CZY ISTNIEJE ŻYCIE PO ŚMIERCI? | WEBINAR [#72]
Słuchaj jako podcast
Pobierz MP3Czy istnieje życie po śmierci? – co naprawdę mówi Biblia
Od momentu, gdy śmierć po raz pierwszy dotknęła rodzaju ludzkiego, jedno pytanie nie daje spokoju kolejnym pokoleniom: co czeka nas po drugiej stronie? W webinarium #72 Zbyszek Ziemianin z zespołu Uwierz Bogu prowadzi rzetelną, biblijną analizę tego odwiecznego zagadnienia – bez emocjonalnych skrótów, za to z otwartą Biblią w ręku.
Trzy główne teorie – i co z nimi robi Biblia
Prowadzący bierze pod lupę trzy najpopularniejsze odpowiedzi na pytanie o życie po śmierci:
- Śmierć to absolutny koniec – ateistyczny pogląd o niebycie i unicestwieniu osobowości człowieka
- Śmierć to przejście do pełni życia – dominujący pogląd większości chrześcijaństwa, zakładający natychmiastowe trafienie duszy do nieba lub piekła (oraz koncepcja czyśćca)
- Reinkarnacja i wędrówka dusz – wschodnia teoria kolejnych wcieleń, w której dusza uczy się i odpokutowuje za błędy poprzednich żywotów
Każdą z tych koncepcji Zbyszek Ziemianin konfrontuje z konkretnymi fragmentami Pisma Świętego, wskazując, co rzeczywiście wynika z natchnionego tekstu, a co jest ludzką tradycją lub filozoficzną spekulacją.
Kluczowe wątki webinarium
- Pierwotny zamiar Boży – dlaczego człowiek został stworzony do wiecznego życia na ziemi i jak grzech zmienił tę perspektywę
- Kim jest dusza – czego uczy Księga Rodzaju o naturze człowieka i czy dusza jest nieśmiertelna
- Gdzie są umarli – co Biblia mówi o stanie człowieka między śmiercią a zmartwychwstaniem
- Zmartwychwstanie jako fundament nadziei – jakie osoby wskrzesił Jezus podczas ziemskiej służby i co to zapowiada dla całej ludzkości
- Bóg miłosierny czy okrutny? – krytyczna analiza nauki o wiecznych mękach piekielnych w świetle charakteru Boga
Dlaczego warto obejrzeć?
To spotkanie jest szczególnie wartościowe dla wszystkich, którzy chcą sprawdzić swoje przekonania w świetle Pisma Świętego, a nie jedynie przyjmować utarte schematy teologiczne. Prowadzący dzieli się również własną drogą – przez lata hołdował poglądom opartym na literaturze o doświadczeniach z pogranicza śmierci, aż Słowo Boże skłoniło go do rewizji stanowiska.
Webinarium kończy się sesją pytań i odpowiedzi, a w opisie znajdziesz linki do bezpłatnych materiałów: broszur Gdzie są umarli? oraz Zmartwychwstanie umarłych, a także klasycznej książki Boski Plan Wieków.
Witam was bardzo serdecznie drodzy internauci. Nazywam się Zbyszek Ziemianin. Witam was w imieniu całego zespołu Uwierz Bogu, jak również w imieniu własnym i bardzo dziękuję wam, że zechcieliście poświęcić swój cenny czas, aby spotkać się dzisiaj z nami tutaj na łączach internetowych, na naszym kanale na YouTubie, na stronie internetowej, na stronie Facebookowej Uwierz Bogu, jak również na stronie internetowej Uwierz Bogu, gdzie na tych trzech właśnie źródłach emitowana jest emitowane jest nasze spotkanie. Tytuł naszego spotkania, temat, który będzie pod naszą rozwagą, jak jesteście zapewne doskonale zorientowany, zorientowani brzmi: Czy istnieje życie po śmierci? Jak orientujecie się, od pewnego czasu na naszym na naszej stronie Facebooka zadajemy pytania konkursowe i chciałbym, abyśmy sobie na samym początku odpowiedzieli na nasze pytanie. Pytanie dotyczące naszego dzisiejszego tematu brzmiało: i jakie osoby Pan Jezus wzbudził w czasie swojej obecności tutaj na ziemi? Nie było takiej odpowiedzi ściśle związanej z pytaniem. Odpowiedź jest taka, że w czasie swojej ziemskiej misji na ziemi nasz Pan wzbudził trzy osoby. Był to syn wdowy z Nain. Opisana ta historia jest w Ewangelii Łukasza w siódmym rozdziale wersetach od 11 do 15. Drugą osobą, która była wzbudzona, to była córka Ira. I to mamy opisane w Ewangelii Marka na przykład w ósmym rozdziale w wersetach od 40 do 56. No i wreszcie trzecia to Łazarz, przyjaciel naszego Pana Jezusa Chrystusa. I to opisane mamy w Ewangelii Jana w 11 rozdziale wersetach od pierwszego do 44. Basia, która podjęła się próby odpowiedzi na to pytanie, sformułowała ciekawą myśl, że Pan Jezus wzbudził wszystkich ludzi. Myślę, że w trakcie naszych rozważań uda nam się do tej wypowiedzi właśnie nawiązać. Czy istnieje życie po śmierci? Niewątpliwie jest to temat, zagadnienie, który rozbudza nasze emocje, który pobudza nas do intensywnego szukania odpowiedzi na nie. I nie jesteśmy ani pierwszymi, ani ostatnimi, którzy zadają to pytanie. Możemy powiedzieć, że od momentu, kiedy śmierć zaczęła zbierać swoje żniwo, to pytanie było stawiane. Chciałbym, abyśmy dali sobie na to dowód. I jest taka wypowiedź mędrca Bożego, starożytnego mędrca Hioba, który właśnie i słowa te brzmią: Jeśli człowiek umrze, czy znowu będzie żyć? No więc zauważamy tutaj, że wyrażenie tego mędrca starożytności uzmysławia nam, że kwestia tego, co czeka nas po śmierci była jednym z najważniejszych pytań stawianych od początku historii ludzkości. Czy ludzkość osiągnęła w tej sprawie jednoznaczną odpowiedź? zdecydowanie możemy powiedzieć, że nie. Dzisiaj temat ten jest podnoszony, omawiany i podawane są różne propozycje jego wyjaśnienia za pomocą wszelkich dostępnych źródeł. A więc możemy znaleźć artykuły, filmy, słyszymy kazania, które podejmują dla nas próbę dania odpowiedzi na to właśnie pytanie. Chcę wam powiedzieć, że sam w minionym miesiącu zauważyłem dwie publikacje, które omawiały to zagadnienie. Pierwsza z nich to artykuł na portalu naukowym, którego tytuł brzmiał tak: "Życie po śmierci nie istnieje, dowody naukowe." Druga publikacja, która podejmowała czy podejmuje próby odpowiedzi na na to pytanie to film dokumentalny na jednym z chrześcijańskich portali, którego tytuł brzmi Umrzesz i co dalej. No i oczywiście w tym filmie mamy zaprezentowany zupełnie odmienny punkt widzenia od tego, który wspomniałem w tym artykule na tej stronie naukowej internetowej. Jesteśmy chrześcijanami. Oczywistym jest więc, że odpowiedzi na nasze pytanie będziemy szukać w Piśmie Świętym. To będzie wymagało od nas bezstronnego podejścia do tego tematu. Drodzy, być może będzie potrzeba, abyśmy spojrzeli na niego na nowo. A co za tym idzie, może będzie potrzebne, abyśmy zrewidowali swoje dotychczasowie dotychczasowe stanowisko i sprawdzili, czy czy pokrywa się ono z tą świętą księgą, bo tutaj będziemy szukali odpowiedzi na nasze pytanie. Chcę wam powiedzieć, że sam czuję się usprawiedliwiony tak mówić. Ja osobiście przeszedłem taką właśnie drogę. Musiałem zrewidować swoje stanowisko. Musiałem spojrzeć na to zagadnienie na nowo. Był taki okres czasu, że patrzyłem na ten przedmiot, na temat naszego rozważania poprzez pryzmat książki Raymonda Mi, której tytuł brzmi życie po życiu. No i muszę wam przyznać się, że jakiś czas stwierdzenia zawarte w tej książce były moim poglądem na tą sprawę. Jednak słowo Boże spowodowało, że zrewidowałem mój pogląd i kiedy przeanalizowałem moje stanowisko w świetle Pisma Świętego, to tak jak wyraziłem się w moim zaproszeniu tekstowym, uwierzyłem