiek może konsekwentnie dążyć do celu pomimo pojawiających się przeciwności. A więc siła woli, charakter również powinien być zaangażowany w to, aby miłować Boga z całej naszej siły. Pojawia się pytanie, dlaczego powinniśmy miłować Boga całym sercem, całą duszą, całym umysłem i całą siłą. Czy tylko dlatego, że Bóg tego od nas wymaga? Oczywiście dlatego, że tego, że Bóg od nas tego wymaga. jak najbardziej, ale też dlatego, że my rozumiejąc to, kim jest Bóg i co dla nas uczynił, jesteśmy w stanie ocenić i wewnętrznie będąc przekonani o tym, że taka miłość jest właściwa i na miejscu powinniśmy tą miłość względem Boga okazywać. Zastanówmy się teraz kim dla nas jest Bóg, bo to jest bardzo ważne zagadnienie. Często ludzie nie zdają sobie sprawy, kim tak naprawdę jest Bóg. A świadomość tego bardzo pomaga nam w tym, abyśmy mogli właściwie darzyć Boga taką właśnie miłością. Przede wszystkim chcemy powiedzieć, że Bóg jest najwyższą istotą w całym wszechświecie. Jest on wieczny bez początku i bez końca. Jest nieśmiertelny, jest niewidzialny, jest wszechmogący i wszechwiedzący. Oczywiście tych atrybutów Boga jest o wiele więcej. Nie mamy tutaj miejsca i czasu, aby nie jest tutaj czas, aby je wszystkie wymienić, ale możemy tylko dla przykładu podać niektóre teksty, które pięknie to ujmują. I tak na przykład pierwszy list apostoła Pawła do Tymoteusza. A werset 17 podaje nam piękne słowa, pokazując tutaj niektóre atrybuty Boga, jakie on posiada. Pierwszy do Tymoteusza 117 czytamy tam tak: "A królowi wieków, nieśmiertelnemu niewidzialnemu jedynemu mądremu Bogu niech będzie cześć i chwała na wieki wieków." Co więcej, Bóg jest stwórcą i właścicielem całego wszechświata. Stwórcą i właścicielem całego wszechświata. Mówi nam o tym święty Szczepan tuż przed swoją męczeńską śmiercią wydaje piękne świadectwo na temat Boga. W siódmym rozdziale Dziei Apostolskich w wersetach od 48 do 50 czytamy tak: "Najwyższy jednak nie mieszka w świątyniach uczynionych ręką, jak mówi prorok." I tutaj właśnie Szczepan cytuje proroctwo Izajasza, 66 rozdział. Niebo jest moim tronem, a ziemia pod nóżkiem moich stóp. Jakiż dom mi zbudujecie, mówi Pan. Albo gdzie jest miejsce mego odpoczynku? Czy tego wszystkiego nie uczyniła moja ręka? Oczywiście odpowiadamy tak. To wszystko uczynił Bóg. Jego dzieła twórcze są nieograniczone. Gdy szanowni państwo, spoglądamy na wszechświat, który jest bardzo wielki i nieograniczony. Gdy spoglądamy na ten wszechświat przez największe teleskopy tego świata, to dostrzegamy, jak podają naukowcy, że w widzialnym wszechświecie mamy 2 biliony galaktyk. 2 biliony galaktyk, a w każdej galaktyce średnio jest około 500 miliardów planet, a więc 2 biliony x 500 miliardów. No nawet nie pokuszę się, aby te dwie liczby przez siebie pomnożyć. Z kolei znowu, gdy patrzymy na świat przez mikroskop to dostrzegamy, że w jednej małej kropli wody może znajdować się kilka milionów drobnoustrojów. I to wszystko stworzył Bóg. Bóg jest twórcą wszelkich form życia roślinnego i zwierzęcego. Te formy życia są różnorodne, ale są doskonale przystosowane do środowiska, które zamieszkują. Oczywiście musimy powiedzieć, że to wszystko nie miałoby dla nas większego znaczenia, gdybyśmy sami nie pojawili się na tym świecie. I powinniśmy być przede wszystkim wdzięczni Bogu, a także naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi, że pojawiliśmy się na tym świecie. To jest wielka łaska Boża. Nic nie było niczego takiego, co zmuszałoby Boga do tego, aby nas stworzył. Ale Bóg to jednak uczynił. Uczynił to dlatego, że chce nam błogosławić. Co więcej, Bóg stworzył nas, powołał nas do istnienia, chociaż jak wiemy, nie uczynił tego bezpośrednio, ale uczynił to za pośrednictwem naszych rodziców, dziadków i tak cofając się aż do pierwszych naszych rodziców Adama i Ewy, których Bóg bezpośrednio stworzył, ale dał im możliwość rozmnażania się i dzięki temu jesteśmy na tym świecie. I to oczywiście też jest dla nas wielkie błogosławieństwo. Co więcej, powinniśmy być Bogu wdzięczni za to, że powołał nas do życia jako ludzi, jako najwyższy rodzaj istot na tej ziemi. Bóg mógł nas stworzyć przecież zwierzętami, ptakami, rybami, a nawet owadami. Ale on pozwolił nam egzystować na tej ziemi jako ludzie. Jest to wspaniały, wspaniały przywilej, który obecnie posiadamy. Co więcej, Bóg stworzył odpowiednie warunki do tego, abyśmy mogli egzystować. zaopatrzył naszą planetę w atmosferę, która zapewnia nam tlen, zapewnił nam zasoby wody pitnej, które jak wiemy są odnawialne i pomimo tego, że przez tyle tysięcy lat z nich korzystamy, to ciągle mamy co pić, ciągle mamy tlen, którym możemy oddychać, ciągle mamy oczywiście pokarm, który również w cudowny sposób ziemia dostarcza nam poprzez plony tej ziemi. Jakże są to cudowne warunki. One czasami wydają nam się taki naturalne, ale drodzy państwo, tych warunków nie ma na innych planetach, a nawet na naszym księżycu. Jakże powinniśmy być wdzięczni Bogu, że Bóg w tak doskonały sposób zapewnia nam to wszystko, co jest niezbędne do naszej tutaj ziemskiej egzystencji. Tak jak to pięknie przedstawia apostoł Paweł. W dziejach apostolskich mamy to opisane. Dzieje apostolskie 17 rozdział werset 24 i 25. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, ten, który jest panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką, ani nie jest czczony rękami ludzkimi, tak jakoby czegoś potrzebował, ponieważ sam daje wszystkim życie i oddech i wszystko. Wszystko, co my mamy, z czego korzystamy, jest wielkim darem z łaski bożej. Lecz powie ktoś: "To wszystko jest dobre, ale to wszystko tak prędko przemija człowiek rodzi się, żyje tych kilkadziesiąt lat, a potem umiera." I pytanie, co dalej dzieje się z człowiekiem? Co dzieje się z człowiekiem po śmierci? Niestety musimy powiedzieć, że większość chrześcijan uważa, że tylko nieliczni dostają się do nieba. Natomiast wszyscy pozostali powinni bać się wszechmogącego Boga, ponieważ to on przygotował dla nich miejsce wiecznych tortur, gdzie na pewno trafią i będą męczeni. Chcemy powiedzieć, że stanowczo się temu przeciwstawiamy. Bóg nie jest twórcą większnych mąk. Co więcej, Pismo Święte wyraźnie nam mówi, że Bóg jest miłością, że Bóg jest ojcem światłości, ojcem miłosierdzia, od którego pochodzi wszelki dobry i doskonały dar. Mówi nam o tym pięknie apostoł Jakub w swoim liście w pierwszym rozdziale, a w wersecie 17. Pierwszy list Jakuba, pierwszy rozdział werset 17. Wszelki dar dobry i wszelki dar doskonały pochodzi z góry i zstępuje od ojca światłości, u którego nie ma zmiany ani cienia zmienności. Co więcej, Pismo Święte nam wyraźnie pokazuje, że Bóg nie tylko nie stworzył wiecznych mąk i