CZY LUTER MIAŁ RACJĘ? | WEBINAR [#79]
Słuchaj jako podcast
Pobierz MP3Czy Luter miał rację? Reformacja w świetle Pisma Świętego
Ponad 500 lat temu Marcin Luter przybił do drzwi katedry w Wittenberdze swoje słynne 95 tez, zapoczątkowując jeden z najważniejszych przełomów w historii chrześcijaństwa. Jego nauki do dziś budzą zarówno podziw, jak i kontrowersje. W tym webinarium biblijnym poddajemy je rzetelnej analizie w świetle słowa Bożego.
Co omawiamy w tym wykładzie?
- Odpusty i ich podstawy biblijne – Czy praktyka sprzedaży odpustów ma jakiekolwiek uzasadnienie w Piśmie Świętym? Luter ostro ją potępił, a my sprawdzamy, czy miał rację.
- Pięć zasad reformacji – Dokładnie omawiamy fundamenty luterańskiej teologii:
- Sola scriptura – jedynie Pismo jako najwyższy autorytet wiary
- Sola fide – zbawienie wyłącznie przez wiarę
- Sola gratia – łaska jako jedyna podstawa usprawiedliwienia
- Solus Christus – Chrystus jedynym pośrednikiem
- Soli Deo gloria – chwała należna jedynemu Bogu
- Kontrowersyjna postawa Lutra – Jak ocenić jego stosunek do Żydów, heretyków i osób oskarżanych o czary? Czy jego poglądy w tych kwestiach były zgodne z duchem Ewangelii?
Dlaczego warto obejrzeć?
Luter to postać, której nie można zignorować. Kościoły protestanckie czczą go jako bohatera wiary, Kościół anglikański zalicza go do grona świętych, a Kościół katolicki ekskomunikował go w 1521 roku. To webinarium nie jest jednak kolejną debatą historyczną – to próba odpowiedzi na pytanie, co na temat jego nauk mówi sama Biblia.
Wykładowca opiera swoje rozważania na tekście biblijnym, korzystając z Biblii Gdańskiej, i zachęca słuchaczy do samodzielnego weryfikowania każdego przytaczanego wersetu.
Obejrzyj i wyrób sobie własną, ugruntowaną biblijnie opinię o jednej z najbardziej wpływowych postaci w dziejach chrześcijaństwa.
Serdecznie witam wszystkich uczestników naszego dzisiejszego webinarium biblijnego. Bardzo dziękuję wam za udział i na początku chciałem tylko przypomnieć, że nasze spotkanie będzie składało się z dwóch części. W pierwszej części postaram się w miarę swoich możliwości przedstawić najważniejsze nauki i poglądy lutra i będę starał się odpowiedzieć na pytanie, które jest w tytule naszego wykładu czy Luther miał rację. W drugiej części, tak jak mamy już napisane na czacie, będę starał się odpowiedzieć na pytania. Zachęcam wszystkich do pisania tych pytań już w trakcie mojego wykładu. Najczęściej będę korzystał z poprawionej, uwspółcześnionej Biblii gdańskiej i oczywiście wszystkich bardzo zachęcam do tego, aby analizować wszystkie wersety, które będę podawać i sprawdzać, czy to co mówię zgadza się faktycznie ze słowami Pisma Świętego. Nasz czas jest bardzo ograniczony. W związku z tym oczywiście będę w stanie tylko mówić krótko najważniejsze nauki Marcina Lutra. Trzeba powiedzieć, że jest to postać wyjątkowa. Urodził się pod koniec X wieku. Zmarł około połowy w roku 1543 i był to naprawdę bardzo wyjątkowy okres czasu i jednocześnie Marcin Luther też był wyjątkową postacią. Na początku był mnichem augustyńskim, był prezbiterem katolickim, teologiem, doktorem teologii katolickiej, ale przede wszystkim zasłynął z tego, że jest uważany za najgłówniejszą postać reformacji, wręcz za przywódcę reformacji. Bardzo wiele osób na pewno słyszało o jego tłumaczeniu Pisma Świętego i oczywiście Kościół luterański przede wszystkim uważa go za bardzo wyjątkową postać. Yyy myślę, że bardzo wiele osób yyy przede wszystkim z jego życia pamięta, że był autorem 95 tez, które przede wszystkim skupiały się na potępieniu praktyki sprzedaży odpustów, do których jeszcze później wrócimy. I w tych 95 tezach przede wszystkim odrzucał możliwość kupienia łaski bożej. Tak jak wspomniałem, postać kontrowersyjna dla chrześcijan. Bo z jednej strony oczywiście kościoły protestanckie cenią go bardzo, bardzo wysoko i według mnie słusznie jako bohatera wiary, reformatora, odnowiciela kościoła. A nawet trzeba powiedzieć, że kościół aglikański zalicza go do grona świętych i w rocznicę jego śmierci 18 lutego poświęca mu bardzo dużo miejsca i uwagi w swoich wspomnieniach. A kościół katolicki, no przeciwko naukom i praktykom którego Marcin Luther wystąpił w 1521 roku ekskomunikował Lutra wszystkich jego zwolenników i no można powiedzieć bardzo wrogo odnosił się do nauk i praktyk, które Marcin Luther zaproponował do zmiany w kościele katolickim. Yyy, chociaż trzeba powiedzieć, że, y, współczesny Kościół katolicki yyy zmienił nastawienie do Lutra i chociaż są tacy teolodzy, którzy nadal jeszcze są y bardzo negatywnie do niego nastawieni, to jednak jest bardzo wielu takich, którzy uważają, że wiele nauk, wiele propozycji reform Marcina Lutra należałoby przyjąć i zaakceptować. Na początku chciałbym wspomnieć o takich dwóch bardzo ważnych faktach z życia Marcina Lutra, o których myślę, że miały decydujące znaczenie na to, kim był i jakie miał poglądy. Kiedy skończył 18 lat, właściwie zaczął od realizacji, no może nie tak jego marzenia, marzenia jego ojca, który chciał, żeby został prawnikiem. Rozpoczął studia na uniwersytecie w Erfurcie. Ale kiedy te studia zakończył, to wbrew nadzieją i oczekiwaniom ojca wstąpił do zakonu, który właściwie no zupełnie inaczej podchodził do spraw świeckich, spraw religijnych. Niektórzy mówią, że właściwie trudno jest znaleźć powód, który spowodował, że Marcin Luther postąpił w ten sposób, ale wskazują na dwa, dwie bardzo ważne rzeczy. mianowicie w trakcie swoich studiów w Erfurcie w bibliotece znalazł jak na owe czasy wielki skarb. Była to cała Biblia wprawdzie napisana w języku łacińskim, no ale studiował również i ten język. Więc jak wszyscy mówią z wielkim zainteresowaniem czytał Biblię, poświęcał właściwie temu zajęciu prawie każdą wolną chwilę. Jest jeszcze jedno takie wydarzenie, które myślę, że miało ogromny wpływ na podjęcie przez niego właśnie tej decyzji wstąpienia do zakonu. Kiedy miał 22 lata, czyli był bardzo młodym człowiekiem i wędrował do do Erfurtu, spotkała go no taka, można powiedzieć wyjątkowa przygoda, bardzo wyjątkowe wydarzenie. Mianowicie przeżył