Bogu. Wiecie drodzy, to wymaga wyzbycia się własnego wizerunku Boga i własnych oczekiwań względem Boga. jest potrzeba, aby przyjąć to, co Bóg mówi i spojrzeć na Boga tak, jak przedstawia go Pismo Święte. Wtedy jedynie jesteśmy w pełni otwarci na to, aby właśnie uwierzyć Bogu. Nim przejdziemy do szczegółów naszych rozważań, to chcę powiedzieć o jednej kwestii dotyczącej naszego tematu. Ja myślę, że zgodzicie się ze mną, że możemy postawić znak równości pomiędzy pytaniem, które będzie przedmiotem naszych rozważań, a pytaniem, które niemniej często jest zadawane, a brzmi ono: "Gdzie są umarli?" Możemy więc powiedzieć, że szukając odpowiedzi na nasze pytanie, zarazem znajdziemy odpowiedź na to drugie. Zwróćmy proszę teraz naszą uwagę na to, jak niektórzy próbują odpowiedzieć nam na tak postawione pytanie. W moim zaproszeniu skierowanym do was, abyście zechcieli wziąć udział w naszym dzisiejszym spotkaniu, jako pierwszy pogląd przytoczyłem stanowisko ateistów. Mówią nam oni, że śmierć jest definitywnym końcem naszej egzystencji. Z chwilą śmierci przechodzimy w niebyt, nieistnienie i jest to stan nieodwracalny. Już wspomniałem przed chwilą, że jestem przekonany, że spotkaliśmy się tutaj w gronie chrześcijan. Raczej nie spodziewam się, że mamy wśród gości jakichś ateistów. W związku z tym domyślam się, że każdy z was na takie wyjaśnienie tej kwestii powie: "Nie, nie zgadzam się z takim postawieniem sprawy, ale chcę wam powiedzieć trochę prowokacyjnie, że w pewnym sensie uważam, że mają oni rację. Później powiem więcej na ten temat, a na tę chwilę na tym poprzestanę". Kolejny pogląd w tej sprawie, o jakim wspomniałem w moim zaproszeniu, to odpowiedź, jaką tak naprawdę daje nam na to pytanie zdecydowana większość chrześcijaństwa. Można najkrócej powiedzieć, że odpowiedź ta brzmi: Śmierć jest przejściem w inną formę życia. życia, któremu nie towarzyszą żadne ograniczenia, którym podległ podlegała nasza dusza żyjąc w ziemskim ciele, które powodowało dla niej wiele ograniczeń. No i powiem wam kochani, że pozornie wydaje się, że takie stanowisko, takie przedstawienie sprawy jest czymś wspaniałym, ponieważ mówi nam ono, że nasze życie nie jest przerwane, a co więcej, że żyjemy od tej chwili jeszcze lepiej. A co najważniejsze, spotkamy się po śmierci z Panem Bogiem, z Panem Jezusem i naszymi bliskimi w niebie. Jednak to wcale nie jest taka piękna perspektywa. Naprawdę nie jest. Dlaczego? Ponieważ ten pogląd mówi nam zarazem, że zdecydowana większość ludzi nie będzie mogła cieszyć się wymienionymi swobodami życia po śmierci, ponieważ ze względu na swoje grzeszne życie pójdzie do piekła i przez całą wieczność za swoją niewierność będzie cierpiała męki. Tylko może w jednym zdaniu wspomnę, że istnieje taka alternatywa przedstawiana przez jeden z największych kościołów chrześcijańskich, że jest takie miejsce przejściowe jak czyściec, w którym cierpiąc męki przez może setki, może tysiące lat, kiedyś jednak będzie nadzieja na to, aby dostać się do nieba. Ale przechodzę od tego z powrotem do naszego zagadnienia. Wtrącam to jako dygresję. Tylko dlaczego zapytacie? Otóż dlatego, że nie znajdziecie, kochani, w Piśmie Świętym ani jednego słowa, a cóż dopiero zdania, które by dawało potwierdzenie na to, że takie miejsce jak czyściec jest przez Pismo Święte przedstawione. I ogólnie mówiąc o Bogu, że takim właśnie jest, że przygotował miejsce cierpień dla większości rodzaju ludzkiego, to taki sposób przedstawiania Boga i tego, co dla nas przygotował, jest błędnym przedstawieniem nieopartym na Pismie Świętym. Jednak tak jest przedstawiany. Wychodzi na to, że jest bardzo okrutnym Bogiem, nie mającym żadnego miłosierdzia. To, że tak jest przedstawiany Pan Bóg. Chciałbym jako potwierdzenie tego zacytować słowa z książki dla dzieci i młodzieży pod tytułem Obrazy piekła. Ta książka przedstawia Boga tak jak przed chwilą powiedziałem. Ten fragment, który chciałbym wam przytoczyć z tej książki nosi tytuł Rozpalony do czerwoności piec. Posłuchajcie proszę, co jest tam wspomniane, o czym jest wspomniane. Przeczytam obecnie fragment tej książki. Patrz, żałosny to widok. Maleńkie dziecko jest w tym rozpalonym piecu. Słuchaj, jak krzyczy chcąc wyjść. Spójrz, jak się skręca i porusza w ogniu. Głową uderza o sklepienie pieca. tupie maleńkimi nóżkami w podłogę pieca. Na twarzy tego maleństwa zobaczyć można to, co odzwierciedlają twarze wszystkich w piekle. Rozbacz, okropną i beznadziejną. I taki dopisek. Bóg był wspaniały, miłosierny dla tego dziecka. No kochani, niestety tak jest przedstawiany w literaturze chrześcijańskiej sposób postępowania z człowiekiem po śmierci, z większością rodziny ludzkiej po śmierci. Czy Bóg takim jest? Czy jest tak okrutnym i bezdusznym, że takie małe dzieci młodych ludzi, ale ich wszystkich pozostałych skazuje na takie miejsca cierpień. Biblia temu przeciwstawia się. I jako dowód chcę tylko jeden werset Pisma Świętego przytoczyć tym razem z Biblii Tysiąclecia z Księgi Jeremiasza siódm rozdziału wersetu 31. Prorok Jeremiasz wypowiada się w tym względzie w taki sposób. I zbudowali wyżynę Tofet w dolinie Benhinnon, aby palić w ogniu swoich synów i córki. Składali w ofierze swoje dzieci temu Bogu pogańskiemu. A on mówi dalej: "Czego nie nakazałem i nie przyszło mi nawet na myśl, bo nawet przez myśl nie przeszło, żeby oczekiwać czegoś takiego, by składać jemu ofiary z dzieci, a sam miałby je torturować." Drodzy, ten pogląd przyczynił się do tego, że wiele osób żyło w panicznym strachu. Czy są wystarczająco dobrzy i czy unikną tego okropnego miejsca? Jest taka książka Popił i żar. Przyznam się, że treść tej książki pamiętam już mgliście, ale jedno co mocno utkwiło mi w głowie to właśnie to, co już powiedziałem. paniczny strach odbierający radość życia głównego bohatera, który świadom swoich grzechów żył właśnie w tym strachu, że po śmierci znajdzie się w piekle. Nie będę więcej rozwijał tego punktu widzenia, bo przecież jest on ogólnie bardzo dobrze znany. Teraz chciałbym przejść do ostatniej teorii, o której wspomniałem, czyli do teorii reinkarnacji. I chcę wam przypomnieć, a szczególnie właśnie tym, którzy bierzecie udział w naszych spotkaniach regularnie. Gdzieś rok czasu, rok temu było nasze spotkanie, gdzie podobny temat był omawiany i tam właśnie yyy dla mówcy było do mówcy było skierowane pytanie, aby odpowiedział jak interpretuje, co może powiedzieć na temat reinkarnacji i jak odnosi się do niej Pismo Święte. No więc jest okazja, aby troszeczkę więcej, ale też nie za dużo, poświęcić temu czasu i powiedzieć. A więc drodzy, teoria reinkarnacji mówi nam, że człowiek jeśli jest dobrym, to kiedy umiera, rodzi się ponownie jako istota ludzka. Tam się wspomina, że może on urodzić się posiadając lepszy status niż w życiu, które właśnie dobiegło końca. Ale jeśli był złym człowiekiem, to musi ponieść tego konsekwencje. A więc za karę urodzi się jako zwierzę, owad, robak, a może nawet jako roślina. I tą teorię