nie tylko nie zamierza torturować ludzi na wieczność, ale Bóg jest tak dobry i tak miłujący, że nawet nie ma upodobania w śmierci umierającego. Wyraźnie o tym mówi prorok Ezechiel w 18 rozdziale, a w wersecie 32. Proroctwo Ezechiela 18 rozdział werset 32. Nie mam bowiem żadnego upodobania w śmierci umierającego, mówi Pan Bóg. Odwróćcie się więc, a będziecie żyć. Chociaż zgadzamy się z tym, że nasi pierwsi rodzice Adam i Ewa zgrzeszyli w raju i ściągnęli na siebie wyrok śmierci. Jest to wyrok sprawiedliwy, który został wykonany i on dotyka wszystkich członków rodziny ludzkiej. To jednak chcemy przy tym powiedzieć, że Bóg nie pozostawił człowieka w tym beznadziejnym stanie. Bóg w swej miłości przygotował sposób wyjścia z tego beznadziejnego stanu. Pięknie to pokazuje apostoł Paweł w liście do Rzymian w piątym rozdziale, a w wersecie ósmym. Lecz Bóg okazuje nam swoją miłość przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł. A nasz Pan w Ewangelii według świętego Jana w trzecim rozdziale a 16 wersecie mówi tak: "Albowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny." nie zginął, ale miał żywot wieczny. I może się to wielu wam państwu wydać dziwne to, co teraz powiemy, że dzięki ofierze naszego Pana, która została złożona za każdego człowieka, ponieważ Chrystus umarł za wszystkich, każdy człowiek ma nadzieję obudzenia z grobu. Może to jest dziwne, ale jest to prawdziwe i o tym upewnia nas sam, który w Ewangelii według świętego Jana w piątym rozdziale, a w wersecie 2 28 i 9 mówi tak: "Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi godzina, w której wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos. I ci, którzy dobrze czyli wyjdą na zmartwychwstanie do życia, ale którzy źle czynili, na zmartwychwstanie, na sąd. A więc nie tylko wyjdą z grobów ci, którzy dobrze czynili, ale również i ci, którzy źle czynili, którzy w tym życiu nie mieli sposobności poznania Boga, jego wspaniałej prawdy, również wyjdą i będą mieli sposobność uzyskania życia wiecznego przez sąd. Czy to nie jest wspaniała perspektywa? I przede wszystkim za to powinniśmy dziękować Bogu i naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi. Możemy powiedzieć, że jednym z największych grzechów, jaki ludzkość dzisiaj popełnia, to jest grzech niewdzięczności. A niewdzięczność bezpośrednio prowadzi nas do niepobożności. Jaka w związku z tym jest ta biblijna definicja pobożności? Możemy tą definicję przedstawić następująco. Pobożność to inaczej obowiązkowa miłość do Boga, wdzięczna dobra wola do niego z powodu tych błogosławieństw, jakie Bóg nam uczynił. A więc inaczej mówiąc jest to miłość do Boga z całego serca, duszy, umysłu, z całej naszej siły za otrzymane od niego dobro, które nam wyświadcza i które jeszcze ma zamiar nam wyświadczyć. Aby lepiej zrozumieć, czym tak naprawdę jest prawdziwa pobożność, dobrze będzie, jak króciutko zastanowimy się nad pewnymi biblijnymi przykładami wiernych, można powiedzieć, mężów Bożych, którzy byli bardzo pobożnymi. Oczywiście tutaj możemy zacząć już od Starego Testamentu, gdzie jednym z takich bardzo wspaniałych przykładów jest starożytny Hiob. Znamy, myślę, historię Hioba. Jeżeli nawet ktoś nie zna, to bardzo krótko scharakteryzuję tą postać. On był bardzo bogobojnym mężem Bożym, który żył mniej więcej w czasach Abrahama. On był