Bóg bliski złamanym na duchu | WEBINAR [#115]
Słuchaj jako podcast
Pobierz MP3Bóg bliski złamanym na duchu – co Biblia mówi o depresji?
Według Światowej Organizacji Zdrowia na depresję choruje około 300 milionów ludzi na świecie. Problem ten dotyka nie tylko osoby niewierzące – coraz częściej zmaga się z nim również wielu chrześcijan, w tym osoby głęboko oddane Bogu. Czy depresja jest oznaką słabej wiary? Co Słowo Boże mówi o tym stanie ducha i jak możemy go przezwyciężyć?
W tym webinarium prowadzący sięga do słów Psalmu 34:19 – „Bliski jest Pan skruszonym w sercu i wybawia złamanych na duchu" – jako punktu wyjścia do głębokiej, biblijnej analizy zjawiska depresji.
Co omawia to webinarium?
- Definicja depresji – czym jest według słownika, a czym w świetle Słowa Bożego
- Duchowe przyczyny depresji, które wykraczają poza powszechnie znane czynniki życiowe:
- obłuda i dysonans poznawczy jako źródło przewlekłego stresu
- niewiara i bunt przeciwko Bogu
- litowanie się nad sobą i samouprawiedliwianie
- działanie przeciwnika Bożego – szatana
- psychologiczne załamanie po wykonaniu wielkiego zadania
- Biblijne lekarstwo na depresję – rola pokuty, silnej wiary i poddania woli Bożemu prowadzeniu
- Owoce Ducha jako tarcza – pokój, radość, nadzieja i przebaczenie jako praktyczne narzędzia walki z przygnębieniem (Galacjan 5:22)
- Przykład proroka Eliasza – jeden z największych sług Bożych, który usiadł pod jałowcem i pragnął śmierci (1 Królów 19:4)
- Dbanie o czystość myśli zgodnie z Filipian 4:7-8 – myślenie o tym, co prawdziwe, uczciwe i czyste
Dla kogo jest to webinarium?
To rozważanie skierowane jest do każdego, kto doświadcza przygnębienia, zniechęcenia lub emocjonalnego wyczerpania – zarówno do osób wierzących, jak i tych, które dopiero szukają odpowiedzi w Piśmie Świętym. Webinarium obala szkodliwe mity na temat depresji wśród chrześcijan i ukazuje Boga jako kogoś bliskiego – nie odległego – wobec tych, którzy cierpią.
Drodzy internauci, witam Was serdecznie na kolejnym webinarium poświęconym tematyce Słowa Bożego, które jest drogą prowadzącą do zbawienia i życia wiecznego. Bardzo się cieszę, że przeznaczyliście dzisiejszy wieczór na to, aby wspólnie rozważyć jeden z ważnych tematów opartych na Słowie Bożym. Temat jest ważny, temat jest bardzo aktualny i dotyczy problemu, który dotyka wielu chrześcijan, wielu osób, wiele osób wierzących, także oddanych Bogu, ale nie tylko. Tytuł tematu w oparciu o słowa psalmisty Dawida z trzydziestego czwartego rozdziału i dziewiętnastego wersetu to Bóg bliski złamanym na duchu. Oczytam ten werset jako podstawę, jako motto naszych rozważań. Bliski jest Pan skruszonym w sercu i wybawia złamanych na duchu. Drodzy, będziemy mówić o tym, co dotyka wiele osób w dzisiejszych czasach, pełnych niepokoju, stresu, pośpiechu. I problem ten dotyka również wielu chrześcijan. Mianowicie będziemy mówić w oparciu o myśli Słowa Bożego na temat tego, czym jest depresja, jakie są jej przyczyny i jak możemy tą chorobę naszego ducha przezwyciężyć. Myślę, że prawie każdy z Was wie, co to znaczy przeżywać depresję. Gdybym Was zapytał, ilu z Was przyzna, że w swoim życiu mieliście chwilę depresji, myślę, że większość z Was podniosłaby ręce. To świadczy o tym, że to doświadczenie jest powszechne. Stan poważnego, tak jak wyjaśnia to słowo Boże, poważnego przygnębienia charakteryzuje rodzinę ludzką od czasu wygnania pierwszej pary doskonałych ludzi, Adama i Ewy z ogrodu Eden. I depresja jako stan psychiki jest niedomaganiem, na które podatne są nawet najbardziej społecznie aktywne jednostki. Należy wyjaśnić, że stan depresji nie świadczy bynajmniej o jakimkolwiek ograniczeniu w dziedzinie umysłowej. Dotyka ona bowiem zarówno prostych ludzi bez wykształcenia, jak i ludzi z tytułami naukowymi. Podam definicję według słownika języka polskiego, czym jest depresja, a więc słownik języka polskiego określa depresję jako chorobliwe, głębokie i długotrwałe przygnębienie, stan psychiczny cechujący się obniżeniem nastroju, obojętnością wobec wszystkiego i utratą chęci życia. Potocznie także oznacza on przejściowy stan, nie chorobowy, stan pogorszanego nastroju. Drodzy, Pan nigdy nie zamierzał, aby człowiek żył w ten sposób. Ale Pan Bóg chce, aby człowiek jako jego dzieło twórcze cieszył się spokojnym, zadowolonym życiem, szczęśliwym życiem. Tak jak określono jest ono w Słowie Bożym obfitym życiem. Zauważmy, co mówi na ten temat apostoł Paweł w drugim liście do Koryntian, dziesiątym rozdziale i piętnastym wersecie. Drugi list do Koryntian, dziesiąty rozdział, piętnasty werset. I niech lubimy się ponad miarę z pracy innych, ale mamy nadzieję, że gdy wzrośnie w was wiara i my wzrośniemy obficie wśród was zgodnie z naszymi zasadami. Celem dzisiejszego webinarium jest spojrzenie na problem depresji czy również załamania psychicznego z punktu widzenia Słowa Bożego. Co Słowo Boże mówi na ten temat? Jakich udziela wskazówek dla tych, którzy znajdą się w takiej sytuacji? Szczególnie dla osób wierzących, ale oczywiście nie tylko. Chcemy również poprzez dzisiejsze rozważania obalić szkodliwe mity na temat problemu depresji i zobaczyć Boga takiego, jakim objawia Go Biblia. Boga bliskiego, skruszonym na sercu, tym, którzy również przeżywają różne ciężkie, trudne dla nich momenty życia. W odniesieniu do depresji, depresja nie ma jako stan psychiki, nie ma nic wspólnego z naszym stanem emocjonalnym. Nie ma również nic wspólnego z naszym stanem uczuciowym. Ale jest chorobą psychiki człowieka, poza oczywiście genetycznymi obciążeniami, która wynika przede wszystkim z określonego sposobu myślenia. Negatywnego sposobu myślenia o danej sprawie, danym problemie. Jeżeli chrześcijanin stara się przezwyciężać swoje słabości, bo przecież należy stwierdzić, że taki stan ducha, przepełniony przygnębieniem, zniechęceniem, apatią, znużeniem, jest słabością, jest złym stanem ducha. Jeżeli chrześcijanin, który polega na Bogu, na Jego Słowie, na Jego również opatrznościowym prowadzeniu, starałby się przezwyciężyć swoje