reinkarnacji nazywa się również wędrówką dusz. I mówi ta teoria o wędrówce dusz, że ta wędrówka w różne wcielenia jest potrzebna, żeby człowiek nauczył się być dobrym, a także został ukarany za złe czyny poprzedniego życia. To wszystko to jest taki proces, który ma go przygotować do tego, aby po przejściu tych wielu wcieleń kiedyś w przyszłości złączył się z bóstwem, już na wieki z nim pozostał i już tych tej wędrówki nie doświadczał, tej wędrówki duszcz. Ale znów tutaj słabość tej teorii polega na tym, że sami jej zwolennicy, drodzy, sami jej zwolennicy przyznają, że przed aktem reinkarnacji każdemu wymazuje się z pamięci wszelkie wspomnienia o przeszłym życiu. No więc pojawia się naturalne pytanie, jak taka osoba może korzystać z lekcji minion minionego życia, jeśli ich nie pamięta? No jak może pan skorzystać z tych lekcji minionego życia? Ale w związku z tą teorią jest jeszcze jedna kwestia nieprzychylna dla człowieka, na którą chcę zwrócić waszą uwagę. Otóż utrzymuje się w niej, że ofiary nędzy, chronicznie złego zdrowia oraz chorób wrodzonych i dziedzicznych cierpią za swe przeszłe złe czyny. Jest to zemsta za niegodziwości ich poprzedniego życia. I jeśli wyciągniemy z tego poglądu właściwy wniosek, to okaże się, że próba zmniejszenia nieszczęścia i biedy innych jest niemalże wtrącaniem się w ten sposób w sprawy opatrzności. No więc jaki z tego wszystkiego wys wysuwa się wniosek, drodzy? No taki właśnie, że pomimo pozorów, że nie ma w tej teorii czy też w tym poglądzie nic nie ma w tej teorii ani w tym poglądzie lub w tym poglądzie niczego, co zasługiwałoby na naszą uwagę. I oczywiście jest to teoria pogańska. Biblia w żadnym miejscu, na żadnej stronie swojej księgi nie popiera tej właśnie teorii. Tak właśnie pokrótce rozważyliśmy różne propozycje odpowiedzi na zadane pytanie. No więc teraz najwyższy czas, abyśmy zwrócili się z naszym pytaniem właśnie do tej świętej księgi. Jak wspomniałem, że tutaj będziemy szukać odpowiedzi na nasze pytanie. aby dowiedzieć się co ma nam do powiedzenia w tej kwestii. Tam się właśnie po to zwrócimy. Myślę, że możemy powiedzieć tak, że zwracając się do tej księgi, aby otrzymać odpowiedź na nasze pytanie, to tak jakbyśmy się zwracali, drodzy bezpośrednio z tym pytaniem do Pana Boga. A to dlatego, że przecież Pismo Święte jest słowem skierowanym do nas właśnie przez niego. Może pamiętacie, że w swoim zaproszeniu wspomniałem, że usłyszałem takie stwierdzenie, że Pismo Święte nic w tej sprawie nie mówi. Przekonajmy się zatem, czy to stwierdzenie jest zasadne. Chciałbym zaproponować, żebyśmy najpierw ustalili jaki był zamiar Boga przy stwarzaniu człowieka. Czy człowiek miał być stworzony na jakiś określony czas z zamiarem tego, że po tym określonym czasie umrze i zmieni swoją formę istnienia? Otóż historia stworzenia człowieka pokazuje nam, że zamiarem Pana Boga było, aby on żył wiecznie na ziemi. W tym celu został postawiony na próbie, która miała wykazać, czy na to wieczne życie zasługuje. Chciałbym przytoczyć fragment opisujący właśnie tą historię stworzenia człowieka, jak Biblia ją nam relacjonuje. I w tym celu odczytamy sobie pierwszą księgę mojżeszową. Ona również nazywana jest księgą rodzaju, drugi rozdział i kilka wersetów począwszy od wersetu siódmego, a później werset 15, 16 i 17 chciałbym abyśmy przeczytali dla zorientowania się jak ten proces stwarzania wyglądał. A więc mamy odnotowane w Biblii tą historię w takich słowach. Wtedy Pan Bóg ukształtował człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia i człowiek stał się żywą duszą. Przechodzimy do 15. Pan Bóg wziął więc człowieka i umieścił go w ogonie w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i strzegł. I rozkazał Pan Bóg człowiekowi: "Możesz jeść do woli z każdego drzewa ogrodu, ale z drzewa poznania dobra i zła jeść nie będziesz, bo tego dnia, kiedy zjesz z niego, na pewno umrzesz". A więc zauważamy, że z tej relacji opisującej stworzenie człowieka i jednoznacznie wynika, że gdyby on był posłuszny boski boskiemu prawu, to mógłby żyć wiecznie. Bóg wyraźnie powiedział, że śmierć nastąpi wówczas, jeśli Adam nie dostosuje się do boskiego rozporządzenia. Jednak jak wiemy, Ewa, żona Adama, uległa pokusie i zjadła zakazany owoc. Posłuchajcie drodzy relacji opisującej to wydarzenie. I znów wracamy do Księgi Rodzaju. Przechodzimy tym razem do trzeciego rozdziału i pierwsze sześć wersetów odczytamy sobie. A wąż był chytrzejszy niż wszystkie zwierzęta polne, które Pan Bóg uczynił. Powiedział on do kobiety: Czy Bóg rzeczywiście powiedział: "Nie wolno wam jeść ze wszystkich drzew tego ogrodu?" I kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew tego ogrodu. Ale z owocu drzewa, które jest pośrodku ogrodu, Bóg powiedział: "Nie będziecie z niego jeść, ani nie umarli". I wąż powiedział do kobiety: "Na pewno nie pomrzecie". Ale Bóg wie, że tego dnia, gdy z niego zjecie, otworzą się wasze oczy i będziecie jako bogowie znający dobro i zło. A gdy kobieta spostrzegła, że owoc drzewa był dobry do jedzenia i miły dla oka, a drzewo godne pożądania do zdobycia wiedzy, wzięła z niego owoc i zjadła. Podała też swemu mężowi, który był z nią i on zjadł. Kochani, zwróćcie waszą uwagę na taką kwestię. Te dwa fragmenty Biblii, które teraz odczytaliśmy sobie, przedstawiają nam dwie wypowiedzi. Bóg czy powiedział coś takiego, kiedy zwracał się do Adama? Czy powiedział takie słowa: "Jeśli zjesz owoc, po który nie pozwalam ci sięgać, to czeka cię życie w innej formie, w innym kształcie?" Nie. Powiedział wyraźnie: "Czeka cię śmierć". A szatan do Ewy wypowiedział takie słowa: "Na pewno nie pomrzecie. Będziecie jak bogowie, jak zjecie ten owoc. staniecie się istotami duchowymi. Ja myślę, że zgodzicie się ze mną, że jeden z nich musiał kłamać, ale wątpię, że ktokolwiek z nas chciałby powiedzieć, że kłamcą okazał się Bóg. Ale winien wam jestem jeszcze powiedzieć, na czym opieram Teezę, że Bóg chciał, aby stworzony przez niego człowiek żył wiecznie bez umierania. Możecie powiedzieć i będziecie mieli słuszną rację, że we fragmentach, które odczytałem, nie ma takiego jednoznacznego stwierdzenia, że Bóg daje gwarancja naszym pierwszym rodzicom wiecznego życia. Ale posłuchajmy kochani co w tym samym trzecim rozdziale, który przed chwilą czytaliśmy w 22 wersecie Bóg powiedział: Oto słowa Pana Boga. Wtedy Pan Bóg powiedział: "Oto człowiek stał się jak jeden z nas, znający dobro i zło. Wygnajmy go więc, aby nie wyciągnął swej ręki i nie wziął z drzewa życia, by jeść i żyć na wieki." A więc pomimo tego, że Adam i Ewa zgrzeszyli, gdyby pozwolono im zostać w tym ogrodzie Eden, w raju i gdyby pozwolono im spożywać te owoce, jakie mrodziły się w tym ogrodzie, to tak jak Pan Bóg powiedział, przecież to bezpośrednio mówi pan nasz Stworzyciel, że gdyby je jadł, to żyłby na wieki. Wygnajmy go, aby nie wyciągnął swej ręki i nie wziął z drzewa, by jeść i żyć na wieki. A więc to stwierdzenie pokazuje nam jednoznacznie, że człowiek