Co Biblia mówi o wywoływaniu duchów? | WIDEOKONFERENCJA [#16]
Słuchaj jako podcast
Pobierz MP3Co Biblia mówi o wywoływaniu duchów i spirytyzmie?
Czy wywoływanie duchów to niewinne wakacyjne zajęcie, czy realne zagrożenie duchowe? W tej wideokonferencji eksperci portalu uwierzbogu.pl podejmują jeden z najbardziej intrygujących i zarazem kontrowersyjnych tematów – co Pismo Święte mówi o spirytyzmie i kontakcie z duchami.
Co omawia to nagranie?
- Definicje i pojęcia – czym różni się spirytyzm od spirytualizmu, jakie są ich główne idee i skąd pochodzi ich popularność w Polsce i na świecie
- Historia nowożytnego spirytyzmu – fascynująca i dramatyczna historia sióstr Fox z 1848 roku, ich seanse, publiczne wyznanie oszustwa i tragiczny koniec życia
- Główne zasady spirytyzmu – analiza idei takich jak śmierci nie ma i umarli nie istnieją, które są fundamentem tego ruchu
- Metody kontaktu z duchami – trans, typologia, pismo automatyczne oraz plansza spirytystów – jak wyglądają seanse w praktyce
- Kontrast z Biblią – co dokładnie Stary i Nowy Testament mówią o próbach kontaktu ze zmarłymi i dlaczego Bóg wyraźnie to zakazuje
- Skutki spirytyzmu – kto jest najbardziej podatny na zagrożenia i jakie realne konsekwencje niosą ze sobą praktyki spirytystyczne
Dlaczego warto obejrzeć?
Temat spirytyzmu powraca szczególnie w okresach wakacyjnych, gdy dorośli i młodzież sięgają po tego rodzaju „rozrywkę". Nagranie dostarcza rzetelnej, biblijnej odpowiedzi na pytania, które wielu chrześcijan wstydzi się zadać wprost. Analizuje zagrożenia bez sensacjonalizmu, opierając się solidnie na Słowie Bożym.
To spotkanie to obowiązkowa lektura dla każdego, kto chce świadomie chronić swoje życie duchowe i rozumieć, dlaczego Biblia tak stanowczo odnosi się do tej dziedziny.
Szanowni Państwo, drodzy internauci, chciałem bardzo serdecznie powitać Was po raz kolejny w imieniu całego zespołu portalu uwierzbogu.pl. Zgodnie z zapowiedzią, dzisiaj tematem naszego spotkania będzie to, co Pismo Święte, czyli Biblia, mówi o wywoływaniu duchów. Zanim rozpocznę już konkretne omawianie tematu, chciałbym zrobić kilka uwag tzw. porządkowych. Utarło się u nas już, że dobrym zwyczajem jest, aby podzielić spotkanie gdyby na dwie części. W pierwszej będziemy starać się dotykać tematu, który jest pod naszą uwagą. Będziemy starać się spoglądać do Słowa Bożego, do Biblii, żeby wyciągać wszystkie myśli, które zawarte są na zadany temat. Zaś w drugiej części będziemy starać się, na ile będzie to możliwe, odpowiadać na pytania, które, jak wierzę, powinny się w trakcie tego spotkania pojawić. Nauczony doświadczeniem, bo nasze spotkania trwają już od pewnego czasu, chciałbym prosić o to, by pytania w miarę możliwości zadawać już teraz, na początku, w chwili, kiedy się pojawią. Zwykle bywa tak, że kiedy przychodzi czas zadawania pytań, jest z tym problem. Chciałem też powiedzieć o jednej jeszcze rzeczy, żeby nie zapomnieć, kolejne spotkanie Odbędzie się już za miesiąc, 19 lipca o godzinie 19, a tematem będzie, kto zwycięża, Bóg czy szatan. W takim razie przechodzimy do naszego tematu. Co Biblia mówi na temat wywoływania duchów? Temat wydaje się być bardzo aktualny, bardzo na czasie, dlatego że pamiętam z czasów młodości, że okres wakacji, okres urlopu to był taki czas, kiedy dochodziło do różnego rodzaju rozprężenia. Również wynikało to z braku obowiązków, wyjeżdżało się na obozy, na wakacje, na kolonie i wtedy dochodziło do różnego rodzaju zachowań, w tym także pamiętam z młodości, że wraz z moimi rówieśnikami wywoływaliśmy duchy. Omówię teraz pokrótce plan naszego dzisiejszego spotkania. Chciałbym, abyśmy zaczęli od pewnego rodzaju zdefiniowania problemu. Często bywa tak, że mówimy o jakichś pojęciach, wydaje nam się, że wiemy, o czym mówimy, a kiedy dochodzi do sprecyzowania problemu, okazuje się, że nasze oczekiwania są nieco inne od tego, co myślą inni. Dlatego podamy sobie pewne definicje. Będę chciał też odwołać się do historii spirytyzmu. I to nie tylko do tej historii współczesnego spirytyzmu, których spirytyzm narodził się w połowie XIX wieku. Będę chciał wykazać na podstawie choćby Biblii, że idee spirytyzmu są znacznie, znacznie starsze. Odwołamy się też do głównych zasad spirytyzmu. Spirytyzm jako prąd myślowy jest bardzo, bardzo głęboki. Nie byłoby czasu, żeby o nim mówić tutaj dzisiaj, ale główne zasady trzeba będzie koniecznie podkreślić. Później, kiedy będziemy mieli te podstawy, sięgniemy do Słowa Bożego, do Biblii. Będę chciał zwrócić uwagę na pewne wyraźne kontrasty pomiędzy ideami spirytyzmu a stwierdzeniami ze Słowa Bożego. Okazuje się, że Biblia mówi o spirytyzmie zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie i te stwierdzenia w pewnych miejscach są bardzo, bardzo kategoryczne. I na sam koniec będę chciał zwrócić uwagę Państwa na skutki spirytyzmu. Zwrócimy uwagę także na to, kto podatny jest na niebezpieczeństwa wynikające z tego typu zjawiska. Przechodzimy do definicji. Tak jak powiedziałem, są one bardzo ważne. Otóż według powszechnie dostępnych definicji, spirytyzm to jest pewnego rodzaju ruch religijny. Ja w nawiasie obok terminu spirytyzm zawarłem też słowo spirytualizm, bo okazuje się, że to są bardzo podobne do siebie dwa prądy myślowe. Ogólnie taka wspólna definicja mówi dla tych dwóch pojęć, że jest to ruch religijny zapoczątkowany w erze nowożytnej w latach 40. XIX wieku, który głosi, że możliwy jest kontakt z duchami osób zmarłych. Te duchy istnieją jakoby na innym, wyższym poziomie