słabości przy pomocy swojej tak zwanej silnej woli, a nie przez wpływ Ducha Bożego, może właśnie ulec depresji. Lekarstwem na taki stan ducha jest wtedy codzienna, ufna modlitwa, studiowanie Słowa Bożego i jego praktykowanie w wypełnianiu codziennych naszych obowiązków. Jeżeli ktoś jest skłonny do obrażania się wrażliwości czy otwartej wrogości, to pierwszym krokiem, jaki musi uczynić, jest dojście do zupełnego zrozumienia, że te złe uczucia nie pochodzą od Boga. Co należy uczynić, jeżeli taki problem występuje? Tą sprawę należy przedłożyć przede wszystkim Panu Bogu w szczerej modlitwie ze skruszonym sercem i gorącą prośbą o pomoc w zwalczeniu tej słabości. Jeżeli natomiast ktoś nie przedłoży tej sprawy osobiście Bogu, mówimy oczywiście o osobach wierzących, osobach oddanych Bogu, a będzie usiłował rozwiązać się swoim własnym wysiłkiem, np. przy pomocy tzw. silnej woli, poniesie porażkę. Takie uczucia jak gniew, strach, lęk, złość, wrogość to bardzo silne uczucia. Nie jest możliwe pokonanie ich przy użyciu silnej woli. Opanować je można przez stopniowe zastępowanie tych uczuć, przede wszystkim silną wiarą, czyli oceną Boga, kim On jest, jaką jest istotą i zupełnym zaufaniem Jemu. Oprócz tego możemy i mamy nawet powinność pokonywać ten stan ducha rozwojem owoców ducha. takich jak pokój, radość, odwaga, przebaczenie, nadzieja. A więc to, co Słowo Boże nazywa owocami ducha. Myślę, że znanym fragmentem Biblii jest dla Was to, co napisał na temat owoców ducha apostoł Paweł w liście do Galacjan V, rozdział 22, kiedy wymienia niektóre z nich. Owocem ducha jest pokój, Miłość, radość, cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, łagodność, powściągliwość. Co jest w takim razie, drodzy obywatelstwo, drodzy słuchacze, drodzy internauci, lekarstwem na depresję? Przede wszystkim dbanie o czysty stan naszego umysłu. Dbanie o czystość naszych myśli. kształtowanie tej czystości myśli pod wpływem Słowa Bożego i pod wpływiem Ducha Bożego. Apostoł Paweł w liście do Filipian, w czwartym rozdziale ósmym i siódmym wersecie, przedstawiłem kolejność tych wersetów celowo, zwróćcie uwagę, o czym mówi w odniesieniu do pielęgnowania określonego rodzaju myśli przez tych, którzy są oddani Bogu. List do Filipian, czwarty rozdział, ósmy i siódmy werset. W końcu bracia, co prawdziwe, co uczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, jeśli jest jakaś cnota, jakaś chwała, o tym myślcie. I teraz efekt takiego właśnie rozwijania, takiego rodzaju myślenia, sposobu myślenia, A pokój Boży, który przewyższa wszelkie zrozumienie, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie." W tym fragmencie Słowo Boże mówi wprost o lekarstwie, które leczy ten chorobliwy stan ducha, jakim jest depresja. Jakie są przyczyny depresji? Wymienimy kilka z nich. Poza oczywiście powszechnie znanymi przyczynami depresji, takimi jak śmierć bliskiej osoby, zdrada małżeńska, utrata pracy, bankructwo, utrata zdrowia czy cierpienia fizyczne, to oczywiście może takie zdarzenia i niepowodzenia ziemskie mogą być przyczyną depresji, ale w naszych rozważaniach sięgniemy głębiej i wyjaśnimy, jakie są inne przyczyny depresji wynikające z duchowych problemów człowieka. Pierwszy z nich, który rozważymy, podpunkt naszych rozważań, obłuda prowadzi do depresji. Powiedzieliśmy, że depresja jest skutkiem określonego sposobu myślenia. Kiedy człowiek publicznie głosi jedne zasady, a prywatnie postępuje zupełnie inaczej, to właśnie stanowi klasyczną definicję obłudy, w jego umyśle dochodzi według pojęcia określenia naukowego do tak zwanego dysonansu poznawczego. Występuje i tworzy się stałe napięcie w uczuciach, w psychice takiej osoby między tym, kim ona jest, a między tym, kogo udaje. I generuje to ogromny, przewlekły stres. Jeżeli taki stan rzeczy trwa dłużej, organizm i psychika człowieka nie są w stanie wytrzymać takiego obciążenia na dłuższą metę, co może prowadzić do emocjonalnego wyczerpania. Innym, inną przyczyną depresji może być bunt przeciwko Bogu i niewiara. To bardzo poważny stan. Niewiara, czyli brak zaufania Bogu we wszystkim prowadzi w sposób naturalny do buntu przeciwko niemu w większym, bądź mniejszym stopniu. Jeżeli taki bunt występuje, pogłębia on tylko niewiarę i stopniowo taką osobę izoluje od Boga. Jeżeli ktoś zna i poznał Boga, Jego sprawiedliwość, mądrość, miłość i moc, to na pewno bez wahania zaufa Mu we wszystkim. Nawet w tych zdarzeniach życia, których nie rozumie, bądź których nie zna. Wierny chrześcijanin wie, że wszystko, co spotyka go z dozwolenia Bożego, jest dla Jego dobra. Wyraźnie o tym mówi apostoł Paweł w liście do Rzymian 8, 28. A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga. To jest tych, którzy są powołani według postanowienia Bożego. Natomiast, jeżeli wiara chrześcijanina jest słaba, skłonny jest on do sprzeciwiania się doświadczeniom opatrznościowym, jakie Pan Bóg stawia na jego drodze. przewodnictwu Pana w Jego życiu, a to z kolei prowadzi do depresji. Tkwienie w takim stanie dłuższy czas, nieokazywanie przed Bogiem pokuty i szukania Jego łaski w skrajnych przypadkach może doprowadzić nawet do choroby psychicznej, która zupełnie rujnuje życie. Drodzy internauci, jesteśmy dziełem twórczym Boga. To On nas ukształtował i wie o nas wszystko. Tylko zupełnie zaufanie jemu, poddanie się pod jego prowadzenie i naśladowanie jego dróg pomoże każdemu z nas, a w szczególności chrześcijanom dotkniętym depresją, dochodzić stopniowo do zupełnej równowagi umysłu, serca i woli. Dlaczego to jest takie ważne? Dlatego, że poddanie się, czyli posłuszeństwo Bogu we wszystkim należy w naszym osobistym interesie. Biblia, Słowo Boże mówi wyraźnie, że wszystko, co Pan Bóg czyni względem osób, które należą do Niego, wszystko czyni dla ich dobra. Zwróćmy uwagę i odczytajmy fragment słów, które Pan powiedział do narodu Izraela. Mamy je zapisane w Piątej Księdze Mojżeszowej w 30. rozdziale, 15. i 16. wersecie. Piąta Księga Mojżeszowa, 30. rozdział, 15. i 16. werset. Oto dziś położyłem przed Tobą życie i dobro