miał żyć bez umierania. Taki był boski zamiar i żyłby, gdyby okazał się posłuszny. Ta historia opisujące początek istnienia rodziny ludzkiej wyraźnie pokazuje jaka miała być kara dla człowieka za jego nieposłuszeństwo. Bóg wyraźnie powiedział: "Jeśli nie zastosujesz się do mojego prawa, do moich postanowie, to umrzesz. Nic, nic nie ma w wypowiedzi Pana Boga wspomniane, że śmierć będzie przejściem w inną formę życia". Stanowczo musimy w takim razie powiedzieć w taki sposób: jeśli zechcemy uwierzyć w tej sprawie Bogu, to musimy stwierdzić, że śmierć jest stanem nieświadomości. I właśnie dlatego, drodzy powiedziałem, że ateiści mają do pewnego stopnia rację, ponieważ oni tak właśnie uważają. jednak nie mają racji w tym, że jest to stan nieodwracalny. I tutaj pojawia się taka jeszcze jedna kwestia, z którą stykam się bardzo często rozmawiając z wieloma osobami właśnie na ten temat. Wielu, wiele osób mówi, że takie znacznie, że nie jest to możliwe, aby zmarli się z nami kontaktowali, ponieważ jak już powiedziałem, oni w chwili śmierci przestają być świadomi czegokolwiek. cytowany już drodzy przez nas dzisiaj mężec starożytności Hiob w tym samym 14 rozdziale, którego słowa czytaliśmy, ale tym razem chciałbym abyśmy się przenieśli do wersetu 21 tego 14 rozdziału księgi Hioba. On mówi drodzy, że rodzić, rodzic, przepraszam, po swojej śmierci nic nie wie co dzieje się z jego dziećmi. Nic nie wie co dzieje się z jego dziećmi. Posłuchajmy, jak on to wyraża w tym względzie się. również te słowa jego przeczytam w przekładzie katolickiej katolickiego uniwersytetu Lubelskiego z tego przekładu Pisma Świętego. A więc Hiob powiedział tak: "Gdy synowie jego są we czci, on nie wie. Gdy są poniżeni, on tego nieświadom." I gdybyśmy szukali odpowiedzi, dlaczego Hiob wyraża się w taki sposób, jaka jest tego podstawa, to gdy przejdziemy do Księgi Kaznodziei Salomona, w niektórych przekładach Pisma Świętego jest ona nazwana księgą Kocheleta. A więc znajdziemy w tej księdze kaznodziei Salomona odpowiedź i dodatkowe potwierdzenie tego, że nie jest możliwym, aby zmarły mógł cokolwiek wiedzieć o tych swoich bliskich, których pozostawił przy życiu. A więc kaznodzieja Salomon w dziewiątym rozdziale w wersetach piątym i 10 wyraził się w taki sposób. Żyjący bowiem wiedzą, że umrą, ale umarli o niczym nie wiedzą. I co on radzi? Wszystko cokolwiek twoja ręka postanowi czynić, czyń z całą swojej mocy, z całej swojej siły. Nie ma bowiem żadnej pracy, ani zamysłu, ani wiedzy, ani mądrości w grobie, do którego zmierzasz. A więc drodzy, ten stan nieświadomości, jaki staje się udziałem wszystkich zmarłych w Piśmie Świętym przyrównany jest do snu. Czytamy na przykład w Księdze Daniela w 12 rozdziale, a w wersecie drugim takie oto słowa: "A wielu z tych, którzy są w prochu ziemi, obudzi się jedni do życia wiecznego, a drudzy ku hańbie i wzgardzie wiecznej." Nowy Testament również tę sprawę przedstawia w taki właśnie sposób. Na przykład o świętym Szczepanie, w pierwszym męczenniku chrześcijańskim czytamy, że umierając w wyniku kamienowania, on zasnął. Odczytajmy na potwierdzenie te słowa właśnie z Dziejów Apostolskich. A jest to rozdział szósty, przepraszam, rozdział siódmy, a werset 60. Tak Biblia nam relacjonuje śmierć Szczepana. A upatrzy na kolana, zawołał donośnym głosem: Panie, nie poczytaj im tego za grzech. A gdy to powiedział, zasnął. To był święty pierwotnego kościoła. Gdyby drodzy on miał w chwili śmierci pójść do nieba, to czy nie byłoby o tym w tym miejscu, czy ta sprawa w tym miejscu nie byłaby wyraźnie odnotowana? Powinno tak być. Wyraźnie jest powiedziane, że zasnął. Wszedł w stan nieświadomości. Również apostoł Paweł używał takiego określenia w stosunku do zmarłych, mówiąc, że oni śpią. I takie jego wyrażenie znajdujemy w pierwszym liście do Tesaloniczan w czwartym rozdziale, a w wersecie 13. Pierwszy list do Tesaloniczan, czwarty rozdział, a werset 14. Tam apostoł Paweł wyraził się w takich oto słowach. A nie chcę, bracia, abyście byli w niewiedzy co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili jak inni, którzy nadziei nie mają. No przecież nie mówi o kimś, który poszedł spać wieczorem, żeby się rano obudzić, bo dlaczego o takim nie mielibyśmy mieć nadziei, że rano się obudzi? Tutaj apostoł bardzo wyraźnie mówi, że ci, którzy zasnęli, którzy umarli, kiedyś z tego stanu powrócą. dlatego używa takiego określenia, abyśmy się nie smucili jako ci, którzy nie mają nadziei. Chciałbym wam przypomnieć jeszze jeszcze właśnie tą historię Łazarza, gdzie powiedzieliśmy, że jednym, że był jednym z tych, który został przywrócony do życia przez naszego Pana, co było treścią odpowiedzi na nasze pytanie. A więc Łazarz był przyjacielem naszego Pana i historia Łazarza opisana jest w 11 rozdziale, jak już tam wspomniałem. I ta historia opowiada o tym, że Łazarz zachorował. wyniku tej choroby umarł. A Pan Jezus o jego śmierci wyraził się tak: "Łazarz, nasz przyjaciel śpi, ale idę, aby obudzić go ze snu." Oczywiście uczniowie naszego Pana myśleli, że nasz Pan mówi o literalnym śnie. Dlatego byli tym zaskoczeni, że chc iść obudzić Łazarza, ponieważ wiedzieli, że sen jest bardzo dobry w czasie choroby, bo przywraca siły organizmowi. Dlatego wyrazili się do naszego Pana w takich słowach: Panie, jeśli śpi, będzie zdrowy. Ale Jezus mówił o jego śmierci, lecz oni myśleli, że mówił o zaśnięciu zwykłym snem. Więc żeby go bardzo dobrze zrozumieli, to jak odnotowuje werset 14 tej tego 11 rozdziału Ewangelii Jana wyraził się w sposób jednoznaczny. Powiedział wprost i oto słowa tego 14 wersetu. Wówczas Jezus powiedział im otwarcie: "Łazarz umarł". A więc wszystkie te przytoczone fragmenty biblijne, jak zauważamy, porównują śmierć do snu. Wiemy, że sen zdrowego człowieka jest tak głęboki, że kiedy on śpi, to w ogóle nie jest świadomy tego, co się wokół niego dzieje. Zdarzało się nam zapewne, zdarzało się wam zapewne, a mnie jak najbardziej tak słyszeć takie historie, że do domu śpiącego człowieka głębokim snem włamali się złodzieje. Okradli go, a on niczego nie słyszał, o niczym nie wiedział, niczego nie widział. Dopiero kiedy obudził się rano, zaskoczony stwierdził, że został okradziony. Nie był świadomy tego, co się wokół niego dzieje. Miał tak głęboki sen. I drodzy, tak jak zauważamy, Biblia również odpowiada nam na postawione przez nas pytanie i mówi, że kiedy człowiek umiera, to przestaje być świadomy. Mówi nam jednak zarazem, że z tego snu śmierci nastąpi wybudzenie przez naszego Pana. On sam tak o tym mówi również. I posłuchajmy, jakich słów użył, aby o tym opowiedzieć nasz Pan. Są one zapisane w Ewangelii Jana w piątym rozdziale i chciałbym, żebyśmy sobie przeczytali werset 28 i 29. Nasz Pan mówi tak: "Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi godzina, w której wszyscy, którzy są w grobach, przepraszam, usłyszą jego głos. I ci, którzy czynili dobre rzeczy, wyjdą na zmartwychwstanie do życia. Ale ci, którzy źle czynili, wyjdą