świadomości i mogą pomagać, doradzać żyjącym tutaj na ziemi. Chciałbym dodać jeszcze od siebie, że spirytualizm jako taki jest troszeczkę mniej znany w naszym kraju, w Polsce, natomiast bardzo popularny był, teraz troszeczkę mniej jest, ale był w krajach anglojęzycznych. Sama idea, tak jak powiedziałem, jest znacznie starsza niż połowa mniej więcej XIX wieku. Czym różni się spirytyzm od spirytualizmu? Otóż spirytyzm zawiera w sobie wątki o reinkarnacji, czyli ociera się o te religie dalekiego wschodu. Natomiast spirytualizm, rzekomo według wyznawców, bliżej związany jest z chrześcijaństwem. To bardzo dziwnie brzmi, ale rzeczywiście wielu chrześcijan było, czy jest do dzisiaj spirytualistami. Nie wiem, czy słyszeli państwo o ruchu chrześcijańskim Kwakrów. To byli jedni z pierwszych spirytualistów. Ruch mormonów w Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w dni ostatnich to też są spirytualiści. A z takich postaci znanych np. pisarz Arthur Conan Doyle. Znany pisarz, twórca takiej postaci jak Sherlock Holmes był też twórcą takiej książki jak Historia Spirytualizmu napisanej w 1926 roku. Dwutomowej takiej dużej książki i to jest pewnego rodzaju Biblia Spirytualistów. Wiemy już o czym mówimy, wiemy czym jest spirytyzm, czym jest spirytualizm. Przejdźmy teraz do historii. Te trzy niewiasty, które pokazane są na tej grafice, to siostry Fox, Kate, Margaret i Lea. One żyły w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych, w miasteczku o nazwie Heightsville i przyszło im żyć w tak zwanym nawiedzonym domu. Te nawiedzone domy zdarzały się kiedyś, podobno zdarzają się do dzisiaj i nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że w pewnym momencie, a był to marzec 1848 roku, objawy tego nawiedzenia zaczęły bardzo mocno narastać. Ze sprawozdań wynika, że pojawiały się tam w nocy jęki, jakieś stukania, przesuwały się przedmioty, a później nawet w pewnym momencie całe meble. I wtedy te siostry przy pomocy sąsiadów, ale przede wszystkim z własnej inicjatywy, postanowiły w jakiś sposób skontaktować się z duchem, bo spodziewały się, że te objawy to są oznaki dającego o sobie znać ducha, który ten dom zamieszkiwał. Dokładnie 31 marca 1848 roku doszło do pierwszego werze nowożytnej seansu spirytystycznego. Siostry przy pomocy bardzo prostych metod, to dziś nazywa się typologią, czyli takie pukanie, zaczęły kontaktować się z duchem. Zadawały mu pytanie, a ten odpowiadał. Stukając raz, potwierdzał pewną myśl, kiedy stukał dwa razy, udzielał odpowiedzi odmownej. I co wtedy okazało się w czasie tego seansu? Otóż ów duch, którego, jak myślały siostry, udało się im wywołać, powiedział, że jest duchem zmarłej przed laty osoby zamordowanej w tym domu. Powiedział, że Jezus znajduje się gdzieś w tym domu, Jego ciało zostało zamordowane i bardzo prosi o pomoc, aby to ciało zostało odnalezione, pogrzebane, a także aby morderca, osoba, która go zabiła, została w jakiś sposób ukarana. Siostry bardzo się do tego przyłożyły, nie udało im się tego zrobić, przez pewien czas się z tym duchem kontaktowały. Jako dygresję powiem tylko, że rzeczywiście po 70 latach od tego momentu udało się znaleźć w ścianie piwnicy tego budynku zwłoki jakiegoś człowieka, ale nie ustalono czy rzeczywiście został zamordowany. Po pewnym czasie siostry dorosły, bo to były to wtedy bardzo młode kobiety, wyjechały do innego miasta, do Rochester, Tam wyszły za mąż, ale okazało się, że duch jak gdyby przeprowadził się za nimi. W miejscu, gdzie mieszkały, też w dalszym ciągu dochodziło do jakichś nadprzyrodzonych zjawisk. Pojawiały się stukania, pukania, przesuwania mebli i wtedy siostry, na początku w sposób bardzo niewinny, a później na większą skalę, zaczęły przeprowadzać publiczne seanse spirytystyczne. Zaczęły zapraszać na nie swoich bliskich znajomych, najpierw to była rodzina, później znajomi i po pewnym czasie okazało się, że na te spotkania spirytualistów, spirytystów zaczęły przychodzić coraz bardziej większe liczby osób, w tym bardzo, bardzo szanowane postacie z tej miejscowości. Pewnego rodzaju prym w tym przedsięwzięciu zaczęli wieść państwo post, którzy po pewnym czasie założyli pierwsze nowożytne towarzystwo spirytualistyczne. Niestety później okazało się, że w niewyjaśnionych okolicznościach siostry bardzo szybko obdowiały. Później popadły w nałogi, zaczęły nadużywać alkoholu, popadły w długi. Pod sam koniec swojego życia, kiedy już nie miały za co jeść, za co pić, postanowiły zaprosić na spotkanie redaktora lokalnej gazety, żeby powiedzieć mu prawdę na temat tych seansów. I wtedy oczywiście za odpowiednią kwotę pieniędzy powiedziały temu redaktorowi, że wszystkie te zjawiska, począwszy jeszcze z Hydesville, a później Rochester, to tak naprawdę były oszustwa. Że one w umówiony sposób pukały gdzieś w ścianę, w meble, w jakieś nogi od stołu, po to tylko, żeby przykuć uwagę ludzi, żeby zbierać ludzi i zrobić sławę wokół siebie, swoich własnych osób. Pieniądze, które dostało od redaktora tej gazety za to, że udzieliły tego wywiadu, tej opowieści, bardzo szybko się rozeszły. Kobiety umarły w niesławie. Odwrócili się od nich wszyscy. Także i spirytyści, którzy tej zdrady nie potrafili jej wybaczyć. I pewnie po pewnym czasie poszłyby całkowicie w zapomnienie, gdyby nie to, że w 1927 roku spirytyści czy spirytualiści amerykańscy postanowili postawić tym niewiastom pomnik. I ten pomnik stoi do dziś, widać go tutaj na tej rycinie w całej okazałości, ale będę chciał dokonać pewnych zbliżeń. Szanowni Państwo, robimy