przede wszystkim bardzo bogaty. Miał kochającą go rodzinę i jak pierwszy rozdział, wersety od pierwszego do trzeciego mówi: "Był w ziemi ust człowiek imieniem Hiop. Ten człowiek był doskonały i prawy i bojący się Boga, a stroniący od zła i urodziło mu się siedmiu synów i trzy córki, a jego dobytek stanowiło 7000 owiec, 3000 wielbłądów, 500 jarzmwołów i 500 oślic. Miał też bardzo liczną służbę. Był to był człowiekiem najmożniejszym wśród wszystkich ludzi wschodu. I co się dalej wydarzyło? Znamy historię. pierwszy rozdział tej księgi nam przedstawia, że Bóg dozwolił na niego wielkie doświadczenie, które polegało na tym, że to wszystko co miał stracił. Stracił wszystkie swoje majętności stracił, utracił również swoich swoje dzieci. Te wszystkie wszyscy zarówno synowie jak i córki zostały jednego dnia zabici. Zostali zabici. A na koniec Hiop stracił również swoje zdrowie. Jak w tych doświadczeniach zachował się Hiop. Zobaczmy. To jest ten sam pierwszy rozdział, wersety od 20 do 22. Wtedy Hiop wstał, rozdarł swój płaszcz, ogolił swoją głowę, potem upadł na ziemię i oddał pokłon i powiedział: "Nagi wyszedłem z łona swojej matki, nagi tam też powrócę. Pan dał, Pan też wziął. Niech imię Pana będzie błogosławiony." W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył, ani nie oskarżał Boga o nic niewłaściwego. Szanowni państwo, czy zastanawialiśmy się kiedyś, jak my byśmy się zachowali w takich doświadczeniach? Gdybyśmy stracili wszystko, czy bylibyśmy w stanie jeszcze Bogu dziękować? Tak jak Iob powiedział, Kiob powiedział, że nagi wyszedłem z łona mojej matki nagi też tam powrócę. Pan dał, Pan wziął. Niech imię Pana będzie błogosławione. To jest jeden z przykładów. Innym przykładem jest król Dawid. Król Dawid był bardzo uzdolnionym człowiekiem. Szczególnie miał zdolności artystyczne, które pomagały mu w pisaniu pięknych poematów, psalmów. Oczywiście psalmy są najlepszym przykładem takiego chwalenia Boga sercem, czyli tymi zdolnościami artystycznymi, jaki jakie Dawid posiadał. To są naprawdę wspaniałe poematy. One nie tylko przedstawiają wspaniałą treść, ale również są to utwory muzyczne. To są pieśni religijne, w których Dawid wychwala wszechmogącego Stwórcę. Tutaj mamy wiele takich psalmów pochwalnych, ale szczególnie psalm 62 i 119 są dobrymi tego przykładami. Innym wspaniałym, wspaniałą postacią jest prorok Daniel. Znamy historię proroka Daniela, jak był wzięty do niewoli, do Babilonu, gdzie oczywiście chwalił swego Boga, pomimo tego, że znajdował się w niewoli. I nawet dekret króla Dariusza, który zabraniał przez 30 dni modlić się do kogokolwiek innego jak do niego, nie przestraszył proroka Daniela. Daniel nie wystraszył się, modlił się do Boga pomimo tego zakazu i pomimo groźby śmierci za złamanie tego prawa. Jak wiemy, zgodnie z prawem Medów i Persów, został potem wrzucony do jaskini lwów. Ale Bóg w cudowny sposób ocalił swego sługę proroka Daniela. I chyba najlepszym przykładem, najwspanialszym jest nasz Pan Jezus Chrystus, który był bardzo pobożny. Tą pobożność wyrażał często przez modlitwy, które często zasyłał do Boga oddalając się od swych uczniów, od apostołów. Bardzo gorąco modlił się do swojego ojca, a szczególnie gorąco modlił się, kiedy widział, że zbliża się jego śmierć. Jego modlitwa w ogrodzie Getsemane, która jest zapisana w Ewangelii