na zmartwychwstanie, by powstać do sądu. I podobne stwierdzenie znajdziemy również w wypowiedzi apostoła Pawła, która została zapisana w Dziejach Apostolskich w 24 rozdziale, a wersecie 15. Posłuchajmy, co na ten temat w 24 rozdziale w wersecie 15 apostoł Paweł powiedział: "Mając nadzieję w Bogu, że będzie zmartwychwstanie, którego i oni oczekują, zarówno sprawiedliwych, jak i niesprawiedliwych". Chcę powiedzieć drodzy, że czytając wypowiedzi apostoła Pawła na temat zmartwychwstania można wyciągnąć wniosek, że jeśli wierzymy w życie po śmierci, to nie wierzymy w biblijną naukę o zmartwychwstaniu, ponieważ ona stanowczo mówi, że zmartwychwstanie jest przywróceniem człowieka będącego w stanie nieświadomości ponownie do życia. Posłuchajmy drodzy jak apostoł Paweł stanowczo się o tym wypowiada w bardzo szerokiej rozprawie, którą napisał na temat zmartwychwstania. Znajdziecie ją w pierwszym liście do Koryntian 15 rozdziale. I chciałbym, żebyśmy sobie przeczytali mały fragment tej jego wypowiedzi z tego 15 rozdziału. Odczytamy sobie wersety od 12 do 14. I w tym celu skorzystałem z przekładu Biblii Tysiąclecia, aby te słowa dla was zacytować. Posłuchajmy. Jeżeli zatem głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania? Jeśli nie ma zmartwychwstania, to ich Chrystus nie zmartwychwstał. A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie. Próżna jest także wasza wiara. Czyż nie są wymowne te słowa apostoła Pawła? który mówi, że jeśli zmartwychwstania nie ma, to tak naprawdę nie ma sensu być człowiekiem wierzącym. Dlaczego? Ponieważ tak jak czytaliśmy jego słowa, próżna, można by powiedzieć, nie mająca żadnych podstaw, jest wasza, jest nasza wiara. Próżna, nie mająca żadnych podstaw jest nasza wiara. Zwróćmy uwagę na jeszcze jeden fragment wypowiedzi apostoła Pawła. Tym razem wersety od 16 do 18 przeczytamy sobie. I mówi on tak: "Skoro umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach. Tak więc i ci, co pomarli w Chrystusie poszli na zatracenie. Drodzy, jeśli prawdą byłoby, że zmarli, którzy byli ludźmi naśladującymi Pana Jezusa, poszli z chwilą śmierci do nieba, to na jakiej podstawie apostoł Paweł mógłby powiedzieć, że oni poszli na zatracenie, jeśli nie ma zmartwychwstania? Zmierzając do końca naszych rozważań, chciałbym przypomnieć wam jeszcze raz już cytowane w trakcie naszego rozważania słowa apostoła Pawła z pierwszego listu do Tesaloniczan cwartego rozdziału i wersetu 13. A odczytamy sobie ten werset, przypomnijmy go jeszcze raz, łącznie z wersetem 14. Posłuchajcie jeszcze raz tych słów apostoła Pawła. A nie chcemy, bracia pozostawić pozostawić was w niewiedzy co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili jak inni, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, to tak samo Bóg i tych, którzy zasnęli w Jezusie przyprowadzi z nim. Możemy drodzy powiedzieć, że cała ludzkość zasnęła w Jezusie. Dlaczego? Ponieważ Pan Jezus jest ubłaganiem za grzechy świata. Tak mówi nam o tym apostoł Jan w pierwszym swoim liście w drugim rozdziale, a również w drugim wersecie. I dzięki tej swojej ofiarniczej śmierci Pan Jezus jest dawcą życia właśnie dla całego świata. Basia, która odpowiadała na pytanie, jakie i ile osób Pan Jezus wzbudził w czasie swojej misji na ziemi, powiedziała, że Pan Jezus wzbudził wszystkich ludzi. Basia ma rację, tylko że to nie jest czas teraźniejszy, ale czas przyszły. Jest dawcą życia dla całego świata. Dlatego zdecydowana większość ludzi otrzyma ten dar, ale dopiero w przyszłości. Jezus umarł za grzech człowieka i zmartwychwstał, aby stać się tym, który człowieka usprawiedliwia. Dlatego wszyscy zasnęli w Jezusie, czyli zostali zgodnie z prawem uwolnieni spod wyroku śmierci i podlegają Jezusowi, aby boską mocą zostali przywróceni do życia. Pismo Święte wyraźnie zapewnia nas, że po ożywieniu, czyli przebudzeniu ze śmierci, z tego snu, jak określa to Pismo Święte, każda jednostka zadecyduje, czy podąży w stronę doskonałości i życia pod przewodnictwem i rządem Chrystusa, czy też dobrowolnie, celowo i z uporem wybierze drogę grzechu. Wybranie dobrowolnie drogi grzechu zaprowadzi taką jednostkę z powrotem do śmierci. Ale ta śmierć będzie już wtedy wieczna. Nie będzie już nadziei na ponowne zmartwychwstanie. Apostoł Paweł bardzo wyraźnie określa, dlaczego tak się stanie, że nie będzie nadziei już na zmartwychwstanie wtedy, kiedy ta osoba, która wzbudzona została z grobu umrze ponownie. W w w wyniku swojej niechęci do tego, aby dostosować się do rządów właśnie Chrystusa. Mówi apostoł Paweł w szóstym rozdziale listu Żydów, przepraszam, w w szóstym rozdziale listu do Rzymian na wersecie dziewiątym przytoczę własnymi słowami jego wypowiedź. On mówi tak: "Chrystus więcej nie umiera. Nie będzie już okupu umożliwiającego wybudzenie takiej osoby ze snu śmierci. Zmierzamy do końca naszych rozważań i chciałbym zakończyć rozważanie naszego tematu taką zachętą, ale ona jest skierowana do nas wszystkich nie przeze mnie, ale właśnie przez tą świętą księgę. Znajdujemy takie słowa, drodzy w Księdze Powtórzonego Prawa. Ja raczej używam te określenia określenia piąta księga mojżeszowa, ale aby wszyscy byli zorientowani o jakiej księdze mówię. Więc powtarzam, w Księdze powtórzonego prawa znajdujemy słowa zapisane w 30 rozdziale, a w wersecie 19. Bardzo wymowne słowa. Chciałbym wam życzyć, aby były mottem waszego życia do ostatnich dni. Posłuchajmy więc tych jego słów. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię. Kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo. To życie, które jest zagwarantowane w przyszłości dzięki ofiarniczej śmierci naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jak ono będzie wyglądało, kiedy człowiek dojdzie do doskonałości. w cudowny sposób jest opisane w 20 rozdziale księgi objawienia i chcę zakończyć odczytaniem właśnie tego wersetu pokazującemu, który pokazuje nam jak wspaniały to będzie czas, to przyszłe życie wieczne, którego o którym zapewnia słowo Boże, że będzie udziałem wszystkich posłusznych i wiernych. 