zbliżenie na napisy. Tutaj dokładna data, marzec 31, 1848 roku, a więc data tego pierwszego współczesnego, takiego oficjalnego seansu spirytystycznego. Ale chciałbym zwrócić Państwa uwagę na jeszcze jeden napis, który znajduje się na tablicy nieco poniżej. I tu będzie potrzeba naszej uwagi. Otóż na tym napisie jest napisane w języku angielskim, że powstał on na pamiątkę objawienia się nowożytnego spirytyzmu w nowożytnych czasach, 31 marca 1948 roku. Chcę Państwa uwagę zwrócić na to, co jest zawarte w dwóch najniżej położonych liniach tego napisu, bo tu zawarte są główne idee spirytyzmu. Śmierci nie ma, to pierwsza z tych idei, a druga umarli nie istnieją. Śmierci nie ma i umarli nie istnieją. Warto zapamiętać te dwie myśli, ponieważ w dalszym ciągu tej prezentacji będziemy się do nich odwoływać. Jeszcze raz przypomnę, pomnik ten stoi w tym miasteczku Heitzl do dzisiaj, w tym miasteczku, w którym po raz pierwszy doszło do nowożytnego seansu spirytystycznego. Mamy już wiedzę na temat tego, jak doszło czy odrodził się też nowożytny ruch spirytystyczny. Powiedzmy sobie teraz kilka słów na temat zasad samego spirytyzmu, a konkretnie na temat tego, w jaki sposób przebiegają seanse spirytystyczne. Ja przyznam szczerze, że moja wiedza ogranicza się głównie do wspomnień z młodości, dzieciństwa, do czasu, o którym mówiłem na początku, ale też troszeczkę na ten temat poczytałem. Pierwszy ze sposobów, bardzo popularny współcześnie dzisiaj, to tzw. trans. Muszą być przygotowane do tego odpowiednie warunki. musi być najlepiej zacienione miejsce, jakiś dom, jakieś pomieszczenie, najlepiej na obrzeżach miasta. Najlepiej jest wtedy, kiedy jest pora wieczorowa, pora nocna, jest cicho, spokojnie. I wtedy osoba najbardziej podatna, żeby w ten trans wpadać, nazywane są takie postacie mediami, potrafi przy odpowiednim wprowadzeniu zaczynać mówić głosem osoby, której ducha na takim sensie stara się przywołać. Drugi ze sposobów to typologia. Tym sposobem, tak jak już wspomniałem wcześniej, posługiwały się siostry Fox. Typologia była bardzo prosta i do dziś jest bardzo prosta. Chodzi, polega to na tym, że zadaje się rzekomo duchowi osoby wywołanej pytania i ta na podstawie uderzeń w stół czy w ścianę jednokrotnego czy dwukrotnego daje odpowiedzi potwierdzające czy też odpowiedzi przeczące. Trzecia z tych metod, być może jest ich więcej, ale z tych, które ja poznałem, o których wyczytałem, to pismo automatyczne. Ta metoda polega na tym, że osoba, która przeprowadza taki seans, bierze do ręki jakiś długopis czy jakiś ołówek, jakieś narzędzie, którym potrafiłaby stawiać znaki na kartce papieru i zaczyna pisać, tylko robi to bezwiednie. Nie zdaje sobie sprawy z tego, co pisze i dopiero później Kiedy skończy pisać, osoby zgromadzone na tym seansie starają się coś z tego odczytać. I na koniec najbardziej popularny sposób, taki najbardziej rozpowszechniony, wydaje mi się, w dzisiejszych czasach, a przeprowadziłem pewnego rodzaju badania, kiedy przygotowywałem się do tego tematu, to wskazywanie liter. Otóż, szanowni państwo, będzie to widać zaraz na kolejnej rycinie, Istnieje coś takiego jak plansza spirytystów. Ja przypominam sobie ze swojej młodości, z czasów dzieciństwa, że rzeczywiście coś takiego widziałem. Taka plansza spirytyzmu to to, że trzeba założyć według spirytystów, że istnieje coś takiego jak życie po życiu. Czyli właściwie śmierci nie ma. Jest życie, które tak naprawdę nigdy się nie przerywa. Zaczyna się w momencie rzekomej śmierci dla postronnego obserwatora, ale tak naprawdę jest dalszym ciągiem życia. że w osobie, która to życie po życiu w dalszym ciągu kontynuuje, istnieje pierwiastek duchowy nazywany różnie duchem, czasem duszą, że ten duch czy ta dusza zachowuje swoją tożsamość w momencie zmiany tego stanu świadomości. Co to jest tożsamość? Otóż tożsamość, Szanowni Państwo, to nic innego jak dwie rzeczy. Po pierwsze, wszystkie wspomnienia, które zachowaliśmy w naszych szarych komórkach w czasie życia doczesnego tu na ziemi, a po drugie, charakter, jaki wypracowaliśmy też w czasie tego życia. To są dwie bardzo ważne rzeczy. Osoba, która żyje po życiu, czyli tak naprawdę nie umiera, zachowuje wszystkie swoje wspomnienia i swój charakter, czyli tak naprawdę jest tą samą osobą. Zmienia się jej tylko stan materialny z pierwiastków tych ziemskich, przechodzi w pierwiastki duchowe. Ta osoba po tej zmianie ma możliwość dalszego samorozwoju. Może na przykład popracować nad pewnymi niedociągnięciami w swoim życiu, których dokonała. Musi popracować być może nad takimi cechami charakteru. Ta idea przewija się przez tak zwany pogląd oczyśćcu. Bardzo wyraźnie to w tym widać. Co więcej, te osoby, które zmieniły swój stan świadomości, ten stan bytu z pierwiastków ziemskich na pierwiastki duchowe, mają możliwość pomocy osobom żywym. Choć są niematerialne, to taką możliwość posiadają i stąd zainteresowanie żywych, żyjących tu na ziemi osobami zmarłymi, które są jak gdyby po tamtej stronie. A na czym ta pomoc miałaby polegać? Otóż są dwa takie główne punkty. Pierwsza to taka bardzo oczywista, że rzekomo te osoby, które są gdzieś tam, znają drugą stronę. Czyli po pierwsze sam fakt, że istnieje ta tzw. druga strona, to już jest bardzo dużo, potrafią to potwierdzić, a te iści mówią, że nie, a oni potrafią to potwierdzić, to już jest bardzo dużo. A co więcej, poza potwierdzeniem faktu istnienia drugiej strony, posiadają jakieś szczególne moce, które potrafią np. umożliwić im przepowiadanie przyszłości. I