bardzo wielką burzę. Podczas tej burzy schronił się pod drzewem, w które trafił piorun. był tak przerażony tym faktem, że złożył, można powiedzieć taką przysięgę, że jeżeli nic mu się nie stanie, to wstąpi do zakonu. Myślę, że to miało bardzo duży wpływ na właśnie jego późniejszą postawę i serca i również to, że bardzo wiele czasu i uwagi poświęcał właśnie na badanie słowa Bożego. Kiedy się analizuje jego życiorys, to widać, że tak mniej więcej, kiedy miał 30 lat, a był już w tym czasie doktorem teologii, zajmował się badaniem, studiowaniem właśnie Biblii, w szczególności księgi psalmów, ale również ksiąg Nowego Testamentu. I w tym czasie pojawiły się już pierwsze myśli, które jak na owe czasy były naprawdę no wręcz rewolucyjne. mianowicie ja zacytuję tutaj może takie dwa zdania, które pokazują, że to stało się podstawą tez, które później no były przyjęte przez nie tylko kościół lerański, ale przez bardzo wiele bardzo wielu reformatorów. Otóż studiując właśnie nauki słowa Bożego, doszedł do takich wniosków. Wszyscy są wobec Boga i boskiego oblicza ludźmi niesprawiedliwymi. Wszyscy, a więc również i ci, którzy ćwiczą się w sprawiedliwych uczynkach. Ci ostatni sądzą bowiem, że uwolnili się tym samym od własnej nieprawości. I teraz bardzo ważne zdanie, które jak zobaczymy później właściwie wywarło olbrzymi wpływ na te podstawowe tezy Marcina Lutra. Nikt nie jest w stanie o własnych siłach uwolnić się od nieprawości i osiągnąć usprawiedliwienia. Na owe czasy była to myśl rewolucyjna. Dlaczego? Bo właściwie według nauk kościoła katolickiego najważniejsze były uczynki i to uczynki typu no właśnie chociażby pielgrzymki, praktykowanie jakichś modlitw, tradycji Kościoła katolickiego, dawanie określonych sum pieniędzy na kościół. Te uczynki miały zagwarantować znalezienie się w niebie lub z pominięciem czyśćca albo przynajmniej zmniejszeniu mąk czyśćcowych, jak wierzono w Kościele katolickim. Yyy Luther miał również bardzo krytyczne nastawienie właśnie do tej takiej no ówczesnej praktyki Kościoła katolickiego, jakim był handel odpustami. W średniowieczu, a nawet już dużo wcześniej, panowało właśnie takie przekonanie, że za odpowiednią kwotę pieniędzy można nie tylko samemu uzyskać zmniejszenie swoich mąk czyśćcowych, ale nawet można powiedzieć zmniejszyć długość przebywania w czyśćcu dla swoich krewnych, którzy już wcześniej zmarli. Trzeba powiedzieć, że w szczególności w czasach lutra yyy te listy odpustowe stały się takim, można powiedzieć towarem, który dawał ogromne dochody Kościołowi katolickiemu. No i faktycznie nie tylko Marcin Luther, ale coraz więcej osób żyjących w tym okresie czasu wypowiadało się coraz bardziej krytycznie wobec tego stanu rzeczy, zarzucając Kościołowi nadmierne bogacenie się, a co było tego efektem, upadek obyczajów, upadek moralności i zaczęło wskazywać jak na owe czasy myśl zupełnie tak jak powiedziałem rewolucyjną, że to co jest biblijne powinno być nadrzędne nawet w stosunku do tego, co jest papieskie. Uważali, że kościół wymaga reform, wymaga zmian i że takie zmiany są nieuniknione. Powód do takiego właśnie podstawowego sporu Marcina Lutra z Kościołem katolickim dała właśnie nauka i praktyka odnośnie sprzedaży odpustów. Myślę, że ważne będzie również podkreślenie z czego ta nauka wynikała, na czym bazowała, żeby móc to porównać z naukami, które przedstawił Luther jak wierze na podstawie słowa Bożego. Ten handel odpustami opierał się na takim założeniu, że Jezus Chrystus i tak zwani święci, czyli ci, którzy żyli później apostołowie i ci, których Kościół katolicki uważał za świętych, podczas życia na ziemi zrobili więcej niż im było potrzebne do zbawienia. Jaki był według nich tego efekt albo konsekwencja? że pojawiły się tak zwane uczynki łaski, które znajdowały się w skarbcu świętych i papież miał według Kościoła katolickiego taką możliwość, żeby udzielać innym osobom oczywiście niestety za pieniądze, tak jak to powiedzieliśmy. Tak więc widzimy, jakiekolwiek wtedy odpuszczenie grzechów, żal, pokuta właściwie nie miały nic wspólnego z zasadami, które są przedstawione w słowie Bożym. Dlatego że odpuszczenie otrzymywało się za pieniądze. Nie było to związane z postawą grzesznika. Dlatego też w 1517 roku 31 października za niedługo będziemy obchodzili już ponad 500 rocznicę tego wydarzenia, Marcin Luther zdecydował się na niesamowicie odważny krok w tym okresie czasu. Na drzwiach katedry Wiittenberdze przybił 95 tez, które właśnie przede wszystkim przeciwstawiały się papieskiej nauce i praktyce sprzedaży odpustów. Co trzeba jednak podkreślić, właściwie dla Marcina Lutra było na razie wtedy jeszcze nie do pomyślenia, że miałby założyć nowy kościół, że to miałby być jakieś nowe dogmaty. On chciał tylko zwrócić uwagę Kościoła katolickiego i wskazać na potrzebę reformy. On uważał, że można jest podstawa biblijna do odpuszczenia grzechów, ale na pewno nie za pieniądze, a w szczególności bardzo przeciwstawiał się temu, że to papież przywłaszczył sobie, że ma moc sprzedaży odpustów i zmniejszania mąk czyśćcowych. Chciałem tylko zacytować jedno zdanie, które to pokazuje i Marcin Luther napisał tak: "Dlaczego papież nie opróżni całkiem czyśćca, jeżeli wybawia nieprzeliczone dusze dla zdobycia, tak to określił, plugawych pieniędzy na budowę bazyliki?" No te pieniądze służyły właśnie no przede wszystkim temu celowi. I okazuje się, że oczywiście trafił w bardzo czysty punkt papiestwa. To wywołało najwięcej krytyki i wrogości i oburzenia właśnie wobec Marcina Lutra. Co warto podkreślić, Marcin Luther zrozumiał, że nauka o czystu jest nauką nie mającą najmniejszych podstaw biblijnych. Ja się z nim tu w zupełności zgadzam. W Biblii nie ma ani słowa, żadnego tekstu, który mógłby potwierdzać tą naukę. Tak w ogóle to można powiedzieć, że oficjalnie dopiero w połowie X wieku na soborze florenckim ta nauka o czyścu została uznana, zaakceptowana przez sobór. Jeszcze raz podkreślam, zgadzam się z Marcinem Lutrem, nauka o czyśćcu nie ma podstaw biblijnych. A teraz chciałem króciutko przeanalizować pięć takich podstawowych zasad wiary, które