oraz śmierć i zło. Gdyż dziś Ci nakazuję, abyś miłował Pana Boga swego i chodził Jego drogami, przestrzegał Jego przykazań, ustaw i praw, abyś żył i rozmnożył się. I Pan Twój Bóg będzie Ci błogosławił ziemi, do której idziesz, aby ją posiąść. jak wspaniała boska obietnica, jak wspaniałe boskie napomnienie dane, udzielone narodowi Izraela w jego celu jego błogosławienia, jego pomyślności, jego społeczności z Bogiem, która dałaby mu wiele wspaniałych błogosławieństw. I również podobne słowa Pan Bóg wyrzekł do swojego sługi Jozłego. Mamy zapisane to w Księdze Jozłego pierwszym rozdziale i ósmym wersecie. Księga Jozłego, pierwszy rozdział i ósmy werset. Niech ta księga prawa nie oddala się od Twoich ust, ale rozmyślaj o niej wednie i w nocy, abyś pilnował wypełnienia wszystkiego, co jest w niej napisane. I co, jaką obietnicę Pan Bóg daje je złemu? Wtedy bowiem poszczęści się Twojej drodze i wtedy będzie się Tobie wiodło." Kolejna przyczyna depresji, litowanie się nad sobą. Samo usprawiedliwianie się swojego niedobrego stanu umysłu stanowi często wymówkę dla osób, które cierpią na depresję. Ale w Słowie Bożym mamy przedstawione takie trzy składnikowe lekarstwo na każdą chorobę ducha. Tym cudownym lekarstwem jest przede wszystkim po pierwsze biblijna pokuta, czyli okazywanie skruchy i żalu, przez osobę, która należy do Pana za każdy popełniony grzech i błąd przed Bogiem, wyznawanie swoich grzechów i słabości, prośba o ich przebaczenie, jeżeli potrzeba zadośćuczynienie popełnionych krzywd oraz silne postanowienie nie popełniania ich w przyszłości. To pierwszy składnik tego lekarstwa. Drugim jest silna wiara wynikająca z zupełnego przekonania, że Zbawiciel Pan umarł za nasze grzechy, aby nas od nich uwolnić, dająca usprawiedliwienie naszych grzechów przed Bogiem. I trzecim składnikiem tego lekarstwa jest zupełne poddanie naszej woli pod Boże prowadzenie. Kolejnym powodem, przyczyną depresji może być wpływ złych warunków, grzechu, czy również działalności przeciwnika Bożego szatana. Na ten temat mamy wyraźne myśli Słowa Bożego, wskazujące, jak szkodliwą działalność kieruje szatan względem tych, którzy naśladują Boga, naśladują Jezusa. W pierwszym liście Jana, piątym rozdziale, w wersetach od 17 do 19, apostoł Jan wskazuje właśnie na ten problem, również na tego wielkiego przeciwnika Ludu Bożego, na jego złe zamiary, na jego złe uczucia, jakie on ma względem Ludu Bożego i również wskazuje na ochronę, jakiej Bóg udzielił tym, którzy postępują Jego drogą, aby ich od tego złego wpływu chronić. I list Jana, V rozdział, wersety od 17 do 19. Wszelka niesprawiedliwość jest grzechem. Jest jednak grzech nie na śmierć. Wiemy, że każdy, kto się narodził z Boga, nie grzeszy. Ale kto się narodzi z Boga, zachowuje samego siebie, a zły, czyli szatan, go nie dotyka. Wiemy, że jesteśmy z Boga, a cały świat tkwi w niegodziwości. Wskazane jest rzeczywiście oddziaływanie przeciwnika Bożego względem tych, którzy należą do Boga i myślę, że szatan każdemu z nas może sprawić i sprawia kłopoty. Ale wobec tych, którzy są w ręku Pana, może sprawić tylko takie kłopoty i tyle kłopotów, na które Pan dozwoli. Słowo Boże zapewnia nas, mamy to zapisane w pierwszym liście Jana, czwartym rozdziale, czwartym wersecie. Dzieci, wy jesteście z Boga i zwyciężyliście ich, ponieważ Ten, który jest w was, mowa o Bogu, Jego wpływie i jest większy niż Ten, który jest na świecie. A więc myśl odnosząca się do przeciwnika Bożego. Z tego płynie wniosek, że jeżeli chrześcijanin przeżywa depresję spowodowaną działaniem szatana, to tylko dlatego, że nie mieszka w pełni w Chrystusie. Mieszka w Chrystusie częściowo albo może nawet wcale. Kolejnym powodem depresji, przyczyną depresji może być psychologiczne załamanie, które jest naturalnym skutkiem występującym po wykonaniu wielkiego zadania. To doświadczenie dotyczy i dotyka szczególnie tych osób, które są bardzo energiczne, zaangażowane, twórcze w różne działania. Jeżeli taka jednostka wykonuje to działanie, czuje się zadowolona i szczęśliwa, Gdy to działanie i ta praca zostaje zakończone, osoba ta może przeżyć, przeżywać okres depresji. Ale kiedy ponownie zostaną przed nią nakreślone nowe, większe może nawet od poprzednich zadania, wtedy to poczucie depresji najczęściej mija. Jako przykład możemy podać osobę, sługę Bożego, proroka Eliasza, który miał podobne przeżycia po tym, jak z woli Boga sprowadził ogień z nieba i unieszkodliwił 450 proroków Baala. Kiedy to zadanie wykonał, Uciekając przed prześladowaniem ze strony Izabeli, usiadł pod jałowcem i pragnął umrzeć. Tak jak świadczy o tym pierwsza księga królewska, dziewiętnasty rozdział i czwarty wiersz. Pierwsza królewska dziewiętnasty rozdział i czwarty wiersz 19 już odszukałem, 19.04. A sam poszedł na pustynię na jeden dzień drogi, a gdy tam doszedł, usiadł pod jałowcem i życzył sobie śmierci, mówiąc, dosyć już, Panie, zabierz moją duszę, bo nie jestem lepszy od swoich ojców. Zauważmy, drodzy, ten wierny prorok Bogu, prorok, posiadał silne skłonności do depresji. ale właśnie ze względu na jego wielką wierność Bogu, która była jedynym celem jego życia, ponownie został powołany do jeszcze większej służby dla Pana. Powstaje pytanie, czy depresja jest dowodem braku wiary. Absolutnie nie. To jest bardzo krzywdzące przekonanie, z jakim mierzą się wierzący chrześcijanie chorujący na depresję. bez względu na to, czy tak myślą sami o sobie, czy tak myślą o nich inni. Stawiamy sprawę jasno. Depresja nie jest dowodem na brak wiary, ani grzechem. Oczywiście, tak jak powiedzieliśmy, grzech może doprowadzić do depresji, niewyznany Bogu, nieprzebaczony przez Boga. Ale nie musi być to wcale grzech. Grzechem to, co doprowadziło nas do depresji. Tak jak już o tym nadmieniliśmy. Pan Bóg stworzył nas jako jedność ducha i ciała. Nasze myśli, uczucia i pragnienia, które pielęgnujemy w naszym umyśle, w naszym duchu, mają bezpośredni wpływ na nasze ciało. I zdrowe ciało również oddziaływuje na naszego ducha. Tą myśl wyraził apostoł Paweł, mamy ją zapisaną w