osoby, które starają się skontaktować z takimi osobami, tutaj żyjące na ziemi, które starają się skontaktować z duchami zmarłych, mogą sobie na przykład zażyczyć, czy poprosić o to, aby duch zmarłej, bliskiej nam osoby, podpowiedział nam, jakie liczby wytypować w jakiejś grze liczbowej, żeby zarobić jakieś pieniążki. To jest taka pokusa, która pcha ludzi dziś do tego, żeby skontaktować się z duchami osób zmarłych. To są główne cechy ruchu spirytualistycznego czy spirytystów i warto o nich pamiętać. A teraz Dla kontrastu chciałbym, Szanowni Państwo, zaproponować, żeby porównać te twierdzenia z tym, co mówi Słowo Boże. To jest bardzo ważne dla nas chrześcijana. Spodziewam się, że głównie chrześcijan udało się nam zgromadzić dziś przed monitorami komputerów. Podstawą wiary jest Pismo Święte, Biblia, czyli Słowo Boże. Wypisałem tutaj dwa takie główne założenia. To jest tak naprawdę zapis tego, co znajdowało się na pomniku postawionemu ku czci sióstr Fox. Dwa główne stwierdzenia spirytyzmu. Po pierwsze, śmierci nie ma. I chciałbym skonfrontować to z tekstem ze Słowa Bożego z Listu do Rzymian, szósty rozdział, wiersz 23. Chrześcijanie wiedzą, że autorem Listu do Rzymian był święty Paweł, apostoł, a więc autorytet, Bardzo dobry znawca Starego Testamentu, zakonu, a także nowotestamentowy apostoł Jezusa Chrystusa, więc spodziewamy się, że wiedział, co pisał. I co w kontraście do twierdzenia, że śmierci nie ma, napisał apostoł Paweł? Zapłatą za grzech jest śmierć. Nie zmiana stanu świadomości, nie zmiana stanu istnienia z pierwiastków materialnych w pierwiastki duchowe, ale śmierć. Drugie z twierdzeń spirytystów zakłada, To, że nie ma zmarłych, no bo tak, jeśli nie umierają, to tak naprawdę ich nie ma. A co na ten temat mówi apostoł Paweł, nasz autorytet? Też list do Rzymian, tym razem piąty rozdział, wiersz dwunasty. Na wszystkich ludzi śmierć przyszła, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Ja wiem, że niektórzy jeszcze żyją, jeszcze o śmierć się może nawet nie otarli w swoim życiu, ale wszyscy wraz z upływem lat świadomi jesteśmy, że nad każdym z nas wyrok śmierci ciąży. Prędzej czy później nas dogoni, nas złapie i bardzo boleśnie się o tym przekonamy. Sięgamy dalej. Kolejne stwierdzenie ze słowa Bożego. Założenie spirytyzmu bardzo wyraźnie podkreśla, że te duchy czy też dusze mogą rozwijać się po swojej śmierci, mogą dokonać samorozwoju, naprawić np. pewne rzeczy, które nie udało się zrobić w czasie życia tu na ziemi. Co na ten temat mówi tym razem starotestamentowy autorytet, kaznodzieja Salomon, król izraelski, który, nawiasem mówiąc, był znany za jednego z najmądrzejszych ludzi żyjących do tej pory tu na ziemi. Księga Kaznodziei Salomona, 9 rozdział, werset 10, mówi tak. Nie ma żadnej ani pracy, ani myśli, ani umiejętności, ani też mądrości w grobie, do którego idziesz. Nie ma takiej możliwości, żeby w chwili śmierci czy po chwili śmierci dokonać jakiegokolwiek rozwoju czy jakiegokolwiek czynu, czy to w swoim umyśle, czy to swoim ciałem. Bardzo wyraźne stwierdzenie ze Słowa Bożego nam to potwierdza. Co więcej, na samym początku powiedziałem, że będę chciał zwrócić się do tych fragmentów Słowa Bożego, które pokazują, że na temat spirytyzmu Pismo Święte wypowiada się w sposób kategoryczny, czyli nie tylko potwierdza fakt jako takiego, ale mówi też o tym, jakie jest boskie zdanie na temat wywoływania duchów. Musimy w naszych umysłach przenieść się w bardzo zamieszkłe czasy, mniej więcej 3,5 tysiąca lat wstecz, To czasów, kiedy naród izraelski wychodził z ziemi egipskiej, z ziemi pogańskiej, miał odbywać podróż do Kananu, do ziemi obiecanej. I Bóg, jak gdyby przestrzegając swój lud przed pewnymi niebezpieczeństwami, które czekają na nich nie tylko fizycznymi niebezpieczeństwami, ale także tymi duchowymi, którymi zagrożeni byli Żydzi w wyniku kontaktów z narodami ościennymi, W Piątej Księdze Mojżeszowej, w XVIII rozdziale, w wierszach od X do XII zawarł bardzo poważne ostrzeżenie. Mamy napisane tu m.in. tak, bo to jest tylko wyjątek z tych wersetów. Niech się nie znajdzie między wami, a więc pomiędzy Żydami, pomiędzy Ludem Bożym. My dziś też możemy powiedzieć, że odnosi się to do nas. Niech się nie znajdzie między wami ktoś, kto dowiaduje się czegokolwiek od umarłych. Dlaczego? albowiem jest to obrzydliwością Panu. Obrzydliwością Panu jest każdy, kto by to czynił. Zobaczcie, Szanowni Państwo, jakie bardzo wyraźne, kategoryczne stwierdzenie, żeby nikt pomiędzy wtedy Izraelem, dziś pomiędzy chrześcijanami, wszystkimi, którzy wyznają imię Pana, nie znalazł się taki, kto by czegokolwiek chciał dowiadywać się od umarłych. Dlaczego? Ponieważ w oczach Bożych sam fakt wywoływania duchów jest obrzydliwością. Bardzo wyraźne stwierdzenie z Piątej Księgi Mojżeszowej, z Księgi Powtórzonego Prawa, z XVIII rozdziału, wersety od X do XII. Szanowni Państwo, konsekwencją tych rozważeń, a szczególnie tych twierdzeń z Księgi Kaznodziei i Salomona, które mówiły o tym, że nie ma takiej możliwości, żeby po śmierci cokolwiek zrobić w życiu, czy to swoim, czy to kogoś innego, jest takie pytanie, do którego teraz chciałbym nawiązać. Jak wytłumaczyć nadprzyrodzone zjawiska na takich seansach? Jeśli nie ma możliwości, żeby podczas takiego seansu przywołać ducha osoby zmarłej, bo nie ma czegoś takiego jak świadomość po śmierci, to jak wytłumaczyć nadprzyrodzone zjawiska na takich seansach? I w czasach, kiedy żyły siostry Fox, do takich zjawisk dochodziło, chociaż one później wycofały się z