21 rozdział werset cwarty. I otrsz Bóg wszelką łzę z oczu ich. I śmierci już nie będzie, ani smutku, ani krzyku, ani bólu nie będzie, bo pierwsze rzeczy pominęły. Tak drodzy, nasze rozważania dobiegły końca. Ja jestem świadom, że zapewne użyłem wielu skrótów myślowych. być może pominąłem pewne istotne kwestie, o których spodziewaliście się, że o nich powiem, ale skupiłem się właśnie na tym i uznałem to za główne zadanie swoje dzisiaj, aby odpowiedzieć właśnie na pytanie, które i ja swego czasu i zapewne wy i wielu innych zadaje sobie, czy istnieje to życie po śmierci lub gdzie są umarli, kiedy już właśnie umrą. Są różne wątki z tym tematem związanym, które można by było lub trzeba by było poruszyć, ale czas mamy ograniczony, więc można znaleźć tematy pokrewne, które poszerzą nam te myśli i mogą pozwolić zgłębić ten temat. Zachęcam was, abyście sięgnęli na nasz kanał na YouTubie, zwrócili się tam i poszukali takich tematów. Co to jest dusza, piekło o piekle? Piekło nie jest miejscem wiecznych mąk. I ono niewątpliwie ten temat pozwoli nam wszystkim pogłębić. Ale nasze spotkanie zawsze składa się z dwóch części. Drugą część poświęcamy na odpowiad na odpowiedzi na pytania, które zadajecie. No więc właśnie jeśli takie pytania są, a zaraz się o tym przekonam, to spróbuję na nie odpowiedzieć. Jest tutaj pytanie z YouTubea. A te wspaniałe rzeczy, które, które ludzie widzą w śmierci klinicznej. Spotkanie z Jezusem. Kochani, wiem o czym myśli i o co pyta osoba właśnie wyrażając pytanie w takiej formie. Ja powiedziałem, że my będziemy starali się, nie wiem czy w sposób zadowalający dla was to uczyniłem czy nie, ale odpowiedzieć na to pytanie w oparciu o Pismo Święte. Różnie do tego zagadnienia podchodzą również autorytety naukowe. Różnie starają się to wyjaśnić. Natomiast to jest taki czas tej śmierci klinicznej, gdzie nie wiemy tak naprawdę co dzieje się z mózgiem człowieka. Pamiętajmy też o tym, że oprócz Boga, który stara się wpływać na nas przez nauki Pisma Świętego i zachęcać nas w ten sposób, abyśmy kształtowali swoje życie, istnieją istoty duchowe, które okazały się niewierne i stały się upadłymi aniołami. Niewątpliwe, niewątpliwie oni wykorzystują ludzką podświadomość, ludzką świadomość po to, aby przekonać ludzi do tego, że śmierć nie jest końcem życia. My musimy sobie odpowiedzieć na jedno zasadnicze pytanie. Komu chcemy wierzyć? Czy Bogu, czy szatanowi? Bóg powiedział: "Umrzesz". Teksty biblijne, które wybrałem i starałem się na nie zwrócić waszą uwagę, mówią bardzo wyraźnie, że kiedy ta śmierć następuje, człowiek przestaje być świadomy. Nie podejmuje się takiej odpowiedzi jednoznacznej na to pytanie, ponieważ Biblia nic nie mówi na temat tego, jak moglibyśmy to zrozumieć. Więc chcę tylko jeszcze raz podkreślić, że ważnym jest, abyśmy pamiętali o tym, że Bóg powiedział, że ta śmierć jest stanem nieświadomości. Szatan, jego podwładni, upadli aniołowie robią wszystko, aby nas przekonać o tym, że to nie jest prawdą. To właśnie on. To właśnie jego podwładni. Upadli aniołowie. sygnalizują osobom, które zostały przy życiu, że ich bliska osoba zmarła. Ja spotkałem się przy spotkaniu rodzinnym z takim opowiadaniem. Moja ciocia przyszła i dała mi znać, że umarła. Mój wujek również. Ale jaki by był tego cel, skoro i tak ta osoba by się o tym dowiedziała wcześniej czy później? Ale w naszej świadomości tkwi to, co wiele wyznań chrześcijańskich nauczyło nas, że istnieje życie po śmierci, a więc umarli się z nami kontaktują. Ale Biblia temu zaprzecza. Co tutaj dzieje się z mózgiem, kiedy jest ta śmierć kliniczna? Nie wiem. Nie zgłębiałem tego tematu, więc nie będę próbował udawać mądrego, że w pełni jestem w stanie na to pytanie odpowiedzieć. pytającemu w sposób zadowalający. Jest tutaj widzę drugie pytanie. Po trzech dniach zmartwychwstał Pan Jezus, a jest taki werset, który mówił, że w trakcie tych trzech dni był w Hadesie. Zgadza zgadzam się z tym. W ciągu tych trzech dni Pan był w Hadesie. Drodzy, właśnie to słowo hades w greckim języku, a szeor w języku hebrajskim jest używane i to w zależności od okoliczności, aby pokazać nam, że chodzi tutaj o otchłań grób, piekło lub dół. I teraz w zależności od tego, czy tłumacze tłumacząc Pismo Święte tłumaczyli teksty biblijne, które mówią o śmierci niepoprawnych. Jeśli mówili o śmierci ludzi grzesznych, to używali słowa piekło. Przykład tego możemy znaleźć w psalmie 9 a wersecie 18. Ja spróbuję ten werset zacytować, tylko muszę znaleźć taki przekład, który wyraźnie pokazuje, że tłumaczom zależało na tym, abyśmy rozumieli, że ci niepoprawni poszli do piekła. I to będzie psalm 9, a werset 18. Akurat w tym przekładzie, który mam otwarty w Biblii Tysiąclecia, jest to oddane tak: Niechaj występni odejdą preczolu. Inne przekłady biblijne, ja mam tutaj Biblię tysiąclecia otwartą, mówią, że występni odejdą precz piekła. No tak, no byli grzeszni, więc pójdą do piekła. Otrzymają swoją stosowną karę za niewłaściwe postępowanie. Wszystkie narody, co zapomniały o Bogu, tak werset ten mówi, wszyscy, którzy zapomnieli o Bogu, pójdą do piekła, ale to piekło to hebrajskie słowo Szeole. Ale chcę wam przeczytać taki ciekawy werset opisujący Jakuba, który miał 12 synów. I kiedy Józef został sprzedany do Egiptu, a jego powiadomili o tym, że on został rozszarpany przez dzikie zwierzęta, to posłuchajcie. Jak w rozpaczy, jakie wypowiedział Jakub słowa. Idźmy do księgi rodzaju albo pierwszej księgi mojżeszowej. 37 rozdział sobie otworzymy i werset 35. Tak relacjonuje tą tą sytuację ta księga i ten werset. Gdy zaś wszyscy jego synowie i córki usiłowali go pocieszać, nie słuchał pociech ich, mówiąc: "Już w smutku zejdę ze swoim ze synem moim do Szeolu." I ojciec jego nadal go opłakiwał. Sze, które w różnych innych przekładach Pisma Świętego oddane jest jako piekło, które jest używane do tego, żeby pokazać, że istnieje piekło literalne. Spodziewacie się drodzy, że Józef, który był prawym człowiekiem kochającym Pana Boga, poszedł do takiego piekła właśnie do miejsca tortur, a w ślad za nim poszedł po swojej śmierci Jakub? Na pewno nie. Dlatego musimy zachęcam was, żebyście zwrócili uwagę na to, że właśnie to słowo sze również jako grób otchłań dół. Co by tu jeszcze powiedzieć względem tego pytania? Bo odnosili odnosiło się to do naszego pana, że był w Hadesie przez trzy dni. No właśnie w takim Hadesie. w miejscu nieistnienia. Można by powiedzieć, że ten Hades to jest stan nieistnienia, bo niekoniecznie chodzi tutaj o grób literalny. Przecież nie wszyscy zostali złożeni w grobie. Ofiary, które zostały rozszarpane i zjedzone przez dzikie zwierzęta. Osoby, które zginęły w morzu, utopiły się wskutek zalania okrętu. Osoby, które spłonęły na stosach, nigdy w literalnym grobie nie zostały złożone. A więc ten zeol czy Hades według Nowego Testamentu i greckiego języka jest stanem właśnie nieistnienia. I w takim sensie w tym Hadesie znajdował się przez trzy dni nasz Pan. Kolejne pytanie tutaj mamy. Skoro szatan wprowadza w błąd, aby przekonać ludzi, że śmierci nie ma, to czy nie zwiódł on tych, którzy wierzą, że po śmierci do nieba idą pewni wybrańcy w liczbie 144 000? Ciekawe pytanie, trafne pytanie, słuszne pytanie, zasadne pytanie. Tylko gdzie kochani jest powiedziane, że od razu momentalnie ten, który był członkiem, jak nazywa tą klasę 144 000 Ewangelia Łukasza 12 rozdział, jeżeli dobrze pamiętam, werset 32 maluczkim statkiem, gdzie Biblia mówi, że ten umierający od razu idzie do grobu Ja wam chcę powiedzieć, że nic z tych rzeczy, że nie idzie, że nie poszedł od razu, przepraszam, że nie do grobu, tylko do nieba, kiedy zmarł członek małego statka 144000. Na dowód tego chcę wam przytoczyć wypowiedź apostoła Pawła. Jeśli korzystacie razem ze mną i śledzicie w Piśmie Świętym, to bardzo was proszę, abyście otwarli drugi list do Tymoteusza, czwarty rozdział, werset ósmy i posłuchajmy, co apostoł Paweł