Pewien wielki król, leżąc na łożu śmierci, wezwał generałów swojej potężnej armii i przekazał im swoje ostatnie życzenia:
1. Najlepsi lekarze mają nieść moją trumnę;
2. Bogactwo, które zgromadziłem, rozrzućcie w drodze na cmentarz;
3. Wystawcie moje ręce na trumnę.
Zaskoczeni tymi niezwykłymi prośbami, generałowie poprosili o wyjaśnienie. Oto, co odpowiedział władca:
„Chcę, aby najlepsi lekarze nieśli moją trumnę, aby pokazać, że w obliczu śmierci nawet najlepsi lekarze na świecie nie mają mocy uzdrawiania;
Chcę, żebyście wyrzucili moją fortunę w drodze na cmentarz, aby każdy mógł zobaczyć, że bogactwo materialne zdobyte na ziemi pozostanie na ziemi;

Chcę, aby moje ręce były widoczne, aby ludzie zrozumieli, że przyszedłem na ten świat z pustymi rękami i opuszczam ten świat z pustymi rękami”.

 

Niezależnie od tego, czy powyższa sytuacja wydarzyła się rzeczywiście, jej przesłanie jest niezaprzeczalnie prawdziwe i mądre. Co więcej, pokrywa się ze słowami Biblii. Oto słowa, które wypowiedział sam Jezus:

 

📖 “Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną”. Na tym jednak nie skończył, ale dodał: “Ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Gdzie bowiem jest wasz skarb, tam będzie i serce wasze. […] Ale szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości […]” (Mat. 6:19-21,33).

 

Pan Jezus nie tylko przestrzegł swoich słuchaczy przed materialistycznym podejściem do życia, ale wskazał na to, co powinno być największą wartością dla człowieka: jego serce. I to serce powinno w pierwszej kolejności przywiązywać się do Boga i do dobrych rzeczy, ponieważ naszym skarbem jest to, do czego nasze serce przylgnęło. W innym miejscu czytamy: 📖 “Dobry człowiek wydobywa z dobrego skarbca serca dobre rzeczy, a zły człowiek wydobywa ze złego skarbca złe rzeczy” (Mat. 12:35). Nasz Pan wprost określił tu serce mianem skarbu i położył nacisk na jego jakość – czyli na nasz charakter.

 

O tym, jakie elementy składają się na dobry charakter, napisał m.in. Apostoł Piotr w swoim słynnym “dodawaniu” zalet: 📖 📖 “Dlatego też, dokładając wszelkich starań, dodajcie do waszej wiary cnotę, do cnoty poznanie; Do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność; Do pobożności braterską życzliwość, a do życzliwości braterskiej miłość. […] To bowiem czyniąc, nigdy się nie potkniecie. W ten sposób hojnie będzie wam dane wejście do wiecznego królestwa naszego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa” (2 Piotra 1:5-11).

 

Radę na temat dobrego charakteru i właściwego spojrzenia na “skarby” znajdujemy także u Salomona:
📖 “Synu mój, jeśli przyjmiesz moje słowa i zachowasz u siebie moje przykazania; Nadstawiając swego ucha na mądrość i nakłaniając swe serce ku rozumowi; Tak, jeśli przywołasz roztropność i swoim głosem wezwiesz rozum; Jeśli będziesz jej szukać jak srebra i poszukiwać jej jak ukrytych skarbów; Wtedy zrozumiesz bojaźń PANA i dojdziesz do poznania Boga” (Przyp. 2:1-5). Mędrzec dodaje także: 📖 “Lepiej mieć mało z bojaźnią Pana niż wielki skarb z kłopotem. Lepsza jest potrawa z jarzyn, gdzie miłość, niż tuczny wół, gdzie panuje nienawiść” (Przyp. 15:16,17). Czyli miłość – to prawdziwe bogactwo!