tego, powiedziały, że były to oszustwa, jednak zapisy tych seansów potwierdzają, że nie do końca to tylko oszustwa były, że musiały być tam jakieś silniejsze moce niż tylko moce ludzkie, ale we współczesnych czasach nawet dochodzi do takich rzeczy w czasie takich seansów, które bardzo ciężko jest po ludzku wytłumaczyć. Spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie, jak wytłumaczyć nadprzyrodzone zjawiska na seansach spirytystycznych. Posłuszmy się metodą eliminacji. Pierwsza rzecz, która przychodzi racjonalnie myślącemu człowiekowi do głowy, to taka, że te cudowne rzeczy, które się tam dzieją, te cudowne głosy czy jakieś przemieszczania się przedmiotów, to może być jakaś zręczność ludzka. że tzw. wywoływacz duchów, tzw. medium, po to, żeby wyciągnąć pieniądze, ponieważ najczęściej do wywoływania duchów osób zmarłych przez tzw. media dochodzi wtedy, kiedy najpierw następuje jakaś zapłata, to wtedy taka osoba posługuje się jakimiś specjalnymi metodami, nieznanymi powszechnie i ogólnie, i doprowadza do, krótko mówiąc, oszustwa. Ja przyznam się szczerze, że kiedyś widziałem taki program w telewizji kablowej, kiedy to reporter pewnej gazety udał się z ukrytą kamerą, i to jeszcze była kamera na podczerwień, do takiego człowieka, który w czasie takich seansów spirytystycznych dokonywał tzw. cudów. I takim sztandarowym cudem było to, że w powietrzu przed oczami osoby, która przychodziła na taki seans, przesuwała się złota obrączka. No i okazało się, że był to tzw. szwindel. Ta obrączka przesuwała się rzeczywiście, ale była zawieszona w takiej bardzo cieniusieńkiej nicce grubości włosa. I tak sobie można powiedzieć, oczywiście szacując tylko, że bardzo duża część tzw. cudów w czasie takich seansów, szczególnie tych współczesnych, to jest ludzkie oszustwo. No ale nie wszystko. A dlaczego? Otóż, szanowni państwo, na tego typu seansach dochodzi czasami do pewnych rzeczy, których nie da się wytłumaczyć nawet ludzkim oszustwem. Otóż, na tego typu seansach, i to już w czasach sióstr Fox, Czasami podawane są informacje o rzeczach odległych o setki czy też tysiące kilometrów. A no właśnie w czasie seansów, tych pierwszych seansów sióstr Fox, one podawały czy mówiły o pewnych rzeczach, które działy się równocześnie w tym samym czasie, na przykład na innym kontynencie. Przypomnę, że to były czasy, kiedy nie było telefonów komórkowych, nie było internetu i wiadomości nie przemieszczały się w takim tempie jak dziś. Dzisiaj też bardzo często dochodzi do takich zjawisk na seansach spirytystycznych, które bardzo trudno jest wytłumaczyć ludzką zręcznością tzw. medium. Otóż, szanowni Państwo, dochodzi czasem do tego, że medium potrafi w czasie transu przywołać i wypowiedzieć swoimi ustami pewne fakty, które znane były tylko po pierwsze osobie zmarłej, a po drugie osobie, która na ten seans przyszła. I nie ma takiej możliwości, żeby ktoś więcej o takich szczegółach, często bardzo intymnych, z życia intymnego się dowiedział. A więc musi tu być jakaś siła wyższa niż zręczność ludzka. No to może robi to Bóg i jego aniołowie? Bo też z taką interpretacją takich faktów się spotkałem. Bo przecież zdecydowana większość ludzi, którzy korzystają z seansów spirtystycznych, robią to po to, żeby posłużyło to ku dobremu. Czy może takie rzeczy robić Bóg, sam osobiście, czy też przy pomocy swoich aniołów? Otóż, Szanowni Państwo, zdecydowanie nie. A dlaczego? Jest cała masa argumentów, które to potwierdzają. Ja powołam tylko dwa, takie najbardziej proste, najszybciej przychodzące mi do głowy. Po pierwsze dlatego, że sam fakt rzekomego przywoływania duchów osób zmarłych Bóg nazwał w swoim słowie obrzydliwością. Więc jeśli On to nazwał w taki sposób, z pewnością takimi metodami by się nie posługiwał. A drugi argument, który tak na szybko przychodzi mi do głowy jest taki, że bardzo często seanse spirytystyczne, może nie od razu, nie za pierwszym, drugim, trzecim razem, ale pod koniec, i tak też było w przypadku sióstr Fox, kończą się tragicznie. A tego pewnie Bóg w stosunku do swoich dzieci, do wyznawców swoich, na pewno by nie chciał. Więc jeśli nie zręczność ludzka, jeśli nie Bóg i Jego aniołowie, to tak, drodzy Państwo, musi to być szatan i Jego aniołowie, nazywani bardzo często demonami. Nie ma innej możliwości. Skąd w ogóle wzięły się demony? Musimy tutaj znowu sięgnąć do Słowa Bożego, do pierwszej Księgi Mojżeszowej, Księgi Początków, Księgi Genezis. Tam w szóstym rozdziale w wersecie pierwszym i drugim mamy taką oto wzmiankę. I stało się, gdy się ludzie poczęli rozmnażać na ziemi, a córki im się zrodziły, że widząc synowie Boży córki ludzkie, iż były piękne, brali je sobie za żony, ze wszystkich, które sobie upodobali". Ten tekst wymaga nieco dłuższego komentarza. W tak bardzo wielkim skrócie chciałem powiedzieć, że po upadku pierwszych rodziców, Adama i Ewy w ogrodzie Eden, aniołowie postanowili, przynajmniej część z nich, zaangażować się w pomoc rodzinie ludzkiej w podniesieniu z grzechu. I niestety samo to w sobie było dobre, sama idea była dobra, natomiast część z nich, żeby wykonać to zadanie, posunęło się zbyt daleko i złomali Boże Prawo poprzez zmaterializowanie się z istot duchowych na istoty ziemskie, przybierali postać mężczyzn i brali sobie spośród córek ludzkich, pięknych przecież wtedy kobiet, żony. I z tego zradzało się im potomstwo. I to się Bogu bardzo nie podobało, bo to było tzw. mieszanie natur, które wielokrotnie w Biblii jest zabronione. I wtedy nastąpił potop. I co się stało w wyniku