podaje i Marcin Luther i myślę, że bardzo wielu reformatorów opiera się również na tych zasadach wiary. Jak będziemy je omawiać, to myślę, że zgodzicie się ze mną, że właściwie one przypominają takie trybiki, no powiedziałbym takiego typowego, dawnego szwajcarskiego zegarka. Dlaczego? Przepięknie. ze sobą się zazębiają, harmonizują. Te nauki są między sobą w cudownej harmonii. Wszystkie opierają się na słowie bożym. I jak będziemy króciutko oczywiście analizować podstawy, to zobaczymy jak często jedna z drugiej wynika. Te podstawowe zasady właściwie były określone w języku łacińskim. Pierwsza to jest tak zwana sola scriptura, czyli tylko pismo. Ja to połączę również ze względu na brak czasu z taką zasadą, która się z tym bardzo wiąże. Solum verbum jedynie słowo. Następnie mamy bardzo ważne solafide, jedynie wiara, solagratia, czyli jedynie łaska, solus Christus, jedynie Chrystus. I taka zasada, która właściwie można powiedzieć jest najkrótsza, najmniej omawiana, która w skróconej formie brzmi solideo albo solideo on honor at gloria, czyli jedynemu Bogu niech będzie cześć i chwała. I teraz spróbujemy odnieść się do poszczególnych zasad, które tutaj podałem. pierwsza sola skriptura albo solum verbum, czyli jedynie pismo, jedynie słowo. Jak zobaczymy jak na te czasy była to naprawdę no wielka rewolucja w poglądach. Dlatego dlaczego? dlatego że Marcin Luther i tak jak powiedziałem również następni reformatorzy według mnie bardzo słusznie ogłosili, że Pismo Święte jest samowystarczalnym, jeszcze raz podkreślmy, samowystarczalnym źródłem wiary i praktyki chrześcijańskiej i że jest jedynym i powinno być jedynym autorytetem kościoła rozstrzygających w jakichkolwiek kwestiach czy wiary, czy praktyki. Dlaczego to było tak istotne? dlatego że nie tylko kościół katolicki, ale również kościoły praw kościół prawosławny bardzo wysoko ceni po pierwsze tradycje kościoła, często wyżej nawet niż słowo boże i nauki, no kościół katolicki papieży, nauki soborów, nauki tak zwanych ojców świętych tego kościoła. Natomiast Marcin Luther bardzo wyraźnie podkreślał, że ani tradycja, ani jakiekolwiek nauki kościoła, a nawet papieża, co było niesamowitą odwagą z jego strony, nie mogą być nadrzędnymi normatywami w stosunku do słowa Bożego, że wszystkie muszą być podporządkowane autorytetowi, autorytetowi Pisma Świętego i zgadzam się tutaj z nim w 100%. Tak w ogóle myślę, że warto podkreślić, że w 1519 roku odbyła się no taka bardzo ciekawa dysputa między teologiem katolickim Janem Ekiem z Ingosztatu i teologami z Wittenenbergi. Na czele oczywiście stał Marcin Luther, który właśnie opierając się na tej zasadzie wystąpił z bardzo odważnymi teami. Dlaczego? powskazał i to niestety zupełnie słuszne, że w kwestiach wiary i praktyki można podać masę dowodów, że zarówno sobory, papieże jak i ojcowie tak zwani święci Kościoła katolickiego bardzo często się mylili, mieli przeciwstawne poglądy. Jeden wyklinał drugiego, ekskomunikował drugiego. W związku z tym nie można przyjąć tego, co oni głoszą za prawdę nadrzędną w stosunku do słowa bożego. A więc wskazał, że jedynym nieomylnym autorytetem, podkreślmy, jedynym nieomylnym właśnie w kwestiach wiary i praktyki chrześcijanina musi być słowo boże. I nawet warto podkreślić, że w późniejszych latach poglądy Marcina Lutra objęły jeszcze jeden bardzo ważny element. Mianowicie zauważył Marcin Luther, że jest bardzo wielu takich chrześcijan, którzy uważając, że mają Ducha Świętego, traktowali go jako coś nadrzędnego w stosunku do Biblii. Uważali, że jeżeli tak jak rozumieli, że Duch Święty im coś objaśnia, tłumaczy, to jest to nadrzędne w stosunku do słowa Bożego i może być nawet niezgodne ze słowem Bożym. Marcin Luther podkreślił, że tak to być nie może, że nawet jeżeli ktoś twierdzi, że Duch Święty mu podpowiada, to musi być to zgodne ze słowem Bożym i go tutaj popieram w 100%. Co również jest warto podkreślić. Mianowicie ta zasada, jak powiedzieliśmy, się składa z dwóch części, tak? Solum verbum, jedynie słowo. Dlaczego to było tak bardzo istotne? mianowicie Marcin Luther i inni reformatorzy również jak podkreślałem zauważyli, że właśnie słowo Boże nie jest czymś martwym, nie jest czymś, co zostało napisane tysiące lat wcześniej, można o tym zapomnieć, ale że bardzo ważnym elementem powinno być codzienne czytanie słowa Bożego. Jakie to miało przeniesienie na praktykę działalności Marcina Lutra? Otóż, jak wspomniałem, jest on znany również z tego, że przetłumaczył Biblię, która była, można powiedzieć, dla Niemców zupełnie w tym czasie nieznana, no bo napisana w martwym języku, w łacinie i to jeszcze praktycznie no w niewielu egzemplarzach była w ogóle niedostępna. Marcin Luther dzięki opatrzności bożej przetłumaczył Biblię na język niemiecki i inni reformatorzy poszli jego śladem i pojawiło się od tamtego czasu właśnie masę tłumaczeń na języki narodowe. Nie pozostała Biblia w martwym języku tylko w łacinie. Miało to również takie przełożenie na codzienną praktykę kościoła literackiego i wielu różnych innych kościołów protestanckich. Dlaczego? Bo słusznie doszli do wniosku, że kazanie powinno opierać się w kościele na słowie Bożym. Te słowo Boże ma być żywe, ma być skuteczne, ma dotrzeć do każdego chrześcijanina i to powinno być najważniejszym elementem. Zwiastowanie słowa Bożego. Oczywiście można byłoby podać masę wersetów, które to potwierdzają. Ja tylko chciałem wskazać na jeden werset apostoła Pawła, który mówi nam na temat tradycji, wskazując na bardzo wielkie zagrożenie, jakie może wypływać z faktu, kiedy nauki słowa Bożego i tradycja są ze sobą sprzeczne. L apostoła Pawła do Kolesensów drugi rozdział werset ósmy to ostrzeżenie apostoła Pawła, które brzmi tak: "Uważajcie, aby was ktoś nie obrócił na własną korzyść przez filozofię." Zwróćmy uwagę i próżne oszustwo oparte na ludzkiej tradycji, jakie przeciwstawienie, a nie na Chrystusie. A więc zobaczmy, przeciwstawia, że jeżeli ktoś opiera swoje nauki i praktyki na tradycji ludzkiej, a nie na Chrystusie, to jest to bardzo wielkie zagrożenie, bardzo wielkie oszustwo. I również