pierwszym liście dotesanoniczan, piątym rozdziale, dwudziestym trzecim wersecie. Pierwszy dotesanoniczan, piąty rozdział i dwudziesty trzeci werset. a sam Bóg pokoju niech Was w pełni uświęci, aby cały Wasz duch, dusza, czyli cała Wasza istota i ciało niech będą zachowane bez zarzutu na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa". Powiedzieliśmy na wstępie, że depresja jest chorobą psychiki, a więc przede wszystkim nasz umysł, który jest jego praca i funkcjonowanie zakłócone przez właśnie pewne złe, negatywne myśli, złe, negatywne odczucia, powtarzające się cyklicznie, systematycznie, mogą doprowadzić do takiej właśnie choroby, choroby psychiki. Ale wcale nie jest i nie musi być to wynikiem słabej wiary. Wszelkiego rodzaju zaburzenia, również w naszym samopoczuciu, które źle oddziaływują na naszego ducha, również nie są i zazwyczaj, to jest zupełną oczywistą rzeczą, nie są przyczyną, powodem naszej depresji. Depresja wynika z życia w złych, niesprawiedliwych warunkach obecnego, złego, upadłego świata. Również nasze słabości, uleganie im, zamiast podjęcia walki z nimi, są powodem i często prowadzą do depresji i związanego z tym cierpieniem. Depresja zniekształca, drodzy, postrzeganie rzeczywistości. Sprawia, że człowiek może czuć się opuszczony przez Boga, chociaż tak w rzeczywistości nie jest. Słowo Boże uczy nas, że obietnice Boga i ich wypełnienie względem nas nie zależą od naszych emocji, które się zmieniają. Możemy mieć głęboką relację z Bogiem i jednocześnie przeżywać stany głębokiego załamania. Przykładem takiego sługi Bożego, który doświadczał takiego stanu ducha, jakim jest właśnie depresja, był jeden z największych kaznodziejów i pisarzy XIX wieku, działający na terenie Anglii, Charles Spurgeon, który zmagał się z ciężką depresją. I w jednym ze swoich dzieł napisał, są tacy, którzy sądzą, że chrześcijanin powinien zawsze świecić radością. Nie znają oni ludzkiego serca ani potęgi ciemności. Spójrzmy na naszego Pana Jezusa Chrystusa. Nie przeżywał On depresji, ale przeżywał głęboki smutek spowodowany warunkami grzechu i zła, jakie Go otaczały. Z powodu upadłego stanu człowieka, jego samolubstwa, jego skłonności do grzechu i błądzenia. A głębiny, słodku, jak na co wskazują Ewangelie, przeżywał w Getsemanii, kiedy trzykrotnie prosił swego ojca, aby ten kielich poniżenia i wzgardy minął, a także na krzyżu, kiedy na chwilę Pan Bóg zerwał z nim społeczność. co natychmiast Pan Jezus odczuł w swoim usposobieniu. Mamy to zapisane i to zdanie, które wypowiedział Pan Jezus na krzyżu w Ewangelii Mateusza w 27 rozdziale 46 wersecie, Mateusz 27, 46, Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem, eli eli lama sabachthani, co znaczy, Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił. Żyjemy, drodzy, w świecie, który promuje sukces, siłę dominacji, wszechobecny uśmiech i optymizm, gdy tak naprawdę nie ma często, bardzo często z czego się cieszyć. Bardzo dobrze, że pogląd na zachowanie optymizmu w każdej sytuacji uległ w ostatnich latach wielkiej zmianie. Dawniej oceniano, że bezwarunkowo należy pozytywnie myśleć bez względu na sytuację, bez względu na okoliczności i było to promowane jako klucz prowadzący do sukcesu. Dzisiaj jednak inaczej podchodzi się do tego problemu, znacznie krytycznie. Mówi się o zdrowym i odróżnia zdrowe nastawienie naszego umysłu o tak zwanej toksycznej pozytywności, czyli pozytywności nierealistycznej, oderwanej od rzeczywistości. Jak i z tego wypływa wniosek, że cierpienie psychiczne nie jest Bożą karą ani świadectwem odrzucenia. Kiedy Pan Jezus wołał na krzyżu, tak jak cytowaliśmy, Boże, mój Boże, mój czemuś mnie opruścił, to świadczył skrajnego opuszczenia przez Boga, chociaż Jego więź i Jego ufność, zaufanie i wiara względem Jego Ojca była zupełna. Z pewnością, drodzy, sposób myślenia osoby wierzącej, oparty na nadziei ustanowienia Królestwa Bożego na ziemi, jest pewną podstawą jej optymizmu i radości w Panu. Ten optymizm wynika ze zrozumienia i przyjęcia nauki Słowa Bożego, która wskazuje, że historia człowieka, która zaczęła się bardzo źle, nie zamierza jednak do przypadkowego, nie zmierza do przypadkowego końca, ale do ostatecznej interwencji Boga i ustanowienia nowego porządku, w którym, jak mówi Słowo Boże, sprawiedliwość będzie mieszkać. W drugim liście Piotra, trzecim rozdziale i trzynastym wersecie Mamy bezpośrednie odniesienie tej myśli do ustanowienia przez Boga w słusznym czasie nowych niebios i nowej ziemi, nowego duchowego i społecznego porządku na ziemi. Odczytajmy. Lecz my zgodnie z jego obietnicą oczekujemy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość. Możemy postawić również pytanie. jak budować siłę wiary tak, aby zwyciężyć w walce z depresją. Zwycięstwo nad depresją nie przychodzi od razu. Jest to proces, jest to droga, w której potrzeba dużej siły wiary i która to walka oparta o siłę wiary nie polega na udawaniu, że wszystko jest w porządku, ale oznacza używanie tego duchowego oręża, którego udziela nam Bóg, podjęcia walki i zwyciężania według Bożych reguł. Rozważmy kilka takich punktów, które wskazują i pomogą nam, jak wierzę, w budowaniu siły naszej wiary, która da nam oparcie w trudnych dla nas chwilach i momentach naszego życia. A więc przede wszystkim budujmy naszą wiarę na faktach, na rzeczywistości, a nie na naszych emocjach czy wyobrażeniach. Kiedy osoba dotknięta depresją mówi, Bóg Ciebie pozostawił samemu albo samą sobie, jej wiara powinna natychmiast zareagować i odpowiedzieć. Mój stan emocjonalny kłamie, gdyż Słowo Boże mówi, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Bóg przejawił względem nas miłość bezinteresowną i dla naszego zbawienia dał nam, poświęcił swego jednorodzonego Syna. W liście do Rzymian, piątym rozdziale, wersecie ósmym, apostoł taką właśnie myśl i to przekonanie, pełnię tego przekonania wskazuje, mówi o nim, pisząc te słowa do ludu Bożego. List do Rzymian piąty rozdział i ósmy wersyt. Lecz Bóg okazuje nam swoją miłość przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł. Drugi