„Kto bowiem wstydzi się mnie i moich słów, tego i Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale swojej i Ojca, i aniołów świętych”
(Ew. Łuk. 9:26)
Świat chrześcijański jest podzielony w wielu sprawach – wyznaje różne nauki, praktykuje różne ceremonie i zwyczaje. Zastanawiające jest, że wiele z nich nie ma podstaw w Piśmie Świętym. Jednym z takich zwyczajów jest chrzczenie niemowląt.
Sam chrzest jest jedną z fundamentalnych nauk – ważną, piękną w swojej wymowie, symbolice i znaczeniu, mającą biblijne oparcie. Nigdzie jednak nie ma mowy o chrzcie małych dzieci! Wynika to m.in. ze znaczenia tego aktu, który zawsze był zewnętrzną manifestacją oddania się Bogu na służbę przez osoby dorosłe, w pełni tego świadome.
Proboszcz z Waldshut
Zauważył to między innymi katolicki ksiądz, który pełnił posługę proboszcza w niemieckim mieście Waldshut. Stało się to w 1523 roku, gdy zrozumiał, że chrztowi powinni się poddawać ci, którzy odpowiadają na Ewangelię – co wyklucza małe dzieci – a sama ceremonia jest świadomym aktem wejścia do wspólnoty wiary i odpowiedzialności wobec niej, czyli poświęceniem się Bogu.
W konsekwencji dołączył do istniejącej już społeczności, którą nazywano Anabaptystami, czyli ponownie ochrzczonymi – jednego z nurtów protestantyzmu. Co ciekawe, oni sami nie uważali tej nazwy za właściwą, bo – jak twierdzili – ochrzczenie ich jako niemowląt nie miało żadnego znaczenia. Sam Hubmaier napisał w 1526 roku:
„Nigdy nie nauczałem anabaptyzmu. …Ale właściwego chrztu Chrystusa, który poprzedza nauczanie i ustne wyznanie wiary, nauczam i mówię, że chrzest niemowląt jest kradzieżą właściwego chrztu Chrystusa”.
Balthasar Hubmaier, 1526
Spalony w Wiedniu
W obronie tak pojmowanego chrztu toczył spory zarówno z katolikami, jak i z protestantami. W imię swoich przekonań cierpiał tortury, a ostatecznie – schwytany przez katolickich prześladowców – został spalony na publicznym placu w Wiedniu 10 marca 1528 roku.
„Mogę się mylić – jestem człowiekiem – ale heretykiem być nie mogę, ponieważ nieustannie proszę o naukę w Słowie Bożym”.
Balthasar Hubmaier
Trzy dni później jego żonę, która wspierała go w wierności wobec przekonań, utopiono w wodach Dunaju.
Wierzymy, że należeli oni do Świętych Boga, o których mówi Objawienie:
„I widziałem stolice, a usiedli na nich i dany im jest sąd i dusze pościnanych dla świadectwa Jezusowego i dla słowa Bożego, i którzy się nie kłaniali bestyi ani obrazowi jej, i nie przyjęli piętna jej na czoło swoje i na rękę swoję; i ożyli, i królowali z Chrystusem tysiąc lat”
(Obj. 20:4)

