Bóg naszym ratunkiem
Stan ludzkiej rodziny zauważył już apostoł Paweł:
„Wiemy bowiem, że całe stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd”.
Następnie dodaje: „A nie tylko ono, lecz i my sami” (Rzym. 8:22, 23).
Okazuje się, że wiele trosk doświadczają również ci, którzy wierzą Bogu i starają się żyć według Jego Słowa. Są oni także narażeni na stany depresyjne.
Czym jest depresja w naszym życiu?
Geograficzna definicja depresji brzmi: obszar lądu położony poniżej poziomu morza. Jeśli odniesiemy tę definicję do naszego życia, może ona oznaczać stan poniżej pewnego poziomu komfortu. Psalm 130 dobrze to oddaje:
„Z głębokości wołam do ciebie, o Panie!”
Naszymi troskami są różne doświadczenia, takie jak straty, rozczarowania, ograniczenia, pominięcia, obowiązki, nasze wady, braki i słabości, a także niedoskonałości innych. Dochodzą do tego niepowodzenia, różnice, trudności, podziały, potrzeby, przeciwności, choroby, znużenie, ból, smutek, zdrada i prześladowania.
Naturalną skłonnością tych doświadczeń jest pochłanianie naszej uwagi, zajmowanie serca i umysłu oraz wywoływanie zmartwienia.
Bóg jest naszą ucieczką i siłą
Jako chrześcijanie nie zostaliśmy jednak pozostawieni sami sobie. Psalm 46:2 zapewnia nas:
„Bóg jest ucieczką i siłą naszą, ratunkiem we wszelkim ucisku najpewniejszym”.
W Słowie Bożym odnajdujemy pomoc, która pozwala nam mierzyć się z trudnościami i przezwyciężać niepożądane skłonności. Możemy to robić na różne sposoby:
- Staczając dobry bój wiary (1 Tym. 6:12).
- Korzystając z nauk Biblii i przykładów innych chrześcijan.
- Przybliżając się do Boga i Chrystusa, zgodnie ze słowami: „Przybliżcie się ku Bogu, a przybliży się ku wam” (Jak. 4:8).
- Utrzymując społeczność z innymi wierzącymi: „Nie opuszczając naszego wspólnego zgromadzenia, jak to niektórzy mają w zwyczaju” (Hebr. 10:25).
- Szczerze angażując się w służbę przyjemną Bogu: „z miłości służcie jedni drugim” (Gal. 5:13).
- Pamiętając o drogocennych obietnicach, które dodają odwagi, a także o chrześcijańskich pieśniach i poematach.
- Będąc zdeterminowanymi, aby nie pozwolić zwyciężyć Szatanowi, lecz opowiedzieć się po stronie Boga: „Poddajcie się więc Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was” (Jak. 4:7).
Kiedy potrzebujemy pomocy lekarza?
Jeśli jednak zauważymy, że pomimo głębokiej wiary i zaufania do Boga oraz korzystania z powyższych rad od dłuższego czasu nie mamy chęci do życia, nie możemy wstać z łóżka, nic nas nie cieszy, a najprostsze czynności stają się niewykonalne, udajmy się do lekarza. Być może chorujemy na depresję.
Bóg może zatroszczyć się o nas, stawiając na naszej drodze odpowiednie osoby, które będą mogły nam pomóc.