myśl naszego Pana, którą zapisał ewangelista Marek w siódmym rozdziale wersety 9 i 13. Oczywiście ktoś powie, że te słowa Pan Jezus skierował do żydowskich tradycjonalistów, ale myślę, że one równie dobrze stosują się do chrześcijan, do tych, którzy uważają, że tradycja powinna być nadrzędna w stosunku do słowa Bożego, albo przynajmniej na tym samym poziomie. Co mówi Pan Jezus? Jakie rzeczy zarzuca żydowskim tradycjonalistom? Jeszcze raz. Ewangelia Marka siód rozdział werset dziewiąty mówi tak całkowicie znosicie przykazania Boże aby zachować swoją tradycję werset 13 wniwecz obracając słowo boże przez waszą tradycję którą przekazywaliście a więc Marcin Luther bardzo słusznie podkreślał że oczywiście jeżeli chrześcijanin albo w jakimś chrześcijanie stosują się do jakiejś tradycji ale jest ona zgodna ze słowem bożym z jego nauką, praktyką, duchem tego słowa Bożego można się do niej stosować. Ale jeżeli ktoś badając słowo Boże zauważy, że one są ze sobą sprzeczne, słowo Boże ma pierwszeństwo i ja tą postawę w 100% popieram. I jeszcze jedna rzecz, o której wspomniałem, że Marcin Luther podkreślał i to była, jak powiedzieliśmy, no rewolucyjna teza, że niestety nauki papieża, soborów, ojców świętych bardzo często były zaprzeczeniem nauk słowa Bożego. I pojawia się pytanie, czy je nauki przyjmować? Co jest ważniejsze? I znowu bardzo ostrzegawcza myśl apostoła Pawła w liście do Galacjan, pierwszy rozdział werset ósmy, który mówi tak: "Choćbyśmy nawet my, zwróćmy uwagę, my, czyli ma na myśli apostołów, albo anioł z nieba głosił wam Ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, no teraz bardzo ciężka rzecz. niech będzie przeklęty. A więc podkreślał nadrzędność nauk podanych przez naszego Pana i apostołów, zawartych w Słowie Bożym nad jakimikolwiek naukami ludzkimi, które wydawałoby się, że podają ludzi o bardzo wielkim autorytecie. Następna zasada Solafide, jedynie wiara. Otóż ta nauka według Marcina Lutra albo ta zasada głosi, że grzeszny człowiek może przyjąć boskie przebaczenie, ale jedynie w wierze, to jest raz, ale to nie koniec, w Jezusa Chrystusa. Dwa elementy wiara w Jezusa Chrystusa. Czyli z jakiego założenia wychodzi? Po pierwsze, że każdy człowiek jest grzeszny i w związku z tym oddzielony od Boga i co najważniejsze z powodu swojej grzeszności przez własne uczynki, podkreślmy nie jest w stanie nic zrobić, żeby sam do Boga się najpierw przybliżyć i uratować od konsekwencji swojego grzechu. Ale teraz zobaczymy jak pięknie te zasady następne wkraczają w to, bo Marcin Luther mówi tak: "Ale Bóg udziela darmo Solagratia łaski przebaczenia i usprawiedliw usprawiedliwienia tym, którzy uwierzą, ale tylko w Jezusa Chrystusa, czyli solus Christus". To słowo sola, która tak często się pojawia tylko albo jedynie, podkreśla właśnie to, co Marcin tutaj Luther bardzo mocno podkreślał i zrozumiał, że uczynki człowieka nie są podstawą, nie mogą stanowić podstawę dla jego usprawiedliwienia, że podstawą musi być wiara danego człowieka i to tylko w Chrystusa. Powiedzieliśmy wcześniej, że Marcin Luther poświęcił bardzo wiele czasu na badanie słowa Bożego i to nie tylko w trakcie studiów, ale wtedy, kiedy był również teologiem katolickim i w późniejszym okresie czasu poświęcił wiele lat na studiowanie nauk i starego i nowego testamentu. I kiedy studiował listy apostoła Pawła, w szczególności do Rzymian, do Galacjan, to odkrył nauki, które były dla niego zupełnym zaskoczeniem. biorąc pod uwagę to, co głosił właśnie Kościół katolicki, najważniejszą doktryną, którą wtedy zrozumiał, była doktryna o usprawiedliwieniu oparta o pokutę i podstawę spoglądania przez Boga na człowieka grzesznego. Dlaczego? Bo rozumiał usprawiedliwienie jako akt, w którym Bóg uznaje grzesznika za sprawiedliwego. Zwróćmy uwagę, nie ma takiej sytuacji, żeby naraz ten człowiek stał się sprawiedliwym. To tylko Bóg uznawał go za sprawiedliwego. Ale dzięki jakim elementom? przez jego wiarę wyłącznie z łaski bożej przez wiarę w Jezusa Chrystusa. I Luter zaczął nauczać właśnie Solagratia, że dzieje się to tylko z boskiej łaski. Zgadzam się z nim w zupełności. I chciałem tylko wspomnieć o takim bardzo malutkim fragmencie, który Luther no bardzo starannie analizował. Mamy go zapisanego w liście apostoła Pawła do Rzymian w czwartym rozdziale. Tam apostoł Paweł na przykładzie Abrahama i jego wiary mówi o podstawie usprawiedliwienia już dla chrześcijan. No i teraz może werset trzeci. Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość. Podkreślmy, jego wiara poczytan go w oczach Bożych za sprawiedliwego. Werset piąty. Temu kto nie pracuje, ale wierzy w tego, który usprawiedliwia bezbożnego, jego wiara zostaje poczytana za sprawiedliwość. Więc apostoł Paweł wskazywał, że tylko dzięki wierze mógł Bóg patrzeć na człowieka jako na sprawiedliwego. Pamiętamy list apostoła Pawła do Rzymian piąty rozdział werset pierwszy, który mówi: "Usprawiedliwieni tedy z wiary pokój mamy z Bogiem. On nas traktuje już jako sprawiedliwych". Jeszcze tylko jeden werset. List apostoła Pawła do Filipensów trzeci rozdział werset 9 gdzie apostoł Paweł podkreśla to samo troszkę innymi słowami. Filipensów 3:9. Nie mając własnej sprawiedliwości tej która jest z prawa czyli z zakonu. Bo zakon tylko objawiał niedoskonałość człowieka i niemożliwość spełnienia doskonałego boskiego prawa. Ale właśnie mówi, co może być podstawą uznania przez Boga człowieka sprawiedliwym, ale tę która jest przez wiarę Chrystusa, to jest sprawiedliwość z Boga przez wiarę. Dalej, następna zasada to solagratia. Można przetłumaczyć tylko łaska, tylko z łaski, tylko łaską. troszeczkę już tych elementów się wcześniej pojawiła. Mianowicie ta zasada teologiczna opiera się właśnie na takiej podstawie bardzo słusznej, że człowiek jak już powiedzieliśmy z natury grzeszny może pokonać zło, może uzyskać usprawiedliwienie i zbawienie, ale tylko dzięki łasce, która jest darem Boga. Dlaczego jest to podkreślone, że jest to niezasłużony dar od Boga? Jeszcze raz podkreślmy, w owych czasach panowało przekonanie, że pewne uczynki mogą być podstawą