potopu? Otóż, drodzy Państwo, zdecydowana większość ludzi w potopie zginęła. Zginęli też potomkowie tych aniołów i ludzi. A co stało się z aniołami? No, z powrotem stali się istotami duchowymi, ale nie wrócili do nieba, tak jak przedtem, kiedy mieszkali blisko Boga. Tylko o ich losie wypowiadają się apostołowie. List Judy. On ma tylko jeden rozdział, dlatego podaję numer wersetu, werset szósty. Aniołów, którzy nie zachowali pierwszego swojego stanu, ale opuścili mieszkanie swoje, na Sąd Dnia Wielkiego związkami wiecznymi pod chmurą zachowali. Ten opis jest tak troszeczkę literacki, bo trudno jest sobie wyobrazić, żeby aniołów gdzieś chować do więzienia, czy też pętać ich jakimiś związkami, czy jakimiś łańcuchami, ale wyraźnie z tego wersetu wynika, że zostali oni ograniczeni pod chmurą, czyli do obszaru działalności, czy też wpływu naszego globu ziemskiego. Drugi z apostołów, święty Piotr w swoim drugim liście, w drugim rozdziale, w czwartym wersecie powiada tak. Bóg bowiem nie oszczędził aniołów, którzy zgrzeszyli, lecz strąciwszy ich do odchłani umieścił ich w mrocznych lochach, aby byli zachowani na sąd. I oni, szanowni państwo, do dzisiaj w okolicach czy w strefie oddziaływania naszego globu funkcjonują. Ale nie mają, tak jak kiedyś, na myśli to, żeby ludziom pomagać. Ale fakt, że wtedy zgrzeszyli, zrobili bardzo źle, spowodował u nich coraz dalej posuwającą się degradację. I tak naprawdę są naszymi przeciwnikami, stąd ta nazwa demonii. Spójrzmy na pewną zmiankę ze Słowa Bożego, znowu z apostoła Pawła, z listu do Efezjan, z 6 rozdziału, wiersza 12. Poza tym, że był dobrym teologiem, teoretykiem, był też znakomitym praktykiem życia chrześcijańskiego. Bardzo dużo wiedział na temat wewnętrznych walk, jakie przychodzi staczać komuś, kto by znaje ustami imię Jezus. I w pewnym momencie w liście do Efezjan w szóstym rozdziale napisał tak. Albowiem nie mamy boju przeciwko krwi i ciału. Co chciał przez to powiedzieć? Że największymi przeciwnikami chrześcijanina tutaj na ziemi nie są tylko jego słabości, czy też słabości jego współbraci, które też go dotykają, ale przeciwko księstwom, przeciwko zwierzchnościom, dzierżawcom świata ciemności wieku tego, przeciwko duchowym złościom, które są wysoko. I właśnie w tych treściach zawarci są upadli aniołowie, zwani też demonami. To są te istoty duchowe, które starają się podszywać pod duchy osób zmarłych i pojawiają się na tego typu seansach spirytystycznych. To one posiadają ogromną wiedzę, ogromną moc, ogromne zdolności, znacznie przekraczające zdolności ludzkie, które wykorzystywane są do tego, żeby podszywać się pod duchy osób zmarłych. To wydaje się być najlepsze, najbardziej racjonalne wytłumaczenie tego, dlaczego czasami na seansach spirytystycznych dochodzi do tzw. zjawisk nadprzyrodzonych. Niestety seanse te pociągają za sobą straszne często konsekwencje. O konsekwencjach spirytyzmu musimy kilka słów sobie powiedzieć. Otóż szanowni państwo, spirytyzm zawsze jest oszustwem. I oby byłoby to tylko oszustwo zręcznych ludzi. Bo jeśli damy się temu zwieść i oszukać, to wystawimy się po cichu, wprawdzie na pośmiewisko, nasze portfele nieco zubożeją, ale nic gorszego nam się nie stanie. Ale jeśli damy się uwieść, czy też oszukać upadłym aniołom, czy też demonom, może to wiązać za sobą bardzo daleko idące konsekwencje. Jeśli dajemy się oszukać upadłym aniołom w czasie seansów spirytystycznych, tak naprawdę podpisujemy się pod starodawnym kłamstwem, które zapisane jest w Księdze Początków, w pierwszej Księdze Mojżesza, w trzecim rozdziale, w czwartym wersecie, kiedy to do naszych pierwszych prarodziców przeciwnik Boży szatan powiedział, nie ma czegoś takiego jak śmierć. Żadnym sposobem śmiercią nie umrzecie. W przeciwieństwie do tego, co nieco wcześniej powiedział Bóg, że jeśli przestąpisz moje prawo, na pewno umrzesz. I to co najgorsze, Szanowni Państwo, istnieje wielkie niebezpieczeństwo, które wynika z seansów spirytystycznych, że tego typu kontakty mogą zakończyć się opętaniem. Opętanie to jest takie już skrajne uzależnienie się czy poddanie się wpływowi nieczystych duchowych istot. To już jest tak naprawdę całkowite zawładnięcie i umysłem, i ciałem takiej osoby. I do takich opętań i kiedyś w przeszłości dochodziło, i jak spodziewam się czasem też dochodzi we współczesnych czasach. Kto jest zagrożony, szanowni państwo, takim wpływem upadłych duchowych istot? Ja te grupy osób zagrożonych podzieliłem jak gdyby na trzy części. Pierwsza z nich to niedowiarkowie. Otóż, Szanowni Państwo, takim niedowiarkiem byłem ja, kiedy przed laty na obozach sportowych czy też na koloniach brałem się za wywoływanie duchów, czy to aktywnie, czy też biernie. Dziś, po latach, mogę powiedzieć, że tak samo mocno jak wierzę w to, że istnieje Bóg, tak samo mocno wierzę w to, że istnieje Jego przeciwnik, szatan, który ma pod swoją władzą upadłe anioły zwane demonami. I sama ta świadomość, że w to się wierzy, że te istoty istnieją i starają się wywrzeć na nas jakiś wpływ, powoduje to, że jesteśmy już w jakiś sposób chronieni. Natomiast jeśli w nich nie wierzymy, jeśli ich obecność bagatelizujemy czy wyśmiewamy, wyobrażając sobie diabła jako taką włochatą lalkę z rogami i z kopytami, narażamy się przez to na wielkie niebezpieczeństwo. Druga grupa osób zagrożonych, jak tutaj napisałem na tej prezentacji, to tak zwani ludzie nieostrożni. Otóż, drodzy Państwo, żyjemy w takich czasach, że w sposób szczególny powinniśmy filtrować wszystko to, co stara się dotrzeć do