Konfederacja warszawska
Życie chrześcijańskie

Konfederacja warszawska

Kto wypowiedział słowa „Si non iurabis, non regnabis”? I dlaczego Henryk Walezy musiał zaprzysiąc warunki konfederacji warszawskiej?

3 min czytania

Mało jest w historii wydarzeń, o których można bezwarunkowo pisać z poczuciem zadowolenia, a wręcz dumy, że jest się człowiekiem, a nawet Polakiem. Dziś o takim właśnie wydarzeniu. Miało ono miejsce 28 stycznia 1573 roku w Warszawie, w czasie sejmu konwokacyjnego po śmierci króla Zygmunta Augusta. W 2003 roku UNESCO wpisało akt konfederacji warszawskiej na listę „Pamięci Świata”.

Tolerancja w Rzeczpospolitej Obojga Narodów

Akt ten nie wziął się oczywiście znikąd. Był kolejnym ogniwem w długim łańcuchu wydarzeń związanych z tolerancją praktykowaną w Rzeczpospolitej Obojga Narodów – tolerancją, o którą walczono, wychodząc na tzw. dalekie przedpole, jak ujął to Paweł Jasienica w dziele „Jagiellonowie”.

Sytuacja była trudna. Wokół czyhali wrogowie, wypatrujący wybuchu wewnętrznych walk w kraju po śmierci króla, w Europie lada dzień miała polać się krew w wojnach religijnych, a kilka miesięcy wcześniej w Paryżu doszło do rzezi w noc św. Bartłomieja. Wielu ludzi źle życzyło krajowi, w którym od wieków zgodnie żyli katolicy, prawosławni, Żydzi, Ormianie, Karaimi, mahometańscy Tatarzy, a od niedawna także wiele odłamów protestantyzmu.

Był to zadziwiający kraj. Wspomniany już Jasienica zwracał uwagę na jego znamienną cechę: w wielu regionach katolicka szlachta wybierała na Sejm protestanckich posłów!

Pokój między różnymi w wierze

Najzacniejsi obywatele ówczesnej Rzeczpospolitej postanowili podjąć dzieło obwarowania i obrony wspaniałych ideałów tolerancji w najlepszym znaczeniu tego słowa. Przeszli długi proces negocjacji, rozpoczęty w 1570 roku tzw. Zgodą Sandomierską między odłamami protestantyzmu. Na polach sejmowych Warszawy uchwalono m.in.:

„A iż w Rzeczypospolitej naszej jest różnorodność niemała z strony wiary krześcijańskiej, zabiegając temu, aby się z tej przyczyny miedzy ludźmi rozruchy jakie szkodliwe nie wszczęły, które po inszych królestwach jaśnie widziemy, obiecujemy to sobie spólnie za nas i za potomki nasze na wieczne czasy pod obowiązkiem przysięgi, pod wiarą, czcią i sumnieniem naszym, iż którzy jestechmy różni w wierze, pokój miedzy sobą zachować, a dla różnej wiary i odmiany w Kościelech krwie nie przelewać…”

Confoederatio Generalis Varsoviae

„Si non iurabis, non regnabis”

Oczywiście nie była to sielanka. Dokument podpisał tylko jeden biskup katolicki, choć szlachta tego wyznania – bardzo licznie. O postanowienia konfederacji trzeba było walczyć wielokrotnie, a jej wrogami byli przede wszystkim oficjele Kościoła katolickiego oraz władcy tego wyznania – nie tylko ościenni.

Wystarczy przytoczyć epizod z ceremonii w paryskiej katedrze Notre-Dame, podczas której ofiarowano Henrykowi Walezemu koronę elekcyjną pod warunkiem zaprzysiężenia m.in. postanowień Konfederacji Warszawskiej. Miały wtedy paść słowa: „Si non iurabis, non regnabis” – „Jeżeli nie przysięgniesz, nie będziesz panował” – wypowiedziane najprawdopodobniej przez członka polskiego poselstwa, Jana Zborowskiego.

Henryk, inspirowany przez papieża, usiłował tego uniknąć – zresztą nie ostatni raz. Podczas koronacji na Wawelu sprawy pilnował marszałek wielki koronny Jan Firlej, który położył rękę na koronie i powiedział: „Iurabis rex, promisisti!” – „Przysięgnij, królu, przyrzekłeś!”

Postulata Polonica

Dodać można jeszcze kilka słów o tzw. Postulatach Polskich (łac. Postulata Polonica). Był to dokument przedłożony królowi Francji przez polskie poselstwo. Zawierał listę postulatów, dyskutowanych z wieloma stronami – m.in. z uchodźcami religijnymi z Francji – w których nalegano, by władcy Francji złagodzili swoją politykę wobec innowierców.

Jest to wspaniała, choć zapomniana karta polskiej historii – dająca więcej prawdziwej chwały niż niejedna wygrana bitwa.

Pytania podsumowujące

Czym była konfederacja warszawska?
Aktem uchwalonym 28 stycznia 1573 roku w Warszawie, w czasie sejmu konwokacyjnego po śmierci króla Zygmunta Augusta. Jego sygnatariusze, „różni w wierze”, przysięgli zachować pokój między sobą i nie przelewać krwi z powodu wiary. W 2003 roku UNESCO wpisało go na listę „Pamięci Świata”.
Kto podpisał konfederację warszawską?
Podpisało ją bardzo wielu przedstawicieli szlachty katolickiej, ale tylko jeden biskup katolicki. Wrogami konfederacji byli przede wszystkim oficjele Kościoła katolickiego oraz władcy tego wyznania.
Co znaczy „Si non iurabis, non regnabis”?
„Jeżeli nie przysięgniesz, nie będziesz panował”. Te słowa miały paść w paryskiej katedrze Notre-Dame, gdy Henryk Walezy miał zaprzysiąc m.in. postanowienia konfederacji warszawskiej. Wypowiedział je najprawdopodobniej Jan Zborowski, członek polskiego poselstwa.
Udostępnij:FacebookMessengerWhatsApp

Chcesz więcej biblijnych treści?

Zapisz się do newslettera.