usprawiedliwienia. No i jak wspomnieliśmy, zmniejszenia chociażby no w oczach Bożych mąk, mąk no czyśćca, bo piekielnych już nie mąk czyśćca. Ale Marcin Luther podkreśla, że dobre uczynki właściwie można spełniać, ale one mają wynikać z wiary. Nie mogą jej zastąpić i że człowiek nie może przystąpić do Boga i powiedzieć: "Panie Boże, ja jestem dobrym człowiekiem, bo zrobiłem to, to. Mnie się należy teraz zbawienie". Takiej podstawy nie ma. Jedyne co grzeszny człowiek może zrobić to przede wszystkim przyjąć wiarą jaki fakt, że to Chrystus umarł za nasze grzechy, że przelał symbolicznie swoją krew na Kalwarii i zapłacił nią za nasze życie wieczne. A więc widzimy, że tak jak wspomniałem, te wszystkie zasady solus Christus, Solafide, Solaia, solum w verbum naprawdę wzajemnie pięknie się przenikają. Jeden tylko werset, który potwierdza, że ta zasada odnośnie łaski bożej, tylko łaska boża może być tutaj brana pod uwagę, jest bardzo ważna i prawdziwa. To list apostoła Pawła do Efezów drugi rozdział werset ósmy. Drugi rozdział werset ósmy mówi tak: "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę". Zwróćmy uwagę łaską przez wiarę. I to nie jest z was, czyli żaden człowiek nie może tego wypracować samodzielnie przez uczynki, ale jest to dar Boga. I teraz jeszcze jedna zasada, która już nam się tutaj pojawiła. Solus Chrystus. jedynie Chrystus albo jedynie w Chrystusie. Czyli co Marcin Luther bardzo słusznie uważał, że jedynie Jezus Chrystus może być pośrednikiem albo inaczej orędownikiem między Bogiem i ludźmi. Czyli co jest bardzo ważne, a rewolucyjne jak na te czasy odrzuca konieczność, a nawet możliwość występowania jakichkolwiek innych pośredników. Dlaczego to jest tak istotne? No bo doskonale wiemy, że Kościół katolicki przede wszystkim akceptuje wstawiennictwo świętych, wstawiennictwo Marii. Uważają za współodkupicielkę, orędowniczkę, pośredniczkę. Marcin Luther to zupełnie słusznie, zupełnie odrzucił i dlatego stwierdził, że nie może być tak, żeby jakikolwiek człowiek, czy zmarły, czy żyjący, miał wpływ na zbawienie innego człowieka. Co również wynikało jak gdyby z tej postawy. Jak wiemy, Kościół katolicki za swoją głowę uważa papieża. Natomiast Marcin Luther wskazał na podstawie słowa Bożego, że jedynie Jezus Chrystus może być prawdziwą i jedyną głową tego kościoła i odrzucił zwierzictwo papieża, co oczywiście było bardzo obrazobórcze w tamtym okresie czasu. i również tylko kilka wersetów, które to potwierdzają. Gdybyśmy zobaczyli do Dziejów Apostolskich, do czwartego rozdziału, to w wersecie 10 apostoł Paweł wymienia imię Pana Jezusa Chrystusa. A w wersecie 12 mówi tak, czwarty rozdział, werset 12. I nie ma w nikim innym zbawienia. Podkreślmy, w nikim innym nie ma bowiem pod gniewem żadnego innego imienia danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni. A więc zobaczmy, żadnego innego imienia, tylko w imieniu Jezusa Chrystusa. Myślę, że bardzo dobrze znamy inny werset apostoła Pawła z pierwszego listu do Tymoteusza drugi rozdział werset piąty, który myślę, że zawiera bardzo wiele cudownych nauk słowa Bożego, bo mówi tak: "Jeden jest Bóg, podkreślmy jeden, niewielu, jeden też pośrednik między Bogiem i ludźmi. Kto? Człowiek Jezus Chrystus. Nie ma innych wątpliwości. Tylko jeden człowiek Jezus Chrystus. I może jeszcze pierwszy Jana drugi rozdział werset pierwszy i drugi, który mówi tak: "Ja i moje dzieci piszę wam to, żebyście nie grzeszyli. Jeżeli jednak ktoś zgrzeszy, mamy orędownika u Ojca. Kogo? Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On jest ubłaganiem za nasze grzechy i za grzechy całego świata. Jedyny orędownik to Jezus Chrystus. Te wersety myślę, że są tak przekonyujące, że potwierdzają, że Marcin Luther miał tutaj 100% rację. I wymieniłem właściwie taką zasadę teologiczną, która stała się synonimem jednego z pięciu tak zwanych filarów protestantyzmu albo nauk Marcina Lutra. Solideo albo tak jak powiedziałem pełna forma solideo honor et gloria czyli jedynemu Bogu niech będzie cześć i chwała. Ale znowu zobaczmy jedynemu Bogu. Jest to właściwie zaczerpnięte z łacińskiej wersji Biblii, no za czasów Marcina Lutra Wulgaty. Są dwa wersety, które to zawierają. Natomiast jak protestancy, na przykład kompozytorzy pisali jakiekolwiek dzieło, które chcieli Bogu poświęcić, to umieszczali właśnie taki skrót SDG, który miał pokazywać, że stworzyli to dzieło na chwałę Boga. Oczywiście, tak jak wspomniałem, mogliśmy poświęcić bardzo niewiele czasu na omówienie pewnych nauk, które przedstawił Marcin Luther. Natomiast chciałbym teraz króciutko odnieść się do pewnych poglądów, które albo z punktu widzenia innych protestantów, innych reformatorów są zarzucane Marcinowi Lutrowi, albo ogólnie wielu ludzi analizując jego poglądy zarzuca, że to nie było właściwe, nie było biblijne. I trzeba powiedzieć, że również i kościół luterański nie wszystkie z jego poglądów uznaje. Są niektóre rzeczy bardzo kontrowersyjne. Może niektórzy z was spotkaliście się z takim zarzutem odnośnie tego, że Marcin Luther mimo wszystko pozostawał pod takimi pewnymi wpływami kultu maryjnego. Oczywiście nie zarzuca mu tego kościół katolicki, dla którego Maryja jest obiektem kultu, ale inni protestanci tak jako taki dowód cytują fragment z jego kazania z 152 roku. Ja może zacytuję to zdanie i chciałbym jednak wskazać na pewne bardzo ciekawe myśli. Otóż co tam znajdziemy? Nie chciałbym zniekształcić, więc zacytuję to, co Marcin Luther tam mówi. Czczenie Maryi jest zapisane w głębinach ludzkiego serca. Ona jest najwyższą kobietą, najszlachetniejszym klejnotem w chrześcijaństwie po Chrystusie. Ale zwróćmy uwagę iż tutaj na pewną rzecz. Po Chrystusie. Ona jest szlachetnością, mądrością, świętością uosobioną. nigdy nie możemy uczcić jej wystarczająco. Niektórzy mówią: "O, Marcin Luther pochwalał kult Maryi". Ale chciałm, zanim jeszcze damy taki zarzut, zwrócić uwagę na jedną bardzo ważną rzecz. mianowicie, skoro Bóg wybrał Marię na matkę swojego syna, na matkę Pana Jezusa, to wszyscy na pewno zgodzimy się z tym, że musiała to być najlepsza niewiasta w tamtym okresie