Kluczem do osiągnięcia tego celu jest szczera, gorliwa wytrwałość w samorozwoju i niepozwalanie, by inne rzeczy zajmowały w naszym życiu miejsce Boga. W Ewangeliach znajdujemy przykład, który dobitnie ilustruje tę zasadę:
📖 “A gdy wyruszał w drogę, przybiegł pewien człowiek, upadł przed nim na kolana i zapytał: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby odziedziczyć życie wieczne? […] Znasz przykazania: Nie będziesz cudzołożył, nie będziesz zabijał, nie będziesz kradł, nie będziesz mówił fałszywego świadectwa, nie będziesz oszukiwał, czcij swego ojca i matkę. A on mu odpowiedział: Nauczycielu, tego wszystkiego przestrzegałem od mojej młodości. Wtedy Jezus, spojrzawszy na niego, umiłował go i powiedział: Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź, weź krzyż i chodź za mną. Lecz on zmartwił się z powodu tych słów i odszedł smutny, miał bowiem wiele dóbr. A Jezus, spojrzawszy wokoło, powiedział do swoich uczniów: Jakże trudno tym, którzy mają bogactwa, wejść do królestwa Bożego! I uczniowie zdumieli się jego słowami. Lecz Jezus znowu powiedział: Dzieci, jakże trudno jest tym, którzy ufają bogactwom, wejść do królestwa Bożego! A oni tym bardziej się zdumiewali […]: Któż więc może być zbawiony? […] Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za tobą. A Jezus odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam: Nie ma nikogo, kto by opuścił dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, żonę, dzieci lub pole ze względu na mnie i na ewangelię; A kto by nie otrzymał stokrotnie więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a w przyszłym świecie życia wiecznego” (Mar. 10:21-30).

Opisany tu człowiek pragnął życia wiecznego i uważał, że żyje pobożnie, ponieważ przestrzegał przykazań. Jednak gdy Jezus polecił mu pójść o krok dalej i poświęcić coś dla Boga, ten zasmucił się. Najwyraźniej życie, które prowadził i dobra, które posiadał, w tym momencie zajmowały jeszcze zbyt wysokie miejsce w jego sercu. A tymczasem Jezus wyjaśnił później swoim uczniom, że choć wyrzekli się pewnych rzeczy dla Niego, otrzymali i otrzymają nagrodę wielokroć większą.
Innym razem Mistrz użył przypowieści, aby wskazać im właściwy sposób myślenia:
📖 “Powiedział też do nich: Uważajcie i strzeżcie się chciwości, gdyż nie od tego, że ktoś ma obfitość dóbr, zależy jego życie. I opowiedział im przypowieść: Pewnemu bogatemu człowiekowi pole przyniosło obfity plon. I rozważał w sobie: Cóż mam zrobić, skoro nie mam gdzie zgromadzić moich plonów? Powiedział więc: Zrobię tak: zburzę moje spichlerze, a zbuduję większe i zgromadzę tam wszystkie moje plony i moje dobra. I powiem mojej duszy: Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat; odpoczywaj, jedz, pij i wesel się. Ale Bóg mu powiedział: Głupcze, tej nocy zażądają od ciebie twojej duszy, a to, co przygotowałeś, czyje będzie? Tak jest z każdym, kto gromadzi skarby dla siebie, a nie jest bogaty w Bogu. Potem powiedział do swoich uczniów: Dlatego mówię wam: Nie troszczcie się o wasze życie, co będziecie jeść, ani o ciało, w co będziecie się ubierać. Życie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż ubranie” (Łuk. 12:15-23).

Życzymy Wam, aby Wasze życie było zdecydowanie czymś więcej, a Waszymi skarbami były żywe, gorące, pełne miłości serca, ponieważ wszystko przemija, ale “Miłość nigdy nie ustaje”.

Pozostaw komentarz

Informacje kontaktowe

Informacje kontaktowe

kontakt@uwierzbogu.pl
www.UwierzBogu.pl

Co takiego jest w Biblii - mimo wielu starań, aby ta natchniona przez Boga księga przestała istnieć - że do dzisiejszego dnia stanowi fundament wiary wszystkich chrześcijan?
Pomimo wielu różnych i bardzo odmiennych interpretacji postaramy się rozjaśnić najważniejsze jej zagadnienia.

Gdzie nas obserwować

Nadchodzące webinaria

Nadchodzące webinary

Aniołowie – jakimi są rzeczywiście? | WEBINAR [#53]
niedz., wrz. 26
Aniołowie – jakimi są rzeczywiście? | WEBINAR [#53]