punkt to pokonywanie naszych wątpliwości. Kiedy depresja albo przeciwnik Boży podpowiadają nam, nie poradzisz sobie w tych doświadczeniach, Twoje wysiłki oparte na Twojej wierze nic nie dadzą, nie pokonasz swoich słabości. to wspomnijmy na postawę apostoła Pawła, który powiedział w liście do Filipian, czwarty rozdział, trzynasty wiersz. Wszystko mogę w Chrystusie, którym je posilam. Jeżeli, drodzy, czegoś nie rozumiemy, nie rozumiemy doświadczeń, które nas spotykają, czy również kiedy nie rozumiemy pewnych myśli pochodzących ze Słowa Bożego. Szukajmy odpowiedzi. Prośmy Boga, aby umożliwił, pomógł nam w zrozumieniu tej sytuacji, tego doświadczenia i celu doświadczenia, które postawił na naszej drodze w szczerej, gorącej modlitwie. Kolejnym punktem, który pomoże nam w budowaniu siły wiary jest budowanie swojej własnej wartości na Słowie Bożym i stosowaniu zasad Słowa Bożego w codziennych obowiązkach. Depresja może powodować, że osoba nią dotknięta czuje się bezwartościowo. Może to wynikać z jej poczucia winy, a także spadku samooceny. Co może być tego powodem? Co może być tego przyczyną? Tak jak powiedzieliśmy, podaliśmy niektóre przykłady wpływ słabości, z którymi ta osoba nie podjęła w odpowiednim momencie walki, albo życie w nieszczerości, w kłamstwie, w hipokryzji, w części świadome lub w pełni świadome. Jeżeli taki stan rzeczy trwa jakiś czas, to w naturalny sposób rodzi to poczucie winy, wstyd, a nawet nieraz niechęć i pokardę do samego siebie. Trudno jest wtedy budować poczucie własnej wartości, kiedy nie szanuje się samego siebie, swoich własnych wyborów i postaw. Taka niska samoocena to prosta droga również do stanów depresyjnych. Nieszczerość, nietolerancja, kłamstwo, obłuda, złość, wrogość to uczucia bardzo złe, destrukcyjne. Potwierdza to, jak bardzo wysoko rozwiniętym systemem uczuciowym i emocjonalnym jesteśmy stworzeni przez Boga. Jeżeli potrafimy to rozróżniać, potrafimy i nasze sumienie jest wyczulone i odróżnia dobro od zła, system ten informuje nas, czy uczyniliśmy coś dobrze, czy uczyniliśmy coś źle. Potwierdza to, że Bóg Cudowny sposób wyposażył człowieka w ten niezwykle rozwinięty system moralno-uczuciowy, aby odróżniał dobro od zła, wybierał dobro, a unikał zła. I również świadczy o tym, że Pan Bóg jest nam wszystkim bardzo życzliwy i pragnie naszego zbawienia, podniesienia każdego z nas z naszego upadłego, niedoskonałego stanu. I kolejny punkt, który pomoże, wierzę również, jego krótkie rozważenie w budowaniu siły naszej wiary, to przede wszystkim budujmy naszą wiarę, nasze oparcie, szczególnie w tych trudnych momentach naszego życia, ale najpierw ta praca poprzedza, prawda, przygotowanie do tego poprzedza ten moment, kiedy znajdujemy się w trudnych sytuacji, wtedy, kiedy możemy użyć siły naszej wiary. A więc aby ona mogła być użyta, musi być wcześniej rozwinięta. Słowo Boże wskazuje, że Bóg wie o nas wszystko. Ma wobec nas dobre intencje, dobre uczucia. Również głęboko i zupełnie rozumie nasz niedobry stan spowodowany grzechem i odejściem w większym bądź mniejszym stopniu od Jego dróg. I chce nam w tym pomóc. I daje nam w związku z tym stosowne doświadczenia. Na przykład w tym również dozwala na depresję. aby uzmysłowić nam naszą bezsilność w walce sam na sam z naszymi słabościami i z grzechem, który jest w nas. Bez jego pomocy. W ten sposób zachęca nas, abyśmy mu zupełnie zaufali. I on również zapewnia nas o tym, że poprowadzi nas drogą prowadzącą do naszego zwycięstwa. Kto jest zatem najbardziej godny zaufania? Komu możemy powierzyć swoje najgorętsze prośby, jak właśnie Panu Bogu? Tak jak mówi nasz podstawowy werset, Bóg jest blisko tych, którzy mają złamane serce. Kolejnym punktem, który również pomaga w sile wiary i oczyszczeniu naszego umysłu, naszych uczuć, naszych myśli, tak jak powiedzieliśmy również, rozważając krótkobiblijną pokutem, jest wyznawanie naszych grzechów, a także często towarzyszący temu płacz, który przynosi błogosławieństwo i buduje siłę naszej wiary. Zwróćmy uwagę na postać psalmisty Dawida. Około jedna trzecia psalmów których on jest autorem, to psalmy pokutne, psalmy lamentacyjne, w których psalmista wyznaje swoje grzechy i przewinienia przed Bogiem i prosi o oczyszczenie z nich. A więc, jeżeli tak postępował ten wierny, wspaniały mąż Boży, to niewątpliwie jest to dobrym, wspaniałym również przykładem dla nas, jak my mamy postępować. Siła wiary nie polega na tym, że przychodzimy do Boga wtedy, kiedy wszystko dobrze się układa, ale przychodzimy również do Niego ze swoim bólem i cierpieniem. I mówimy Mu o tym, co nas boli, co nas dotyka i prosimy o Jego kierownictwo w tej sprawie. Kolejnym punktem, jeszcze jeden, krótko rozważymy. Zasada małych kroków i nie przejawianie zbytniej surowości dla samego siebie również buduje siłę naszej wiary. Silna depresja może doprowadzić do stanu, że osoba nią dotknięta może mieć problem dosłownie z wstaniem z własnego łóżka. Wtedy Bóg nie oczekuje od nas dokonywania wielkich dzieł. Najpierw chce nam pomóc w wyjściu z tego właśnie bardzo złego, niedobrego stanu. I nasza wiara powoduje to, że ufając Bogu przyjmujemy Jego łaskę, Jego opatrzność z godziny na godzinę, z dnia na dzień. I jeżeli ta wiara i ufność, spoleganie na Panu jest pewne, Pan pomoże stopniowo wyjść i wyjdziemy z tej niedobrej, tego niedobrego wpływu, tego niedobrego, złego stanu naszego umysłu. Nasz Pan w Ewangelii Mateusza, szósty rozdział, trzydziesty czwarty wiersz powiedział znane Wam wszystkim niewątpliwie słowa. Dlatego nie troszcie się o jutrzejszy dzień, gdyż dzień jutrzejszy sam się zatroszcie o swoje potrzeby. Dosyć ma dzień na swoim utrapieniu. I krótko, drodzy, rozważymy kilka przykładów postaci biblijnych, o niektórych krótko wspomnieliśmy, które przeżywały ten stan psychiki, jakim jest depresja, jakim było nawet i załamanie ich psychiki. Bardzo trudne i ciężkie doświadczenia, które były ich udziałem. Wspomnieliśmy o królu Dawidzie, wielkim słudze Bożym, tym, którym Bóg miał upodobanie. Ale zobaczmy, jakie