Pojęcie „chrześcijanin” jest bardzo szeroko rozumiane. To „worek pojęciowy”, do którego wkłada się wielu ludzi – często bardzo różnych – którzy jednak nierzadko nie chcą w tym worku „siedzieć” z innymi i mówią im: „Ty nie jesteś chrześcijaninem!”. Czy jest to uzasadnione?
Pierwsi chrześcijanie w Antiochii
Zacznijmy chronologicznie:
„A gdy go odnalazł, przyprowadził do Antiochii. Pracowali razem w Kościele przez cały rok, nauczając tłumy ludzi. W Antiochii po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami”
(Dz. Ap. 11:26)
Wynika z tego, że nazwa ta, związana ze słowem Chrystus, jest późniejsza i powstała zgodnie z przyjętym w kręgach greckich zwyczajem nazywania całej grupy od jej prekursora czy założyciela. Greckie Christos nawiązuje do hebrajskiego Mesjasz, co znaczy pomazany lub namaszczony. Stąd Jego uczniów i naśladowców nazywano Christianoi – potocznie: wyznawcami Chrystusa.
Czy wystarczy deklarować wiarę w Chrystusa?
Spójrzmy jednak głębiej: a co z życiem zgodnym z nauką Chrystusa? Można chyba zaryzykować tezę, że wielu jest chrześcijanami tylko z imienia – przyznają się do przynależności i wiary w Chrystusa, ale Jego nauka nie znajduje odbicia w ich życiu. W skrócie można więc powiedzieć, że prawdziwy chrześcijanin to ten, kto stara się żyć według nauki Chrystusa i bezwzględnie uznaje Go za swojego Zbawiciela.
Przykład apostoła Pawła
Oczywiście nie należy się spodziewać, że taki chrześcijanin zawsze będzie postępował idealnie – to niemożliwe. Świadczą o tym liczne stwierdzenia w Słowie Bożym, także te pochodzące od jednego z wybitniejszych chrześcijan, czyli naśladowców Chrystusa – Apostoła Pawła:
„Wiem, że nie mieszka we mnie – to znaczy w moim ciele – dobro. Chęć bowiem dobrego czynu szybko zjawia się we mnie, wykonanie jednak – nie. Bo nie czynię dobra, którego chcę, lecz popełniam zło, którego nie chcę”
(Rzym. 7:18, 19)
Zwróćmy jednak uwagę, że mimo tego Paweł się nie poddawał i co dzień czynił wysiłki, by tego dobra było coraz więcej:
„Ja więc nie biegnę na oślep, a kiedy uderzam, nie trafiam w próżnię, lecz poskramiam i ujarzmiam moje ciało, abym nauczając innych sam nie odpadł [w zawodach]”
(1 Kor. 9:27)
Chrześcijanin to zatem ktoś, kto poznał nauki Chrystusa, wierzy w Niego jako Zbawiciela i robi, co może, by co dzień wypełniać w swoim życiu nauki tego, w kogo uwierzył.