czasu w narodzie izraelskim. nie było lepszej kandydatki już z tego powodu, skoro to Bóg jej ją wybrał, należy jej się wielki szacunek i cześć i uznanie, bo musiała być, jak jeszcze raz podkreślmy wyjątkową kobietą o wielkiej czystości i szlachetności charakteru. Inaczej na pewno Pan Bóg by jej nie wybrał. Ale chciałbym zacytować drugie zdanie, które jak gdyby wyjaśnia pewne rzeczy. mianowicie również w kazaniu, innym w kazaniu w 1531 roku Marcin Luther mówi tak: "Jednak cześć i chwała muszą być kierowane do niej w taki sposób, żeby nie urazić ani Chrystusa, ani pism". Zwróćmy uwagę, zasada jaka była? Solum skryptum jedynie pismo, solum werbum jedynie słowo. I dlatego też Marcin Luther podkreśla bardzo słusznie, że to nie może ta cześć i szacunek do Marii być wyższy niż do Chrystusa. To raz. A po drugie nie może przeciwstawiać się temu, co jest podane w słowie Bożym. I co trzeba wyraźnie podkreślić, że ani Marcin Luther, ani kościół luterański, który wtedy był zakładany, powstawał, ani w chwili obecnej, nie uznaje Marii jako współodkupicielki, do której trzeba by się było modlić, żeby ona się wstawiała za kimkolwiek. nie oddaje jakiejś specjalnej czci i chwały i Marcin Luther również to odrzucał, więc nie ma to nic wspólnego z takim średniowiecznym czy też jeszcze obecnym kultem Marii, który jest w Kościele katolickim. Zgadzam się z nim w zupełności i chciałbym wskazać również na taki werset Pisma Świętego, który bardzo wyraźnie pokazuje również postawę naszego Pana wobec swojej matki. W Ewangelii Łukasza w 11 rozdziale wersety 27 i 28 to jest myślę, że bardzo ciekawa lekcja dla wszystkich chrześcijan. Dlaczego? Bo w wersecie 27 mamy opisaną taką sytuację, kiedy jedna z niewiast słuchając naszego Pana, doceniając to, co on mówi, odwołała się do jego matki i jakie zdanie wypowiedziała? Błogosławione łono, które cię nosiło i piersi, które ssałeś. No gdyby nasz Pan chciał, żeby jego matka stała się obiektem specjalnego kultu, miałby no wyjątkową okazję do tego, żeby powiedzieć to wszystko, w co wierzy Kościół katolicki. Jakie słowa znajdziemy jako odpowiedź? No może dla wielu tych osób, które no bardzo popierają kult Maryi może być zaskoczeniem. Werset 28 mówi: "Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go." A więc widzimy, bardzo słuszna postawa naszego Pana i myślę, że tutaj ten zarzut wobec Marcina Lutra jest zupełnie nieuzasadniony. Ale teraz chciałbym przejść do króciutko do trzech rzeczy, które no są faktycznie bardzo kontrowersyjne. Mianowicie do poglądów Marcina Lutra na temat narodu izraelskiego, na temat Żydów, poglądów na temat tak zwanych heretyków, tak się to nieładnie określało, czyli innowierców i czarownic. Ale zanim przejdziemy do tego poglądu pierwszego odnośnie narodu izraelskiego, odnośnie Żydów, chcę podkreślić jedną bardzo ważną rzecz. Mianowicie, gdybyśmy śledzili nauki Kościoła katolickiego, jego nauki, jego praktyki, stosunek do narodu izraelskiego, to niestety w bardzo krótkim okresie czasu po śmierci Pana Jezusa, po śmierci apostołów ten stosunek zrobił się bardzo, bardzo wrogi. Może niektóre osoby myślą, że to, że ktoś każe nosi, no każe nosić Żydom specjalne ubrania, opaski, że zamyka je w gettach, to jest pomysł dopiero XX wieku i Hitlera. No gdybyśmy zaznajomili się z historią Kościoła katolickiego, to zobaczymy, ale że te pomysły niestety, to trzeba ze smutkiem powiedzieć, wypłynęły od chrześcijan, od Kościoła katolickiego. Pogromy, prześladowania, zamykanie w gettach, specjalne ubrania pojawiły się dużo, dużo wcześniej. Dlaczego to podkreślam? Bo niestety Marcin Luther został również, można powiedzieć, napojony tą trucizną, będąc, jak powiedzieliśmy wcześniej, wiele lat właśnie w tym kościele. Dlaczego to jest tak istotne? Bo kiedy analizujemy poglądy Marcina Lutra na temat właśnie Żydów, to chociaż na początku one jeszcze były takie umiarkowane. Marcin Luther wierzył, że może jak poznają Żydzi te nowe poglądy, które on przedstawia, nauki i praktyki, to podążą za nim jako reformatorem, ale oni wcale nie chcieli podążyć za takim chrześcijaństwem, jakie było im prezentowane. No i niestety w jego naukach, w jego księgach znajdziemy, w jego kazaniach, w jego pismach znajdziemy no bardzo wiele takich przykrych rzeczy wobec tego narodu, oskarżeń i zachęt niestety do tego, żeby ich aresztować, pozbawiać praw, zamykać w gettach, czyli getta już niestety były znane i no nawet takich typu palenia szkół, synagog, burzenia domów, no rzeczy bardzo, bardzo przykre i chociaż oczywiście niektórzy mówią, że no te nauki były skierowane przede wszystkim do książąt i że faktycznie za jego czasów nie doszło do żadnych pogromów. No ale ze smutkiem trzeba powiedzieć, że jak się analizuje historię XX wieku i argumenty no takich właśnie można powiedzieć propagatorów narodowego socjalizmu, to niestety często opierali się chcąc zyskać kościół również luterański na swoją stronę w Niemczech. Opierali się na pismach Marcina Lutra, cytując bardzo wiele fragmentów. I tutaj oczywiście nie zgadzam się zupełnie z takimi poglądami Marcina Lutra. Nie znajdziemy w Słowie Bożym żadnych słów, ani wypowiedzi naszego Pana, ani wypowiedzi apostołów, które by zachęcały do niszczenia tego narodu. A nawet chciałbym zacytować pewne słowa apostoła Pawła, które myślę, że są takie naprawdę bardzo ciekawe, bo odnoszą się do takiego bardzo ciężkiego zarzutu, który pojawia się wobec tego narodu. I bardzo wielu chrześcijan uważa, że skoro oni doprowadzili do śmierci Jezusa, no to teraz na pewno jako mordercy powinni być również wyniszczeni. Otóż zobaczmy, co jest zapisane w Dzie Apostolskim trzecim rozdziale w wersetach 15 i 17. W wersecie 15 apostoł Paweł powtarza to, co jest prawdą. Zabiliście dawcę żywota, którego go Bóg wzbodził wzbudził od umarłych. Czego my świadkami jesteśmy? Tak to się wydarzyło. Ale zobaczmy, czy apostoł Paweł mówi: "Dlatego atakujcie, zabijajcie, prześladujcie Żydów". Nie. Werset 17. Zwracając się do Żydów mówi, usprawiedliwiając ich w pewnym sensie ich postawę i zachowanie mówi: "Tak, ale teraz bracia wiem, żeście to