naszych umysłów. A bardzo często jest tak, że pod pozorem dobrego czy bardzo dobrego, mniej lub bardziej świadomy ten świat, który nas otacza, stara się przemycić do naszych umysłów, do naszych serc bardzo niebezpieczne treści. Mam dziś 45 lat i jestem z tego pokolenia, które wychowało się na kinowej sadze o Gwiezdnych Wojnach. I tak naprawdę to jest, wydawałoby się pozornie, film o pięknych, wzniosłych ideałach, o przyjaźni, o walce dobra ze złem. Ale po latach, kiedy sobie przypominam pewne sceny z tego filmu, przypominam sobie, że ci dobrzy bohaterowie, szczególnie ci młodzi, kiedy zaczynali swój wielki bój z mocami złego, kiedy nie wiedzieli, jak się zachować, w jakiś sposób szukali jakichś porad, żeby wiedzieć, co zrobić w takiej czy innej sytuacji. A no właśnie, bardzo często odwoływali się do duchów osób zmarłych. Przywoływali je, żeby dowiedzieć się czegoś, jak w takiej czy innej sytuacji postąpić. I to jest bardzo wielkie niebezpieczeństwo. Te rzeczy są dzisiaj nie tylko w filmach dla dorosłych, pojawiają się też również w bajkach dla małych kilkuletnich dzieci. I ostatnia z grup tak zwanych zagrożonych to są ci ciekawcy, o których już dzisiaj w pewien sposób mówiłem. Szanowni Państwo, człowiek dzisiaj we współczesnych czasach jest w stanie bardzo dużo dać za to, żeby dowiedzieć się czegoś o swojej przyszłości. Znam ludzi, którzy na przykład chcieliby znać datę swojej śmierci. Wydaje mi się to być niedorzeczne, ponieważ z taką wiedzą żyłoby mi się bardzo trudno, ale są tacy, którzy chcieliby to wiedzieć. Są ludzie, którzy chcieliby dowiadywać się o przyszłości czegokolwiek, żeby już samą tą wiedzą górować nad innymi. Są też tacy, którzy, tak jak mówiłem wcześniej, chcieliby znać na przykład liczby, które w jutrzejszej grze liczbowej zostaną wylosowane po to, żeby zdobyć jakąś tam określoną sumę pieniędzy. I tacy też, przez to, że ta ciekawość pcha ich do takich pewnych kroków, są w grupie osób zagrożonych. Otóż, szanowni państwo, Można czerpać wiedzę na temat przyszłości. Jeśli jesteśmy chrześcijanami, spróbujmy odwołać się w tej chwili do Biblii, do Słowa Bożego. Znowu do Starego Testamentu, tym razem do proroka Izajasza, do 8 rozdziału, wersetu 19. Mamy tutaj napisane tak. A gdy wam mówić będą radźcie się czarowników i wywoływaczy duchów, to powiedzcie im, czy lud nie ma radzić się swojego Boga? Mamy tę ciekawość jako istoty ludzkie gdzieś tam głęboko zaszytą w naszych umysłach i w naszych sercach, która powoduje, że pewnej wiedzy, takiej troszeczkę szerszej niż tej, którą wykładają w publicznych szkołach, chcielibyśmy dotknąć. I skąd tę wiedzę czerpać? Mamy zapytać naszego Boga. Bardzo wyraźnie Słowo Boże na ten temat mówi. A gdzie, czy w jaki sposób mamy zapytać naszego Boga? Otóż poprzez Jego Słowo apostoł Paweł, znowu do apostoła Pawła się tutaj odwołam, w swoim drugim liście do Tymoteusza, w trzecim rozdziale napisał tak. Całe Pismo od Boga, czyli wszystko to, co napisał Bóg, nie bezpośrednio poprzez swoich pisarzy, ale wszystko to, co pochodzi od Boga, jest natchnione. I pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, po to, żeby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany. Szanowni Państwo, ale ktoś powie, ale są rzeczy, o których Biblia mi nie powie. No nie powie o tych liczbach na przykład stolotka, czy nie powie, kiedy powinienem umrzeć. A ja chciałem zapytać, a gdybyśmy w jakiś sposób dowiedzieli się o tych rzeczach, o których tak bardzo pragną dowiedzieć się niektórzy z ludzi, czy w jakiś sposób uczyniłoby to nas ludźmi lepszymi? Łatwo by się nam żyło ze świadomością daty swojej śmierci? Albo tak naprawdę ilu z nas uszczęśliwiłaby jakaś bardzo wysoka wygrana pieniężna w grze liczbowej? Czy to przyczyniłoby się do tego, że stalibyśmy się lepszymi ludźmi? Szanowni Państwo, w Piśmie Świętym w Biblii napisane jest wszystko to, co jest nam potrzebne tutaj, dzisiaj, żyjącym w tym świecie. A Biblia mówi też o tym, co dzieje się, czy też ma dziać się po tak zwanej drugiej stronie. Chciałbym powiedzieć już na zakończenie, czy też przywołać słowa tym razem z apostoła Jana. To nie czas i nie miejsce, żeby w tej chwili bardzo dokładnie mówić o tym, co dzieje się po śmierci, czy co stanie się z osobami zmarłymi, które od nas odeszły, ale w sposób bardzo krótki chciałbym zasygnalizować, gdyż i o tym mówi Biblia. W Ewangelii Jana w 5 rozdziale, właściwie to są słowa Pana Jezusa, Ewangelista Jan je zapisał, mamy taką wspaniałą, kojącą serca zapowiedź. Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi dzień, czy też nadchodzi godzina, kiedy wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą głos Jego i wstaną". I to jest to, co Słowo Boże, Pismo Święte, Biblia chce nam powiedzieć o tych, którzy od nas odeszli, zasnęli snem śmierci. I to tyle, Szanowni Państwo, co na dziś przygotowałem, żeby podzielić się z Wami tematem, który mówi o tym, co Słowo Boże, Biblia mówi nam na temat wywoływania duchów. Chciałbym, tak jak mówiłem, przeznaczyć resztę czasu na zadawanie pytań i na odpowiedzi na te pytania. Sięgam tutaj do moich pomocy naukowych i widzę, że pytania się pojawiły. Jak wytłumaczyć czy też zrozumieć czyny Jezusa wywoływania duchów nieczystych z człowieka, jakby był w pewien sposób medium? Biblia podaje dowody takich zjawisk. Podobnie apostołowie, jak na to patrzeć, jak wiemy, takie dary umiejętności ustały. Ale takimi wartościami dalej posługują się charyzmatycy, np. zielonoświątkowcy, kościół chwały itp. a świat łączy te zjawiska ze