Mateusza w 26 rozdziale, jest tego dobrym przykładem. I chociaż Pan Jezus modlił się tymi słowami: "Ojcze, jeżeli możesz, niech mnie ten kielich minie, to zawsze podkreślał: Wszakże nie moja, ale twoja wola niech się stanie. jakże wspaniały przykład pobożności. I apostoł Paweł mówi, że Jezus został wysłuchany. Wysłuchany właśnie z powodu swej pobożności. List do Hebrajczyków piąty rozdział a werset siódmy o tym mówi. Podsumowując drodzy, pobożność jest to bardzo ważna zaleta, jaką powinien praktykować każdy chrześcijanin. Praktykowanie jej przynosi korzyść nie tylko w tym życiu, ale także przyczynia się do osiągnięcia życia wiecznego. I to jest bardzo ważne. Ludzie dzisiaj czynią wszystko, aby w jakiś sposób przedłużyć to doczesne życie. Stosują odpowiednią dietę, biorą różnego rodzaju suplementy, uprawiają sport, ćwiczenia fizyczne. To w pewnym sensie jest dobre, ale to jest dobre tylko dla przedłużenia tego doczesnego życia. Natomiast nie ma żadnego wpływu na to życie przyszłe. Natomiast chcemy powiedzieć drodzy, że ktoś kto praktykuje pobożność, to ta pobożność przyczynia się do osiągnięcia jego przyszłego życia. O tym nam mówi przede wszystkim apostoł Paweł w pierwszym liście do Tymoteusza w czwartym rozdziale a w wersecie ósmym. Pierwszy list apostoła Pawła do Tymoteusza, czwarty rozdział, a werset ósmy. Ćwiczenie cielesne bowiem przynosi niewiele pożytku, lecz pobożność do wszystkiego jest przydatna, gdyż zawiera obietnicę życia obecnego i przyszłego. Chcemy tylko jeszcze na koniec dodać, że pobożność, aby była uznana przez Boga, musi być albo można powiedzieć musi iść w parze z praktykowaniem tego drugiego ważnego przykazania, czyli miłowania bliźniego jak siebie samego. Jeżeli ktoś chciałby być pobożnym, a nie czynił tych rzeczy, które zawierają się w tym drugim przykazaniu miłowania bliźniego jak siebie samego, to ta pomożność, jak Pismo Święte mówi, jest daremna. Zobaczmy, co mówi w tej kwestii apostoł Jakub w pierwszym swoim rozdziale, a w wersecie 26 i 27. Jeśli ktoś wśród was sądzi, że jest pobożny, a nie powściąga swego języka, lecz oszukuje swe serce, tego pobożność jest próżna. Czysta i nieskalana pobożność u Boga i Ojca polega na tym, aby przychodzić z pomocą sierotą i wdową w ich utrapieniu i zachowywać samego siebie nieskażonym przez świat. A więc pobożność to jest właśnie wypełnianie tego pierwszego i najważniejszego przykazania miłości Pana Boga z całej naszej z całego naszego serca, z całej naszej duszy, umysłu i siły. Ale ta pobożność, jak widzimy, musi być musi iść w parze z miłowaniem bliźniego jak siebie samego. To jest a więc prawo Boże musi być kompletne, kompletnie wypełniane. Nie można tylko jednej części prawa przestrzegać, a drugiej zaniedbywać. Tak więc zarówno jedno, jak i to drugie przykazania, o których nasz Pan powiedział, które stanowią całe prawo Boże, muszą te przykazania być wypełniane. A więc szanowni państwo, jakże jest to ważny temat, który powinniśmy w naszym życiu realizować poprzez właśnie praktykowanie pobożności. A to praktykowanie pobożności na pewno przyczyni się do tego, że będziemy Bogu za wszystko dziękować. Będziemy przede wszystkim oceniać jego wielką łaskę i dobroć, jakie w stosunku do nas uczynił. Chciałbym zakończyć tą część pięknym tekstem Pisma Świętego, który jest zapisany w liście apostoła