nieświadomości uczynili, jak i książęta". A więc drodzy, zobaczmy jeszcze raz podkreślmy, nie ma w Biblii żadnych słów zachęcających do prześladowań narodu izraelskiego. Oczywiście Bóg przewidział ich cierpienia, przewidział ich rozproszenie. Można znaleźć bardzo wiele pro Starego Testamentu, słowa naszego Pana. smutek jaki towarzyszył słowom naszego pana wtedy kiedy widział Jerozolimę stwierdzając że tutaj faktycznie nie zostanie kamień na kamieniu ale wynikało to z tego, że Bóg wiedział jak potoczą się dalej losy tego narodu. Dozwolił na ich cierpienia jako karę za nieprzestrzeganie przymierza, jakie zawarli z Bogiem, do czego się zobowiązali i jako konsekwencje tego, co uczynili. Ale jeszcze raz podkreślmy, nigdy nie zachęcał kogokolwiek do prześladowania tego narodu. I teraz jeszcze króciutkie dwa elementy. Pierwsze, o którym wspomniałem, to postawa Lutra wobec tak zwanych heretyków, czyli innowierców. No i tu trzeba powiedzieć, że jeszcze na początku Luter był bardzo tolerancyjny. był nastają wyjiony pokojowo. Jakbyśmy czytali jego pisma, to można znaleźć takie fragmenty, no z którymi no trudno się nie zgodzić i myślę, że wszyscy się zgodzimy, że wiara jest wolnym wyborem, którego nie można narzucać, że palenie heretyków, które już się w tych czasach niestety działo na wielką skalę, jest sprzeczne ze słowem bożym. Ale niestety w krótkim okresie czasu no zaczął się zgadzać chociażby na banicje innowierców, czyli wygnanie innowierców, tych którzy mieli jakieś inne poglądy, a nawet o dziwo na karę śmierci, chociażby w przypadku takiego odłamu anabaptystów, który był w tym okresie czasu, to było około roku 1529. I tu trzeba powiedzieć, że również z taką postawą Lutra zupełnie się nie zgadzam. I znowu przede wszystkim nie znajdziemy w Słowie Bożym żadnego wersetu, który by zachęcał chrześcijan, jeżeli spotkają się z innym chrześcijaninem, który miałby inne poglądy do tego, żeby go niszczyć, torturować, zabijać, prześladować albo nawracać go na jedyną słuszną wiarę i religię, no tak przysłowiowym ogniem. i mieczem. I chciałbym tutaj, myślę, odnieść się do takiego, takiej bardzo ważnej sytuacji, która powinna dać nam bardzo wiele do myślenia, czy to była słuszna postawa, czy też nie, która zacytowana jest podana w Ewangelii Łukasza w dwiątym rozdziale pod koniec od 52 wersetu. Ja nie będę cytować, tak króciutko przypomnę. Otóż w drodze do Jerozolimy nasz Pan poprosił apostołów, żeby udali się do jednej z wiosek Samarytan, no z prośbą, że tam mógłby zanocować, żeby go tam ukościli. Jaka była reakcja Samarytan? Nie przyjęli go. Jak zareagowali apostołowie? No otóż ukazali wielkie oburzenie. I werset 54 mówi nam o tym, że zwrócili się do Pana z pytaniem, tacy właśnie pełni świętego oburzenia. Czy chcesz, żebyśmy poprosili, żeby ogień z nieba stąpił i ich pochłonął? No dla nich to było wielkie świętokrctwo. Nie przyjąć ich mistrza i nauczyciela, ale bardzo znamienna jest odpowiedź Pana Jezusa. Werset 55. Kiedy Pan z oburzeniem obrócił się do nich, zgromił ich i powiedział: "Tak nie wiecie wy jakiegoście ducha." I wyjaśnienie, które powinno dać nam bardzo wiele do myślenia. Werset 56. Syn bowiem, Syn Człowieczy bowiem nie przyszedł zatracać syn dusz ludzkich, ale je zachować. Nie zatracać, ale je zachować. I ostatnie, ostatnie takie bardzo kontrowersyjne poglądy to poglądy Marcina Lutra wobec tak zwanych czarownic. No trzeba powiedzieć, że również i tutaj myślę, że został zarażony jadem, który wynikał z nauk i praktyk Kościoła katolickiego, które były już praktykowane przez setki lat. Oczywiście niektórzy chrześcijanie mówią: "Hola, hola". To przecież w Starym Testamencie znajdziemy w prawie zakonu pewne przykazania, które mówią o tym, że należy czarownicę kamionować, że należy się ich pozbywać, że taka powinna być właściwa postawa. Z jednej strony tak, ale myślę, że nie daje to nikomu z chrześcijan żadnego prawa, żeby się zachować w ten sposób. Dlaczego? Na czym opieram to zdanie? Mianowicie po pierwsze przymierze zakonu było zawarte tylko i wyłącznie z narodem izraelskim, z nikim innym. Więc prawa tego przymierza, prawa zakonu obowiązują tylko Żydów. I znowu chciałbym odwołać się do pewnej bardzo znamiennej historii, którą myślę, że wszyscy chrześcijanie doskonale znają, ale czasami może o niej zapominamy, która jest opisana w Ewangelii Jana w ósmym rozdziale w wersetach od trzeciego do dziewiątego. Znowu króciutkie tylko przypomnienie. Otóż nauczeni w piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Pana Jezusa niewiastę przyłapaną na cudzo chcieli go wypróbować. Skąd to wiemy? Werset szósty mówi: "A mówili to wystawiając go na próbę". A co powiedzieli? No bardzo wydawało im się sprytne zdanie, bardzo podchwytliwe. W prawie, czyli w zakonie Mojżesz nakazał nam takie kamionować. A ty co mówisz? Wydawało im się, że wpędzili Pana Jezusa w pułapkę bez wyjścia. Jak powie, że kamionować, to powiedzą: "No widzicie, jaki ten wasz mistrz jest, jak nie ma serca, nie ma." A tyle mówi o miłości. Jak powie, że nie, no to powiedzą: "A widzicie, niby Żyd, a gwałci zakon. Nawołuje do gwałcenia zakonu." Ale odpowiedź naszego Pana jest naprawdę bardzo znamienna. Myślę, że doskonale nam znana. Nasz Pan zadał właściwie takie pytanie, albo też zaproponował w ten sposób. Werset siódmy. Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Nikt nie rzucił. Wszyscy powoli odchodzili, ale co chciałbym podkreślić, oni byli niedoskonali. Zdawali sobie z tego sprawę. Nie odważyli się rzucić kamieniem w tą niewiastę. Ale czy Pan Jezus był niedoskonały? Był doskonały. O nim jest powiedziane: "Święty, niewinny, niepokalany, odłączony od grzeszników". A czy on wziął kamień i rzucił w tą niewiastę przyłapaną na cudzoie, gdzie zgodnie z prawem mojżeszowym powinno się ukamionować? Nie, zupełnie tego nie uczynił. A co powiedział? Mianowicie w wersecie 11: "Ja ciebie nie potępiam. Idź i już więcej nie grzesz". A więc moi drodzy zobaczmy. Ta postawa naszego Pana pokazuje, że naprawdę musimy z wielkim umiarkowaniem podchodzić do takich bardzo skrajnych sytuacji. I z pewnością mimo że Marcin Luther miał bardzo dobre intencje, opierał się na prawie zakonu, to jednak zapomniał o duchu prawa Bożego, o miłości. I na pewno takiej postawy nie można zaakceptować. Drodzy, no czas mamy już tutaj bardzo mocno nadszarpnięty. Starałem się tak i tak bardzo króciutko to przedstawić, więc w obecnej chwili postaram się odpowiedzieć na na pytania, które mamy tutaj przedstawione w miarę swoich możliwości. Pierwsze pytanie. Czy Marcin Luter ryzykował życiem głosząc swoje poglądy? No oczywiście moi drodzy, myślę, że doskonale wiecie. Jak już wspomniałem, w 1521 roku został ekskomunikowany on, wszyscy jego zwolennicy tylko dzięki opatrzności bożej i można powiedzieć użyciu jednego z wielorzów niemieckich, który go no można powiedzieć w taki troszkę pozorowany sposób porwał i schronił, nie doszło do natychmiastowego jego zatrzymania. W dalszym ciągu później Bóg również opatrznościowo czuwał nad jego nad jego życiem, ale no kościół pokazał, że jest w stanie doprowadzić do śmierci każdego człowieka, który mu się przeciwstawi. Więc trzeba tutaj powiedzieć, że był bardzo odważnym człowiekiem i to co Bóg przez niego dokonał, to było właśnie tylko możliwe między dzięki opatrzności Bożej i wzmocnieniu, które Bóg mu dał. Bez tego na pewno byłoby to zupełnie niemożliwe. Tutaj mamy dalej tak informacja tylko odnośnie tematu. Ktoś też się odwołuje do tego, że byliśmy na zamku Wartburgu, tak? Bo jak doskonale wiecie, właśnie na tym zamku Wartburgu Bóg przygotował Marcinowi Lutreowi schronienie jako rycerz Jerzy. przebywał tam przez dłuższy okres czasu, ale nie był tam bezczynny, bo właśnie znajdując się na tym zamku dokonał tłumaczenia Biblii i to było takie naprawdę bardzo budujące jako dowód pańskiej opatrzności, że Bóg zachował go w tak trudnym doświadczeniu, bo tak jak powiedzieliśmy, no faktycznie to, co głosił, jak wystąpił przeciwko papiestwu, spowodowało to wielkie wzburzenie. No i wielką chęć pozbawienia życia Marcina Lutra, a później jego również zwolenników. Mamy takie pytanie, czy Luther złamał śluby celibatu? Otóż drodzy, co trzeba powiedzieć? Nie znam dokładnie historii Marcina Lutra. wspomnieliśmy, że na początku, że był zakonnikiem, że wstąpił do zakonu Augustianów, ale wtedy kiedy zrozumiał nauki Boże, to zrozumiał również jedną bardzo ważną rzecz, mianowicie to, co słowo Boże mówi na temat celibatu. I oczywiście jest to, można powiedzieć coś, co mogłoby stanowić zupełnie odrębny temat, ale słowo Boże wyraźnie nam mówi, że nie ma przymusu celibatu, że słowo Boże wręcz oświadcza, że małżeństwo jest z punktu widzenia Bożego czymś słusznym, czymś właściwym. Jeżeli oczywiście ktoś jest w stanie żyć w celibacie, to może to uczynić, ale Bóg popiera małżeństwo, uwiera, że uważa, że małżeństwo jest słuszne. Dlatego kiedy Marcin Luther studiował no właśnie chociażby listy apostolskie, a apostoł Paweł tam mówi na temat małżeństwa, doszedł do wniosku, że opuszczając nauki, opuszcza praktyki Kościoła katolickiego, uważał, że nie obowiązuje go już celibat, bo jest to niezgodne ze słowem bożym. I przynajmniej z tego co pamiętam jego małżonka wcześniej była również zakonicą Katarzyna Fonbora i ona również pod wpływem nauk Marcina Lutra doszła do wniosku że te śluby celibatu jako niezgodne ze słowem bożym ją nie obowiązują dlatego zgodnie z naukami słowa bożego nie łamiąc tych ślubów zawarli związek małżeński i myślę że to było zupełnie słuszne i zupełnie właściwe. Tak patrzę się, czy są jeszcze jakieś pytania. Chyba już nie ma. W związku z tym y bardzo wszystkim dziękuję za udział w dzisiejszym webinarium, za aktywność, za wysłuchanie. Już dzisiaj chciałbym zaprosić na kolejne wydarzenie. Myślę, że bardzo ciekawe, bo myślę, że każdy z chrześcijan nawet jako dziecko spotkał się z proroctwem Daniela i ze snem, który miał Nabuchodonozor, z tym posągiem, jak doskonale pamiętamy, jest tam zawarte proroctwo dotyczące historii, no paru tysięcy lat, którą już wtedy Bóg podał. Yyy to webinarium odbędzie się 25 listopada, jak zwykle o godzinie 18:00. Yyy, tak jak po każdym webinarium zachęcam wszystkich do tego, żeby ściągnąć sobie elektroniczną wersję bardzo ciekawej książki. Ja sam ją kiedyś z wielkim zainteresowaniem przestudiowałem, która jest zatytułowana Boski plan wieków. Można ją pobrać właśnie na stronie uwierz Bogu. Jeżeli ktoś chce, może również podać swojego maila, namiary dostać papierową wersję, bo myślę, że będą takie osoby, które wolą poczytać. Taką wersję papierową można otrzymać bezpłatnie, więc bardzo zachęcam. No i na końcu chciałbym również jak zwykle powiedzieć o zagadce, bardzo ciekawej zagadce. Dzisiaj wspominaliśmy sobie postać Abrahama, a pytanie zagadki brzmiało: ilu synów miał Abraham? Y, no tutaj trzeba powiedzieć, że troszeczkę wyjątkowa sytuacja jeszcze jest z tym związana, dlatego że tak naprawdę to jest to związane również z tym, ile Abraham miał żon. Jak pamiętamy, najpierw jego żoną była Sara. Przez długi okres czasu nie miał żadnych dzieci. Ona była bezpłotna. Według zwyczaju tamtego czasu i tamtego regionu Sara jako można powiedzieć żonę dała mu swoją niewolnicę. W niektórych przykładach Agar albo Hagar, która urodziła Ismaela. A propos to z Ismaela wywodzą się właśnie narody arabskie. No i po śmierci i tak i wtedy już Sara urodziła potomka. yyy, no y wreszcie wyczekanego Izaaka jako dziecko obietnicy. Więc mamy na razie dwóch synów. A po śmierci Sary Abraham miał jeszcze jedną żonę Keturę, z którą miał sześciu synów. Tak muszę zobaczyć do ściągi, żeby zobaczyć, zapamiętać wszystkie imiona. To był Zamram, Joksan, Madan, Midian, Jesobak albo Jesbok, Sułach. To jest zapisane w pierwszej Mojżeszowej 215 rozdziale. Są wymienieni, czyli razem ośmiu synów. I otrzymałem taką informację, że prawidłową odpowiedź podała użytkowniczka, która posługuje się tak takim nickiem Marka. Gratulujemy dobrej wiedzy biblijnej. Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję za udział w dzisiejszym webinarium i zapraszam 25 listopada na następne webinarium. Życzę błogosławieństwa Bożego z dzisiejszych rozważań. Dziękuję bardzo.
