Pismo Święte wyraźnie głosi, że okres dozwolenia na zło, w którym obecnie żyjemy, kiedyś dobiegnie końca i ustąpi miejsca Królestwu Bożemu, które zaprowadzi na świecie pokój, sprawiedliwość i dobro. Ani w proroctwach Biblii, ani w pismach Apostołów, ani w wypowiedziach Pana Jezusa nie znajdujemy jednak żadnej daty, kiedy to nastąpi. Czytamy natomiast o pewnych znakach, które zwiastują bliski koniec znanego nam świata. Opisują one warunki na świecie, a także cechy ludzi mieniących się chrześcijanami – i nie jest to obraz pozytywny.
Trudne czasy według apostoła Pawła
Apostoł Paweł ostrzega, że będą to trudne czasy ze względu na powszechne samolubstwo, chciwość, pychę, bezbożność i okrucieństwo (2 Tym. 3:1-5). Wymienia także nieposłuszeństwo rodzicom i brak powściągliwości – upadek wszelkich autorytetów i norm moralnych. Trudno nie zauważyć, że zmiany w społeczeństwie zmierzają w tym kierunku, i to nawet na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.
Popularność zyskują różne filozofie mistyczne i praktyki duchowe, a wśród chrześcijan – różne cuda i seanse o podłożu demonicznym. Czytamy o tym w 1 Tym. 4:1:
„A Duch otwarcie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odstąpią od wiary, dając posłuch zwodniczym duchom i naukom demonów”
(1 Tym. 4:1)
Wielki ucisk i wzrost wiedzy
O warunkach na świecie w czasach ostatecznych Pan Jezus powiedział:
„Wtedy bowiem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd ani nigdy nie będzie”
(Mat. 24:21)
Również prorok Daniel mówi o wyjątkowym „czasie ucisku” i wskazuje, że będzie mu towarzyszył postęp w przemieszczaniu się oraz wzrost wiedzy. Przełom, jaki nastąpił w tych sprawach w minionym stuleciu, można określić jako skok w kolejną epokę cywilizacji.
Czasy ostateczne – nasza teraźniejszość
Wiele wskazuje więc na to, że czasy ostateczne rozpoczęły się w niedalekiej przeszłości i dotyczą naszej teraźniejszości. Ich cechy charakterystyczne będą przybierać na sile i napełniać ludzi strachem o przyszłość – jak zapowiedział Jezus: „ludzie będą drętwieć ze strachu w oczekiwaniu tego, co przyjdzie na cały świat (...)” (Łuk. 21:26).
Nie tak jednak ma być z ludźmi wierzącymi Bogu! Jezus powiedział dalej swoim naśladowcom, aby podnosili głowy, gdy to się zacznie dziać – z nadzieją na zbliżające się wybawienie.