były jego doświadczenia. Z opisów biblijnych dowiadujemy się, że przeżywał on również stany głębokiego kryzysu emocjonalnego, głębokiego kryzysu i załamania jego psychiki. Odczuwał ogromne poczucie winy po tym, jak dopuścił się okropnego grzechu względem Uriasza, względem jego żony Batrzeby. Przeżywał bardzo trudne doświadczenia rodzinne, śmierć dziecka, który miał z Batrzebą, czy również bunt jego syna Absaloma, a także przeżywał długotrwały stres wywołany prześladowaniami, które były kierowane względem niego ze strony Saula przez bardzo długi okres czasu. I opisuje swój stan, swoje przeżycia, swoje doświadczenia, swoje przygnębienie, wielkie załamanie. Wyznaje je Bogu. I opis tych przeżyć znajdujemy w wielu z jego psalmów. Odczytajmy jeden z takich fragmentów, psalm 32 rozdział, wiersze od 2 do 5. Psalm 32 rozdział, wiersze od 2 do 5. Błogosławiony człowiek, któremu Pan nie poczytuje nieprawości i w którego duchu nie ma podstępu. Gdy milczałem, moje kości schły od moich całodziennych narzekań. Wednie i w nocy, bowiem ciążyła na mnie Twoja ręka, usychałem, jak podczas letniej suszy, sela. I piąty wiersz. Wyznałem Tobie swój grzech i nie kryłem mojej nieprawości. powiedziałem, wyznam moje występki Panu, a Ty przebaczyłeś nieprawość mego grzechu Sela". To jest sposób, doświadczenie tego męża Bożego wskazuje, co jest sposobem, który może wyprowadzić każdego z nas z tego złego załamania naszej psychiki, naszego ducha. Wspomniany prorok Eliasz Pierwsza Królewska, XIX rozdział, czwarty wiersz. Czytaliśmy ten werset tak, kiedy po wielkim triumfie na górze Karmel, kiedy następnie prześladowany przez Izabel ucieka na pustynię i tam pod krzakiem jałowca prosi Boga, aby zabrał jego istnienie, jego życie. Pierwsza Królewska, XIX rozdział, czwarty wiersz możemy ponownie odczytać. Dosyć już o Panie, weź mi moją duszę, bo nie jestem lepszy nad ojców moich. I zwróćmy następnie, nie będziemy tego opisu czytać, jak Bóg łagodnie postępuje z Eliaszem. Najpierw daje mu odpocząć, daje mu głęboki sen, który go regeneruje. Karmi go przez anioła, którego posyła. Następnie w sposób łagodny przemawia do niego i daje mu do wykonania kolejną misję, kolejną służbę. Kolejny przykład to osoba Hioba, księdze Hioba. Mamy podany życiorys i te wielkie doświadczenia, ciężkie doświadczenia, na jakie dozwolił Bóg. I w księdze Hioba w X rozdziale I wierszu Hiob mówi, obrzydło mi życie, podniosę więc lament, wypowiem gorycz mego serca. A więc po stracie dzieci, majątku, zdrowia Hiob przeklina dzień swoich narodzin. Jego cierpienie to właśnie wyraz głębokiej depresji i cierpień z tym związanych. Bóg pozwala Hiobowi na ten krzyk, na tą wypowiedź, nie potępia jego skarg i ostatecznie w swojej łasce powraca go do pełni wspaniałego życia. Czy również prorok Jeremiasz, nazwany prorokiem boleści, również doświadczył depresji z powodu odrzucania jego służby jako proroka wysłanego do narodu Izraela. I w XX rozdziale prorokstwa Jeremiasza, 14 i 18 wersecie mamy zapisaną jego ocenę, jego wypowiedź, która wskazuje na stan głębokiego również załamania i depresji, jaki przeżywał. Przeklęty dzień, w którym się urodziłem, niech błogosławiony nie będzie dzień, w którym zrodziła mnie moja matka. Po cóż opuściłem łono, aby doznawać znoju i smutku i w hańbie dopełnić dni swoich? Ale pomimo tych wielkich przeciwności, odrzucenia i prześladowania ze strony narodu Izraela, pozostał wiernym sługom Bożym. A więc drodzy, Podsumowanie krótkie naszych rozważań. Temat oczywiście głęboki, temat ważny, temat obszerny. Nie wszystkie niewątpliwie myśli dotyczące depresji i nie wszystkie myśli zawarte w Słowie Bożym byliśmy w stanie oczywiście rozważyć. Ale główną myślą, jaka powinna wynikać i powinna zostać przyjęta do naszego umysłu, wynikająca z dzisiejszych rozważań, to jest ta, że jeśli dzisiaj Twoje serce jest złamane, a Duch osłabiony wcale nie oznacza, że jesteś gorszym chrześcijaninem. Pamiętajmy obietnicy z psalmu 34, że Bóg jest najbliżej tam, gdzie boli najbardziej. Nie musimy udawać silnych przed Twórcą Wszechświata. Pielęgnujmy, drodzy, naszą społeczność, osobistą społeczność, przez modlitwę z naszym Bogiem, przez imię Jezusa Chrystusa, a także jeżeli widzimy naszego współbrata czy współsiostrę zmagającą się z tą groźną chorobą, także prośmy o Bożą opatrzność i pomoc dla takich osób. Jeżeli mamy również taką możliwość, pocieszmy ich słowem prawdy. Niech Panu Bogu i Panu Jezusowi będzie chwała i cześć za ich wielkie dzieło pojednania i nadzieję stąd wynikającą. Amen. Teraz przejdziemy do pytań, które wstawialiście. Widzę, że kilka pytań jest zamieszczonych. I pierwsze pytanie od siostry Ani. Dlaczego Bóg nie pomaga mi, choć się modlę? Czy modlitwy nie działają? Czy w ogóle Bóg istnieje, skoro jest tyle niesprawiedliwości? Może zacznę od tego końcowego pytania, czy Bóg istnieje, skoro jest tyle niesprawiedliwości. Oczywiście, że tak. To, że istnieje niesprawiedliwość na świecie, wcale nie zaprzecza temu, że Bóg istnieje. Nie możemy na tej podstawie absolutnie stwierdzić, że Boga nie ma. Biblia bezpośrednio odnosi się do tej kwestii, jakim jest dozwolenie na zło. To, że Bóg przed założeniem, kiedy za nim powstała Ziemia, jak pisze apostoł Piotr, zanim została stworzona Ziemia i człowiek na niej, zamieszkujący, Bóg przewidział konieczność odkupienia, to znaczy przewidział, że w ten sposób potoczą się okoliczności, zdarzenia związane z upadkiem i grzechem Adama i że będzie potrzeba przygotowania ceny odkupienia. bo chociaż w momencie wymierzenia kary względem Adama i jego potomków zadziałała boska sprawiedliwość, to Biblia mówi wyraźnie, że oprócz tego działa i zadziałała także boska miłość, boskie miłosierdzie, jakie Bóg miał cały czas w swoim sercu względem człowieka. I ta niesprawiedliwość, która dotyka każdego z nas, jest doświadczeniem, które ma na celu uzmysłowić, jak ważną rzeczą jest poddawanie się i uczenie się boskich zasad, które są oparte na ścisłej regule niesprawiedliwości. Bóg niedoskonałemu człowiekowi pozwolił na popełnianie