Prawo – czyli zestaw reguł, przepisów i obowiązków – może być przyjmowane i stosowane mniej lub bardziej chętnie, ale nie zwykło się mówić o darzeniu go miłością, o kochaniu prawa. W przypadku Prawa Bożego i jego adresatów Biblia wskazuje jednak, że jest to możliwe, a wręcz pożądane:
„Głęboki pokój czeka tych, którzy kochają Twe Prawo, Nie grozi im żadne potknięcie”
(Ps. 119:165, EIB)
Litera i duch Prawa Bożego
Ktoś mógłby jednak zauważyć, że Prawo zostało dane jedynie Izraelitom, a poza tym Jezus „przybił je do krzyża” (Kol. 2:14). To prawda, ale Prawo Boże jest czymś więcej niż reguły przymierza zawartego przy górze Synaj. Jest odwieczne, ponieważ sprawiedliwość jest nieodłącznym elementem charakteru Boga i – wraz z Prawem – „podstawą Jego tronu” (Ps. 97:2).
Choć chrześcijan nie obowiązuje litera Prawa, Jezus wskazał im wyższe kryterium – ducha Prawa Bożego. Podał przykłady łamania Prawa gniewem, słowami, spojrzeniem i uczuciem (Mat. 5:21-22, 27-28). Należy więc przestrzegać go nie tylko zewnętrznie, ale też zintegrować się z nim wewnętrznie – a to jest możliwe jedynie przez przylgnięcie do niego uczuciami, czyli umiłowanie go.
Jak można pokochać Prawo Boże?
Punktem wyjścia jest tu właściwa ocena Prawodawcy i miłość do Niego. Gdy uświadamiamy sobie dobroć Boga i to, że wszystkie Jego zamierzenia są błogosławieństwem, możemy właściwie oceniać Jego Prawo i kochać je jako najlepsze dla człowieka. Do takich wniosków i rezultatów prowadzi nabożne rozmyślanie o nim – jak ujął to psalmista:
„O, jakże kocham Twoje Prawo, Rozmyślam o nim cały dzień!”
(Ps. 119:97, EIB)
Oczywiście niezbędne jest do tego poznawanie tego Prawa przez studiowanie Słowa Bożego – nie tylko różnych przykazań, ale wszystkich jego nauk, ponieważ przenika je ten sam duch, który zawiera Boże Prawo.
Złota Reguła
W gruncie rzeczy Prawo Boże jest proste i praktyczne. Pan Jezus streścił je w dwóch przykazaniach: pierwsze zobowiązuje do najwyższej miłości do Boga, a drugie – do kochania bliźniego jak samego siebie (Mar. 12:30, 31). Powiedział też, jak je realizować:
„Wszystko zatem, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie. Do tego bowiem sprowadza się Prawo i Prorocy”
(Mat. 7:11, EIB)
Gdy zastanowimy się, jak wspaniale wyglądałby świat i relacje międzyludzkie, gdyby stosowano tę „Złotą Regułę”, rzeczywiście budzi się w sercu miłość do tak dobrego Prawa. Niesie ono prawdziwą wolność tym, którzy pragną sprawiedliwości. Natomiast ograniczenia, które wprowadza, chronią przestępcę przed wyrządzeniem krzywdy nie tylko bliźniemu, ale i samemu sobie:
„Gdyby Twe Prawo nie było mą rozkoszą, Szybko zginąłbym w niedoli”
(Ps. 119:92)
Prawo Boże a prawo grzechu
Apostoł Paweł dobrze to rozumiał. Kochał Prawo Boże i chciał być mu całkowicie poddany, ale zauważył pewną przeszkodę – inne prawo, które zniewala człowieka: prawo grzechu (Rzym. 7:22-25). Jedynym rozwiązaniem jest Jezus Chrystus – Jego sprawiedliwość, która przyjęta przez wiarę uwalnia grzesznika.