Pawła do Efezjan. w piątym rozdziale a 20 wersecie, gdzie czytamy tak: "Dziękując za wszystko Bogu i Ojcu w imię naszego Pana Jezusa Chrystusa." Ja dziękuję wam za wysłuchanie i zobaczę teraz, czy wpłynęły jakieś pytania. Pytanie pierwsze. Czy powinniśmy być pobożni i jak powinna objawiać się w naszym życiu? Oczywiście na pewno powinniśmy być pobożni. Myślę, że tutaj ten wykład częściowo wyjaśnił jak powinna objawiać się pobożność w naszym życiu. To tak jak powiedzieliśmy, obejmuje sobą dwie rzeczy. Pierwsza rzecz to jest miłowanie Boga z całego naszego serca, umysłu, duszy i siły. A więc wdzięczność wobec Boga. Jeżeli będziemy miłować Boga, to będziemy go szanować. będziemy przestrzegać jego prawo. A jego prawo odnosi się nie tylko w nie dotyczy nie tylko relacji naszych do Boga, ale także naszych relacji do bliźnich. A więc jeżeli będziemy miłować Boga, to będziemy zachowywać jego prawo. Pismo Święte mówi nam, że kto mnie miłuje, słowo moje zachowuje. Tak. I to jest właśnie w tym się przejawia miłość Boga. My możemy mówić, że miłujemy Boga, ale jeżeli nie zachowujemy jego słowa, to tak naprawdę jest to tylko pozór pobożności. A więc w czym się ta pobożność będzie oczywiście przejawiać? No chociażby w tym, że będziemy miłować bliźniego jak siebie samego. Jeżeli go będziemy w taki sposób miłować, to na pewno nie będziemy źle o nim mówić, nie będziemy mu szkodzić. Kiedy ten bliźni znajdzie się w jakiejkolwiek potrzebie, to będziemy mu pomagać, bo to jest zasada złotej reguły. A więc Pismo Święte mówi nam, że wszystko cokolwiek chcecie, aby wam bliźni czynili, tak wy im czyńcie. A więc to w ten sposób będzie objawiała się nasza pobożność. Oczywiście będziemy praktykować modlitwę, będziemy rozliczać się z wszelkich upadków i uchybień, ponieważ modlitwa jest to szczere pragnienie serca, a więc modlitwa też jest tutaj ważnym składnikiem naszej pobożności, tak jak powiedzieliśmy na przykładzie naszego Pana czy też innych wiernych mężów Bożych, którzy tą modlitwę w swoim życiu jak najbardziej praktyk A więc ogólnie można powiedzieć, że pobożność jak najbardziej musi być praktykowana. Ona będzie się objawiała ogólnie rzecz biorąc i ogólnie mówiąc w naszych relacjach względem Boga, ale przede wszystkim w naszych relacjach względem bliźnich, tak jak te ostatnie zacytowane przez przeze mnie wersety o tym mówiły. Pytanie drugie. Jak ma wyglądać osoba pobożna? Czy ma być smutna chodzić ze spuszczoną głową? No więc niekoniecznie. Osoba pobożna niekoniecznie musi być smutna, niekoniecznie musi mieć spuszczoną głowę, bo to jest pewne, można powiedzieć, to nie są pozory. Prawdziwa pobożność daleka jest od takiego pozoranctwa. Smutna mina, spuszczona głowa to są pozory, ale pobożność to jest uczucie serca. I możemy tutaj zacytować werset z Ewangelii według świętego Mateusza szósty rozdział, a werset 16, gdzie tam nasz Pan oczywiście daje nam pewne wskazówki, jak też nasza pożność powinna wyglądać odnośnie na przykład praktykowania postu, który jest zalecany przez Pismo Święte. Szósty rozdział, werset 16. A gdy pościcie, nie miejcie twarzy smutnej, jako budnicy szpecą bowiem swoje twarze, aby ludzie widzieli, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam, odbierają swoją nagrodę. I tak właśnie powinna wyglądać nasza pobożność. Tak jak nasz Pan również o tym