spirytyzmem, uniżając tym samym posługę Jezusa. Jak to rozumieć, odróżnić? Dziękuję." To jest bardzo wieloetapowe pytanie, które zawiera w sobie bardzo wiele myśli. Rzeczywiście zapisy Nowego Testamentu, zapisy ewangeliczne potwierdzają fakty opętań, z którymi spotykał się od czasu do czasu nasz Pan Jezus Chrystus i Jego apostołowie. Nasz Pan dzięki mocy modlitwy potrafił uwalniać ludzi z tego typu sytuacji. Nie mam dokładnie wiedzy na temat tego, jak dochodziło do tych opętań. Prawdopodobnie, bo zazwyczaj tak jest, musiało być jakieś ludzkie przyzwolenie tych osób, które później zostawały opętane, ponieważ szatan i jego demoni nie mają nieograniczonej władzy nad nami. ale rzeczywiście apostołowie i nasz Pan Jezus Chrystus do takich uwolnień, opętań doprowadzali poprzez modlitwę, poprzez posty, też Biblia o tym mówi bardzo wyraźnie. Natomiast z tego pytania zrozumiałem, że pytającej o sobie chodzi o to, jak przyglądać się tego typu czynom w dniach dzisiejszych, kiedy nie ma już apostołów, kiedy nie ma wśród nas w ciele naszego Pana Jezusa Chrystusa. Otóż, szanowni Państwo, sprawa jak gdyby dwutorowo tutaj biegnie w tym pytaniu. Otóż Biblia zapowiada, że wraz ze śmiercią apostołów i niedługo potem miały ustać tzw. dary Ducha Świętego. Pewne szczególne pomoce, które zostały dane pierwotnemu Kościołowi po to, żeby Ewangelia na samym swoim początku, kiedy była głoszona, mogła rozprzestrzenić się w bardzo szybkim czasie. List apostoła Pawła do Koryntian, 13 rozdział bardzo wyraźnie o tym mówi, że wtedy, kiedy nastanie to, co doskonałe, A taką doskonałością, która miała przyjść, to jest całe skompletowane Pismo Święte Stare i Nowy Testament. Wtedy to, co przejściowe, czyli dary Ducha Świętego miały przeminąć. I tak rzeczywiście było. Zapisy historyków mówią o tym, że te dary na początku, zaraz po tych pierwszych wiekach przeminęły. One w jakiś sposób jak gdyby odrodziły się w czasach współczesnych. Natomiast ja, nie wchodząc w szczegóły, uważam, że nie ma to podstawy biblijnej. Wszystkie te rzeczy, które dzieją się, czy rzekomo dzieją się w sposób naturalny, cudowny, w tych kościołach, na które tu powołuję się pytający, uważam, że nie mają błogosławieństwa Bożego. Nie chcę teraz bardzo szczegółowo tego dotykać, ale taki jest mój pogląd na tę sprawę. Natomiast co do samego wyganiania demonów, czy też wypędzania, uwalniania od demonów, uważam, że osoby bieżące w dniu dzisiejszym, prawdziwie poświęcone Bogu, które oddały serca Bogu na służbę, mają taką moc od Boga, aby móc modlić się za takimi osobami, które mają tego typu problemy. Przyznam szczerze, że w czasie swojego 25-letniego życia z Jezusem spotkałem dwa takie przypadki, wprawdzie nie bezpośrednio, ale pośrednio przez kogoś, kiedy do takich modlitw o uwolnienie od takich nawiedzeń dochodziło i za każdym razem w tych dwóch przypadkach rzeczywiście takie osoby były uwalniane od takiego opętania. Tak jak mówię, nie spotkałem się z tym bezpośrednio, ale w rzeczywistości dochodziło do takich rzeczy. Świadectwa osób, na które się tutaj powołuję, wydają się mi być wiarygodne, ponieważ osobiście te osoby znam. Uważam, że w takiej sytuacji modlitwa połączona z postem osób głęboko poświęconych może mieć taką moc przy błogosławieństwie Bożym, żeby z takiego opętania uwolnić. Spojrzę jeszcze, czy pojawia się jakieś pytania. Chciałbym jeszcze nawiązać w czasie tej odpowiedzi do chrześcijan, zielon, świątkowców, charyzmatyków i innych. Mamy taki zwyczaj, kiedy mówię mamy, to mam na myśli przynajmniej moich przyjaciół z serwisu uwierzbogu.pl. że staramy się nie krytykować naszych braci chrześcijan zrzeszonych w różnych kościołach. To prawda, czasem albo nawet częściej niż czasem różnimy się w naszych poglądach, natomiast chcemy mówić o tym nie, kto robi źle czy jak wierzy źle, natomiast jak naszym zdaniem mówi Słowo Boże. I rzeczywiście być może poświęcimy któryś z kolejnych odcinków webinarium do tego, żeby powiedzieć swoje zdanie na temat tego, Czy tak zwane cudowne dary, czy też dary Ducha Świętego mają swoje zastosowanie w czasach współczesnych? Natomiast dzisiaj, na tyle na ile rozumiemy Słowo Boże, tych darów nie powinno być wśród wierzących. To jest chyba jedyne pytanie, które dzisiaj się pojawiło. Jeśli się jeszcze w najbliższej chwili nie pojawi kolejne, to chciałbym przypomnieć o jednej rzeczy. Tak jak zaznaczyłem na początku, nasze kolejne spotkanie odbędzie się 19 lipca, we czwartek o godzinie 19. Tematem spotkania będzie bardzo intrygujące pytanie. Kto zwycięża, Bóg czy szatan? Webinarium poprowadzi mój dobry przyjaciel, brat Grzegorz Nowak. To jest osoba, która przewodniczyła w pierwszym odcinku naszego webinarium w serwisie Uwierz Bogu. Chciałbym też przy tej okazji, jak to zwykle czynimy, zachęcić do tego, żeby skorzystać z książki, którą wysyłamy w formie drukowanej do każdej osoby zainteresowanej. zapisać się na taką książkę można w naszym serwisie uwierzbogu.pl łamane na boski myślnik plan myślnik wieków każda osoba kiedy poda swój adres taki normalny klasyczny adres pocztowy taką książkę od nas po pewnym czasie Pocztą Polską dostanie oczywiście bezpłatny egzemplarz to będzie wysłany pocztą można też pobrać w formie elektronicznej w naszym serwisie uwierzbogu.pl jeśli nie widzę więcej pytań Chciałem bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy brali udział w dzisiejszym webinarium. Zaprosić do kolejnego, które będzie miało miejsce 19 lipca. Jeszcze raz wszystkim dziękuję. Chwała niech będzie Najwyższemu Bogu.