powiedział, czego się spodziewa w chwili śmierci. I czy i zwróćcie uwagę, czy spodziewał się tego, że w chwili śmierci pójdzie do nieba. Otwórzmy drugi list do Tymoteusza, czwarty rozdział werset ósmy. Cytuję te teksty wszystkie w przekładzie Biblii Tysiąclecia. Mówię o tym dlatego, że jeśli korzystacie z innych przekładów, forma użytych słów może być odmienna. A więc czytamy: "Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości." i mówi, kiedy już dokończy, dokona swojego życia. I ten wieniec sprawiedliwości mówi, że otrzyma po śmierci, bo pójdzie od razu do Pana Boga i połączy się z Panem Jezusem po swojej śmierci. Posłuchajmy, co mówi, którymi w owym dniu odda pan sędzia sprawiedliwy, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się jego, wszystkim 144 000 w dniu powtórnego przyjścia Jezusa. Tak, tutaj należy wyciągnąć wniosek z tych słów apostoła Pawła. Będzie ta nagroda przydzielona. Chciałbym na potwierdzenie tego jeszcze przytoczyć słowa Jezusa. Myślę, że dla wszystkich nas jest największym autorytetem w tym względzie i przyznamy słowa, słowom Pana Jezusa rację, że tak właśnie jest, a nie inaczej. I w tym celu proszę was, abyście otworzyli 16 rozdział Ewangelii Mateusza, a werset 27. Wspaniałe. Tutaj znajdujemy słowa i Pan Jezus mówi, że czy umierający członek 144 ty000 pójdzie z chwilą śmierci do nieba? Posłuchajmy, czy tak mówi. Albowiem to jest, jeszcze raz powtórzę 16 rozdział Ewangelii Mateusza, werset 27. Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi. Kiedy przyjdzie? Kiedy to wypowiadał, to był na ziemi. Przyjdzie we swojej, w której obecności nasz Pan ze i mówi i wtedy nie wcześniej, wtedy odda każdemu według jego postępowania. To co czytaliśmy z Ewangelii Jana piątego rozdziału, gdzie mówił: "Nie dziwujcie się temu, bo idzie godzina, że umarli usłyszą głos i pójdą jedni po zmartwychwstaniu, po wzbudzeniu z grobu do życia, a inni na sąd. Wtedy właśnie tak według tych słów również tu Pana Jezusa odda każdemu według jego postępowania". Tak samo wyraża tą myśl Ewangelia Jana. Przepraszam. Ewangelia Łukasza 14 rozdział i 14 werset. Może zapisujecie sobie albo zapamiętajcie, odczytajcie te słowa jako potwierdzenie również tej myśli. Mam nadzieję, że sposób w jaki dałem odpowiedź zadowala pytającego. Pytanie. Niech się grzesznicy obrócą do piekła. Tak to jest właśnie ten tekst, kochani, który przed chwilą cyta cytowałem, że grzesznicy mają się obrócić do piekła. Gdybyście wzięli konkordancje biblijne, jest taka na przykład konkondancja biblijna strąga, która podaje akurat w tym przypadku, bo jest to Stary Testament, jakie słowo występuje w tym miejscu piekła w hebrajskim języku, to znajduje znajdziecie, że tam jest użyte słowo seol. A więc według opinii i nauczania jest to miejsce wiecznych mąk. Ale proszę przypomnijcie na co zwróciłem waszą uwagę w pierwszej księdze mojżeszowej, w księdze rodzaju w tym 37 rozdziale i 35 wersecie, jak w swojej rozpaczy powiedział, że no że umrze i pójdzie do Szeolu. W hebrajskim języku tam również występuje Szeol mówiąc, że pójdzie do grobu. No i zapytam jeszcze raz. powiecie, że poszedł do piekła, gdzie wcześniej znalazł się Józef, do miejsca wiecznych mąk. A więc to pokazuje jednoznacznie, że ten sze, do którego idą zarówno dobrzy, jak i źli ludzie, nie może być miejscem, w którym oni są męczeni. Tu nic nie ma o niebie. Takie jest pytanie. Przepraszam, ale nie rozumiem tego pytania. W jakim sensie nie ma nic o niebie? Więc jest to dla mnie zbyt mało, abym mógł w jakikolwiek sposób zrozumiały, czytelny do tego się odnieść i zadowolić osobę pytającą. W tych wersetach nic nie było o wzięciu apostołów do nieba. Chyba, jak dobrze rozumiem, pytający zwraca uwagę na to, że nie ma tutaj nic. Tylko akurat nie mówiliśmy o apostołach, ale mówiliśmy o wszystkich wybrańcach małego statka, którzy składają się na 144000 członków. I wszyscy oni, bo jeżeli pytający jest pewny tego, że po śmierci do nieba idą pewni wybrańcy, a ma pytający rację, że tak jest, to dlaczego z tego wyłączyć apostołów? Oni również znajdowali się w gronie tych wybranych w gronie 144 000 i oni rzeczywiście będą żyli w niebie. Więc to, że akurat nic nie ma o apostołach, ale oni byli bardzo znamiennymi postaciami, bardzo ważnymi i również uwzględnieni w tym postanowieniu Boga, aby właśnie po swoim zmartwychwstaniu znaleźć się w niebie. Apostoł Paweł w tej rozprawie o zmartwychwstaniu w pierwszym liście do Koryntian 15 rozdziale, a wers w 15 rozdziale, nie wiem czy tak szybko będę umiał to odnaleźć, ale są tutaj takie stwierdzenia. No na przykład, no na przykład kochani 15 rozdział, przepraszam 15 rozdział a werset 49. Jest tutaj określenie bardzo wyraźne apostoła Pawła, że właśnie odnośnie tych 144 000, a wraz z nim również jego, że pójdą do nieba. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy nosić będziemy obraz człowieka niebieskiego. A co mówi w wersecie 50? Zapewniam was bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego i że to co zniszczalne nie może mieć dziedzictwa w tym co niezniszczalne. A więc tutaj znajdujemy takie odniesienia mówiące o tym, że ciało i krew królestwa Bożego nie odziedziczą. Pewnie pytający orientuje się w tym, że właśnie ludzkość będzie żyła na ziemi, bo tego uczył Pan Jezus w modlitwie Pańskiej. Przyjdź królestwo Twoje, bądź wola twoja jako w niebie, tak i na ziemi. No ale kochani, czy w tym królestwie ziemskim, tego królestwa ziemskiego nie będzie mogło odziedzicieć, odziedziczyć ciało i krew? Ciało i krew to jest natura ludzka. Ludzie na ziemi staną się w przyszłości doskonałymi. Ich ciała będą składały się właśnie będzie w nich krew płynęła i będą to ciała ziemskie. A o tym, że istnieją ciała duchowe również właśnie tutaj można z tego wyciągnąć wniosek, że tak jest. A jest jeszcze taki jeden werset. To jest pierwszy list Jana, trzeci rozdział i werset drugi, gdzie znów apostoł Jan mówi tak: "Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do niego podobni, bo ujrzymy go takim, jakim jest." Czy Pan Jezus poszedł do nieba po zmartwychwstaniu w ciele ludzkim? Biblia określa jednoznacznie. Znajdziemy te słowa na przykład w pierwszym liście Piotra trzecim rozdziale w wersecie 18 i mówi, że Pan Jezus umarł jako istota cielesna, jako człowiek, ale do życia został wzbudzony jako duch, jako istota duchowa. A więc myślę, że to są przekonujące przesłanki do tego, aby twierdzić, że Pan Jezus poszedł do nieba, a z nim jego wybrańcy 144 000 łącznie z apostołami również znajdą się w niebie. Gdzie jest taka nauka w Biblii, że ktokolwiek z ludzi przemienia się w duchy i idzie do nieba? No więc tutaj przed chwilą cytowałem te słowa z pierwszego listu do Koryntian apostoła Pawła, który mówi, że że ciało ludzkie składające się z krwi i kości do nieba nie może dostać się, że tylko będą w niebie osoby z ludzi, które po zmartwychwstaniu doznają doznają przemiany. doświadczą przemiany i staną się istotami duchowymi. Myślę, że warto byłoby tutaj na spokojnie przeanalizować cały ten 15 rozdział pierwszego listu do Koryntian, aby na spokojnie zgłębić te jego myśli i przekonać się, czy jest to zasadne wysuwać takie twierdzenie, czy jest to niezasadne. Bo chociażby jeszcze na przykład wracając do tego pierwszego listu do Koryntian, do tej rozprawy apostoła Pawła na temat zmartwychwstania, no to posłuchajmy jeszcze od 42 wersetu, co on pisze, żeby nie wiem czy w sposób zadowalający pytającego, ale odpowiedzi Gdzie jest taka nauka w Biblii, że ktokolwiek z ludzi przemienia się w duchy i idzie do nieba? No więc apostoł Paweł tutaj pisze tak od 42 wersetu, ten 15 rozdział pierwszego listu do Koryntian. Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne, powstaje niezniszczalne. Sieje się niechwalebne, powstaje chwalebne. Sieje się słabe, powstaje mocne. Zasiewa się ciało zmysłowe, powstaje ciało duchowe. Zasiewa się, no więc idzie do grobu, do śmierci. Tak jak mówimy nieraz, że siejemy ziarno określonego rodzaju, a przecież nie rodzi się z tego to samo ziarno, a Bóg daje ciało każdemu, jakie chce. W przypadku Kościoła jak najbardziej będzie to ciało duchowe. I tutaj ten 44 werset. Zasiewa się ciało zmysłowe, powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało ziemskie, powstaje też ciało niebieskie. A jakie jest to ciało niebieskie? No myślę, że bez wątpienia jest ciałem duchowym, czyli stają się istotami duchowymi członkowie Kościoła, mając tą obietnicę, że za swoją wierność będą żyli w niebie. Wiele tutaj jeszcze wersetów jest, które w pośredni lub bezpośredni sposób to potwierdzają. Ale może wystarczy to jako odpowiedź dla słuchającego. W ten sposób to widzę. Teksty biblijne mówią jednoznacznie, że właśnie są ludzie, którzy mają gwarancję tego, że po zmartwychwstaniu przemienią się w duchy i pójdą do nieba. A na podstawie czego? Twierdzę, że otrzymają właśnie nagrodę w niebie no ci wybrani, o którym tutaj pytający powiedział, że znajdują się w liczbie 144 000. Taką gwarancję dał Pan Jezus wypowiadając się do nich, do bezpośrednio do swoich uczniów. I chciałbym przypomnieć te słowa, które zostały zapisane przez apostoła Jana w jego Ewangelii. I przejdźmy do 14 rozdziału Ewangelii Jana, a wersetu trzeciego. Pan Jezus opowiadając uczniom o tym, że po swoim zmartwychwstaniu pójdzie do nieba i co on tam w tym niebie będzie robił, mówi im tak: "W domu ojca mego jest wiele mieszkań. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział: Idę przygotować wam miejsce w niebie, kochani. W niebie przygotować miejsce, bo nie na ziemi. Czy Pan Jezus pozostał na ziemi po zmartwychwstaniu? poszedł przygotować swoim wybranym 144 000 miejsce w niebie. I co mówi dalej? A gdy odejdę i przygotuję wam to miejsce do zamieszkania dla was, to już są teraz moje słowa, do zamieszkania dla was. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie ja jestem. Ciało i krew królestwa Bożego odziedziczyć nie mogą. Nie mogą odziedziczyć życia na poziomie duchowym. Jak opowiedział to apostoł Paweł. Muszą te osoby stać się istotami duchowymi. A Pan Jezus dał im gwarancję, że będziecie ze mną tam, gdzie ja jestem, kiedy dla was przygotuję te miejsca i przyjdę powtórnie, aby tam was zabrać do siebie. Myślę, że są to przekonujące słowa. Są to słowa przecież naszego Pana, który taką gwarancję tym wybranym 144 000 dał. Dał im tą gwarancję życia w niebie jako istotom duchowym. Tak jak pytający właśnie zwrócił na to uwagę. Czy są takie miejsca w Biblii, które by to potwierdzały? Ja myślę, a mnie przekonują te słowa naszego Pana, że tak, że to jest właśnie chociażby to miejsce, który o tym mówi. Nie widzę więcej pytań. Jest już, rozumiem, że zostały wyczerpane. Chciałbym wam bardzo podziękować za to, że zechcieliście z nami spędzić ten czas, że mogliśmy wspólnie nad tym zagadnieniem się zastanowić. Chciałbym was zaprosić na następne spotkanie, na następne webinarium. Odbędzie się ono 16 kwietnia. 16 kwietnia o godzinie 18:00 jest to niedziela i tematem tego spotkania będzie drodzy Baranek Wielkanocny w Starym i Nowym Testamencie. W kwietniu będziemy obchodzić święta wielkanocne, święta zmartwychwstania naszego Pana. Więc jest to dogodny czas, aby przeanalizować właśnie tą kwestię w oparciu o Pismo Święte, Baranek Wielkanocny w Starym i Nowym Testamencie. Myślę, że będzie to ciekawy temat i ciekawe rozważania, tym bardziej, że przecież właśnie apostoł Paweł powiedział w swoim liście takie słowa: Chrystus, Baranek nasz wielkanocny, za nas ofiarowany jest. Zapraszam was na to spotkanie. A kończąc nasze dzisiejsze rozważania na naszym czacie, drodzy braters, przepraszam kochani, są zamieszczone linki do pobrania publikacji. Jedną z nich jest wersja elektroniczna książki Boski plan wieków, która opisuje wiele zagadnień Pisma Świętego i je wyjaśnia. Bardzo was zachęcam do pobrania tej pozycji, ale przygotowaliśmy dla was również pozycje, które związane są z naszym tematem. Być może zechcecie je sobie przeczytać po to, aby poszerzyć to, co w naszych rozważaniach tutaj mieliśmy pod uwagą. A więc mamy przygotowaną dla was taką pozycję jak gdzie są umarli. Zmartwychwstanie umarłych. To są takie traktaty biblijne, broszurki. Zachęcam was bardzo serdecznie do tego, abyście zapoznali się z nimi. Ale jest również, kochani właśnie w formie elektronicznej przygotowany dla was do pobrania sztandar biblijny. Jest to nasze czasopismo i ten egzemplarz sztandaru biblijnego ma jeden artykuł akurat w tym przygotowanym dla was egzemplarzu i tytuł tego artykułu brzmi zgodność Biblii w sprawie życia, śmierci, umierania i przyszłości. Tam są, kochani odpowiedzi na różne pytania, które przez was są zadawane. Nie mówię, że akurat przez was dzisiaj obecnych z nami na tym spotkaniu, ale są właśnie zadawane pytania, wysyłane do naszej redakcji, aby ustosunkować się do tego, że jeżeli mówimy, że śmierć jest stanem nieświadomości, to jak pogodzić to z pewnymi wątkami biblijnymi, które jakoby mówiły, że tak nie jest, że i które rzekomo potwierdzałyby, że po śmierci człowiek jest świadomy. Tam znajdziecie dodatkowe pewne takie właśnie odpowiedzi na pytania dość ciekawe, które jeśli zechcecie się z tym materiałem zapoznać, to jakby dadzą jeszcze możliwość poszerzenia tego zagadnienia. Kochani, zachęcam was bardzo serdecznie do zasubskrybowania naszego kanału na YouTubie. Uwierz Bogu. Jeśli uznajecie to za zasadne, to proszę was bardzo, abyście udostępniali ten materiał osobom, o których wiecie, że być może chciałyby posłuchać takich tematów. Może zechcą później podyskutować z nami, napisać maila lub w jakiejś innej formie. My bardzo chętnie w takich rozmowach bierzemy udział. Dajcie polubienie również na fanpageu, na stronie Facebooka Uwierz Bogu. Pamiętajcie, że możecie nas również spotkać i czytać artykuły publikowane na stronie uwierzbogu.pl. Dziękuję wam bardzo serdecznie za dzisiejsze spotkanie, za waszą cierpliwość i zapraszam na nasze następne spotkanie. 16 kwietnia o godzinie 18:00. Do zobaczenia.