powiedział w Ewangelii według świętego Mateusza szósty rozdział werset tam nawet od piątego do ósmego jest powiedziane nie macie się modlić na pokazie się modlić tak aby was ludzie widzieli, ale macie to czynić w skrytości a Bóg który zna serca nasze widzi wszystko odpowiednio. w stosownym czasie nam za to odpłaci. Pytanie trzecie. Czy możemy powiedzieć, że religijność to to samo co bobożność? No to jest pytanie, które oczywiście jest dobrym pytaniem, bo religijność jest w pewnym sensie pojęciem blisko związanym z pobożnością. Religijność rozumiana bardziej jako przestrzeganie dogmatów i kreda religijnego. Natomiast pobożność, jak wykazaliśmy, w pobożności zawierają się pewne elementy religijności, ale pobożność jest czymś głębszym. To jest już wypełnienia, wypełnianie prawa Bożego, które zawiera się w tym co powiedzieliśmy. Natomiast religijność jest bardziej powierzchowna, chociaż oczywiście tak jak i z definicji tej słownikowej wynika, ktoś kto chce żyć pobożnie, te elementy religijności będzie przejawiał. Niemniej jednak nie będzie tego czynił na pokaz. Następne pytanie, o ile jest trzecie, czwarte. Jak zrozumieć tekst drugiego Tymoteusza 35? Jaki to kształt pobożności? No myślę, że tutaj częściowo już wyjaśniłem. Może jeszcze raz ten tekst przeczytam. Drugi do Tymoteusza trzeci rozdział werset piąty kształt. Tak. A tutaj mam przybierający pozór pobożności. Czyli tak na dobrą sprawę, jeżeli ktoś zacytował ten werset, a przypuszczam, że to jest z Biblii, starej Biblii gdańskiej, to uwspółcześniony przekład to dokładnie wyjaśnia. Kształt to znaczy pozó, coś co jest imitacją pobożności, ale tak naprawdę prawdziwą pobożnością nie jest. Czyli w ostatecznych czasach będą tacy, którzy będą wydawać się innym pobożnymi, bo będą przejawiali wszelkie pozory pobożności, będą powoływać się na wartości chrześcijańskie, będą nosić krzyże i to bardzo wielkie krzyże może czasami ubierać się w jakieś szaty, które no często mogą mogą, prawda, gdzieś tam uczęszczać w jakichś pielgrzymkach, pokazywać się publicznie w na świętach religijnych i tak dalej i tak dalej, ale to jest tylko pobó pozór pobożności, który niewiele albo nic nie ma wspólnego z prawdziwą pobożnością, która jest uczuciem naszego serca. I to chyba są wszystkie pytania. Bardzo dziękuję za te pytania, bardzo dziękuję za wysłuchanie. A co jeszcze chciałbym powiedzieć na koniec to to, że chciałbym podać rozwiązanie naszej zagadki, która którą umieściliśmy w ubiegłym tygodniu na naszym prof profilu facebookowym. Pytanie brzmiało: "O kim napisane jest, że jadał szarańcze i miód leśny?" Tak napisane jest. o Janie Chrzcicielu. I to jest oczywiście na dowód tego możemy przeczytać Ewangelię według świętego Marka. pierwszy rozdział, a werset szósty. Ewangelia według świętego Marka, pierwszy rozdział, werset szósty. Jan ubierał się w sierść wielbłądzią i miał skórzany pas wokół swoich bioder, a jadał szarańcze i miód leśny. A więc gratulujemy wszystkim, którzy podali tę odpowiedź w komentarzach i jeszcze tylko na koniec podam, kiedy odbędzie się nasze następne webinar webinarium. Czyli następne webinarium odbędzie się 22 marca w niedzielę, tym razem o godzinie 18:00. Temat webinara Jak czytać Biblię, żeby ją zrozumieć. A dzisiaj już dziękuję wszystkim za wysłuchanie. Życzę dobrej nocy i do zobaczenia następnym razem.