grzechu, na popełnienie różnych niesprawiedliwości. Ale efekt tego, ten który to czyni, odczuje na samym sobie. I będzie to dla niego doświadczeniem potwierdzającym, jaka, która droga jest lepsza. Czy droga sprawiedliwości, która pochodzi od Boga, czy droga niesprawiedliwości, która pochodzi od przeciwnika Bożego. A więc to jest wyraźnie na ten temat Wskazanie w Słowie Bożym, że niesprawiedliwość i złe warunki życia na Ziemi wcale nie przeczą istnieniu Boga, ale mówią o tym, że Bóg nad tym ma zupełną kontrolę i w odpowiednim momencie zmieni bieg wydarzeń. Biblia mówi o ustanowieniu ostatecznie Królestwa Bożego na Ziemi. Modlitwa Pańska, którą polecił Pan modlić się swoim naśladowcom, tak powiedział, przyjdź, królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jaka jest w niebie, a ona jest pełniona w sposób doskonały w niebie, niech taka wola będzie pełniona również i na ziemi. W odniesieniu również teraz może do tej pierwszej części pytań, na które wskazuje siostrania, dlaczego Bóg nie pomaga, choć się modlę, Domyślam się, że siostro przechodzisz właśnie te podobne może do tych doświadczeń, o których mówił dzisiejszy temat webinarium. Nie zaniechaj albo nie ustawaj w swoich modlitwach. Staraj się przede wszystkim te modlitwy wyrażać z odpowiednim nastawieniem uczuć, z odpowiednim nastawieniem wiary i ufności w Boga. Wyznaj swoje słabości, które dostrzegasz. Wyznaj swoje grzechy, o których wiesz. Powiedz Bogu w modlitwie, przyjdź do Niego przez Jezusa Chrystusa i proś szczerze i gorąco o ich przebaczenie. Również o pomoc i siłę do znoszenia tego stanu ducha. aby Bóg Tobie w tym pomógł i zupełnie wypowiadać słowa modlitwy z zupełnym zaufaniem i wiarą. Tak jakbyś rozmawiała z osobą, która stoi obok Ciebie. Jeżeli do takiego stanu ducha wzniesiesz się, nie jest możliwą rzeczą, żeby Bóg nie odpowiedział na Twoją modlitwę. Nie oznacza, że odpowie natychmiast. Ale Bóg tą modlitwę przyjmie, gdyż o tym mówi Słowo Boże. Wszystkie modlitwy, które są zgodne z Jego wolą, wolą Bożą, zanoszone przez imię Jezusa Chrystusa, będą wysłuchane. Kolejne pytanie od brata Roberta. Ciekawy i potrzebny temat. Dużo by można było powiedzieć od siebie, ale może nie na publicznym forum. Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę potrzebujących wsparcia od Boga. Bardzo dziękuję za tą ocenę. Z tego też to jakby upewnia mnie, że wybór tematu był dobrym wyborem. Wiem co to znaczy przeżywać depresję, sam w pewnym stopniu, w pewnych szczególnych doświadczeniach również takiego stanu przygniębienia i smutku ducha przeżywałem. Wiem z czym się to wiąże, ale wiem, że można zupełnie z tego stanu, ten stan opuścić, tak, powrócić do pełnej harmonii, pogody, radości, pokoju i zadowolenia. Dlatego ta rzecz jest rzeczą przejściową. Bóg daje nam narzędzia, mówię o osobach wierzących, oddanych Bogu, aby od tego zupełnie się uwolnić. I również jest tu stwierdzenie, jest powiedzenie, czyli ktoś zacytował jakiś cytat, jak głowa nie pracuje, wyobraźnia decyduje. Jak głowa nie pracuje, to wyobraźnia decyduje. Właśnie. Jeżeli utracimy te zdrowe i zdroworozsądkowe myślenie, czyli trzeźwość i zdrowy rozsądek naszego umysłu, który powinien kierować naszym myśleniem, a dojdą do głosu nasze emocje, nasze wyobrażenia, no to wtedy możemy dokonywać złych wyborów. I zazwyczaj tak jest. Nie widzę, tak, to są wszystkie pytania. Czy jeszcze jakieś? Tutaj zapytam brata, który wspomaga. Aha, jeszcze jest. Dobrze, jeszcze są kolejne, tak, były jeszcze dwa wcześniej. Co zrobić, kiedy nie mam już siły żyć? To od brata Adama. Co zrobić, kiedy nie mam już siły żyć? Czasami mam wrażenie, że czym dłużej żyję, tym jest ciężej. Bardzo poruszające wyznanie ze strony brata Adama. Próbuję zrozumieć, co bracie Adamie przeżywasz, skoro wyrażasz takie myśli, taką opinię. Na pewno jest Ci bardzo ciężko i bardzo trudno. Kwestia teraz tego, jakie są Twoje relacje z Bogiem, czy jesteś osobą wierzącą. Wierzę, że tak, skoro byłeś uczestnikiem webinarium, mam przekonanie, że te rzeczy nie są Tobie obce, że je cenisz. Tylko, że znalazłeś się w takim momencie życia, w takim zakręcie życia, że nie wiesz, co zrobić. Podejmujesz próby pokonania tej sytuacji, radzenia sobie, no ale to trwa do pewnego momentu. Siły ciebie opuszczają. To, co powiedziałem względem siostry Ani. Nie znam tej sytuacji, o której mówisz i to nie jest istotne i nie muszę jej znać. Samo to, o czym piszesz, wskazuje, jak trudne doświadczenie Ciebie dotknęło. Jeżeli masz wiarę, staraj się wzmocnić siłę swojej wiary. Wyznaj swoje grzechy, swoje słabości przez imię Jezusa Chrystusa Bogu. Przyjdź do Niego przez imię Jezusa Chrystusa. Czy ta świadomość, wierzę, że tak, że oceniasz Jezusa jako tego, który oddał swoje życie również za ciebie. Jeżeli tak jest, masz tę możliwość przedstawienia swojego problemu Bogu z zupełnym zaufaniem. Wyznaj to wszystko Bogu w gorącej, szczerzej modlitwie. Ja mogę Ciebie zapewnić, że również, choć ja Ciebie nie znam, ale kiedy wrócę do domu, to w wieczornej modlitwie również poświęcę czas, aby i poproszę o stawiennictwo Boże za Tobą, tej właśnie sytuacji, w tym doświadczeniu, które Ciebie dotyka. To, co mogę Tobie powiedzieć, co mogę doradzić, nie trać nadziei, nie pozwól sobie odebrać nadziei, Jeżeli jest stan Twoich sił na wyczerpaniu, daj sobie czas na regenerację w jakiś sposób, tak? Żeby tych sił trochę nabrać więcej. I podejmij działania i walkę, aby z tego stopniowo wychodzić. Daj sobie również czas, żeby właśnie z tego doświadczenia wyjść. Wierzę, że Pan Bóg również Tobie w tym stanie ducha pomoże. Również od siostry Marty pytanie, czy można stracić nadzieję i nadal być blisko Boga? No, to jest pytanie, które... Uważam, że pewnego rodzaju taki jakby dysonans zauważam w treści tego pytania, bo ostatnią rzeczą, drodzy, jest to, abyśmy pozwolili na odebranie nadziei. Nadzieja, tak jak mówi potoczne przysłowie, umiera ostatnia. Jeżeli nadzieja jest... w zasadzie jej nie ma, tak jakby wyraża... jest to wyrażone w Twoim pytaniu, no to co się dzieje z wiarą? Co się dzieje z ufnością do Boga? Co jest Twoim poleganiem, Twoim umysłem, Twoim sercem na Bogu? Nie pozwól odebrać sobie tej nadziei, walcz o to, żeby się jej nie straciła, bo nie... ten stan nie pokazuje, że... na bliskość Boga. Bóg jest blisko wtedy, kiedy siła wiary naszej jest silna, kiedy wiara nasza jest silna, kiedy wiara nasza jest, kiedy mamy i rośnie siła naszej wiary. To wskazuje na naszą bliskość względem Boga. Myślę, że to, co mogłabyś zrobić, to przede wszystkim również nawiązać te relacje i starać się o to, aby ten problem w modlitwie także przedstawić Panu Bogu. Wskazać na problem, który Ciebie dotyka, na utratę nadziei. Poproś Pana Boga przez imię Jezusa Chrystusa w gorącej modlitwie, aby Bóg wzmocnił Twoją nadzieję, abyś jej nie utraciła. Bo to jest, również oceniam, bardzo trudne doświadczenie i trudny stan Twojego ducha. I jeszcze dwa pytania. No właśnie, pytanie również dotyczące dzieci. Jak dzieciom pomóc w depresji? No tak. Czyli rodzic, który widzi stan ducha dziecka, jak pomóc jemu? Trudne zadanie, bardzo trudne zadanie. Dziecko wielu nie rozumie tych rzeczy, o których my tutaj rozmawiamy. Nie jest w stanie w tym znaczeniu użyć, bo jeszcze nie rozumie tych możliwości, jakie właśnie są przed osobą dorosłą, która przede wszystkim w swoim sercu wierzy w Boga i przychodzi do Boga przez imię Jezusa. Dziecko tego nie czyni, ale rodzic może mu również w takiej osobistej rozmowie wskazać na te rzeczy, tak? Wskazać na osobę Boga, na płynącą z tą nadzieją, wskazać na osobę Jezusa, wskazać na bohaterów, osoby, które są właśnie ich doświadczenia opisane, czy to w Starym Testamencie, czy w Nowym Testamencie, jak one trudno przeżywały trudne momenty w życiu i jak Bóg ich z tych momentów wyprowadził. opowiedzenie temu dziecku w sposób dostosowany do jego poziomu rozwoju jego umysłu, żeby go zachęcić, żeby go wzmocnić. Taka szczera, rodzinna modlitwa sam na sam na przykład z takim dzieckiem i pokazanie mu w sposób jak najbardziej dostosowany do jego wieku. tej pomocy, którą ona również może otrzymać ze Słowa Bożego. Pokazując, że to, co przeżywasz ty, przeżywało wiele innych osób, również tymi dzieci. I z tym sobie poradziło. Ażeby właśnie zachęcić dziecko, wspomóc go, wzmocnić właśnie w tym jego osłabieniu mocnym jego ducha. I jest tutaj jeszcze pytanie, ostatnie już chyba, jak dzieci odciągnąć od, no właśnie tak, to jest ten problem, od smartfonów i internetu. Jak dzieci odciągnąć od smartfonów internetu? Tu jest tą rzecz rodzic, przede wszystkim do którego dziecko ma zaufanie, bo to też jest kwestia jak relacje pomiędzy rodzicami i dziećmi się kształtują. Jeżeli dziecko ma zaufanie do rodziców, Jeżeli dziecko widzi autorytet w rodzicach, to wtedy rodzic może skorzystać z tego, tak i pokazać mu i wyjaśnić, że takie korzystanie nadmierne z tych właśnie komunikatorów bardzo obciąża jego samego, jego psychikę i będzie rodziło niedobre, wiele różnych problemów względem, względem niego. starać się jakby, i również na ile to możliwe, nawet poprzez stosowanie pewnych ograniczeń, jeżeli rodzic widzi, że dziecko nadużywa tych rzeczy, no może i powinien zareagować, powinien w jakiś sposób ograniczyć możliwość korzystania z tych komunikatorów, aby ten wpływ, niedobry wpływ, tak trzeba powiedzieć, zły wpływ, jaki stamtąd płynie, a psychika dziecka bardzo wrażliwa, nieprzygotowana do tych treści, odbiera je bardzo źle. Ma to bardzo zły, destruktywny wpływ na psychikę dzieci, co jest ogólnie wiemy podnoszone obecnie jako wielki problem społeczny. Tak i wiele również nawet na decyzji na polu takim ogólnokrajowym jest podejmowane, czy to postępowanie w szkołach z dziećmi, które nadużywają tych rzeczy, aby to ograniczyć. Jest to jak najbardziej właściwy kierunek działania. Trochę późno, ale jak najbardziej, aby ten zły wpływ, szczególnie, który jest uwierany na dzieci, jak najbardziej ograniczyć. To już wszystkie pytania, na które starałem się, tak jak je zrozumiałem, tak jak oceniłem, trochę z tych pytań odpowiedzieć. Życzę Wam, drodzy, aby Pan Bóg miał pod opatrznością Was, Wasze rodziny. Nie wstydźcie się mówić i przedstawiać Bogu o tym, co Was boli. Nie wstydźcie się mówić o swoich słabościach, nie wstydźcie się wyznawać swoich upadków i przewinień. Proście Boga o wybaczenie przez Jezusa Chrystusa i odchodźcie od tych rzeczy. Podejmijcie walkę z tym właśnie złym wpływem, jaki jest wywierany przez nas, przez te elementy tych naszych słabości, które są w nas. aby nie być, nie pozostawać tego bez próby właśnie ciągłego kontrolowania i usuwania tych rzeczy. Tak, to jest jedyny sposób, abyśmy mogli w coraz większym stopniu rosnąć duchowo, wzmacniać się duchowo, rosnąć w sile naszej wiary i przekonaniu, że Bóg obiecuje zupełnie nas uwolnić od tego, jeżeli całkowicie zaufamy Jemu. Bardzo dziękuję za wspólne rozważenie tego tematu, za pytania, które postawiliście. Jeszcze dwa takie punkty na zakończenie dzisiejszego webinarium. Tydzień temu, około tygodnia temu na Facebooku było postawione pytanie w formie zagadki. I pytanie brzmiało, przy jakiej ulicy w Damaszku znajdował się dom, w którym Ananiasz, prorok Ananiasz spotkał niewidomego Saula z Tarsu. I odpowiedź na to pytanie jest zamieszczona w wypowiedzi, w dziejach apostolskich, w wypowiedzić Pana, tak, w dziejach apostolskich, dziewiąty rozdział, jedenasty wiersz, który posyła proroka Ananiasza. Odczytam tą odpowiedź, a pan powiedział do niego, wstań i idź na ulicę, którą nazywają Prostą i zapytaj w domu Judy o Saula Starsu, o to bowiem się modli. Ulica Prosta, tak? Odpowiedź poprawna na postawione pytanie. Gratulujemy wszystkim, którzy podali prawidłową odpowiedź w komentarzach. I również mam przyjemność zapowiedzieć kolejne webinarium, które będzie przeprowadzone 15 listopada 2026 roku. Tematem webinarium w przyszłym miesiącu będzie temat logos. Zachęcam również wszystkich zainteresowanych do wspólnego rozważenia tego tematu. Bardzo dziękuję za dzisiejsze wspólne wieczorne rozważania. Życzę spokojnego wieczoru. Zostańcie z Bogiem.
